Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kaamil

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kaamil

  1. temat odpowiedział Kaamil → na KotMedycyna Ogólna
    Ode mnie: - nootropy /piracetam, leki zwiększające przepływ mózgowy - winpocetyna, cynarizyna/ - leki flebotropowe /diosmina - w dużych dawkach niby tam odrobinę pomaga, ale średnio w to wierzę, wyciągi z kasztanowców /escyna/, hespertyna i jej pochodne flawonoidy/ - fenspiryd /eurespal/ - bronchodylatator rzekomo - witamina C , wapno w alergiach, przeziębieniach - różne immunostymulanty /aloes, prinozyna/ - leki w ChZS typu kolageny różne, siarczany chondroityny, glukozaminy, wyciągi z awokado etc. Tyle mi przychodzi na szybko na myśl. Co do idapamidu - podaj proszę źródło - w połączeniach choćby z sartanami są to połączenia o udowodnionej skuteczności.
  2. jeżeli praktykuje tylko w przychodni to być może. Są tacy co dyżurują w szpitalach. Ja na szczęście mam dobrego własnego rodzinnego i u niego robiłem praktyki już 2x i się tylko utwierdziłem w tym, że kobieta zna się super na rzeczy i zweryfikowała wiele moich wątpliwości w praktyce.
  3. wygląda ciekawie - u nas by się coś takiego przydało by dodać trochę sensu do drugiego roku, tylko absolutnie nie można stwierdzić że się umie np. szyć czy cewnikować skoro robiło się to choćby i 100 razy na manekinie jedynie.
  4. temat odpowiedział Kaamil → na DAnioSpecjalizacja: Jaką wybierzesz?
    po tygodniu na ortopedii zastanawiam się czy to jest faktycznie specjalizacja lekarska czy tylko rzemieślnictwo z elementami majsterkowania i oglądania rentgenów. Dla mnie najnudniejszy przedmiot dotychczas, a o kulturze zachowań panujących na odprawach to można by film grozy napisać.
  5. nie ma reguły. W niektórych szpitalach nieklinicznych student wcale nie budzi wielkiego zainteresowania, w klinicznych często są pasjonaci od których się może czegoś nauczyć. Najlepiej to zasięgnąć opinii przed każdymi praktykami od kogoś kto je tam już robił i iść nie ryzykując.
  6. Deesys - bardzo krzywdząca opinia. Owszem wypełniają głównie papierki, ale gdyby nie oni to system by się rozpadł. Gdyby NFZ dał większe uprawnienia rodzinnym a nie je ciągle zabierał to kolejki do specjalistów by się zmniejszyły, a nie w obecnej chwili rodzinny nie bardzo ma jak mimo że by nawet umiał (i większość umie) leczyć proste niedoczynności tarczycy, astmy itp., a specjalista zająłby się chorym gdy rodzinny by nie dawał rady lub przypadek byłby bardziej skomplikowane (np. z licznych towarzyszących obciążeń). Konowałów wśród lekarzy nie brakuje w każdej specjalności - wśród rodzinnych na pewno nie jest ich więcej wśród ortopedów, którzy z tego słyną. Druga sprawa - przy obecnej polityce miejsc specjalizacyjnych to plany MZ się spełnią, bo z braku laku ludzie będą brać co zostało, czyli głównie med. rodzinną, więc nie jeden mądry co gardził tą specjalizacją na studiach na niej ostatecznie wyląduje.
  7. temat odpowiedział Kaamil → na DAnioMedycyna Ogólna
    faktycznie jest to skandal - żeby takie coś działo się jeszcze w szpitalu klinicznym to już się w głowie nie mieści. Notabene media oczywiście sprawę jak pamiętam przedstawiały trochę inaczej, jak zwykle manipulujac ludźmi.
  8. u nas skryptów jest mało, a jak są to jakieś stare i zdezaktualizowane. Jakbym miał do wyboru dobrze napisany nowoczesny skrypt i książkę to wolę skrypt. Większość podręczników zwłaszcza z PZWLu tez pozostawia wiele do życzenia.
  9. temat odpowiedział Kaamil → na meomartinoDyskusja ogólna
    każdy czy chce czy nie skończy te studia w znacznie gorszym zdrowotnym niż je zaczynał - wrzody, depresje itp. zab. psychiczne, omdlenia, zab. rytmu (AF po egzaminie), dyselektrolitemie, alopecia areata itp - z tym do tej pory się spotkałem wśród koleżanek i kolegów studiujących medycynę czy stomę. Czyli albo stres i jego powikłania albo poalkoholowe uszkodzenie wątroby albo jedno i drugie. ;]
  10. temat odpowiedział Kaamil → na DAnioDyskusja ogólna
    dodałbym tylko że u nas pod słowem publikacje naukowe wchodzą tylko te publikacje w czasopismach mających Impact factor, żadne tam plakaty z konferencji, wygłoszone tam referaty czy inne prace, który wymagają nie mniej pracy. Poza tym im więcej ma praca współautorów tym na mniej ja wyceniają. Ogólnie przepisy są skandaliczne, u nas np. do całej puli stypendiów wliczają się studenci wracający praktycznie z samymi piątkami po Erazmusach i gdzie tu sprawiedliwość. Sam po raz pierwszy mimo niezłej średniej mam wątpliwości czy się załapię - dobrze że już bliżej końca, bo nie wiadomo co znowu wymyślą.
  11. temat odpowiedział Kaamil → na KaamilZbieram wywiad
    z tymi rozpoznaniami końcowymi to co oddział to inny obyczaj. Na jakieś karcie wypisowej z chirurgii (notabene pół strony A4 zajmowała a hospitalizacja trwała ponad tydzień) w rozpoznaniu ostatecznym były same kody ICD10 co też nie jest dobre. Od nas póki co w większości (przynajmniej ci asystenci na których trafiałem) wymagali formułowania rozpoznań opisowo.
  12. wyjątkiem jest zespół Kawasaki - wtedy ASA się dzieciakom daje. W tym p/wsk chodzi głównie o infekcje wirusowe i gorączkę. Ode mnie: zawsze zweryfikować przed wdrożeniem lewotyroksyny u osoby z niedoczynnością tarczycy czy nie współistnieje niedoczynność kory nadnerczy (wywiady, RR, podstawowe badania lab jak np. potas) -> w przeciwnym razie ogromnie wzrasta ryzyko ew. przełomu nadnerczowego nie dawać amoksycyliny na anginę (choć to powszechne chyba) -> a/odporność narasta, b/ jeśli to monunukleoza to może być nieciekawie zawsze pobierać do hist-pat cały zmieniony węzeł / raczej unikać BAC Potem coś pewnie dopiszę jak będę mieć "świeższy" umysł. ps. b.fajny pomysł z takim tematem
  13. na chirurgii widziałem że mają atlasy różniste, na innych póki co raczej nie. Wg mnie akurat książki i atlasy własne do anatomii się potem nie przydadzą, chyba że ktoś lubi. Ale Szczeklik, Farmindeks już każdemu. Nina - też sobie zostawiłem Jabłońską do dermatologii właśnie z tego samego powodu co Ty
  14. też polecam akademik
  15. na oddziałach z tego co widziałem to zawsze są jakieś książki, więc no problem. Faktycznie chyba wszystko zależy kim chce się być potem - ja sobie zostawiłem na razie Robbinsa, Szczeklika. Do farmy to wg mnie tylko i wyłącznie farmindeks ma później jakąś użyteczność, zakładając że ogólne rzeczy o lekach się umie. Inna spraw książki do LEPu.
  16. wg mnie książka zbędna, nauczyć szyć się można tylko to robiąc - wpierw może być i nóżka świńska, ale ma grubą skórę i się cięzko szyję - ludzką dużo łatwiej, a wcale podstawowe szwy trudne nie są.
  17. u nas obowiązuje Kostowski (od nas z Katedry pisali w większości) + materiały z zajęć i wykładów. Mutschler nie jest w ogóle chyba używany, mam na kompie, ale strasznie irytujące są te długie wstępy z farmakologią, ale wydaje się być ok - mimo to nie korzystałem. Kostowski - to jak przedmówcy - lanie wody, błędy, stare leki, brak nowych. Ja się opierałem na materiałach z zajęć i wykładów i Farmindeksem MP i poszło gładko, choć wielu ma farmakologiczne powikłania.
  18. temat odpowiedział Kaamil → na XavierPodręczniki i sprzęt medyczny
    EKG - Sztuka interpretacji - Garcia, Holtz - nawet sobie kupiłem, chyba na rynku jest najlepsza, ale wg mnie nie jest rewelacyjna, bo: - dużo lania wody - wstęp fizjologiczny wg mnie zbyt lakoniczny, ale trzeba to dobrze pojąć, by EKG zrozumieć, a nie wykuć parę kształtów i kryteriów - rozdrabnianie się nad rzeczami prostymi i w sumie nie aż tak istotnymi np. nad osią serca (sposoby jej liczenia prezentowanie kompletnie od czapy) - bardzo mała / nic na temat ważnych arytmii i ich różnicowania - trochę dziecinna oprawa całości, książka ciężka wagowo, czyta się ją w poziomie co czasem przeszkadza - plusem jest bardzo dobrze ujęty temat zawału m. serca i niedokrwienia - plusem jest b. dużo realnych EKG, ale nie są one omówione kompletnie od deski do deski, co w samonauce przeszkadza, bo jest jakaś nieprawidłowość w zapisie, a nie ma jej omówionej w tekście Elektrokardiografia dla lekarza praktyka - Tomasik, Windak, Skalska, Kocemba, Kulczycka-Życzkowska - jako kompendium ok, do nauki tak na początku też, ale to tylko podstawy. Niektóre kryteria - zwłaszcza przy przerostach już nieaktualne są. Generalnie wg mnie najlepiej wkuć wszystkie kryteria, ktoś niech wytłumaczy ogólne zasady, kolejność by nic nie pomijać i analizować dziesiątki i setki kompletnych zapisów w całości - wtedy się wszystko pięknie utrwala. W necie jest sporo takich stron (po angielsku), gdzie można sobie to b.dobrze wyćwiczyć. Osobiście to najbardziej polecam.
  19. Koła Chir. Og. i Naczyniowej przy szpitalu nieklinicznym - chodzę od 2 roku na dyżury na SOR i do oddziału (śr. 2x w m-cu) i tam nauczyłem się praktycznie wszystkiego - od czynności pielęgniarskich, po szycie, nacinanie i drenaż ropni i asysty do operacji (nie tylko haki). W sumie polecam, bo można dużo ciekawych rzeczy zobaczyć i zawsze jest dużo pracy dla chętnego studenta, nawet jak ktoś nie chce być chirurgiem (jak np. ja . Koła Kardiologiczne - w sumie ok, ale bardziej teoria i pisanie prac. Do tego warsztaty EKG, echo, można być na bieżąco z nowymi wytycznymi. Dyżury na OIOKu ok, ale bez takiej rewelacji jak wyżej.
  20. Ciekawi mnie jak jest na Waszych uczelniach w kwestii czepiania się i przywiązywania ogromnej wagi (w pisaniu historii chorób i raportowaniu chorych) do mianownictwa internistycznego ustalonego dawno przez prof. Orłowskiego - nestora polskiej interny. U nas wygląda to strasznie - historie choroby przez niby błahe "błędy" są powtarzane kilkakrotnie, niektóre kliniki i ich asystenci mają na tym punkcie bzika i czasem mam wrażenia że jest ono ważniejsze niż treść merytoryczna. Przykłady: zbieram wywiady a nie wywiad, jest rozpoznanie a nie diagnoza (broń Boże!), objaw występuje, a nie się pojawia itp. itd. - do tego wszystkiego specjalistyczny bardzo sposób pisania rozpoznań. Teraz już mi i innym też weszło w krew, ale interna na 3 roku na początku była koszmarem (pamiętne pisanie pierwszego zdania historii choroby na zajęciach przez 2 tygodnie aż będzie ok - i tak nie było .
  21. lubiłem: biochemię (wiem dziwne, dla strasznie szybko wchodziła mi do głowy), farmakologię, internę nie lubię: histologii, patomorfologii, immunologii i badziewi typu chemia medyczna, epidemiologia etc.
  22. generalnie temat trochę bez sensu - bo wiadomo każdy swoje chwali, choć pewnie nie zawsze są ku temu powody. Dla mnie osobiście są obecnie 4 uczelnie czołowe: Kraków Warszawa, Poznań i Gdańsk.
  23. pediatra 4-5 os. interna i pokrewne 5-6 os. Pewne jak wszędzie czasem bywa i więcej, ale to i tak jest za dużo. Na szczęście są jeszcze dyżury, wolontariaty itp. gdzie się ejst samemu lub w parze i się wtedy faktycznie można najwięcej nauczyć. Najbardziej mnie jednak wkurza że ED ma grupy 1-2 os. na większości klinik.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.