Napisano 14 Grudzień 201114 l comment_19120 Coś się w Polsce zaczyna zmieniać. Poznałem pana prof. Jana Szopę-Skórkowskiego - szefa Zakładu Biochemii Genetycznej z Uniwersytetu Wrocławskiego na konferencji naukowej dotyczącej GMO we Wrocławiu. Usłyszałem tam po raz pierwszy (z ust samego pomysłodawcy) o opatrunkach produkowanych z lnu zmodyfikowanego genetycznie. Projekt - realizowany już od lat - dotarł nareszcie do punktu w którym możemy mówić o dużym sukcesie. Opatrunki już od dawna doświadczalnie stosowane w leczeniu skomplikowanych ran przynoszą niewiarygodne rezultaty. Mimo doniosłości tego odkrycia wiedza o tym w samym tylko polskim społeczeństwie była wciąż praktycznie zerowa, a projekt napotykał u nas na przeszkody prawne i przede wszystkim finansowe. Tysiące takich pomysłów, a nawet czasem po prostu idei szybko wyparowuje co roku z Polski* np. do USA, gdzie pieniądze znajdują się zarówno z pieniędzy państwowych jak i prywatnych. Innowacja to (także) biznes... Wielu polskich polityków i samorządowców o tym zapomina. I wreszcie stało się: opatrunki otrzymały certyfikat produktów medycznych, co oznacza, że wreszcie mogą być refundowane przez NFZ, szeroko rozpowszechniane. Przy odrobinie szczęścia uda się przytrzeć nosa wielkim koncernom i wyjść w świat z rewelacyjnym i stosunkowo tanim wynalazkiem. W tym momencie wielu polskich naukowców sprzedałoby opatentowany produkt komuś za granicą, kto z ogromnym zyskiem wdrożył by go do szerokiej produkcji. Ale wrocławianie idą za ciosem i chcą sami zainwestować w fabrykę. Pomoże w tym samorząd, któremu zależy by na Dolnym Śląsku przybyło nowych miejsc pracy. To się nazywa współczesny patriotyzm. Trzymam dalej kciuki. Do obejrzenia program TVN Uwaga poświęcony tematowi, polecam: http://uwaga.tvn.pl/...ideo_detal.html oraz artykuł GW, który tłumaczy co nie co mechanizm działania opatrunków: http://wroclaw.gazet...antybiotyk.html A tak było dwa lata temu: http://wroclaw.gazet...stry_z_lnu.html *) Na przykład sprawa sprzed kilku lat: kwestia leku hamującego Alzheimera- kolostryniny - pomysł badaczy z wrocławskiego PAN-u, który z braku środków został sprzedany do Wielkiej Brytanii koncernowi ReGen Therapeutics Plc. Czy znacie inne przykłady polskich naukowców i medyków, którzy nie dali się kupić i nie wyjechali ze swoim pomysłem na Zachód? Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.