Zawartość dodana przez Kaamil
-
Studia na Ukrainie.
wysyoki poziom - śmiech na sali, a potem taki się na płątne przenosi i nie wie ile jest żył płucnych i gdzie uchodzą (naoczny przykład). Praktyka robienia na siłę studentów medycyny (może lepeiej paramedycyny) przez osoby, któe nie dostają się w Polsce, bo są poprostu za słabe jest bardzo niebepieczną tendencją wg mnie.
-
Rozpoczęcie specjalizacji
tak też się zastanawim czy prawnie tak można? bo na spec. z interny teoretycznie od 2-ego roku chcą, ale nie wiem.
-
wf, a raczej... jego brak
powinno, nie powinno. Studenci medycyny po 6 latach studiów przeciętnie w gorszej dyspozycji ogólno-zdrowotnej niż ich rówieśnicy, więc tym bardziej. Bat musi być, a ludzie otyłych na tych studiach wcale nie brakuje.
-
Która uczelnia medyczna w PL najlepsza?
co do Łodzi to bardzo negatywne opinie o środowisku (skorumpowane, feudalne, komunistyczne kliniki) sa też na młodylekarz.pl , więc coś w tym musi być. Ja słyszałem pdoobnie od osób ode mnie z uczelni w Łodzi mieszkających, a mimo to wybrali uczelnię inną (nie są to pojedyncze przypadki). CHoć się ponoć od niedawna uczelnia reformuję, wiec może z tego wyjdzie. ps. Łodź wg mnie osobiscie jest najbrzydszym miastew, w jakim byłem. Nawet ślaskie maisteczka i miasta są jakoś ładniejsze.
-
Rozpoczęcie specjalizacji
z tego co czytałem to kiedyś można było sobie zmieniać dowolnie, ale wzięli się za to, bo tegop nadużywano i teraz zgodę na zmianę rezydentury moze wydać tylko Minister Zdrowia, gdy ktoś ma jakąś ważną przyczynę np. chirurg, który nagle oakzuje się ma ciężką nadwrażliwość na lateks czy tp. albo inne rpzyczyny zdrowotne. Chyba że znowu się coś zmieniło, ale wątpię, czy by to znowu zliberalizowali znajac politykę tego "rządu".
-
wf, a raczej... jego brak
nikt o nic nie zadba, to kolejny dowód na farsę tej tzw. reformy - szkoda w ogóle mówić. Są piniądze na chemie med. biofizyki i inne praktycznie wcale nie zredukowane jak się oakzuje, a nie ma na wf. Dla mnie wf powienien być w każdym semstrze, a języki conajmniej 4 lata, a nie 2 jak teraz.
- Która uczelnia medyczna w PL najlepsza?
-
Rozpoczęcie specjalizacji
aby na pewno? z tego co wiem na rezydenturę obecnie można dostać się tylko raz, więc jak ktoś chce sobie zmienić lub zrobić drugą specjalizację to tylko zostaje etat.
-
Rozpoczęcie specjalizacji
Jest wykaz wolnych miejsc szkoleniowych w danej jednostce jak najbardziej - dla mazowieckiego proszę: http://www.mazowieckie.pl/portal/pl/166/164/Specjalizacje_lekarskie.html tu jest link i tabele
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
Mateusz, fantomów, badania neurologicznego, internistycznego bym chyba tu nie liczył. Trudno powiedzieć, że się umie szyć skoro robiło się to tylko na świńskich nóżkach, które zresztą słabo oddają cokolwiek wg mnie. Tak czy owak wnioski płyną smutne, zobaczymy co zaserwują w tej działce na 6 roku.
-
Konflikt serologiczny - kiedy?
wygląda to na błąd
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
dużo zależy od szczęścia do asystenta, do pacjentów i do współkolegów z podgrupy, którzy w mojej grupy do niczego się nie garną stąd ktoś musiał więc mnie to nie dziwi. Tak czy owak praktyki na studiach tyle co kot napłakał.
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
podczas zajęć jedyne co z praktycznych rzeczy to: - 2 kardiowersje el. (kardiologia, OIOK) - 1 nakłucie wodobrzusza (interna 3 rok) - 2 reanimacje (akurat się trafiły na ćwiczeniach) (interna 5 rok) - szycie chir. i to sporo i na izbie i na bloku (chir.) - cewnikowanie pęcherza (chir.) - zakładanie sondy do żołądka (chir.) Chyba tylko tyle. czyli bardzo mało - całej reszty zwłaszcza pielęgniarskiej nauczyłem się na praktykach i na sorze. Pokazówki oczywiście były na zajęciach - jak się pobiera gazometrię, punktuje opłucną etc. ale nikt nam nie dał spróbować niestety.
-
Skrócenie studiów - nastroje
u nas tak odbywały się ćw. z chirurgii i to był ich największy plus. Jak się miało dobrego asystenta to się można było wszystkiego nauczyć. Więc się da, tylko watpię czy im teraz kasy starczy na tego typu rozwiązania,
-
Skrócenie studiów - nastroje
ale to że będzie mniej klinik nie znaczy, że będzie mniej seminariów, których jakoś bywa różna - ale akurat u nas np. na internie seminaria prowadzone właśnie przez lekarzy były bardzo ciekawe, a na przedklinicznych zwłaszcza fizjologii szkoda gadać. To że będzie mniej godzin zajęć, nie znaczy że nagle asystenci nie mający czasu dla studentów ten czas zaczną znajdywać, poza tym ja sobie tego nie wyobrażam. na wszystko potrzeba czasu - jak można nauczyć się podstaw kardiologii mając tylko 60 h czyli de facto 2 tyg. blok? Od początku byłem za mądrą reformą, ale to co jest to reforma niemądra. ja sobie zdaje sprawę, że chodzi o etaty itp. ale przepraszam bardzo - czemu to ma się odbijać na jakości, a co oczywiste odbije się na pewno. Nic tylko współczuć, obecnie to nie wiem komu bardziej współczuć - pierwszoroczniakom czy stażystom przy graniczącej z cudem szansie na specjalizację. Szkoda mówić.
-
Skrócenie studiów - nastroje
w takim wymiarze jak to jest w planach absolutnie - NIE. Widziałem ramowy plan godzin z CM UMK w Bydgoszczy - zwróciłem uwagę na kardiologię - jeśli po nowemu ma być jej 60h na studiach (obecnie na WUM jest 140 h, co i tak jest za mało wg mnie) to ja dziękuję za taką reformę i za takich potem lekarzy. A tego niby stażu na 6 roku organizacyjnie sobie po prostu nie wyobrażam.
-
Pieczątki lekarskie
Ktoś chyba niezbyt wie co pisze - bo odnosi wszystkich lekarzy do obecnego szkolenia specjalizacyjnego, ale większość praktykujących lekarzy odbywalo szkolenie, gdy specjalizacje były DWUSTOPNIOWE, stąd tytuł lekarz pediatra czy lekarz internista są jak najbardziej prawidłowe, bo świadczą to tym, że lekarz zdał I st. spec. i tyle. By pisać specjalista ch. wew. trzebaby mieć II st. spec. Tyle ode mnie, bo wprowadza się czytelników błąd. ps. dla mnie osobiście lek. med. brzmi znacznie lepiej niż lek. więc nie wiem po co ustawodawca szukał dziury w calym. pozdr
-
Statyny na TG?
ee tam, statyny najmocniej obniżają cholesterol, ale trójglicerydy również dobrze. Poza tym są lekami w dyslipidemiach u chorych z przewlekłą chorobą nerek (zwłaszcza prowastatyna i atorwastatyna). Mnie ta odp. nie dziwi osobiście.
-
Tradycyjnie Dziubek, a może Cianciara? Choroby zakaźne
U nas obowiązywała księżka naszego prof. Cianciary - nowoczesne, choć bardzo obszerna pozycja, ale przecież nie wszystko nas obowiązuje. Zdecydowanie polecam. Dziubek to dno - ewidentne błędy, przestarzałe dane typu leczenie ostrych biegunek nifuroksazydem, mało przychylnie napisana. odradzam. Z zakaźnych fajnie napisany jest też rozdział w dużym Szczekliku.
- Zakup pierwszego stetoskopu
-
Pediatria - Kubicka, Dobrzańska czy jeszcze inna książka?
wg mnie do pediatrii nie ma u nas dobrej książki - sam mam Dobrzańską bo wygrałem na PM, ale tez nie zachwyca. Ja preferuje nasze uczelniane skrypty - niekiedy szczegółowsze niż Kubicka, ale sensownie napisane, szkoda że tylko z kilku dziedzin zostały zaktualizowane. Nie ma jak są polskie podręczniki napisane, najlepsze to oczywiście Traczyk, Maśliński, Kruś i Kostkowski, cała plejada najlepszych na świecie podręczników, są tak dobrze i złożenie napisane, że ciężko je zrozumieć, a przebrnąć przez nie to męka, a co najważniejsze: zawierają najświeższą wiedzę medyczną wyłożoną w najnowocześniejszy sposób podług wyśrubowanych standardów lat 50 czy 70 ubiegłego wieku. Są tak dobre, że wszyscy garną się je tłumaczyć na swoje języki, ale że to praca bardziej złożona, niż tłumaczenie utoworów Jamesa Joycea, to z tego powodu owoce zachodnich tłumaczy zobaczymy najwcześniej za 50 lat. Naprawdę jak mam się przedzierać przez te polskie, napisane ciężkim stylem i przeładowane szczegółami, przestarzałe ramoty to już wolę prostackie podręczniki dla głupich amerykanów. A tak z ciekawości Pan Doktor nie tłumaczył swojego rozdziału w Robbinsie? Pewnie redagował coś w Stachurze (wyjątkowo dobry polski podręcznik) i jego zachwala heh, całkowita zgoda. Robbins to jedna z najlepszych książek dotychczas. Polski Szczeklik, który jest tak chwalony, najczęściej mam wrażenie przez osoby, które go nawet nie przerobiły w całości, też wg mnie jest dobry tylko momentami, no ale cóż zrobić.
- Co daje doktorat?
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
to zależy, w coraz większej liczbie szpitali lekarze już mają karty czipowe jak w fabrykach - wtedy jak sobie bedziesz wychodził o 12 to dostaniesz jakieś 500 zł i do widzenia. Nikogo to nie interesuje. Poza tym jak jest staż jak należy, to stażysta ma co rpozez parę godzin robić, stad nie wybiera się przypadkiem m-ca stażowego.
-
Stypendium Ministra Zdrowia - próg
czy ktoś z was skąłda, bo zna osoby skłądajace w tym roku o stypendium ministra? reguły gry się całkowicie zmieniły, zastanawiam się kto je w ogóle teraz dostanie, przy takich wymogach stąd się chcę rozeznać. Ja powalczę, choć szczerze wątpie w sukces.
-
studia medyczne i praca
dokłądnie, sam udzeliam od 5 lat i zaczynałem od stawki 30 zł/h, poprzez 35 zł, teraz biorę 40 zł i wcale nie ma niewiadomo jak wielu chetnych. Studentowi w życiu nie zapłąciłbym 50 zł, sam też bym tyle nie wziął, bez przesady.