Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kultura a studia medyczne

Featured Replies

Napisano

Często w rozmowach prywatnych czy dyskusjach na forum pojawia się wątek kultury : literatury , filmów , seriali jako jednego z bodźców który zainicjował w Nas ten ciąg zdarzeń skutkujących wybraniem właśnie tej a nie innej ścieżki kariery zawodowej .

Bywaj to pytania pół żartem pół serio lecz czasem również gorzkie słowa sugerujące odrealnienie i infantylne podążanie w śladu serialowych bohaterów .

 

Jak było naprawdę , czy kultura(często masowa ) miała wpływ , była inspiracją do podjęcia w tej materii decyzji ?

Napisano

Ja myślę, że ludzie na pewnym poziomie racjonalności wiedzą, że te wszystkie filmy, seriale to kłamstwo, doskonale sobie zdają prawdę, że House to lipa, nie ma takiej doktor Zosi i Szpitala w Leśnej Górze itd.itp., jednocześnie, paradoksalnie wydaje mi się, że mimo wszystko, wierzą, że tak właśnie to wszystko wygląda. Taka sprzeczność może się wydać śmieszna, ale coś czuję, że tak właśnie jest, że tylko nam się wydaję, że przejrzeliśmy to wszystko i jesteśmy tacy mądrzy, a podświadomie wierzymy w karierę wielkiego diagnosty Housa itd.

 

A co do społecznego wypływu to powiem, że na mnie miały wpływ media, ale nie przez seriale, ale przez programy informacyjne, publicystyczne. Media i rząd robią propagandę, że lekarzy jest za mało, że społeczeństwo się starzeje, że lekarz to zawód przyszłości, że się można rozwijać, gazety się rozpisują ile to lekarz nie zarabia, nauczyciele w szkole pchali, żeby każdy szedł na medycynę, jaki to ciekawy prestiżowy zawód, sąsiadki szeptały tylko na jaką wycieczkę, jaki dom, a to jaki samochód ma znany doktor, ciotki na imieninach potakiwały głowami, że jaki to satysfakcjonujący zawód, rodzic to każdy marzy o potomku-lekarzu, sratytaty.

 

A nic nie prawda. Zarobki przeciętne, studia nudne, bezproduktywnie czasochłonne i ciężkie (jednocześnie do przejścia dla średnio inteligentnego szympansa), robota papierkowa albo ciężka fizycznie albo jedno i drugie. Prestiż podupadający (nieraz na samo życzenie środowiska lekarskiego). Rozwijać nie można się w czym się chce (wg ostatniej listy to chyba większość będzie musiała pediatrami zostać). Leczyć też się nie da tak jak powinno, bo mimo, że medycyna to przyszłość to nakłady na nią stoją w miejscu albo są obcinane.

 

Ja się czuję oszukany przez państwo, rząd, media, szkołę i w ogóle całe społeczeństwo i drugi raz już bym nie aplikował na lekarski.

Napisano

Będąc bardzo małą dziewczynką chciałam zostać gwiazdą, z naciskiem na piosenkarkę. Jednak pewnego dnia, było to w 1 lub 2 klasie podstawówki do domu przyszła książka z jakiegoś wydawnictwa wysyłkowego. Było to coś w stylu rodzinnej encyklopedii chorób, czy coś w tym stylu, opisane choroby, objawy, domowe sposoby leczenia. Z wypiekami na twarzy czytałam o przeróżnych dolegliwościach (oczywiście im bardziej wstydliwe, tym fajniejsze, heh). Wtedy moja starsza siostra powiedziała 'o, może zostaniesz lekarką". Od tamtej pory mówiłam, że zostanę lekarką, albo gwiazdą. Nie wiedzieć czemu rodzicom i dziadkom bardziej podobała się ta pierwsza opcja :) Ale do rzeczy, przez moją naiwną historyjkę chcę powiedzieć, że media, czy jak kolega określił, kultura w ogóle nie miały wpływu na moją decyzję. Po prostu było to dla mnie naturalne od zawsze, że chce iść na medycynę. I również studia mnie oszukały. Jakkolwiek nauka jest w końcu do zniesienia (najwyżej na 12 terminie:D), tak atmosfera ciągłego stresu i wzajemnego nakręcania się studentów mnie niesamowicie denerwuje. Na palcach mogę policzyć znajomych, z którymi rzeczywiście można pogadać o czymś więcej, niż nauce, którzy mają swoje pasje, hobby. Dlatego niestety na myśl o październikowym powrocie do rzeczywistości dostaję mdłości.

 

Z drugiej strony wszystko zależy od człowieka, niektórzy świetnie odnajdują się w tej atmosferze :)

 

Przez wylewanie żali zrobiłam offtop, wybaczcie mi.

Napisano

No to prawda ludzie na leku są beznadziejni, czyli kolejny kamyczek do cudownego medycznego ogródka.

Napisano
  • Autor

Bardzo szczere wypowiedzi .

Co do OT - nie widzę go tu , całość wypowiedzi była powiązana z tematem

 

Ja mam odmienne obserwację co do ludzi..

Oczywiście są osób które chcą" wygrać" kosztem reszty roku, jednak spotkałem wiele osób nie wpisujących się w ten obraz.  Osób które poza "medycyną " mają jeszcze swoje życie a nawet w rozmowach medycznych panuje miła atmosfera

Napisano

Berbelek jak zwykle marudzi. Studia może i niezbyt fajerwerkowe w naszych realiach, ale indeks tego wydziału otwiera drzwi za którymi sa naprawde fajne rzeczy i to jeszcze podczas studiów, nawet od drugiego roku jsk masz odrobinę zapału. Praca ciężka i stresująca, ale to nawet w debilnych serialach jest zaznaczone- nie ma lekko. Zarobki i ciężka dostępność wymarzonej specki? To też nie jest problem. Kto Ci każe zostawać w kraju? Poza Polską zrobisz prawie każdą speckę- może poza chirurgią plastyczną. Główny powód dla którego ludzie zostają po medycynie w polsce to wmawiany nam od początku bzdet, że każdy musi się natyrać jak osioł i zrobi speckę taką jską mu pozwolą a nie taką o jakiej marzy. I tak ma być i już. To się słyszy od pierwszego roku studiów. Bullshit! Robię wymarzoną specjalizację, zarabiam dużo więcej niż potrzebuję i pracuję w szanowanym zawodzie. Ile mnie to kosztowało? Dwa lata ostrej nauki języka. I to tyle, bo argument, że zostawia się przyjaciół, znakomych jest słaby. W warunkach polskiej służby zdrowia ani my, ani znajomi nie mamy czasu na rozbudowane i regularne kontakty towarzyskie, chyba że pracujemy w tym samym szpitalu.

Napisano

Co do klimatu wśród studentów: u mnie było sporo fajnych ludzi na roku. Wiadomo,że zdarzały się kanalie piszące donosy i łajzy totalne, ale była grupa ludzi z którymi chcisło się spędzać czas i co więcej- okazali się prawdziwymi przyjaciółmi po studiach. Największą weryfikacją znajomości na studiach jest staż i okres kiedy ludzie walczą o miejsca rezydenvkie na klinikach. Wtedy wychodzi z ludzi naprawdę smrodliwa padlina.., czasami :)

Napisano

Jak byłem mały to oglądałem Ostry Dyżur. Kompletnie nie wiedziałem o co chodzi w tych dialogach i bardzo chciałem sie dowiedzieć. Chyba tak trafiłem na medycynę... I nie jest tak źle bo juz skończyłem studia (ufffff) :)

Napisano

Messer, a gdzie za granicą można łatwo zrobić każdą specjalizacje oprócz Niemiec? I tymi Niemcami też bym się tak nie podniecał, bo już to chyba pisałem, zapieprzasz jak mały trybik wielkiej maszyny w kołchozie nastawionym na wielki przerób od 7 do 17 za niemiecką średnią krajową. Rywalizujesz z Pakistańczykami, Turkami, Bułgarami itd. a i tak zawsze będziesz gorszy od Niemca. Ciekawe skąd tak wielkie braki u Niemców, że cały świat mogą przyjąć, najwyraźniej młodzi Niemcy gwiżdżą na takie "konfitury" w medycynie niemieckiej, które robią tylko wrażenie na ludziach z krajów peryferyjnych.

Napisano

Messer, a gdzie za granicą można łatwo zrobić każdą specjalizacje oprócz Niemiec? I tymi Niemcami też bym się tak nie podniecał, bo już to chyba pisałem, zapieprzasz jak trybik małej maszyny w kołchozie od 7 do 17 za niemiecką średnią krajową. Rywalizujesz z Pakistańczykami, Turkami, Bułgarami itd. a i tak zawsze będziesz gorszy od Niemca. Ciekawe skąd tak wielkie braki u Niemców, że cały świat mogą przyjąć, najwyraźniej młodzi Niemcy gwiżdżą na takie "konfitury" w medycynie niemieckiej, które robią tylko wrażenie na ludziach z krajów peryferyjnych.

 

 

Zapiernicz jest wszędzie- bo to jest wpisane w ten zawód. Jeszcze nie skończyłeś studiów, a mędzisz jak stara baba ;) Jeśli to taki dramat i pomyłka, to przecież nikt Cię nie zmusza, żebyś szedł w tym kierunku. Zmień wydział, uczelnię, kierunek- może na Twoje miejsce przyjdzie ktoś kto lepiej je wykorzysta, a sam będziesz szczęśliwy na innych torach. Nie jest za późno ;)

Praca w Niemczech ma swoje wady i zalety. Są specki, na które trudniej się dostać, są takie że bez problemu dostaniesz miejsce (czy się utrzymasz i nie dostaniesz kopa pod koniec okresu próbnego to już inna bajka). Ja wybrałem specjalizację raczej dla zapaleńców., Większość uważa ją za zbyt stresującą i obciążającą, więc niespecjalnie muszę rywalizować z Niemcami. Oni zazwyczaj pojawiają się na krótko- po 6 miesiącach okresu próbnego stwierdzają, że to nie dla nich. To zresztą całkiem normalne zjawisko- młody lekarz zaczyna pracę, sprawdza czy dana działka mu odpowiada- jak nie, to szuka dla siebie czegoś innego.

Zarobki są bardzo ok. Można poszperać w necie i porównać. 1/4 podstawy wystarczy na opłacenie mieszkania, garażu i comiesięcznych opłat. Szybko dochodzą dyżury na oddziale i nadgodziny za które zawsze bez gadania jest wypłacana kasa. Ja mam jeszcze dyżury pod telefonem- operacyjne. Więc naprawdę nie narzekam i myślę, że sam w takim układzie marudziłbyś na forum tylko dla zasady ;)

Poza tym odbiegamy tutaj od rdzenia mojej wypowiedzi: można zrobić speckę jaką się chce i stać przy tym dobrze finansowo. I nawet jak nie odpowiadają Ci Niemcy, to w momencie kiedy zdobywasz specjalizację, otwierają się nowe możliwości- możesz pojechać wrócić do kraju, albo pojechać w dowolny zakątek świata.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.