Zawartość dodana przez Kawa
-
Moduły - Jak to z nimi jest?
Ale co konkretnie się rozpieprzyło i gdzie jest problem dla pacjentów? Przecież nawet w szerokich speckach ludzie się potem specjalizują w czymś, co widać np po chirurgii, o której piszesz. Mi to akurat rybka, bo robię speckę bez modułów, ale pytam z ciekawości.
-
czy przy rekrutacji na medycynę liczą sie dyplomy z innych uczelni
Tylko matura
- Rekrutacja - Gdański Uniwersytet Medyczny
-
Onkologia
Dżizas, oczywiście mityczne powołanie musiało się pojawić Marikakosa, na podstawie jednego przypadku (matka siostry? Chyba przyrodniej) oceniasz lekarzy rodzinnych i chirurgów jako całą grupę zawodową? Wszyscy są beznadziejni, bo ktoś tam raz nie rozpoznał czerniaka? I to Tobie proponuję "doczytać". Pacjent z problemem pójdzie najpierw do rodzinnego, internisty, potem do dermatologa, chirurga, okulisty czy innego specjalisty, a dopiero przy podejrzeniu nowotworu trafi do onkologa. Niby jesteś lekarzem, a takie dziwne stereotypy powielasz?
-
Pytanie
ale specka poza szpitalem tylko w rodzinnej
-
Pytanie
może pracować tylko prywatnie
-
Praktyki a studia
Jak Ty asystowałeś, to anestezjolog po kryjomu się nimi sztachał
-
Nie lubię fb
Przejdzie, tak jak przechodziły poprzednie mody (jak i moda na fora). Nie ma się co podniecać. Facebook minie, jak wymyślą coś w zamian. I ta następna opcja też będzie miała hejterów
-
Neurologia
Wiesz, z mojej strony to trochę "nie znam się, to się wypowiem", bo nie jestem neurologiem IMO specka dość ciężka, dużo ciężkich stanów, często choroby, które fajnie się diagnozuje, ale beznadziejnie leczy (albo wcale). Mimo to jeśli ktoś to czuje, to pewnie warto, jak się neurolog przedrze przez te wszystkie udary i zawroty, to może się czasem w doktora Hałsa pobawić. Ci, których spotykałam w pracy byli zadowoleni z wyboru.
-
Neurologia
Zmarszczka, praca w szpitalu to taka trochę interna. 80% to udary tak na oko, niektóre idą do trombolizy, inne nie. Potem rehabilitacja, logopeda, psycholog, badania kardiologiczne, aspiryna i statyna. Taki standard. Zdarzają się też rwy, bóle kręgosłupa, bóle głowy w tym migreny itp. Wtedy trzaskasz MR danej okolicy ciała. Jak dyżurujesz na SOR to czasem jakiegoś guza w głowie zdiagnozujesz albo krwawienie śródczaszkowe.
- Moda dla lekarzy - lekki temat na wiosnę
- Moda dla lekarzy - lekki temat na wiosnę
-
Moda dla lekarzy - lekki temat na wiosnę
To znaczy, że pielęgniarkom nie wolno nosić białych fartuchów, bo są one zarezerwowane dla poważnych zawodów, czyli lekarzy? O ile zgadzam się w pełni co do higieny osobistej, to ta wszechobecna biel bardziej niż z oddziałem szpitalnym kojarzy mi się ze sztywną atmosferą jakichś laboratoriów z początku studiów typu biochemia, biofizyka i inny bioszit.
-
Dermatologia
Post wyżej to najbardziej bzdurny spam, jaki zdarzyło mi się czytać...
-
Osłuchiwanie
Nie będzie dobrego podręcznika do osłuchiwania, bo jak te dźwięki opisać? Te wszystkie artystyczne opisu są o kant tyłka rozbić.. To trzeba kilka razy usłyszeć na żywo, wtedy się wie. Medycyny nie nauczysz się z podręczników, jak jesteś studentem, to idź na oddział, najlepiej internistyczny, podbij do lekarza i poproś, żeby Ci pokazał pacjentów i powiedział, co tam słychać.
-
Medycyna bez biologii?
IMO ciśnij te trzy rozszerzenia na Łódź, awaryjnie złóż papiery na jakiś inny kierunek, który w razie czego skończysz. Z biologii, jeśli się dostaniesz, poucz się genetyki, komórki i trochę człowieka, bo reszta biologii nigdy Ci się poza maturą nie przyda, chyba że chcesz dla własnej wiedzy to czytać.
-
medycyna (przygotowania do matury)
Ja robiłam sobie drzemki w dzień, a uczyłam się wieczorami po trochę, jeśli już tak chcesz wiedzieć Uczyłam się na lekcje w szkole, bo mieliśmy nauczycielkę ładnie uczącą do matury. Większość arkuszy dobrze zrobić po materiale, tak jak Ty chciałeś, ale kilka najlepiej przejrzeć w trakcie nauki. I jak już będziesz robić te sprawdzające arkusze przed samą maturą, to rób je ze stoperem na czas.
-
medycyna (przygotowania do matury)
A co Ci da wiedza, o której godzinie inni zaczynali się uczyć? Oo Po pierwsze patrz od początku na arkusze, na klucze - czego się uczyć, a czego NIE. Wkuwanie pierdół zamiast skupieniu się na tłuczeniu zadań to podstawowa przyczyna porażek. Dwa to umiejętność odpowiadania na pytanie. Brzmi banalnie? A ile razy ludzie rozpisują się, leją wodę zamiast odpowiedzieć na to, o co tak naprawdę pytają? Czasowniki znaczące w pytaniu - ogarnij to. Słowa bliskoznaczne w biologii znaczą zupełnie coś innego często. Nie płacz, że przecież "napisałeś to samo, tylko trochę inaczej" - ucz się pisać poprawnie z naukowego (biologicznego) punktu widzenia. Tyle
-
Czy farmakologia jest trudna?
Jeśli chodzi o takie typowe sprawy na rozumienie, to raczej nie, trochę fizjologii, trochę biochemii się przyda, ale jak ktoś myśli, to da radę
-
Czy farmakologia jest trudna?
Zależy, jak jest prowadzona i czego wymagają Dla niektórych może być trudna, bo trzeba zapamiętać masę nazw leków (które z reguły trzeba wykuć, bo z niczym się nie kojarzą), a także liczb, typu dawki, czasy półrozpadu itp. A poza tym wszystkim jeszcze trochę kojarzenia faktów się przydaje. Ale np. w Gdańsku za moich czasów farma nie była jakimś strasznym uwalaczem studentów. Więcej osób cierpiało przez patomorfę w tej sesji.
- Fizjoterapia a Lekarz Sportowy
- CZY 31-LATKA MOZE STARTOWAC NA MEDYCYNE MAJAC STARA MATURE
- Fizjoterapia a Lekarz Sportowy
- CZY 31-LATKA MOZE STARTOWAC NA MEDYCYNE MAJAC STARA MATURE
-
Rozterki na 1 roku
Dlatego napisałam to, co napisałam, zacytuję siebie: Jak samemu się nie uda zwalczyć takich poglądów, to lepiej na terapię iść. A co do leków, to jestem na tak, ale nie należy myśleć, że bez pracy nad problemem (samemu czy też na terapii) uda się samymi lekami rozwiązać problem.