Napisano 3 Grudzień 201213 l comment_24716 Hej, Zastanawiaja mnie dwie kwestie: 1. Czy lekarzowi jest zabronione przepisywanie/zalecanie homeopatykow? 2. Ostatnio sie niezle zdziwilem bo wpadlem na jakas strone promującą poradnie homeopatyczną i tam teksty typu lekarze-homeopaci ... O co chodzi? No dzięki Zgłoszenie
Napisano 3 Grudzień 201213 l comment_24717 Też nie wierze w siłę przekazaną wodzie przez substancję aktywne NIL uznał homeopatię za błąd w sztuce ale prawnie nie ma zakazu przepisywania pacjentom takich specyfików Zgłoszenie
Napisano 3 Grudzień 201213 l comment_24719 zdaje mi się że jakiś czas temu naczelna izba lekarska chciała uchwałą zabronić lekarzom przepisywania homeopatii. Musiała się jednak ugiąć pod presją lobby homeopatyczno-aptekarskiego. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do skuteczności homeopatii polecam ten filmik TAK -są lekarze, którzy ukończyli studia medyczne, mają tytuł lekarza i prawo wykonywania zawodu i zajmują się sprzedawaniem tego gówna. Jest to ogromny biznes, bardzo dochodowy! Zgłoszenie
Napisano 3 Grudzień 201213 l comment_24730 Z drugiej jednak strony wciąż pokutuje mniemanie, że jak nie wyjdzie się z plikiem recept, to konował, nie lekarz. Chyba lepiej w takim przypadku przypisać coś niegroźnego, niż mieć świadomość, że mamusia nakarmi dziecko lekami babci. Zgłoszenie
Napisano 3 Grudzień 201213 l comment_24731 No to mamy leki niegroźne, nieszkodliwe i niedziałające, które nie zostały wyprodukowane metodą homeopatyczną. Np. słynna polska witamina C. Do tego dodamy płukanie gardła wodą z solą i parę innych magicznych sztuczek i pacjent wyjdzie zadowolony. Chciałbym zauważyć, że nie ma homeopatycznych antybiotyków (chociaż jest antidotum na wąglika xD). Jeśli pacjent się awanturuje, że koniecznie chce antybiotyk to można mu opowiedzieć o skutkach ubocznych. Ciekawe czy nadal będzie taki chętny. Zgłoszenie
Napisano 4 Grudzień 201213 l comment_24735 moja pediaryczka z dzieciństwa (złego słowanie powiem, bo faktycznie leczyła dobrze i nigdy przez 16 lat nie dostałem antybiotyku na jakąkolwiek infekcję) miała nawet na pieczątce "lekarz pediatra - homeopata", teraz już dawno jest na emeryturze, więc nie wiem jak to prawnie wygląda takie coś. Ja do homeopatii mam stosunek negatywny, ale nie bardzo negatywny, Nie tylko homeopatia nie działa, nie działa wiele leków dopuszczonych powszechnie (był tu na forum zresztą taki temat), a lekarze je z uporem maniaka przepisują - to jak to nazwać przepraszam bardzo? Biznes jest faktycznie intratny, ale lekowy też jest taki. Ja bym niczego nie zabraniał, lekarze i tak mają już bardzo uwiązywane ręce przez "mądrych" urzędników. Zgłoszenie
Napisano 4 Grudzień 201213 l comment_24736 Nie zabraniajmy też chiromancji, nakładania rączek, urządzenia Oberon, leczących kamieni i cudownej-wody-z-łona-matki-boskiej.... Gdzieś trzeba postawić granicę absurdu. Musi być rozdział między medycyną opartą na faktach, nauce i badaniach a wiarą i zabobonami. Leki mają badania w których często wychodzi, że są nieskuteczne. Tak było np z aktywowanym białkiem C (Xigris) stosowanym w sepsie. Po opublikowaniu metaanalizy główny inspektor farmaceutyczny wycofał preparat ze stosowania w Polsce. Inna sprawa, że wiele leków ma mocno "wątpliwe" badania - np wiele cudownych specyfików na poprawę krążenia mózgowego. W pewnych sytuacjach są skuteczne. Wiadomo, że po udarze nie pomagają dlatego lekarze powoli wycofują się z ich stosowania. Oczywiście trudno przekonać kogoś kto wlewał je przez dwadzieścia lat wiadrami w swoich pacjentów, żeby z dnia na dzień przestał. Zmiany w świadomości, szczególnie w medycynie następują bardzo powoli. Część naszych kolegów bierze łapówy od repów w zamian za przepisywanie leków. "Przedstawiciele firm farmaceutycznych" oczywiście doskonale wiedzą komu dawać nagrody bo mają miesięczne zestawienia ile sztuk danych preparatów zapisał dany lekarz. Ja patrzę z obrzydzeniem na przymilne panie w szpilkach wciskające mi jedzenie, długopisy, książeczki, ciuszki i stetoskopy. Trudno pochwalać takie procedery i trudno jest na nie przyzwalać bo naszym nadrzędnym zadaniem jest działanie w interesie pacjentów a nie drenowanie ich kieszeni. Tymczasem ta sprawa wygląda bardzo podobnie jak z homeopatią. Wiem, że coś nie działa, ale zapisuję to bo dostaję za to kasę. Żałosne.... Zgłoszenie
Napisano 4 Grudzień 201213 l comment_24739 Część naszych kolegów bierze łapówy od repów w zamian za przepisywanie leków. "Przedstawiciele firm farmaceutycznych" oczywiście doskonale wiedzą komu dawać nagrody bo mają miesięczne zestawienia ile sztuk danych preparatów zapisał dany lekarz. Ja patrzę z obrzydzeniem na przymilne panie w szpilkach wciskające mi jedzenie, długopisy, książeczki, ciuszki i stetoskopy. Trudno pochwalać takie procedery i trudno jest na nie przyzwalać bo naszym nadrzędnym zadaniem jest działanie w interesie pacjentów a nie drenowanie ich kieszeni. Tymczasem ta sprawa wygląda bardzo podobnie jak z homeopatią. Wiem, że coś nie działa, ale zapisuję to bo dostaję za to kasę. Żałosne.... tak jest, ale znowu ja stawiam na lekarza który ma wybór - nie dać nic (pacjent gwarantuję będzie oburzony, w głowie ziesza lekarza z błotem i i tak pójdzie do apteki i dostanie bez recepty najdroższy, tak samo drogi co nieskuteczny preparat z homeopatii wprost czy z czegoś innego), czy dać coś - pytanie co. To są dylematy, z powodu których wypisuje się w Polsce tyle diosminy i wcale bym spiskowałej teorii dziejów w tej sytuacji nie snuł, poprostu daje się coś by pacjent miał poczucie dobrego zajęcia się i tyle, że efekt żaden to inna sprawa. I też mnie wkurzają przedstawiciele, choć btw. nie widziałem żadnego promującego homeopatię, a raczej drogie leki kardiologiczne czy p.bólowe. Zgłoszenie
Napisano 4 Grudzień 201213 l comment_24740 Co dać pacjentowi jest dylematem , tylko rodzi się pytanie czym skutkuje to iż pacjent będzie oburzony Jakie negatywne konsekwencje tego spływają na lekarza Zgłoszenie
Napisano 4 Grudzień 201213 l comment_24745 Lekarz, ktory dal mi homeopatie - utracil u mnie zaufanie. Kiedys lekarz mi taki "lek" wydal - mi to podpadlo bo mysle technicznie - i sie zastanowilem jak cos tak skrajnie rozcienczonego moze dzialac. I Doszlem do tego ze nie ma prawa dzialac, zreszta ten "lek" nie dawal zadnych efektow. Oczywiscie zadnych efektow nie bylo. Jedno z zrodel do ktorych dotarlem: "Sluzba Zdrowia", 26 lipca 2006, artykol: "Homeopatia - najwieksze oszustwo w dziejach medycyny" http://www.sluzbazdr...k.php?f=3556#/1 W googlach da sie znalezc linki do tego artykolu na innych stronach - bez logowania. Powyzszy link jest do oryginalu - trzeba sie zalogowac. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.