Napisano 17 Maj 201411 l Autor comment_29591 Ok, dzięki wszystkim za odpowiedzi- z tego co rozumiem na dzień dzisiejszy studia medyczne zrezygnowały z tego typu praktyk w związku z czym startuję na medycynę! Do Kota- robienie eksperymentów na ludziach jest co najmniej równie straszne co na zwierzetach, tylko że wiem że na medycynie na ludziach żadnych się nie robi, pomijając testy cierpliwości itd. A wie ktos jak to było 20- 30 lat temu? Naprawdę męczyło się tylko żaby, czy też inne zwierzęta? Zgłoszenie
Napisano 17 Maj 201411 l comment_29596 W niektórych krajach nadal przeprowadza się eksperymenty na ludziach, takie w Twoim rozumieniu. Niektórzy jako eksperyment na ludziach definiują też fazę kliniczną badań nad lekami. Bez urazy, ale śmieszy mnie bardzo to, że ewentualne studiowanie medycyny uzależniasz od tego czy wykorzystywane są jeszcze na studiach żaby/myszy/szczury ; ) Zgłoszenie
Napisano 17 Maj 201411 l Autor comment_29597 Wiem o tym. Dobrze zatem, że nie studiuję w innym kraju. To faktycznie są eksperymenty, ale ciężko mówić o braku etyki o ile pacjenci sa informowani o tym, że lek jest w fazie badań i np. płaci im się za wypróbowywanie go. Mi z kolei zawsze jest przykro jak kogoś to śmieszy Nie lubię i nie zamierzam zadawać bezsensownego bólu żadnej istocie, a zapewniam Cię, że mysz czuje ból tak samo jak każdy człowiek. Zgłoszenie
Napisano 17 Maj 201411 l comment_29600 Śmieszy mnie Twoja radykalność. Sam jestem przeciwny cierpieniu zwierząt w ubojniach/laboratoriach/schroniskach, ale jeżeli wykorzystanie zwierzaka ma jakiś cel np. naukowy, to nie miałbym żadnych obiekcji przed jego wykorzystaniem. Ale na przykład takiej żabie to bym raczej osobiście głowy nie odciął, jak widziałem to na filmie na fizjologii. Chyba bym się brzydził. Nie wiem. Musiałbym spróbować żeby się dowiedzieć. Zgłoszenie
Napisano 17 Maj 201411 l comment_29601 Biedne zwierzątka. Przypiekalbym żywym ogniem tych co je krzywdzą! Zgłoszenie
Napisano 18 Maj 201411 l Autor comment_29616 Jeśli wykorzystywanie zwierzęcia do eksperymentu może przyczynić się do ocalenia wielu istnień ludzkich czy zwierzęcych oraz jeśli NIE MA alternatywy, to też jestem za. Natomiast uważam, że zmuszanie studentów do dokonywania takich rzeczy, kiedy nie ma potrzeby ratowania życia czy zdrowia, kiedy MOŻNABY przedstawić to zagadnienie inaczej- jest okrucieństwem. Już nie wspominając o tym, że ludzie bardzo nadużywają przywileju "eksperymentowania" i nierzadko przyczyniają się do cierpień, które de facto wcale nie były konieczne. Rys- zalezy o jakim celu naukowym mówimy. Jeśli jedyną korzyścią ma być zaspokojenie ciekawości lub zaprezentowanie studentom sposobu funkcjonowania organizmu, to zdecydowanie nie chcę brudzić sobie rąk i dziwię się, że się temu dziwisz Zgłoszenie
Napisano 18 Maj 201411 l comment_29617 W Gdańsku żaby były na zajęciach i to kilka razy, jakby co. Przynajmniej za moich czasów A krew sobie pobieraliśmy i na pielęgniarstwie, i na fizjologii, gdzie robiliśmy różne badania. Ale nikt jakoś szczególnie nie protestował. Jak ktoś nie chciał, to nie musiał. Zgłoszenie
Napisano 19 Maj 201411 l comment_29619 Jeśli wykorzystywanie zwierzęcia do eksperymentu może przyczynić się do ocalenia wielu istnień ludzkich czy zwierzęcych oraz jeśli NIE MA alternatywy, to też jestem za. Natomiast uważam, że zmuszanie studentów do dokonywania takich rzeczy, kiedy nie ma potrzeby ratowania życia czy zdrowia, kiedy MOŻNABY przedstawić to zagadnienie inaczej- jest okrucieństwem. Już nie wspominając o tym, że ludzie bardzo nadużywają przywileju "eksperymentowania" i nierzadko przyczyniają się do cierpień, które de facto wcale nie były konieczne. Rys- zalezy o jakim celu naukowym mówimy. Jeśli jedyną korzyścią ma być zaspokojenie ciekawości lub zaprezentowanie studentom sposobu funkcjonowania organizmu, to zdecydowanie nie chcę brudzić sobie rąk i dziwię się, że się temu dziwisz Nie jestem za bezsensownym krzywdzeniem zwierząt, bo to jest sadyzm, a takie osoby, cytując klasyka, "nie trzeba sądzić, trzeba leczyć". Jeżeli okazałoby się, że nie miałbym psychicznych obiekcji to z pewnością eksperymentowałbym na zwierzętach, nawet jeżeli by była jakaś alternatywa np. w postaci filmu edukacyjnego czy akapitu w podręczniku. Dlaczego? Bo dzięki temu lepiej się zapamiętuje i łatwiej rozumuje, wyciąga wnioski. Częściowo uczy się również szacunku do zwierząt. Stawianie na równi zwierząt i ludzi i stosowanie wobec nich tych samych przepisów etycznych jest dla mnie bezsensem, w końcu my, ludzie, jesteśmy lepszą i wyższą od nich rasą. Zgłoszenie
Napisano 19 Maj 201411 l comment_29623 moja mama też studiowała w latach '80-ych i też musiała kroić żaby. Zawsze namawiała kolegę, żeby to zrobił za nią Ale teraz tego nie ma. "student medycyny, jako osoba Z DEFINICJI wrażliwa" nie mogę się oprzeć wrażeniu, patrząc po sobie i znajomych, że ten z definicji wrażliwy student wraz z upływem studiów się odwrażliwia. Ale może to jakieś umedowskie zboczenie, albo 5 rok źle wpływa na psychikę. Zgłoszenie
Napisano 19 Maj 201411 l Autor comment_29629 Rys- nie stawiam na równi zwierząt i ludzi. Owszem, jesteśmy wyższą rasą, jednak nasza wyższość powinna polegać również na tym, że dostrzegamy równość w cierpieniu ludzi i zwierząt. Ogólnie równi nie jesteśmy, ale na pewno cierpimy tak samo, co wydaje się, że przesądza o wszystkim. A co do nauki szacunku do zwierząt to wydaje mi się, że uczy raczej jego braku- czyli sprowadzenia zwierzęcia blizej przedmiotu aniżeli człowieka. Widzę, że jak już to pojawiają się żaby, bo żadnych komentarzy dotyczących innych zwierząt nie widzę Ja akurat w Gdańsku mieszkam, także widzę, że mogę się tego spodziewać No ale cóż, jak pisałam wcześniej, dobrze że przynajmniej nie ma innych zwierząt ^^ Godzia- moja mama też miała z tym wielkie problemy ;p i też słyszałam, że te studia nie zawsze dobrze wpływają na psychikę. Także wyzwanie jest Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.