Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Co po Bio-Chem? Czyli najlepszy kierunek po tym profilu oraz perspektywy młodych lekarzy w PL

Featured Replies

Napisano
Oczywiście, wszystko zależy od Twoich preferencji, jeśli dobrze czujesz się w biol-chemie i w ogóle nie widziałabyś się w mat-fizie to nawet nie ma co się nad tym zastanawiać - lepiej pociągnąć tę ścieżkę kształcenia do końca.

 

Całkowicie się nie zgadzam, bo co ma wspólnego nauka o paprotnikach, roślinkach i ekologii czy rozwiązywanie zadań chemicznych do późniejszej pracy lekarza, farmaceuty, dentysty, fizjoterapeutki, pielęgniarki, masażystki etc.etc.? Nic.

 

A co do tego, że lekarze będą potrzebni - to z tego nic nie wynika. Bo są i będą potrzebni, ale czy będą pieniądze na to zapotrzebowanie? Na ich szkolenie i pensje? Można wyjechać za granicę, ale dokąd i co robić. Czy w Niemczech jest tak różowo? Możesz jechać do Skandynawii na koło podbiegunowe. W UK specjalizacji nie zrobisz.

 

Dlatego, proponuję szybko naprawić swój błąd, póki jeszcze można i zdawać maturę z tego, co jest potrzebne do rekrutacji na politechnikę.

pociągnąć tę ścieżkę kształcenia do końca, czyli ZDAĆ MATURĘ. Nie każę jej iść na medycynę, tylko skończyć tę klasę i zdawać maturę z tych przedmiotów, w których czuje się dobrze, a nie zmieniać profil na coś, co teoretycznie może dawać kasę, skoro nie lubi lub nie umie danych przedmiotów. Kwestia indywidualna, ja bym tego nie zrobiła, gdybym drugi raz była w LO po tym, czego dowiedziałam się przez 2,5 roku studiowania na medycznej. Matura nie ma z naszymi studiami nic wspólnego? A to ci nowość, z każdym kierunkiem studiów tak jest.

Nie wiem czemu jesteś tak negatywnie nastawiony do wyjazdu za granicę - jesteś takim potężnym patriotą, a może znowu trollujesz? Wyjazd na zachód się jak najbardziej opłaca i nie ma co tego podważać. Nawet jeśli w UK nie zrobisz specki, to możesz zrobić ją w innym kraju, np. w Niemczech. A w najgorszym wypadku dopiero po specjalizacji wyjechać do pracy - i co? Nie można? Można. Bez marudzenia. Różni nas tylko rok w doświadczeniu na medycynie, a Ty gadasz jak stary tetryk. Skoro żałujesz swojego wyboru, to Twoja sprawa, rzuć te studia i idź na polibudę, a nie siejesz zamęt w głowach licealistów. Jeśli ktoś chce być lekarzem i nie wie jak wyglądają studia - powiedzmy mu to, niech zweryfikuje swoją wiedzę i jeśli nadal nie przeszkadza mu, że z kształceniem w Polsce jest jak jest - to jego wybór.

  • Odpowiedzi 144
  • Wyświetleń 122.7k
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Most Popular Posts

  • Jak się nie podoba, zawsze można zrezygnować. Więcej miejsca dla mnie.

  • Ale to, że medycyna jest ciężką i niewdzięczną pracą chyba nie jest odkryciem sezonu? berbelek, nie rób z siebie zdziwionego życiem frustrata, ktory będąc na IV roku czuje się niespodziewanie oszukany

  • Berbelek czytając tą twoją długą wypowiedź chciałem się zgodzić ale po tym jak przekroczyłem "połowę" straciłem tę chęć   Naprawdę sądzisz że bycie repciem jest lepsze niż przeciętnym lekarzem ?  

Napisano

Po co ma zdawać maturę z tych przedmiotów, skoro nie wg Ciebie nie ma zdawać na medycynę? Niech sobie zda maturę z chemii i biologii, bo lubi, a potem niech siedzi w domu? Dzisiaj matura jest potrzebna w procesie rekrutacji na kierunki studiów i do niczego poza tym.

 

Jestem sceptycznie nastawiony do wyjazdu za granicę, bo to nie jest takie eldorado, jak się niektórym wydaje.

 

I nie sieję zamętu w głowach licealistów tylko uprzedzam w dobrej wierze.

Napisano

Są też inne kierunki, na które można iść z taką maturą, ode mnie z LO większość skończyła na Uniwersytecie Przyrodniczym albo na polibudzie, ewentualnie na UWr. Możliwe, że po inżynierii produkcji niewiele można robić w Polsce, ale to już inna para kaloszy. Nie każdy musi studiować, nie każdy musi mieć maturę. Ale jak już ma coś zdawać i miec jakies plany, to najlepiej realne, dostosowane do siebie. Być może skoro ktoś poszedl do biol-chemu, nie chce lub nie lubi uczyć się matematyki, fizyki, historii czy wosu na poziomie rozszerzonym i nie widzi siebie ani na polibudzie, ani na prawie, ani na żadnym innym kierunku. Woli nauki przyrodnicze, to niech sobie idzie. Owszem, lekarze w Polsce nie zarabiają kokosów, o ile nie mają potężnych korzeni lekarskich albo dobrych znajomości. Ale to nie znaczy, że nie warto iść na te studia. I tak będziemy żyć lepiej niż większość społeczeństwa. Ja też miewam gorsze i lepsze dni na tych studiach, myślę, że jak my wszyscy, ale prawda jest taka, że jak większość z nas zacznie się zastanawiać, czy może by zmienić studia, to okazuje się, że nie mamy innej wizji swojej przyszłości. A jakiś zawód przydałoby się mieć.

Jestem sceptycznie nastawiony do wyjazdu za granicę, bo to nie jest takie eldorado, jak się niektórym wydaje.

Mój ojciec pracuje za granicą od paru ładnych lat i to jako pracownik fizyczny. I w moim odczuciu to jest "takie eldorado". Widziałam, jakie są najlepiej opłacane zawody za zachodnią granicą i lekarze ciągle są w pierwszej trójce.

Napisano

Tylko że politechnika to też nie złote wrota które zapewniają dobrą przyszłość.

Boom na budownictwo powoli się kończy, AiR może dać fajne perspektywy ale też zależy gdzieś i też nie 100% absolwentów 

Budowa maszyn, inżynieria materiałowa itd - o karierę nie łatwo

No i trzeba lubić/umieć fizykę i matematykę (a nie każdy uczeń biol-chemu umie chociaż jeden z tych przedmiotów ) a róznice poziomów pomiędzy rożnymi politechnikami a nawet wydziałami są znaczne

 

A lekarze oprócz wyżej podanych walorów są grupą zrzeszającą mimo wszystko(bo są wyjątki, jak również wiele charakterystycznych negatywnych przymiotów ) ludzi ambitnych i inteligentnych 

Napisano
Dnia 11.02.2013 at 21:12, SaNataANa napisał:
Mój ojciec pracuje za granicą od paru ładnych lat i to jako pracownik fizyczny. I w moim odczuciu to jest "takie eldorado". Widziałam, jakie są najlepiej opłacane zawody za zachodnią granicą i lekarze ciągle są w pierwszej trójce.

 

To tak samo jak u nas ludzie widzą ile lekarze zarabiają i zgodnie mówią, że im się w dupie od dobrobytu przewraca - Ty tak samo na Zachodzie widziałaś. A na Zachodzie tak samo, jak u nas, są branże, gdzie z podobnym wykształceniem, za mniej roboczogodzin zarabia się o wiele więcej (i nie mam tu na myśli show-biznesu), niż lekarz, a sami lekarze - tak samo jak u nas - narzekają, że mało zarabiają.

 

Oczywiście, u nas to się nazywa eldorado, jak lekarz zarabia 2x więcej, niż niemiecki hydraulik czy inny niemiecki magazynier.

 

Cytat

Tylko że politechnika to też nie złote wrota które zapewniają dobrą przyszłość.

Ale nie są to też bramy piekieł, które zapewniają znój i cierpienie.

 

Cytat

A lekarze oprócz wyżej podanych walorów są grupą zrzeszającą mimo wszystko(bo są wyjątki, jak również wiele charakterystycznych negatywnych przymiotów ) ludzi ambitnych i inteligentnych 

O Mój Boże. W jakim jestem elitarnym klubie, od razu lepiej się poczułem. W klubie ludzi ambitnych, inteligentnych, głupich, naiwnych i biednych z wrzodami żołądka, młodo schodzących z tego świata.

Napisano

Każdy widzi co chce widzieć ...

Tylko że zobacz że u nas obrotny  hydraulik który weźmie nadgodziny zarobi ponad połowę (nie wiele mniej )tego co lekarz przy podobnym czasie pracy co jest pewnym zachwianiem proporcji 

Oraz spójrz na to iż celem nie jest wieczne podwyższanie pensji a jedynie zapewnienie jej na poziomie takim by regularny czas pracy dawał odpowiedni poziom życia wiec to kto zarabia więcej kiedy tobie żyje się dobrze i jesteś wypoczęty, nie jest aż tak ważne

 

Oczywiście że nie są bramami piekła ale podobnymi perspektywami mogą się pochwalić nieliczne a wiec indeks kierunku lekarski wciąż jest czymś wartościowym

 

Spotykając kolegów ze szkoły średniej czy z mojego miasta oraz poznając osoby studiujące na wielu rożnych kierunkach technicznych jak i humanistycznych mogę odnieść wrażenie że poziom kultury dyskusji jak i wiedzy ogólnej uczestników pozostawia pozytywne wrażenia jeśli chodzi o studentów lek-dent czy lek 

 

 

Ale o zarobkach już mamy temat wiec skupmy się właściwym temacie

  • 2 weeks later...
Napisano
  • Autor

Z góry przepraszam, że mój wątek rozpętał małe piekło :)

 

PYtałem was o to, jakie wy kierunki obraliście i mało kto mi na to odpowiedział. Ktoś zaproponował informatyke, niestety nie czuje się dobrze w matmie, więc już idąc do LO odrzuciłem możliwość pójscia na ten kierunek.

 

Ostatnio czytałem o przedstawicielach farmaceutycznych bądź medycznych? Co sądzicie o tym zawodzie? Wiecie może jakie studia trzeba ukończyć?

 

Skupmy się może najpierw na polsce, bo jak na razie nie wyobrażam sobie wyjazdu do innego państwa. 

 

Dodajac do wątku zarobków to nie wiem czy Ci lekarze zwłaszcza po specjalizacji mogą narzekać. Praca na KONTRAKCIE w szpitalu to nie są jak na polskie warunki małe pieniądze, od tego często własne  [wynajmowane] gabinety.... więc Lekarz w polsce i tak chyba źle nie ma. Tak samo farmaceuci; jedna siostra juz po studiach a druga w trakcie; mówią, że na studiach jest wycisk, no ale nie ma Co się dziwić. 

 

Macie może jakąś wiedze na temat zawodu Stomatologa? 

Napisano

Dobre kierunki po bio-chem oprocz lekarskiego , lek-dent oraz stomy 

Hmmmm ciężko będzie raczej

 

Biotechnologia w naszych warunkach jest niestety średnią perspektywą

Analityka , fizjoterapia też 

 

Duży przeskok jest w perspektywach pomiedzy 3 pierwszymi a innymi

Napisano

Sorry, że wzięłam Cię za dziewczynę wcześniej, ale byłam pewna, że pisałeś post w formie żeńskiej... PRzepraszam w każdym razie ;)

 

Co do naszych kierunków, to większość z nas piszących na tym forum to studenci medycyny, tzn.lekarskiego. Jeśli chodzi o przedstawiciela farmaceutycznego, to jest to intratne zajęcie, ale wszystko zależy od tego, czy chcesz być takim "akwizytorem", bo to tak trochę działa. Koncerny płacą niezłą kasę za takie łażenie i wciskanie lekarzom ich produktów. U nas kilkukrotnie na zajęciach nasi prowadzący-lekarze mówili, że niektórzy ich koledzy ze studiów tak właśnie skończyli, nigdy nie pracowali jako lekarze, tylko zostali wciągnięci przez koncerny farmaceutyczne, tylko może na jakieś inne stanowiska. Niemniej wydaje mi się, że trzeba skończyć jakiś medyczny kierunek. Tylko czy chciałbyś poświęcić tyyyyle lat nauki i pracy po to, żeby być farmaceutycznym akwizytorem? Przy okazji zarobków - w Polsce lekarze jeszcze długo nie będą zarabiać proporcjonalnie do swojej wiedzy i pracy, jaką muszą włożyć w zdobycie tytułów. Pamiętaj, że nie każdy może sobie pozwolić na prywatny gabinet, który przynosi takie kokosy i nie każdy specjalista w ogóle ma taką możliwość.

Napisano
  • Autor

 hypersonic a ty jesteś na lekarskim? 

jak studia? jak "powodziło" Ci się w LO? byłeś wyróżniającym się uczniem?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.