Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21805 Mnie się coś obiło o uszy, że mają otworzyć lekarski w ZG, podejrzewam, że znaczna część wykładowców będzie dojeżdżać z uczelni z Poznania i/lub Wrocławia, tak, jak ma to miejsce na wielu innych uczelniach - np. filie dużych uniwersytetów w miastach powiatowych. Osobiście wolałabym iść na studia do Poznania lub Wrocka, gdzie istnieje jakieś życie studenckie itd., ale rozumiem, że niektórych ograniczają finanse itp. Ej, no praktycznie każdy zaczynał swoje marzenia o medycynie od zabawy w doktora, pobytu w szpitalu, czy oglądania Ostrego dyżuru. Nie wciskajcie ludziom ciemnoty, że każdy, kto idzie na medycynę, NAPRAWDĘ zdaje sobie sprawę z tego, co czeka Człowiek tylko słyszy, że będzie dużo nauki,a w momencie, kiedy uczy się do matury, a to jemu się wydaje, że to jest dużo Życie pokazuje, że matura, to tyle, co jedno kolokwium z anatomii, ale jakoś większość ludzi sobie z tym daje radę. Na studiach trzeba być po prostu pracowitym. Intelekt się przydaje później (nie piję do nikogo-żeby nie było) Też jakimś super wymiataczem z chemii nie byłam, ale całe LO ciężko pracowałam, chodziłam na korki, robiłam setki zadań z Pazdro, przerobiłam wszystkie poprzednie matury i zadania a'la maturalne i udało mi się zdać chemię na przyzwoitym poziomie. Stąd mój wniosek, że chcieć to móc. Trzeba tylko się przy tym napracować. A jak jest z łączeniem pasji, to niestety nie umiem Ci pomóc. Ale wydaje mi się, że jak ktoś jest zorganizowany i nie traci czasu na pierdoły, to jest to do zrobienia Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21806 po czym rozumiem, ze zaczelas czytac o tym co znaczy być umysłowo chorym ;p nie, tego nie musiałam. Wystarczyło parę osób z okolicy, by zobaczyć na własne oczy objawy tejże dolegliwości. Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21809 jak zwykle w takich dyskusjach głównym ich przedmiotem są studia a ja powtórzę, co już raz na tym forum pisałem studia są ciężkie, to prawda, ale one trwają tylko 6 lat, a po nich wcale nie otwierają się bramy raju studia medyczne to przedsionek piekła!!! (hehe) praca jest ciężka psychicznie i fizycznie fizycznie nie mam tu na myśli pracy manualnej czy fizycznej bezpośednio przy stole operacyjnym ale także dużo godzin spędzonych w pracy, często kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin bez przerwy, praca nocna itd. psychicznie - stres, praca z ludźmi, duża presja i pytanie czy jest to odpowiednio rekompensowane finansowo, osobistą satysfkacją, komfortem życia itd. ja nie straszę, ja tylko przypominam, że jak ktoś się zastanawia czy iść na medycynę to niech pamięta że to nie tylko studia kilkuletnie ale kilkadziesiąt lat pracy w zawodzie. Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21811 Widziału gały co brały. Tyle w temacie. Skoro dzielimy się cool story to ja powiem, że na wakacjach u babci najbardziej lubiłam świniobicie. Potem egzekucje drobiu. Potem ryby. Potem przyjazdy weterynarza, najlepiej z osprzętem. Byłam też jedynym dzieciaczkiem, który słysząc, że zwierzątko się rodzi nie czekał ale biegł w podskokach. Kiedy nowonarodzone wynoszono do pokazania dzieciom (albowiem inne przyjezdne dzieciaki z niezrozumiałych dla mnie powodów kochały małe kózki i prosiaczki) traciłam małymi zainteresowanie do czasu szczepienia i ew. kastracji. Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21814 ja nie straszę, ja tylko przypominam, że jak ktoś się zastanawia czy iść na medycynę to niech pamięta że to nie tylko studia kilkuletnie ale kilkadziesiąt lat pracy w zawodzie. Ale przynajmniej praca gwarantowana xD Zgłoszenie
Napisano 15 Kwiecień 201213 l comment_21819 Mnie najbardziej w takich nowo powstałych kierunkach medycznych martwi to czy baza dydaktyczna dla zajęć klinicznych będzie odpowiednia oraz czy przez to że wykładowcy dojeżdżają z innych UM'ów nie spowoduje niskiego poziomu Berbelek tak jak pisał kot przynajmniej pewna , na Polskie jednak wciąż prestiżowa , z zarobkami to mimo ze adekwatne średnio to o alternatywę nie tak łatwo , po kilku latach na wysokich obrotach po wyrobieniu sobie "marki" można pracować już w wolniejszym tempie w ramach prywatnej praktyki. A jak ktoś nie ma problemów z nie ktorymi kwestiami to można wyjechać a tam zalety zostają a wady trochę nikną Zgłoszenie
Napisano 18 Kwiecień 201213 l comment_21852 Pisząc o tym, że bawiłam się w lekarza w dzieciństwie nie chciałam przekazać, że dlatego myślę o studiowaniu medycyny, chciałam tylko wyrazić jak bardzo mnie to kręci i od jak dawna. Czasem posiadanie dwóch pasji utrudnia życie, zamiast je ułatwiać...Macie racje... to bez sensu... przepraszam, że zawracałam Wam głowę... Już usunęłam swój post Zgłoszenie
Napisano 18 Kwiecień 201213 l comment_21853 Ale nikt nie piszę że to bez sensu tylko byś się dogłębnie zastanowiła oraz wskazuje że wybór nowo powstałej (jeśli powstanie) medycyny jest obarczony pewnymi wadami czy tez chociaż ryzykiem ich Zgłoszenie
Napisano 18 Kwiecień 201213 l comment_21859 Ale, że co mamy rację? Startuj, a nuż, widelec, mało takich co się wahają nawet jeszcze później? Tylko z tą ZG na razie nic nie wiadomo, więc konkretnie na nią lepiej się nie nastawiać. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.