Zawartość dodana przez Kawa
-
Rozterki na 1 roku
W tej sytuacji leki już trzeba brać (byle nie benzodiazepiny...), ale żadne leki nie pomogą, jeśli dziewczyna nie zmieni nastawienia. Naczyta się człowiek głupot, że medycyna jest jedyną miłością lekarza, że trzeba być hiper-najlepszym z najlepszych, a potem tak to się kończy. Jak samemu się nie uda zwalczyć takich poglądów, to lepiej na terapię iść, a leki tylko wspomagająco w kryzysie.
-
Rozterki na 1 roku
Znasz powiedzenie "miej wy*jebane, będzie ci dane"? Jeśli nie, radzę się zapoznać. Jasne, uczyć się trzeba, ale bez przesady. Życie tylko książkami i medycyną = psychiatryk. Odpuść. Pierwsze lata studiów nie są warte takich poświęceń.
-
Rezydentura, na czym polega?
Generalnie robienie specjalizacji to praca na etacie plus 3-4 dyżury miesięcznie. 4-6 lat, w zależności od specjalizacji. Szybciej się nie da, choćbyś nie wychodził z roboty. Rezydentura plus te trzy dyżury to ok 3k pln, więc jak ktoś ma dzieci, to słabo. Dlatego te dodatkowe prace. Dodatkowe prace to wyąłcznie kwestia finansowa. Dodatkowe dyżury to raz finanse, dwa mobbing ze strony pracodawcy lub brak asertywności ("no bo jak ja nie wezmę, to zmuszą kolegę...").
- Alergologia
-
Alergologia
Są tacy, co się ze mną ie zgodzą, ale ja jestem za. Oczywiście - wiedzę będziesz miała mniejszą niż ktoś, kto skończył internę. Musisz się liczyć z koniecznością samokształcenia. Jednak jeśli uczciwie zrobisz moduł podstawowy (70 tygodni interny plus kolejny rok staży), nie dasz się zastraszyć, żeby siedzieć na swoim oddziale cały czas, to też się sporo nauczysz. A szybciej zostaniesz specjalistą niż robiąc najpierw internę, a potem bujając się, żeby ktoś Cię zatrudnił na alergologię z etatu. Znam ludzi, co robią moduł i siedzą wyąłcznie na własnym oddziale, nie umiejąc leczyć prostego zapalenia płuc i do wszystkiego jęczą o internistę (głównie kardiolodzy, bo oni mogą robić staż z interny u siebie, a często mają syndrom Boga), ale znam i takich, co robią coś szczegółowego modułowo, ale przemęczyli się na internie i podstawowe jednostki są w stanie spokojnie wyleczyć. Więc ja jestem za modułami.
-
Rozszerzenie z matematyki
Pewnie jest możliwe, pytanie, czy wykonalne. Zakładanie, że się napisze matury z biologii i chemii na 90% już wieeelu udupiło w rekrutacji, jak się w czerwcu okazywało, że ups, 75%. Poza tym wiem, że to niepoprawne politycznie w dobie dyskalkulii, ale jednak człowiek myślący, a nie tylko wkuwający cykle rozwojowe mszaków po przygotowaniu jest w stanie napisać rozsądnie maturę z matematyki. Dla jednego "bardzo trudnym" rozszerzeniem będzie matematyka, dla innego WOS. Poza tym nie pisz kilku takich samych wątków jeden pod drugim.
-
MATURA 2019 PRZYGOTOWANIE
Zależy, w jakim stopniu chcesz umieć te przedmioty. Jeśli chcesz po prostu zdać z nich maturę nieźle, to starczy (nawet za dużo czasu), tylko musisz wiedzieć, czego się NIE uczyć. Jeśli interesują Cię te przedmioty i chcesz je dogłębnie poznać, to może być za krótko.
- Dodatkowa praktyka, umiejętności praktyczne
-
umb?umed?gumed?
GUMed zalety: Gdańsk ładny, dużo studentów, kluby, życie, blisko Sopot, piękne plaże, morze, dużo fakultetów, dużo kół naukowych, możliwość chodzenia na dyżury popołudniami. Wady: jakiś zapewne ujowy przedmiot, kiedyś to była biochemia, teraz nie wiem, restrykcyjne podejście do obecności na zajęciach.
-
Podręcznik do chirurgii
Ja znam tylko Noszczyka. Czy warto? Warto przed egzaminem przeczytać, ale nie jak się człowiek interesuje chirurgią, tylko raczej dla ogarnięcia podstaw chorób jamy brzusznej Nie wiem, czy do chirurgii jest dobry podręcznik, bo chirurgia to nabijanie sobie ręki. Operacji nie nauczy się człowiek z książek. Ewentualnie można czytać czasopisma, gdzie wiedza jest świeża (nie z 2009 roku...) i są opisywane nowe metody. Ale co do podstaw podstaw to nie wiem.
-
Praca po studiach
Każda praca w zawodzie, który nie wymaga szczególnych zaświadczeń, np. nauczycielem w normalnej szkole być nie możesz. Ale już w jakichś szkołach policealnych czy innych wyższych szkołach uczyć możesz.
-
stetoskop
Ja osobiście kupiłam Littmana II i od 7 lat znakomicie się sprawuje (w działaniu i wizualnie). Na innych się nie znam, bo nie miałam. Tylko wtedy Littmany byly tańsze.
- Co zmienić w kształceniu lekarzy? Podziel się swoja opinią w mega-ankiecie!
-
Co trudniejsze? Biologia czy chemia?
Jak człowiek nauczy się pisać to, o co pytają, przyzna się przed sobą, że w biologii i całej nauce wyrazy podobne i bliskonaczne znaczą zupełnie coś innego, że nie piszemy elaboratów na proste pytania, czytamy uważnie polecenia itp. itd., to nagle klucz przestaje być straszny, a biologia staje się prosta. Chemii też to dotyczy, ale tu przydaje się więcej wiedzy i liczenia i jak napisał hypersonic po prostu 1+1=2
-
Lekarski - warto?
Dokładnie, ja robię internę i tam co chwilę pacjenci mnie czymś zaskakują Bo mamy wszystko. Tak jak na rodzinnej.
-
Współpraca z przemysłem farmaceutycznym
No wiem, że nie wchodzi, w końcu jak udowodnić, że ktoś zjadł te pierogi Ale to na razie jedzenie to jedyne korzyści materialne, jakie czerpię :v
-
Lekarski - warto?
Hehe to jaką speckę wybrać, żeby było ciekawie?
-
Współpraca z przemysłem farmaceutycznym
Ej hypersonic, ale to całe jedzonko przynoszone na oddziały to wyjdzie więcej niż 100zł za obiady
-
Ciąża na 6 roku
Trzeba wziąć takiego kierownika specki, co podpisze dyżury nie licząc ich.
-
Ciąża na 6 roku
U nad sporo dziewczyn było w ciąży zaawansowanej w czasie ostatniej sesji na szóstym roku i nawet im na rękę szli z terminami jak jakieś porody miały być.
-
Ciąża na 6 roku
U mnie na roku dużo dziewczyn zachodziło na szóstym roku i rodziło pod koniec (nie pllecam, sesja) albo w wakacje (polecam, tylko najczęściej rok później zaczynasz staż). Najfajniej rodzić na specjalizacji, bo jak przed macierzyńskim nałapiesz kasy, to masz dużą kaskę na macierzyńskim i 4 lata nie masz obowiązku dyżurować
-
A może Czarnogóra?
W Chorwacji tumy turystów, w Czarnogórze mniej, a też ma morze
- Radiologia
-
Najgorsze praktyki
Zgodnie z nowym systemem miało tak być - już na drugim roku badanie. Ja poszłam do POZ pierwszy raz bez zupełnie żadnych umiejętności i naprawde wiele się tam nauczyłam, ale musiałam wykazać minimum chęci i zaangażowania - wybrać placówkę bez studentów innych, z miłymi lekarzami i pielęgniarkami. Bo to najczęściej właśnie podejście studentów, a nie lekarzy jest takie, że pierwsze pytanie o praktyki to "a gdzie podpisują bez chodzenia?".
- 5 komentarzy
-
- medyczna mitologia
- staż
- szpital
- przychodnia
-
Oznaczone tagami:
-
Medyczna flegma
Akurat praktyki pielęgniarskie po pierwszym roku do bardzo dobry pomysł. Do bycia lekarzem na się tyle, co przedszkolak, więc można nie być zadufanym w sobie studenciakiem MEDYCYNY, tylko pouczyć się jakże potem przydatnych czynności pielęgniarskich Jak z tym jest? Wiadomo, różnie, jak ze wszystkim. Ale zamysł jest imo dobry.