Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

hypersonic

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez hypersonic

  1. Ja szanuję altruistów ale nie uważam iż bycie medykiem wymaga tego . Najważniejsze to być dobrym w tym co się robi ale w żadnej mierze nie wyklucza to świadomości własnej wartości i jawnej walki by była ona respektowana przez innych . Ów lekarz na pewno latami pracował na swoją pozycje wiec teraz może a wręcz powinien z niej korzystać Kwestia ubezpieczeń jest skomplikowana i trudno byłoby stworzyć system idealny (jeśli tak owy istnieje ) póki co państwo ma monopol na bycie płatnikiem (w sensie masowym bo przecież pacjent może być nim również ) dlatego nie musi walczyć "Wybierzcie nas by mamy najlepszych" a lekarze by być lepiej opłacaniu muszą liczyć na płatność bezpośrednią przez pacjentów Całe zagadnienie ma jeszcze jedną pozytywną cechę , zobacz że patrząc oczami rynku to lekarz obijający się "O 12 weź kapotę , pier**l szefa i robotę" jest warty prawie tyle co nic Ale to taka delikatna dygresja Diagnostykę i "in vitro" umieściłem w jednym zdaniu a male gabineciki w kolejnym (oraz napisałem najpopularniejsze cele wizyt) Co do tych pierwszych to spotkałem się z kilkoma przychodniami - ze słyszenia , przypadków ludzi mi znajomych gdzie większość diagnostyka (labolatoryjna i obrazowa )to podmioty zewnętrze a oni jedynie konsultują , pobierają próbki (krew , nasienie) oraz wykonują drobne zabiegi typu inseminacja Myślę również że niedługo małe prywatne kliniki typu zespól w składzie endokrynolog , ginekolog, neonatolog, pediatra psycholog itd (czyli wspieramy psychicznie, następnie zapładniamy pozaustrojowo i opiekujemy się dzieckiem )będą przeżywały rozkwit tak jak na świecie Kwestia inwestora bądź spółki oraz otwartość i chęć społeczeństwa
  2. Odchodzi bo zna swoja wartość i wie że rynek jest wstanie zapłacić cenę. Najlepsi chyba powinni być opłacani najlepiej a przeciętni przeciętnie , nie zastępowali wysoko a masowi słabiej- tak działa wolny rynek i nie widzę nic oburzającego w tym. System jest jaki jest i nie zamierzam dyskutować z nim . Ludzie płacą , państwo zapewnia opiekę wiec jeśli chce zapewnić najlepsze usługi powinno tym najlepszym zaoferować konkurencyjne stawki. Spytasz skąd na to pieniądze ? Od ludzi , albo poprzez wyższe składki albo poprzez współpłacenie. Co do ginekologi to rozwój i popularyzacja metod leczenie niepłodności wróży dobre perspektywy Nie zapominajmy też o masie 10-15 minutowymi wizyt po recepty na tabsy antykoncepcyjne htz czy po prostu kontrole ogólne.
  3. Ja dodam że konstrukcja zajęć(proporcja seminarium: zajęć praktycznych) np na propedeutyce chorób wewnętrznych (150 minut) dzieli się tak że albo całość to seminarium albo seminarium to jakieś 100 min cześć praktyczna to 50 (gdzie tak naprawdę przy pacjencie spędza się 20-30 min a reszta to czekanie na asystenta bądź słuchanie jego anegdot ) Gdzie często seminarium nie wnosi nic ponad podręcznik a nawet go nie wyczerpuje
  4. Myślę że kluczem to majętności niekoniecznie jest NFZ A przez 10 lat to on może paść - tak może być... Jak sam widzisz ja również kończę studia w 2016 roku wiec jesteśmy na tym samym roku tylko na innych uczelniach Wydaje mi się że zmieni się nie wiele , ewentualnie zwiększy się obłożeniem pacjentami ciut starszymi niż teraz Oraz społeczeństwo będzie bogatsze wiec będzie mogło sobie pozwozić na więcej A w/w specjalizację nadal będą wiodły komercyjny prym
  5. Sam myśląc o przyszłości jako jedno z kryteriów do wyboru specki myślę o dochodowości , ale powtarzam jedno z a nie jedyne Myślę ze trzeba jeszcze lubić/być dobrym/coś widzieć ciekawego w konkretnej dziedzinie Dziwi mnie że koledzy w swoich typach pominęli ginekologie , endokrynologie czy też kardiologie - które maja największa rzesze pacjentów pod prywatnymi praktykami
  6. temat odpowiedział hypersonic → na godziaDyskusja ogólna
    Oczywiście zgadzam się z Toba
  7. temat odpowiedział hypersonic → na godziaDyskusja ogólna
    O przypadkowości pisałem że jest minimalna a nie że nie występuję , a nawet jeśli to myślę że wnika ona z nacisków rodziny itd Nie powiesz mi że na kierunkach medycznych jest ona taka sama jak na wielu kierunkach humanistycznych Nie idę do łopaty bo wiem że nadaję się również do czegoś innego i wole to drugie , przedstawiłem jedynie myśl iż wiele osób która jest albo słaba albo nie pracowita idąc siła do liceum a następnie na studia będzie albo słabymi absolwentami z mizernym poziomem wiedzy albo będzie strasznie wymęczona bo poziom ich przerośnie Osoba która nie ma predyspozycji do nauki , często słabo zda maturę i/albo zrobi to na poziomie podstawowym skutkować będzie to wąskim zakresem kierunków na jaki zostanie przyjęta wiec nie koniecznie taki który odpowiada jej wizji swojej przyszłości itd A możliwe jest że jako np glazurnik , mechanik realizowałaby się o wiele pełniej i nadaje się do tego lepiej Wiec gdzie ja ludziom "wciskam łopatę " Oczywiście że studia to nie tylko fabryka pracowników ale przez wielu maturzystów studia są traktowane jako klucz do zdobycia zawodu I patrząc przez ten pryzmat pracę w zawodzie zdobędzie tylko garstka bo zapotrzebowanie na absolwentów danego kierunku jest ograniczone( i nie mam tu na myśli jedynie kierunków humanistycznych wiec nie wiem skąd przeświadczenie iż takimi gardzę ) Inna kwestią jest studiowanie z pasji i dla rozwoju siebie ale wtedy nie należy mieć żalu czy pretensji iż studia nam nic nie dały z perspektywy runku pracy Uważam również ze rozwój nie musi wymagać studiów i najbardziej optymalnym ( w sensie utylitarnym ) jest studiowanie kierunku o dobrej perspektywie ekonomicznej oraz rozwój samodzielny bądź przez studia zaoczne , bądź studiowanie że świadomością iż tylko my dostrzeżemy korzyści wynikające z tych studiów Nie wiem berbelek dlaczego insynuujesz to iż lekarz nie może mieć życia poza pracą , uważam że właśnie zawody korzystne w sensie ekonomicznym predysponują do rozwoju pasji , a kierunki o wysokim poziomie zrzeszają relatywnie więcej osób potencjalnie zainteresowanych samorozwojem
  8. temat odpowiedział hypersonic → na godziaDyskusja ogólna
    Na lekarskim czy stomie ludzie są bo chcą być , często walczyli o miejsce na tych kierunkach latami Dlatego przypadkowość jest minimalna Nawet jeśli studenci poszukują baz pytań z poprzednich lat to nie jest to jak przytoczono w artykule 20 pytań a często wiele wersji testów wielokrotnego wyboru bo 50-200 pytań i nie jest to jedyna metoda przygotowania a jedynie wzmocnienie wiedzy Tworzenie notatek na wykładach jest problematyczne wiec ja bym nie dopatrywał się tego iż jest to znamienny wyznacznik podejścia studenta Kwestia korespondencji i rozpoczynania jej od słowa "witam" jest w moim odczuciu szukaniem dziury w całym Inaczej sytuacja ma się z większością kierunków , wielokrotnie pisałem już że miejsce wielu studentów powinno ukończyć szkoły zawodowe (zsz jak i technika ) a nie szkoły wyższe - tak było by lepiej dla wszystkich Kwestia ekonomiczna (utrzymanie etatów na uczelniach ) jak i irracjonalna sytuacja na rynku pracy ( zmuszenie potencjalnych pracowników do pogodni za papierkiem ) powoduję iż studia utraciły pierwotny wymiar , role kształcenia wysoko wyedukowanych specjalistów a zarazem elit intelektualnych Ilość miejsc na poszczególnych kierunkach jest tez oderwana od zapotrzebowania społeczeństwa od badaczy poszczególnych dziedzin Musze również krytycznie odnieść się do niższych etapów edukacji takich jak szkoły podstawowe , gimnazja i szkoły średnie Martwi mnie tendencja do obniżania poziomu wiedzy poprzez zawężanie materiału i spłycania go oraz ograniczenie zajęć techniczno-manualnych Skutkuje to coraz niższym poziomem wiedzy ogólnej , czy zdolności technicznych typu "złota rączka "
  9. Ja jechałem pociągiem(nie lokalnym tylko takim na dalekie trasy ) raz w życiu i mi wystarczy Co do podróży to marzy mi się przelot na Alaskę , tam wypożyczenie auta( ale nie jakiegoś europejskiego czy ogólnoświatowego a coś klasycznie północnoamerykańskiego) po przekątnej przejazd przez Kanadę tak by do stanów wjechać w stanie Maine albo NY i znów ukosem przez stany by skończyć podroż w Kalifornii Podróż jak kino drogi , z postojami na trasie czasem na dzień czasem na dwa , noclegi raczej zaplanowane w hotelach /motelach/B&B Tak by zobaczyć jak najwięcej miejsc ciekawych przyrodniczo- 1 podróż rożne biomy Ale także różnych lokalnych atrakcji typu jakiś festiwal pomarańczy gdzie cale miasteczko jest przystrojone i można chodzić z koszami i je zrywać samodzielnie , największy spinacz biurowy świata i tym podobne ( tak ogólnie wnioskując z prasy i filmów na Travel channel można odnieść wrażenie iż społeczności tamtejsze maja chęć posiadania czegoś niezwykłego- latarnia morska pośrodku lądu albo największego , a u nas jak Świebodzin chciał mieć to racją był tylko śmiech ) Taka wycieczka to miesiąc albo półtora minimum wiec pracując będzie ciężko o taki urlop , na studiach ok tylko że potrzeba jeszcze kasy na tę wyprawę kwota >20 tys na osobę to nie przesada a to eliminuje studia i przemawia za okresem gdy już będę pracować Wiec trochę błędne koło Mam nadzieje że się uda kiedyś , jeśli nie w tej formie to lekko zweryfikowanej np tylko stany po przekątnej albo tylko kawałek stanów : z Kalifornii trochę w głąb i tyle Ale trzeba mieć marzenia , to jest w miarę realistyczne z podróży motocyklem śladami dzienników motocyklowych zrezygnowałem http://medfor.me/public/style_emoticons/#EMO_DIR#/smile.png
  10. temat odpowiedział hypersonic → na HideMedycyna Ogólna
    Tak masz rację , tylko że większość klientów prywatnych gabinetów to nie chorzy z gardłem bo tacy ich do POZ A poz'y wybiera się bo blisko itd i można zawsze wybrać innego lekarza w jego obrębie A że farmaceuta coś sprzeda to inna sprawa na którą nie masz wpływu
  11. Ja z uwagi na to iż czytać to i owszem po angielsku mogę ale by mówić mam barierę , niemieckiego ni w ząb , staram się rozejrzeć za perspektywami już teraz ( bo jak widzisz rubrykę rok rozpoczęcia studiów to trochę czasu jest ) by móc albo podszkolić ang albo nauczyć niemieckiego , albo nie mieć spiny i robić to tylko dla siebie nie nastawiając się na emigrację . Aktualnie jest globalny kryzys , mniejsze szpitale nie uniwersyteckie w DE to ordynator Niemiec i kilku wyższych lekarzy a młodzi to Polacy , Litwini oraz bardziej egzotyczne nację z południowego wschodu Jest praca a oddział ma akredytację to masz speckę a nie że władza przyznaje miejsca , pracuję się dużo szczególnie w zabiegówkach bo tam to jak w fabryce ( opinie lekarzy tam praktykujących ) idzie się w ilość , a regularna praca to 7-16 ( ale praca a nie bycie w pracy z niekoniecznie pełnym zaangażowaniem ) cięcie kosztów też powoduję że na dyżurze ilość pacjentów na 1 lekarza jest bardzo duża Ale zabiegowiec w rok robi więcej procedur jak podobno na ogól przez 5 lat w Polsce Z kilkoma dyżurami w miesiącu tak koło 4 tys euro netto to realna kwota Taka Nowa Zelandia czy Australia nie wspominając o Kanadzie to spora inwestycja w nostryfikację , USA to beznadziejna sprawa z uwagi na przepisy imigracyjne Wracając jeszcze do wątku głównego to MR jest raczej dla pasjonata bo zmianowość i to długie zmiany , słaba perspektywa na jesień życia i ciągła praca na 1 lini
  12. Wykup lokalu pod działalność ? Po co ? Zarobki nie są najlepsze (by nie pisać złe -) ale wszystko może się zmienić ( i na to liczę jak nie to bedę musiał porzucić ten kraj ) mało jest zawodów o zbliżonych perspektywach A co do 2 linijki czyli pomijając aspekt tego kraju , potencjał zatrudnienia poza granicami jest wysoki wiec jak nie tu to tam , wiec dlaczego byś nie aplikował ? Pytanie o dorabianie rezydentów a nie sadze by rodzice finansowali "dzieci" w wieku 26 lat w zwyż zarabiające podobnie do rodziców lub lepiej - chyba że rodzice są lekarzami itd Z moich informacji to głownie dyżury, bo w POZ bessa Znam też kilka przykładów gdzie ludzie tak np na w połowie specki przyjmują w przychodniach prywatnych - nie każdy pacjent sprawdza czy lekarz ma już specjalizację czy nie
  13. Ok.już.rozumiem
  14. Czyli osoby kończące np za rok będą musiały odbyć staż i dopiero zdawać ?
  15. Patrząc na to iż odbędzie sięon już w najbliższy luty to bardziej ci abiturienci musieli rozpocząć kierunek lekarski w 2007
  16. temat odpowiedział hypersonic → na HideMedycyna Ogólna
    Co dać pacjentowi jest dylematem , tylko rodzi się pytanie czym skutkuje to iż pacjent będzie oburzony Jakie negatywne konsekwencje tego spływają na lekarza
  17. Nie u wszystkich rodzinnych robi się tyle zapisów EKG czy zastrzyków Recepty wypełnia się komputerem a nazwy i dawki też lub z tabelek Podsumowując najważniejsze argumenty podały już z każdej strony wiec dalsza dyskusją nie wnosi nic a jedynie zaśmieca Szanuję twoją opinie aczkolwiek mam własną Pozdrawiam
  18. temat odpowiedział hypersonic → na HideMedycyna Ogólna
    Też nie wierze w siłę przekazaną wodzie przez substancję aktywne NIL uznał homeopatię za błąd w sztuce ale prawnie nie ma zakazu przepisywania pacjentom takich specyfików
  19. Drogi Pawle , nie chcę cie martwić ale każda droga na skróty na bliskie badź dalekie konsekwencję I gwarantuję Ci że efedryna , pseudo efedryna czy nawet substancję typu piracetam obracają się przeciw stosującym je
  20. Myślę że dlatego iż na praktykach powyżej pierwszorocznych by robić zastrzyki trzeba samemu wyrazić zainteresowanie i udać się do pielęgniarek bo tak z automatu to się trafią do papierków Dochodzi też kwestia że w klinicznych szpitalach nie dość że obłożenie pielęgniarkami jest sporo i nawet pierwszaki nie zawsze mają jak to taki trzeciak musiałby jeszcze z nimi konkurować o pacjenta A w ramach zajęć jak jestem teraz na 3 roku to w program żadnego przedmiotu nie wchodziło nic związanego z zastrzykami wiec dopiero w po tygodniu( bo wcześniej miałem obserwować a później oddziałowa nie miała czasu by omówić teorię ) praktyk po 1 roku A wracając do ogółu moich praktyk to i tak byłem uznany za bardzo aktywnego bo w latach wcześniejszych jak ktoś się u nich trafił to był o wiele mniej chętny do pracy A 2 piętra niżej na internie to praktykanci nie chodzili od 7 do 14 tylko 10-12 i nie codziennie A co do jego "lekarskości " czy trzymaniu Boga za nogi , każde ekstremum jest zjawiskiem niekorzystnym Ale naprawdę nie rozumiem jakiegoś nacisku na naukę pokory przez konkretne czynności Każdemu należy się szacunek i tyle Czy by mieć szacunek i pokorę powinienem przez jakiś okres życia być drwalem albo pracować na budowie ? Wg mnie nie jest to potrzebne , a poza tym nie lubię długotrwałe pracy fizycznej , mam to szczęście że charakteryzuję się jakimś poziomem (nie mi go oceniań) błyskotliwości wiec pokierowałem życiem tak by nie musieć pracować w ten sposób . To nie oznacza że próbuje nazywać się lepszym , to nie o to chodzi ale istnieje pewien podział obowiązków i pewnych konsekwencji działań Mogę mieć light w gimnazjum i liceum , nie dawać nic z siebie i zostać salową a mogę być ambitny i zostać lekarzem Wspomniani ignoranci i ludzie z symptomem Boga to 1 strona medalu , ale sugerowanie nabywania pokory i szacunku w taki a nie inny sposób to drogą w kierunku drugiej skrajnosci
  21. GMO

    temat odpowiedział hypersonic → na hypersonicDyskusja ogólna
    Co do firmy Monsanto i jej poczynań to kwestia praw patentowych itd ale nie samego w sobie GMO Co do metabolitów to z tego co czytałem by nasiona były wpisane do unijnego rejestru przechodzą pod miedzy innymi tego typu kwestiami
  22. Drogi Kamilu pozwolę sobie się z tobą nie zgodzić Co do 1 cytatu mojej wypowiedzi to nie chodzi o bycie wielkim doktorem a jedynie o to iż ścieleniem łóżek i "wynoszeniem basenów" w wielu miejscach nie zajmują się nawet pielęgniarki a pracownicy innego działu A nie wiem co wykonywanie takich czynności ma do szacunku i pokory ? W współczesnym świecie istnieje również silny podział obowiązków wiec po co trenować coś nie będącego nie wchodzącego w ich zakres Lekarz ma leczyć a nie karmić itd Było to w zakresie praktyk wiec to robiłem ale głownie tak jak pisałem skupiałem się na tym co może się przydać Koledzy w klinicznych szpitalach słyszeli tylko teksty że przeszkadzają i się pałętają i nie robili kompletnie nic , Lekarz ma być profesjonalistą który zna się na tym co robi i robi to dobrze , przy okazji powinien być uprzejmy w stosunku do swojego pacjenta .A wiec profesjonalizm i uprzejmość bo pacjenci "głosują nogami " oraz bo sam chciałbym by ktoś był dla mnie uprzejmy , plus daje z siebie wszystko bo tego wymaga ode mnie etyka i tyle Ale co mają do tego wspomniane czynności to nie rozumiem Kolejna kwestia , z obserwacji oraz rozmów ze starszymi kolegami wiem iż papierkowo robota towarzyszy studentom na wszelkich praktykach wiec praktyka która z braku wiedzy opiera się tylko na tym jest trochę nie na miejscu . Nie rozumiem mnie źle nie jestem przeciwnikiem praktyk w POZ ale umiejscowienie ich po 2 roku ( w wypadku układu 6 letniego studiów ) jest trochę irracjonalne , później czyli po propedeutyce interny czy chorób dzieci ma to inny wymiar ale przed średnio . Jestem teraz na 3 roku wiec wiem jak wygląda ta praktyka , są poradnie gdzie nawet papierkowej roboty się nie wykonuję bo 1 Druki maja podpisane pola wiec sobie przeczytam co mam wpisać 2 Wypełnia je pani na rejestracji a "doktor" się podpisuje i podbija
  23. Tak wiem i jest to niezaprzeczalne ale osobiście wolałem uczyć się czynnosci bardziej przydatnych - bo jako lekarz mogę kiedyś wykonywać zastrzyki czy pobierać krew a raczej ścielić łóżek ( zadanie salowej) czy karmić/myć nie będę (zadanie pielęgniarek) nie będę a ucząc się własnie zastrzyków , kroplówek, pobierania krwi wykonuję czynności pielęgniarskie przecież Nazwa nazwą ale chyba zamierzam być lekarzem wiec pod kontem tego powinienem trenować wiec zbyt szeroki zakres na papierze może a wręcz powinien zostać dostosowany do logicznych potrzeb Praktyki na II roku jako lekarz Poz gdzie pacjent patrzy na Ciebie i pyta o chorobę o której nic nie wiesz są źródłem niezręcznych sytuacji sytuacji bo przecież choroby , schemat badania itd jest dopiero na 3 roku wzwyż A by robić papierkową robotę zawszę będzie czas
  24. Tak jeśli chcesz spędzić te praktyki aktywnie Najlepiej też wybrać oddział o dużej rotacji gdzie pacjentów się ciągle leczy zabiegowo bo wtedy oglądasz operację , procedury diagnostyczne a nie tylko ich karmisz , pomagasz w higienie itd ( ani razu nie wykonywałem takich czynności )
  25. GMO

    temat odpowiedział hypersonic → na hypersonicDyskusja ogólna
    A ja mam podejście pozytywne. Oczywiście ze warto badać wszystko na zróżnicowanych modelach badawczych by nie doszło do sytuacji jak talidomidem Trzeba pamiętać że na szczęście różnimy się trochę od szkodników upraw Ale uważam że inżynieria genetyczna to wielka szansa dla ludzkości Od roślin o lepszym smaku , wartościach odżywczych np złoty ryż , wyższej oporności na szkodniki czy mniejszym wymaganiom środowiskowym , poprzez leki produkowane przez mikroorganizmy , modyfikację zwierząt pod kontem przeszczepów ksenogenicznych aż do przerabiania ścieków na substancję o potencjale paliw . To że w Polsce zakażemy wysiewu GMO nie ochroni nas przez kontaktem z tego typu produktami , już dziś duża cześć pasz dla zwierząt karmiona jest paszami na bazie takich roślin , a kupując np wołowinę argentyńską nie mamy żadnej pewności iż nie pochodzi od klonowanego organizmu . Na dodatek ogólnie polityka UE , jej konserwatywność w sprawach inżynierii , klonowania , komórek macierzystych ogranicza rozwój tej części globu Co do Monsanto i np tego że rośliny opatentowane przez nich są odporne na ich herbicyd roundup - to dla mnie jest to w pełni zrozumiałe że skoro opatentowali taki środek to wszelkie kolejne patenty będą uzależniać od niego celem amplifikacji zysków. Jest to firma co tu ukrywać monopolistyczna w tej sferze i dopóki nie będą mieli silnej konkurencji trudno zapobiec części ich działań Ale nie jest to dla mnie w żadnym razie argument przeciwko GMO Dlatego wprowadzenie w Polsce możliwości zasiewu takim ziarnem jest wielką szansa na efektywne , pod względem chemizacji ekologiczne rolnictwo A co do krzyżowania się GMO z "naturalnymi" roślinami ,naturalne krzyżówki czy mutanty też maja taki potencjał wiec przyspieszanie ewolucji i nakierowywanie jej na korzystny wg człowieka tor to nie jest w moim odczuciu degeneracja przyrody

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.