Zawartość dodana przez Kawa
-
Dojrzali studenci na medycynie
Jeśli masz się z czego utrzymać na tych studiach, to ok.
-
Dyżury na rezydenturze
Młodzi są zmuszani do dyżurów, bo nie ma kto dyżurować, nie tylko dopuszczani.
-
Jakie książki na 1 rok lekarskiego gumed?
Z anaty morysie albo moore czy jakoś tak plus atlas dowolny (polecany netter), z histo sawicki plus atlas myśliwskiego. Do embriologii jest skrypt, ale ponoć teraz wypadł z łask. Reszte dokseruj, jak wam powiedzą na zajęciach.
-
Za dużo lekarzy
Są, bo łatwiej namówić uczelnię na studentów, bo lans, że lekarski dla uczelni, niż szefostwo klinik na miejsca specjalizacyjne, żeby konkurencję robić.
- Za dużo lekarzy
-
Za dużo lekarzy
Braki się nie zapełnią, bo nie będzie miejsc na specki, bo z gumy ich nie zrobią, więc lekarze wyjadą.
- Staż
-
Z czego się uczyć do LEKU
Na mylep.pl są za darmo pytania z odpowiedziami.
-
Specjalizacje jesień 2015
Hej, pytanie organizacyjne. Kiedy warto byłoby zacząć mysleć coś o specce? Jakieś papierki nie papierki itp.? Niby jeszcze lato, do końca stazu daleko, ale wiadomo, nie chcę się zdziwić. Jak wyglądają sprawy typu PWZ, jakieś dokumenty w izbie a składanie podania o specke? Pozdro
- Otorynolaryngologia
- Specjalizacja
- Specjalizacja
-
Jaka książka do chorób wewnętrznych ?
Właśnie z tym problem - czy Bochenek jest najlepszy. Bo do czego? Żeby nauczyc sie anatomii pod kątem kliniki, na czym zalezy studentom medycyny? Czy pod kątem zostania anatomem? Czy pod kątem znajomości dziwnych ciekawostek anatomicznych i znajomości np. przebiegu nerwów u wiewiórki. Bo tu raczej Bochenek wygrywa.
-
Specjalizacja
Nie wiem, czy na te najtrudniej, ale są oblegane i bardzo plecowe. Interna czy chirurgia spoko, tylko zalezy gdzie. W duzych ośrodkach na klinikach też jest tłok, za to W malych sami proponuja zatrudnienie. Kwestia to punkty z leku, ale na te nie trzeba ich mega dużo. Zalezy ile miejsc zarzucą w danym półroczu.
-
Jaka książka do chorób wewnętrznych ?
Myślę, ze ludzie tu siedzący raczej starali się wybierac książki, gdzie jest niezbedne minimum, a nie jakieś ciekawostki dla biotechu
- Specjalizacja
-
Jaka książka do chorób wewnętrznych ?
Tak mnie zdziwiłeś tym pytaniem, że aż wygooglowałam i - tak jak mówiłam - to to samo. Widać że nie masz pojęcia do końca, o czym chcesz czytać, ale przynajmniej zapał masz.
-
Jaka książka do chorób wewnętrznych ?
Interna i choroby wewnętrzne to to samo ;p Szczeklik jest mały i duży jakby co. Spoko jest Herold do interny. Kokot takie pitu pitu, ale niektórzy cenią. Generalnie musisz określić co chcesz, bo wszystko o wszystkim z interny to jak szukanie książki do medycyny.
- Macierzynstwo-instynkt macierzynski- pomocy!
-
Rejestracja pacjentów online a praktyka prywatna
Czasem rejestruja przez internet, czasem nie. W wielu placowkach rejestracja jest komputerowa, nie zeszycik, dokumentacja w kompie i tak dalej, ale kto wytlumaczy starszym ludziom (ktorzy czesto nie maja komputera, a internet to dla nich abstrakcja), ze maja nie dzwonic tylko wyslac zgloszenie internetowo. Jak ktos chce internetem, to takie gabinety sa.
-
Pod wzgl. ilości informacji Duży Traczyk cz Konturek V-tomowy ?
Dzizas... Jakie znaczenie ma sto stron i czcionka, jesli baza w tych podrecznikach jest taka sama tak naprawde (to co odkryli w polowie xx wieku). Te ksiazki polskie sa przepisywane z wydania na wydanie, do niektorych dzialow nikt nie zaglada. Jak sie chcesz dowiedziec jakichs odjryc i ciekawostek z fizjologii to czytaj publikacje i jakies swiezo napisane pidreczniki, a nie akademickie cegly pisane tak, zeby bron boze glupi student nie pomyslal, ze jest madry.
-
Pod wzgl. ilości informacji Duży Traczyk cz Konturek V-tomowy ?
No coz. Mowi sie biblia fizjologii, bo nic grubszego do tej pory nie wydano. Kwestia na ile wiedza tam zawarta jest przystepna i przydatna.
-
Pod wzgl. ilości informacji Duży Traczyk cz Konturek V-tomowy ?
Pieciotomowy Konturek to ksiazka stara jak swiat i pelna bledow. Konturek jednotomowy (z czasow, kiedy ja sie z niego uczylam, ale wyszly nowe) byl duzo lepszy, chociaz mniejszy objetosciowo. Jak chcesz poszerzac wiedze, to lepiej mniejszy, ale lepszy podrecznik i doczytywanie z opraciwan w internecie albo jakichs np. zagranicznych pozycji.
-
Stereotypowe kilka pytań
Raczej nie. Znam sporo osob tylko ang i ucza sie tylko ang ^^
-
Stereotypowe kilka pytań
Generalnie wiedza jest na tyle ogromna i w wiekszosci na poczatku malo przydatna, ze zzz jest po prostu jedenym rozwiazaniem. Po prostu z normalnym mozgiem nie da sie wszystkiego nauczyc na logike itp. i zdac. Na jakichs klinicznych przedmiotach mozna spokojnie zazwyczaj. Co do jakichs metod mnemotechnicznych to generalnie to tez nauka bezmyslowa na pamiec, tylko zaniast listy rzeczy do nauczenia masz jakies skojarzenia i wierszyki. Jak masz kilkadziesiat takich raz na jakis czas to spoko, ale jak masz kilkaset stron pelnych informacji na kazde zaliczenie to raczej malo sensowna opcja. Ale co kto lubi. Co do wczesniejszego zdawania to generalnie mala szansa, bo z reguly zalicza sie po odbyciu przedmiotu, no a ten trwa. Najwyzej mozna sobie skrocic sesje przedterminami. A co do jezykow, to niektore uczelnie na anacie chca ang, niektore lacine, a chyba i sa takie co oba. Generalnie laca jest fajna, slodko znac taki elytarny jezyk lekarsko-prawniczy, no ale na ile przydatna...? Chirurdzy czesto pisza cos po lacinie, ale mnie to malo obchodzi ;D A uczyc sie lacy dlatego, ze na jej podstawie angielski latwiejszy to chyba sztuka dla sztuki. Ja sie uczylam laciny i poza mianownictwem anatomicznym na razie mi sie jakos szczegolnie nie przydala.