Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

hypersonic

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez hypersonic

  1. No własnie chyba się nie da po tych x latach ubiegać i to jest pułapka Dlatego bardziej myślę o Nowej Zelandii /Australii bo tam można dostać wizę A chciałem się dowiedzieć jak rozwiązali to przedmówcy
  2. Niestety nie Jak koledzy wyżej pisali stany mają jeden etap do przeskoczenia - USMLE a tak to ok Kanada pod względem nostryfikacji to już inna para kaloszy , ale wizę imigracyjną dostaję się relatywnie łatwo a w stanach nie Twoje przykłady odnoszą się do wiz turystycznych ewentualnie pracowniczych a mi chodzi o wizję która pozwoli do końca życia ( a wiec bezterminowo ) tam mieszkać
  3. Ja tam czasem z moją dziewczyną ( na ogół przy okazji sesji letniej ) lubimy pooglądać sobie - to jest momentami nawet zabawne
  4. Ja mam natomiast takie pytanie Jakie widzicie /znaleźliście rozwiązanie kwestii regulacji statusu imigracyjnego ? Z tego co ja odnalazłem na stronie konsulatu oraz opierając się na informacjach polaków którzy wyemigrowali do innych państw jawi się obraz iż jedynymi realnymi szansami na stały pobyt jest loteria albo ślub (pomijam możliwość posiadania dorosłych dzieci bądź rodziców z obywatelstwem bo to dotyczy nielicznych którzy nie musza rozwodzić się na tym tematem ) A wiza pracownicza przecież ma pewną długość , ja rozumiem że pewnie w normalnych warunkach jest przedłużana wciąż na kolejne razy ale pewności nie ma Jeśli się mylę poprawcie mnie
  5. temat odpowiedział hypersonic → na hypersonicNa każdy temat
    Wiec kolejny głos za czystko użytkowym charakterem
  6. A jakby tak na tablicach(filarach) ogłoszeń- takich gdzie studenci wieszają oferty sprzedaży książek , mieszka itd powiesić jakieś nawet zwykłe wydruki z adresem i zachętą ? Oraz wersji anglojęzycznej w/w z utworzeniem jednego zbiorczego działu dla ED
  7. I oferowały by dalej te jak to nazywasz bzdury ale składka odprowadzana od pensji była by mniejsza bo nie obejmowałaby tych procedur oraz zmieniła by się alokacja na rzecz leczenia chorób na które teraz brakuję Każdy poza tym mógłby decydować(przekalkulować co będzie prawdopodobnie bardziej korzystne) czy płaci więcej ale ma 100 % finansowania czy mniej ale musi pokrywać koszty do pewnej granicy W moim odczuciu system byłby bardziej efektywny Kwestie że firma A ma umowę z przychodnią X a firma B z placówką Y a jednej dają kawę w poczekalni a w innej nie a firma C ma umowę z zarówno X Y jak i Z przez co jest lepszy dojazd to dywagację w innym kierunku i wątek poboczny
  8. temat odpowiedział hypersonic → na hypersonicNa każdy temat
    To ja mam odmienne podejście Oczywiście ze samochód( w tej chwili nie posiadam bo więcej stał pod blokiem niż nim jeździłem - na uczelnie 7-15 min piechota)jest wygodny ale oprócz celowych dojazdów służył mi często do jazdy dla frajdy tak samo jak posiadany motocykl którego używam głownie w wakacje Dla mnie motoryzacja to piękno inżynierii , liczą się detale , materiały , rozwiązania techniczne w dużo większej mierze niż rok produkcji Lubię oglądać , czytać poznawać pojazdy i szukać w nich czegoś wyjątkowego oraz prowadzić wszelkie (na miarę możliwości ) naprawy własnoręcznie
  9. Hm właśnie sprawdziłem listę założonych przeze mnie wątków i żaden nie dotyczył zarobków Ten tez jest społeczno-ekonomiczny (pozostałe nawet ekonomiczne nie były ) A jaki jestem ? Nie znasz mnie i jeśli mylisz ze kasiora i lans to pobudki to się głęboko mylisz Bezpośrednia płatność byłaby bardzo dużym uderzeniem w chwili zachorowania , systematyczne składki mogą wyjść sumarycznie większe ale są mniej dotkliwe Nie zapominajmy też że bardzo duża cześć już płaci za usługi medyczne poprzez prywatne kliniki czy centra medyczne - a przez to płaci podwójnie( za system publiczny z którego nie korzysta/korzysta rzadko np z powodu kolejek i za usługi prywatne )
  10. godzia nie dziwie się i uważam że poprzez naleciałości z poprzedniej epoki efektywność jest na tyle niska że zewnętrzny podmiot byłby bardziej efektywny a przez to tańszy Kolejna sprawa to wycena kosztów świadczeń Co do systemu amerykańskiego widzę jedną poważna wadę - brak regulacji prowadzi do sytuacji typu -płacisz składkę 20 lat (podpisując umowę przechodzisz badania wiec firma wie kogo ubezpiecza) jesteś zdrowy ok , zaczynasz chorować na kosztowe w leczeniu choroby i nagle się okazuję że nie masz ubezpieczenia Jak to ? Ano firma stwierdza że umowa nie jest ważna bo 40 lat temu jak byleś na szkolnym wyjściu do kina to zdążył się pożar i mogłeś nawdychać się dymu co może skutkować w twojej chorobie W chwili podpisywania umowy oni "nie zauważyli" a ty zataiłeś to jako coś nie ważnego (miałeś 10 lat ) Chodzi o ogólny model Można się sądzić i zaskarżać ale to trwa a skoro już chorujesz to konkurencja cie nie ubezpieczy (przynajmniej za nie kosmiczne stawki ) Może dramatyzuje ale to się zdarzało Dlatego postulowałbym za mieszanym systemem - państwo nie wydaje środków na leczenie rzeczy codziennych a dysponuję pulą na to z czego firmy mogą się wykpić - myślę że w porównaniu do dzisiejszego stanu braku pieniędzy na niektóre choroby sytuacja nie pogorszyłaby się a może nawet uległa poprawie A wolny rynek dla spraw prozaicznych byłby korzystny dla pacjentów jak i lekarzy A podsumowując zasłyszałem kiedyś opinie że zdrowie to dobro , a państwo ma zapewniać poszanowanie praw a nie zapewniać dobra. A naturą dóbr jest występowanie ich w niedosycie a wiec nie można wszystkim zapewnić wszystkiego Kiedy patrze na alkoholików utrzymujących się z renty alkoholowej(nie że ktoś popadł i próbuje wyjść i się stara , pisze o ludziach żerujących na systemie dzięki któremu maja za co żyć i pić bo piją ) to myślę że coś jest nie tak w systemie pomocy socjalnej i powszechnej służbie zdrowia
  11. temat odpowiedział hypersonic → na hypersonicNa każdy temat
    Wracałem w tym roku z nad morza do Lublina PKP - 13 godzin w strasznych warunkach Nigdy więcej
  12. Ale właśnie konstrukcja NFZ przyczynia się do tych marnotrawstw - spotkałem jakiś czas temu ( w tej chwili nie mam czasu szukać wiec macie prawo nie wierzyć ) informację z których wynikało że machina biurokratyczna NFZ pochłania ogrom środków
  13. Temat o lekarzach z kierownicą już dawno popadł w odmęty niepamięci wiec nie ma co go wskrzeszać , ponad to chciałbym skupić się na wymiarze bardziej ogólnym Czym jest dla was motoryzacja (we wszelkich przejawach) ? Czy dominuję podejście użytecznego środka transportu czy może coś więcej Czytacie prasę motoryzacyjną , oglądacie programy ( w ostatnią niedzielę zadebiutował 19 sezon Top Gear UK a we wtorek po przerwie pojawił się 7 odcinek trzeciego sezonu TG America który zwiastuję nadchodzący sezon 4 ) Polecam również w moim odczuciu fajny kanał o przeróbkach DIY (ale takich bardziej dla zabawy szalonym stylu) http://www.youtube.com/user/mightycarmods
  14. Watek uniwersalnej dyskusji na temat finansowania opieki zdrowotnej , na świecie są rożne systemy wiec czemu nie po rozwodzić się nad tym I doprawdy nie wiem co to ma do moich kieszeni bo nie pisze tu o opiece prywatnej w sensie bezpośredniej odpłatności pacjent-lekarz a ogólnym systemie
  15. Nie pamiętam czy już pisałem to na tym forum Ale co sądzicie o następującym systemie -Stała niewielka kwota składki obowiązkowej na NFZ - i składka ta pokrywałaby tylko " poważne" leczenie -Dobrowolna zmienna składka u ubezpieczyciela prywatnego pokrywającego resztę leczenia (od kwoty zależy czy 100% czy partycypujemy np sami płacąc za procedury np poniżej 200 zł) System pozwalałby na konkurencję a wiec brak monopolu w wycenie jaki jest teraz a jednocześnie zabezpieczał przed sytuacją jak np w USA gdzie przy występowaniu nowotworów czy innych kosztochłonnych chorób ubezpieczyciel próbuje się wykpić
  16. A co sądzicie o sytuacji takiej jak w DE gdzie przy prywatnym (droższym) ubezpieczeniu leczy nas/operuje tylko np ordynator ?
  17. Temat otwarty wiec wszelkie warianty możliwe , rozmawiajmy
  18. Witam Co sądzicie o dopuszczeniu możliwości by pacjent partycypował w kosztach leczenia w zamian za pewnie korzyści np oddzielna sale , krótszy czas oczekiwania na zabieg itd Zapraszam tez do wyrażania opinii na temat całego systemu opieki medycznej od strony finansowej a wiec NFZ czy prywatne firmy a może jakaś hybryda Gorąco zachęcam
  19. Ja aż tak bym brutalnie nie oceniał chodź to jeden z aspektów przemawiających za emigracją Na stażu może tak , ale później ? Później - ma się czas i zarabia się tak by żyć normalnie - zapewnia się dobrobyt ale ma się mało czasu Ja jak wspominam kolegów dzieci lekarzy to czasem narzekali na brak (ale nie bardziej niż np dzieci kierowców zawodowych czy pielęgniarek ) a później pasował im taki układ że w domu przeważnie 1 rodzic A za to mieli zawsze fajne rzeczy , kursy i obozy językowe , rozwijali pasje , zwiedzali świat Mieli motorowery , motocykle samochody Wszystko zależy od tego ile się chce zarobić ( ja się nie bierze każdej możliwego dyżuru to można się w domu na przemian ) inaczej wygląda dzień rodzica pracującego głownie w poradni a inaczej np specjalisty medycyny ratunkowej Ewentualna prywatna praktyka pozwala na elastyczny grafik pracy Kontrakt pozwala na odłożenie pieniędzy a następnie po najęciu zastępcy dowolny urlop - trochę abstrakcja ale teoretycznie możliwe A problemem są kwestię formalne W innych zawodach za goły etat dostanie się często mniej A dla ojca - skąd ta 40 ? Jesli to nie on bierze urlop to w czym problem
  20. Na studiach nie wyobrażam sobie -małżeństwo -dzieci Tylko za własną kasę , dla mnie ślub nie zmieni nic ale go nie biorę bo co to za małżeństwo gdzie na wakacje trzeba do oddzielnych domów jechać bo przecież jest się na utrzymaniu rodziców Wiec dziecko najwcześniej na stażu bo kasa cienka ale można wyjść o 12 czyli dziadkowie potrzebni są tylko kilka godzin dziennie albo na spece tylko własnie jak to jest z przedłużeniem specjalizacji ? My to chcemy z dwójkę
  21. Przy małych przebiegach to i z panem wladkiem da się , ale przy małych Nie wiem jak ford focus II (nie mam teraz czasu szukać rodziny modelowej silników ) ale I ma problem z LPG z powodu technologi wykonania gniazd zaworowych (materiał ) Ale moje kalkulacje liczyłem na auto jakie ja chciałbym mieć na stażu czyli np E46 2.0i ( staż zaczynam w 2016 wiec takie powiedźmy z 2004r) - 12 latek z prostym benzynowym silnikiem. Koszt napraw diesel'a z CR, dwumasowym kołem zamachowym, czy eksploatacji bezyniaka bez gazu -wymuszałby korektę kalkulacji. Ale widzę masz dosyć świeże auto - 4 latek Ale jakby dodać dziecko w mojej kalkulacji to jedynie z pominięciem żłobka (z silna pomocą dziadków ) to ledwo wyjdzie na styk- tu masz racje. Jest źle tylko że nie wiele możemy z tym zrobić, bo nie widzę np. jakiejś gotowości do protestów
  22. Też słyszałem i w rozmowach z moją ukochana padał pomysł postarania się pod koniec studiów by rodzić na stażu - kasa własna ale mała , wybierając szpital kliniczny można by mieć czas dla dziecka na tyle by nie brać urlopów Ale tak jak pisałem ekonomiczne jest to ciężkie i uzasadnione byłoby wstrzymanie się do specki- tylko ze znów potrzeba urlopu i wydłużenia specjalizacji
  23. Z tym etatem to czasem stawki są wyższe niż na rezce wiec nie rozumiem, chyba o wolontariat ci chodziło prędzej
  24. Berbelek - nie wiem jak ty ale ja kurtkę kupuje średnio raz na 2 lata a na wczasy da się oszczędzić , może nie 2 razy na rok i nie wiadomo co ot takie za np z 1600zl. Tak to jest zdecydowanie za mało by żyć miło , tak nawet później przez pierwsze 10 czy więcej lat pracując od 7-15 nie da się żyć tak jak przystało na lekarza. A co do dzieci to tak jak pisałem patrząc przez pryzmat ekonomiczny to nie czas na planowanie powiększania rodziny chodź proceduralnie i czasowo najłatwiej (no może koło 40 będzie łatwiej ale to już bardzo poważny wiek). A co do fantazjowania - wiem ile mam teraz w ręku . Wiem też ile wydawałem na samochód , ceny części mogę sprawdzić np w intercars wiec chyba dość realnie wiem ile ten wzrost do 1800zł na osobę więcej może zmienić - nie ?
  25. Liczyłem 400 km po 35 zł/100 km . Gaz jest po ok 2.7 więc przy średnim spalaniu 11 l jeszcze się zmieszcze a jak ktoś nie jeździ bmw 320i tylko np civic'em czy innym kompaktem to i w 8.5 litra się zmieści. Po mieście niedaleko + plus wieczorem na jakieś zakupy do galerii . A jak mieszka się blisko tak by czasem dotrzeć nie autem tylko piechotą to w tym dystansie można spokojnie weekendowe wypady do lasu czy coś innego zmieścić . Jak nie to z 140 przechodzisz do np 200 czy 280 - całości kosztów nie zmienia to diametralnie. Te 120 liczyłem swoim okiem więc to daje rocznie 1440 200 na płyny i 240 badanie techniczne i regulacja gazu . Zostaje 1000 - jestem majsterkowiczem wiec hamulce , termostat czy nawet elementy zawieszenia wymienię sam . Sprzęgła czy rozrządu się nie podejmę (chodź kto wie na dziś dzień nie próbowałem ) więc to bym raczej zlecił - za wymianę rozrządu płaciłem 400 za robociznę i 150 za części ale to jest raz na kilka lat , sprzęgło też . Na części extra typu obniżenie zawszenia czy rozporka mogłoby niestety brakować. Ale przy przebiegach typu 5-8 tys rozrząd wypadnie nie przebiegiem a wiekiem co 5 lat , a sprzęgło ho ho jeszcze rzadziej wiec w 1000 zł za np zawieche z robocizna i np klocki a innym roku tarcze i np cewki można się zmieścić poza ASO. Obliczałem uśredniony koszt eksploatacji dla kilku lat. Podnosząc np. do 1500 zł to i tak miesięcznie o 40 zł więcej tylko. AC nie liczyłem masz rację ale jak pisałem śą subiektywne obliczenia Ale wciąż pensja stażysty to są grosze- z tym nie dyskutuje. Ani wziąć kredyt hipoteczny ani nie rozwijać pasji (tych bardziej kosztownych albo w intensywny sposób ) czy kupić lepsze auto /utrzymać kilka ( w moich kalkulacjach rata za auto albo stała miesięczna kwota odkładania na nie nie została wyodrębniona i trzeba by realizować to z tej części pt jedzenie kosmetyki itd ) Na specjalizacji jest z jednej strony lepiej bo chodź podstawa nie wiele wyższa (jeśli chodzi o rezke bo z etatem może być rożnie ) ale można dorabiać a na stażu tak średnio, choć z drugiej wyższe przez np. edukacje koszty. Choć te pensje to jedna z pobudek dlaczego myślę o emigracji

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.