Zawartość dodana przez berbelek
-
Zbędne przedmioty na studiach medycznych?
Całkowicie zbędnych przedmiotów to jest mało. Ale zawsze się znajdzie, ta perła w Koronie Absurdu: biofizyka. Naprawdę, nie wiem, po co, nie wiem, nie wiem. A najgorsze, że gdzie-niegdzie, z tego najbardziej cisną na I roku.Nawet ta biochemia się przydaje, ale biofizyka? Naprawdę nie wiem... Miałbym za to zastrzeżenie, co do programu i zakresu niektórych kursów. Np. z biochemii. Faktycznie, jest potrzebna, szczególnie gospodarka cukrów i tłuszczowców, przemiany aminokwasów białek itd. Ale czy tak szczegółowo jak to się wykłada? I takie cykle Krebsa i inne cuda naprawdę trzeba umieć rozrysowywać? Naprawdę ta biochemia nie byłaby taka zła, gdyby była pod kątem klinicznym, a nie pod kątem pracy naukowej na uniwersytecie. Niektóre małe przedmioty połączyłbym w jeden, typu: epidemiologia + higiena. Rysowanie nicieni i jaj czegoś tam na paratyzologii to też chyba drobna przesada. Chemie medyczną też bym usunał, bo - przynajmniej u nas - wszystkie zagadnienia z tego wymagali potem na wejściówkach z biochemii.. Biologia medyczna też nie pamiętam o czym był ten przedmiot, trochę powtórki z liceum, trochę genetyki, trochę z parazytologii?? U nas też była semiotyka - przez tydzień, pod koniec 2. roku. Też nie za bardzo wiem, po co. Chyba po to, aby studenci za szybko na wakacje nie pojechali i jeszcze ten dodatkowy tydzień wypierdzieli, nie w salkach seminaryjnych, ale - uwaga, atrakcja! - na ODDZIALE. Naprawdę, kandydaci i studenci pierwszych lat, zobaczycie jeszcze jaka to zmiana, jaka to jakościowa różnica, jak zamiast tracić czas w sali będziecie tracić czas na ODDZIALE. A wracając do semiotyki, to lekarze też nie wiedzieli, co z nami zrobić, co powiedzieć i co pokazać, czy nie pokazywać? Już zamiast takiej typowej zapchaj dziury wolałbym jeszcze jeden blok z fizjologii z gospodarki wodno-eliktrolitowej i kwasowo-zasadowej, bo potem wymagają podstaw z tego na patofizjologii.. a studenci nie wiedzą na ten temat, bo ich nie uczyli
-
Dlaczego wybraliście medycynę?
Czasem po prostu tak wychodzi i faktycznie dostaje się na lekarski przez przypadek. Może to jest więcej, niż nam się wydaje??? Nie należy się oszukiwać, że znaczny odsetek studentów medycyny to tzw. dobzi uczniowie (z dobrych domów), czyli mniejsze lub większe kujony, które nie mają zainteresowań. I co ma taki osobnik, który dobrze się uczy, ale właściwie nie wie co ze sobą począć, może zrobić? Prawo albo medycynę. Potem mamy małą, ale stałą, grupę wybitnych mózgów, ambitnych olimpijczyków.. no a jaka działka jawi nam się jako najtrudniejsza? No medycyna, a więc to naturalna ścieżka. No i mamy oczywiście dzieci lekarzy i spośród nich najdostojniejszych: dzieci profesorskie. Oni już się urodzili w fartuchu. W takich przypadkach sukcesja jest oczywista jak Tronu Francji, niezależnie od osobistych zdolności i preferencji. Trochę więc tych przypadkowych studentów medycyny się uzbiera.
-
Concierge medicine - medycyna dla bogaczy?
hypersonic, czytam Twoje posty na różnych forach i powiem Ci, że wszędzie piszesz, jakie to bajońskie sumy będziesz zarabiał i jakim to elitarnym lekarzem będziesz. Czyim chciałbyś być lekarzem Fidela Castro czy Toma Cruisea? U którego więcej milionów zgarniesz? Weź Ty się za naukę albo jakiś sport czy inne hobby i przestań fantazjować.
-
Anatomia - jaki atlas? jaki podręcznik?
To prawda, ryciny ma niezłe. Ale żeby się z tego uczyć? Kto miałby czas i chęci? No chyba, że naprawdę wymagają... Na pewno bym Bochenka nie kupował. Zorientowałbym się z czego uczyły się poprzednie roczniki. Pewnie od Was będą tak samo wymagać, bo w to, że zmniejszą wymagania to nie wierzę.
-
Zakup pierwszego stetoskopu
rytualny ważki temat studentów medycyny przed III rokiem A JAKI STETOSKOP??? Odpowiedź może być tylko jedna: bylejaki. Najważniejszy i tak jest kolor i miękkie oliwki. Kupcie sobie Littmanna, standardowy wybór, bez bólu głowy, posłuszy na długie lata. I co najważniejsze: ma szeroki wybór kolorów. Ale UWAGA!!! Nie ma typowego CZERWONEGO! Ja chciałem sobie kupić czerwony, niby taki "kardiologiczny", ale nie mają. Zamówiłem burgund.. i jest taki sobie. Teraz kupiłbym Black Edition - cały czarny. Fajnie kontrastuje z białym fartuchem, a oprócz tego widziałem go w którymś odcinku Dr Housea, na ramionach dra Tauba Nie polecam też tych z "miedzi" i "mosiądzu" - wyglądają jak kupa. Rainbow też jest tylko ładny na zdjęciach w necie, a na żywo dużo traci. W sumie chłopakowi sugerowałbym Black Edition albo klasyczny czarny. Dziewczynę widziałbym w pomarańczowym albo malinowym. Albo w paczce przyjaciół kupcie kilka kolorów w jednej cenie i potem się wymieniajcie! Niech nie zamęczy Was nuda! Czerpcie radość życia garściami! Polecam poszukać dobrej ceny, bo są dość duże rozpiętości. Ja w tamtym roku kupiłem za 249 zł.. a moja koleżanka za 300 zł Niektórzy sprzedawcy oferują także grawerowanie! Można sobie na głowicy wygrawerować jakiś banał, komunał czy inną tak zwaną "złotą myśl" typu: "anatomia jest królową nauk", "mikrobiologia jest nauczycielką życia", "per aspera ad rectum", "veni, vidi, vici", "wszyscy kłamią" itd.
-
plany po studiach
Ja mam plany takie, żęby się uczyć.
- rehabilitacja medyczna a fizjoterapia
-
Egzaminy komputerowe z ogólną bazą pytań na wszystkich uczelniach medycznych w Polsce?
Nie wiem czy by to miało jakikolwiek sens. Każda katedra wykładająca przedmiot ma swój program, wiele katedr ma swój własny podręcznik/skrypt napisany/tłumaczony przez swojego szefa i pracowników.. Nie po to Uniwersytety mają swoje autonomie, żeby wszystkie realizowały ten sam program, a tego wymaga taki system.. i właściwie nie wiem po co, bo oceny ze studiów do niczego się potem nie liczą.
-
Jaka książka do psychiatrii?
a co sądzicie o trzytomowy dziele z wydawnictwa Elsevier opracowanym przez: S. Pużyński, J. Rybakowski oraz J. Wciórka ? zresztą tak zauważyłem, że polskich książek do psychiatrii bardzo dużo a zagranicznych mało
- fartuchy
- Farmakologia
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
Porządny zegarek to można sobie kupić po 40stce ja liczę porządny zegarek oczywiście >10tys.euro
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
jak ja czytałem kiedyś, to było tak, że stażysta ma 6 obowiązkowych dyżurów 10,5 czy 12h (czy 16?) nie pamiętam i one są liczone godzinowo x50% normalna stawka, coś takiego tak czy inaczej CZY PRACUJE CZY SIĘ LEŻY (znaczy wychodzi po 11.00, a dyżury tylko podbija) to się dostaje ok. 2000 zł netto bo płaci stażyście MINISTERSTWO, a nie szpital chociaż teraz zwątpiłem - może za dyżury płaci szpital? tak czy inaczej stawkę za dyżur liczy się od podstawy, która jest niezmienna, w całym kraju - 2007 zł brutto a dyżury są obowiązkowe, chociaż jak wiadomo z ich pełnieniem różnie bywa. chyba, że szpital odciąga zejście po dyżurze, co jest niezgodne z prawem albo znajomi Sabi doliczyli sobie jakieś ekstra dodatki od szpitala, bon na święta czy coś. a może więcej zarabiali bo chodzili na więcej dyżurów niż 6 w miesiącu? to by pasowało jeśli za dyżury płaci szpital, ale po co szpital miałby brać stażyste na dyżur i opłacać go z własnych pieniędzy?
-
studia medyczne i praca
hahaha sorry nie mogłem się powstrzymać a tak serio, to pewnie, że się znajdzie czas na pracę! jak ktoś chce się zabić to droga wolna.
-
Rekrutacja - Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
Tak, jest oddzielna rekrutacja i oddzielne opłaty. Różnica jest taka, że WLI prowadzi tylko jeden kierunek: lekarski (medycyna). A WLII prowadzi kierunki takie jak: lekarsko-dentystyczny, techniki dentystyczne, higiena dentystyczna, dietetyka, biotechnologia i optometria. http://ump.edu.pl/fi...%C5%81cenia.pps
-
Dlaczego wybraliście medycynę?
jak zwykle w takich dyskusjach głównym ich przedmiotem są studia a ja powtórzę, co już raz na tym forum pisałem studia są ciężkie, to prawda, ale one trwają tylko 6 lat, a po nich wcale nie otwierają się bramy raju studia medyczne to przedsionek piekła!!! (hehe) praca jest ciężka psychicznie i fizycznie fizycznie nie mam tu na myśli pracy manualnej czy fizycznej bezpośednio przy stole operacyjnym ale także dużo godzin spędzonych w pracy, często kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin bez przerwy, praca nocna itd. psychicznie - stres, praca z ludźmi, duża presja i pytanie czy jest to odpowiednio rekompensowane finansowo, osobistą satysfkacją, komfortem życia itd. ja nie straszę, ja tylko przypominam, że jak ktoś się zastanawia czy iść na medycynę to niech pamięta że to nie tylko studia kilkuletnie ale kilkadziesiąt lat pracy w zawodzie.
-
Dlaczego wybraliście medycynę?
w zielonej górze jest jakiś uniwersystet? i do tego jeszcze medycyna na nim będzie? ja szczerze wątpię.. no ale cóż.. to, że w dzieciństwie bawiłaś się w lekarza, a ktoś z twojej rodziny był chory to nie są powody, aby studiować medycynę gdybym ja miał jakiś talent i szansę go rozwijać i jakieś perspektywy w tym względzie to bym nie poszedł na medycynę. ale np. p. kuba sienkiewicz jest i lekarzem z doktoratem, czynnym zawodowo, a przy okazji muzykiem, tekściarzem.. hehe a więc widać można to łączyć ;]
-
Pytania do studentów/lekarzy
z pracą nie ma najmniejszego problemu to masz zapewnione zarobki są nieadkwatne do wykonywanej pracy nawet jak zarobisz średnio-dobrze lub dobrze kilkanaście tysięcy - kilkadziesiąt tysięcy/miesiąc to i tak pracując 2-3x więcej (jeszcze po nocach), niż specjalista innej branży z podobnym wykształceniem ale nie z podobną odpowiedzialnością i stresem..
-
Pytania do studentów/lekarzy
nie załamuj mnie ps oczywscie, wszystko to prawda, ale dolujaca
-
Pytania do studentów/lekarzy
pisałem studia jak studia w sensie, że nie są one głównym problemem bo kiedyś miną a potem zostaje całe życie w zawodzie i tu się należy zastanowić czy chce się w tym pracować czy nie zgodzę się, że jak ktoś w ogóle myśli o medycynie, to niech myśli tylko w kontekście wyjazdu za granicę ogólnie, medycyna - bez szału
-
Pytania do studentów/lekarzy
studia jak studia, kto zaczął, ten skończy, chyba, że będzie bardzo chciał wylecieć bardziej jest zasadne pytanie o zawód i pracę po studiach... moim zdaniem, nie warto, ani studiować, ani pracować w tym zawodzie zainteresuje się czymś ciekawszym, przyjemniejszym, lżejszym, czystszym, mniej stresującym i lepiej opłacalnym to moja dobra rada.
- Farmakologia
- Podręcznik do patofizjologii
- Podręcznik do patofizjologii
- Ile powienien zarabiać lekarz?