Zawartość dodana przez white
-
Mam ponad 30 lat a marzę o medycynie
Jest już taki temat, odsyłam do: http://medfor.me/index.php?/topic/3309-czy-31-latka-moze-startowac-na-medycyne-majac-stara-mature/
-
Baza dydaktyczna na uczelniach medyczych
to, że chociaż prywatnie będzie można pójść teraz to nawet na takie wizyty trzeba się umawiać na kilkanaście dni do przodu
-
Baza dydaktyczna na uczelniach medyczych
Oni (władze w Rzeszowie czy Kielcach) naiwnie wierzą, że jeśli otworzą uczelnię medyczną w swoim mieście to to w magiczny sposób zwiększy liczbę lekarzy w danym regionie. Niestety, wszyscy wiemy co jest najważniejsze - liczba rezydentur. I jeśli tych będzie nadal tyle co kot napłakał, to sytuacji nie zmieni nawet 10 nowo otwartych wydziałów lekarskich...
- Rezydentury - jesień 2014
-
Rezydentury - jesień 2014
Gdy patrzę na te listy to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Czy naprawdę dostanie się na wymarzoną speckę jest cudem? Naprawdę trzeba brać co dają i myśleć "jakoś to będzie"? Naprawdę należy jechać na drugi koniec Polski by mieć jakieś szanse na zrobienie jakiejkolwiek specjalizacji? To jest rzeczywistość czy to ja jestem jakimś czarnowidzem? Nie wiem, nie rozumiem, nie ogarniam tego syfu...
- CZY 31-LATKA MOZE STARTOWAC NA MEDYCYNE MAJAC STARA MATURE
-
Chrapanie - jak się pozbyć?
Czasami pomaga głośne śpiewanie dzięki któremu wzmacnia się podniebienie miękkie Nie jest ono wtedy wiotkie podczas leżenia na plecach i powietrze może w miarę swobodnie przechodzić. Oprócz tego można podejść do laryngologa, on zbada czy przegroda nosowa jest prosta i nie utrudnia oddychania, podobnie czy z krtanią jest ok. Ponadto jeśli ma się nadwagę warto się pozbyć dodatkowych kilogramów, bo to też utrudnia spokojny sen. Można też poprosić drugą osobę by poobserwowała chrapiącego podczas snu. Jeśli wystąpią wg niej momenty zatrzymania oddechu, po którym następuje głeboki wdech połączony z głośnym chrapnięciem to mogą to być objawy bezdechu śródsennego. Wtedy lepiej się udać do poradni bezdechu czy np oddziału pulmonologii gdzie porobią badania i mogą polecić taką maszynkę z maską która (w skrócie) ułatwia oddychanie w nocy i zapobiega epizodom bezdechu. Z prostszych metod: - jeśli chrapanie występuje w jakiejś określonej pozycji np na plecach, można wtedy naszyć na tyle koszulki od piżamy kieszonkę w którą wsadza się piłkę tenisową. To powoduje, że człowiek nie będzie mógł się położyć na plecach i nawet w nocy przy zmianie pozycji położy się nieświadomie na drugim boku albo brzuchu - można też kupić skrzydełka przyklejane na nos które rozszerzają nozdrza i ułatwiają oddychanie. Przetestowałem wszystkie powyższe metody na moim ojcu i najbardziej skuteczne okazało się zrzucenie zbędnych kilogramów i skrzydełka na nos Chrapie mniej niż kiedyś i o wiele ciszej. Dieta i ćwiczenia naprawdę mogą zdziałać cuda
-
CZY 31-LATKA MOZE STARTOWAC NA MEDYCYNE MAJAC STARA MATURE
beatast gratulacje, to duży wyczyn Życzę dużo szczęścia i twardej dupy w Katowicach, będziesz tego potrzebować Mimo, że lubię te studia i są one moją pasją to ja w wieku 30+ pewnie nie zdecydowałbym się iść na medycynę i myślę, że nie jestem jedyny z obecnych tutaj forumowiczów. Wynika to z czystego pragmatyzmu. W liceum widziałem tylko czubek góry lodowej, który wydawał mi się Everestem. Sądziłem, że jak już się dostanę to będzie z górki, a tak naprawdę to tylko mały stopień tej drabiny bez końca. I nawet nie chodzi o to, że studia są ciężkie czy ma się dużo zajęć. Nie o rezydentury, których jest jak na lekarstwo. Nie o warunki pracy w Polsce. To wszystko da się przeżyć. Głównym problemem jest tutaj czas, którego nie da się przyspieszyć. Od momentu rozpoczęcia studiów do zdobycia jakiejkolwiek specjalizacji mija ok 12-13 lat. Po tym okresie człowiek zaczyna jakoś w miarę zarabiać w swoim zawodzie (pod warunkiem dyżurowania i pracy dłuższej niż 40h w tygodniu). O ile dla 20 latka jest to w miarę do przyjęcia o tyle dla MNIE 30 latka byłoby to raczej trudne. Nie mówię, że to niemożliwe, ale wiem, że świat i życie nie kończy się na medycynie i ja za 10 lat wolałbym się zastanawiać nad tornistrem dla dziecka niż np ryć do poprawki z farmy
- Co do ginekologii?
-
Zakup pierwszego stetoskopu
z ciekawości sprawdziłem ile teraz kosztują stetoskopy i przyznam, że cena ok. 300zł za najpopularniejszego littmanna classic II SE ścięła mnie z nóg... One są sygnowane przez apple czy jak? bo cena wg mnie jest strasznie zawyżona. No ale jest popyt jest podaż, a młodzi pewnie myślą, że bez Littmanna ani rusz...
-
Specjalizacje modułowe - Jak myślicie? Kiedy wejdą w życie?
Zawsze to jakiś progres, ale co z tego, jeśli nadal będzie po jednym miejscu z danej specki na całe województwo
-
Deklaracja Wiary Lekarzy - czy zasługuje na tak szeroką dyskusję?
Zgadzam się w 100% z rysiem. Ja osobiście nie widzę potrzeby podpisywania czegokolwiek by postępować zgodnie z moralnością, czy zasadami wiary którą wyznaję. Jednak jeśli ktoś czuje, że tak należy, to proszę bardzo. Nie kumam tego świętego oburzenia w kraju, w którym 90% ludzi uznaje się za chrześcijan, tym bardziej, że ten tekst nikogo nie obraża czy nie wyśmiewa. Ośmielę się stwierdzić, że ta deklaracja sama w sobie pozostawia wiele do życzenia, bo język jakim została napisana i sens poszczególnych zapisów jest co najmniej śmieszny, np: "(...) człowiek został wyposażony w narządy, dzięki którym ludzie przez rodzicielstwo stają się „współpracownikami Boga Samego w dziele stworzenia” - powołanie do rodzicielstwa jest planem Bożym i tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim." Katechizm Kościoła Katolickiego definiuje małżeństwo jako "przymierze mężczyzny i kobiety tworzące wspólnotę całego życia, podejmowaną dla ich własnego dobra i dla zrodzenia i wychowania potomstwa." Jest to wspólnota między kobietą i mężczyzną uświęcona przez Boga. Żenię się z kobietą, a nie z Bogiem, więc powyższy fragment zawiera w mojej ocenie błąd. Sakramentem łączącym mnie ze Stwórcą jest chrzest, a nie małżeństwo. Ponadto co to znaczy, że tylko małżonkowie "mają prawo używać tych organów"? Czyli nie mam prawa się za przeproszeniem wysikać, bo nie jestem małżonkiem? Globulek dopochwowych też nie można stosować? A to tylko fragment tego "dokumentu" i tak nie mającego żadnej mocy prawnej. Naprawdę nie ma nad czym drzeć szat, bo większym problemem są dla mnie "lekarze-homeopaci" którzy stanowią REALNE zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów niż lekarze katoliccy żyjący w zgodzie ze swoją wiarą.
-
Eksperymenty na zwierzętach.
W sumie podczas zajęć klinicznych prowadzimy swoiste "doświadczenia" na ludziach badając nieustannie ich cierpliwość a tak mówiąc serio zbytnia wrażliwość to wg mnie przeszkoda na tych studiach, bo naprawdę doświadczenia na zwierzętach nie są najgorszą rzeczą z jaką można się zetknąć podczas zajęć czy praktyk...
-
Przenosiny ;)
tak, ja jestem Jeśli chcesz się przenieść to najbardziej powinnaś zadbać o to, by zdać wszystko w pierwszym terminie i zrobić praktyki w lipcu. To dlatego, że wniosek o przeniesienie można złożyć tylko do końca sierpnia (musisz mieć wpis na II rok w swoim indeksie). Oprócz tego wniosku musisz złożyć kilka dokumentów do dziekanatu UM Jest tego cała lista i nie pamiętam w tej chwili wszystkiego (m. in. trzeba napisać podanie do dziekana wydziału w Zabrzu o zgodę na przeniesienie do Wrocławia i dopiero gdy on się zgodzi, można się o to starać nie słyszałem, by komuś odmówił, ale teoretycznie ma taką możliwość). Taką listę można też znaleźć gdzieś na stronie albo dostać w dziekanacie we Wrocławiu. Ja miałem problemy, bo mój wniosek został odrzucony p. panią dziekan we wro, która uznała, że średnia 4,42 jest zbyt niska by mnie przyjąć -.- Odwołałem się od tej decyzji do rektora, który uchylił jej decyzję i przyjął mnie na 2 rok. Także nie można się poddawać Na szczęście dziekan się zmienił i już nie robi takich problemów. Różnice programowe. Po przeniesieniu dostajesz całą listę przedmiotów, które musisz zaliczyć by zdać na następny rok. Odrabia się je bardzo prosto chodząc na zajęcia z przedmiotów których się nie miało. Wykładowcy nie robią żadnych problemów. To co musiałem uzupełnić to: - egzamin z historii medycyny (nie musiałem chodzić na zajęcia, wystarczyło, że przyszedłem na egzamin, który jest ustny, ale w przedterminie zdaje się go całkiem przyjemnie i raczej bezproblemowo). Słyszałem od ludzi z niższych lat, że im uznawali ocenę z zaliczenia jako ocenę z egzaminu, więc to mogło sie zmienić. - socjologia medycyny - psychologia lekarska - podst. tech. inf. i biostatystyki - pierwsza pomoc - 30h wybranych fakultetów - j. obcy Z racji tego, że w Zabrzu nie ma języka na I roku robiłem tutaj 2 lata w rok tzn. chodziłem równolegle na zajęcia z pierwszym i drugim rokiem. Co do reszty przedmiotów to wydaje się, że jest ich dużo, ale tak naprawdę praktycznie nie zauważasz tych zajęć, bo są raczej proste. Ponadto po złożeniu pisma u pani prof. w katedrze biofizyki miałem przepisane zaliczenie i ocenę z tego przedmiotu (we wro biofizyka jest na 2 roku). Podobnie zrobiłem z anatomią kliniczną która tu jest oddzielnym przedmiotem. Ty idziesz innym trybem, więc nie wiem jakie przedmioty miałaś i jakie sa tutaj na I roku, więc Twoja lista pewnie będzie wyglądała inaczej, ale to już są sprawy kosmetyczne. To wszystko co mi przychodzi do głowy w odpowiedzi na Twoje pytania. Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, to wal śmiało pozdrawiam
-
Profil w liceum: biol-chem-mat lub -fiz
Można i to nic nadzwyczajnego. Fizyka z LO niewiele się przydaje na medycynie (o ile w ogóle) i jeśli lepiej idzie Ci matma, to nawet bym się nie zastanawiał i szedł na biol-chem-mat. Tym bardziej, że do rekrutacji na medycynę na większości uczelni biorą pod uwagę albo samą biologię i chemię albo dodatkowo matematykę (czasem zamiennie z fizyką). Nie wiem czy gdzieś ostała się matura z fizyki jako obowiązkowe kryterium.
- Jakiej firmy odzież medyczną polecacie?
- TO JEST TEMAT! Wielkie zmiany w polskiej medycynie 2014
-
TO JEST TEMAT! Wielkie zmiany w polskiej medycynie 2014
hypersonic mój post nie dotyczył Ciebie kolejki mają się zmniejszyć m.in. poprzez wprowadzenie spójnego systemu rejestracji, który uniemożliwiłby rejestrowanie się w kilku placówkach jednocześnie i generowanie sztucznego tłoku. To już dawno powinno zostać wprowadzone i jest dla mnie tak oczywistą sprawą jak słońce na niebie i nie wiem czemu tyle czasu to zajmuje. Też się zastanawiam skąd kasa na resztę, bo szybsza diagnostyka i tym samym mniejsza liczba pacjentów w zaawansowanym stadium neo których leczenie jest najbardziej kosztowne trochę potrwa. Dlatego też czekam na konkrety, ale sam zarys jest całkiem spoko. Kocie tematem nie jest ocena ZMIAN (których jeszcze nie ma) tylko PROPOZYCJI czy wg nas są sensowne i czy mają jakieś szanse powodzenia. Tego można dokonać na podstawie przeczytania tych propozycji z konferencji i ich przeanalizowania i tylko o to mi chodzi. No ale jeśli z góry się zakłada, że to i tak nie ma sensu i to na pewno jest jakieś g*wno to rzeczywiście nie ma o czym rozmawiać.
-
TO JEST TEMAT! Wielkie zmiany w polskiej medycynie 2014
Szerszej i dokładniejszej odpowiedzi można się spodziewać gdy pojawią się konkretne projekty ustaw i rozporządzeń. Nie wymagajcie szczegółów co do każdej złotówki, bo to nie możliwe, by je przedstawić na jednej konferencji. Nie jestem jakimś zwolennikiem Arłukowicza czy PO, ale rozumiem, że nie da się wszystkiego powiedzieć w kilkadziesiąt minut. Poza tym nie wydaje mi się, żeby np taka prof. Chybicka, która co by nie gadać jest wybitnym lekarzem, chciała firmować swoim nazwiskiem coś w co sama nie wierzy i coś co nie poprawi choćby w niewielkim stopniu obecnej sytuacji. Tak na marginesie to fascynujące, że części z Was nie chce się tego w ogóle czytać, a mimo to się wypowiadacie. Tak jak np Kot który uważa, że nieważne co tam sobie gadają, bo to i tak pewnie pierdoły, które nic nie zmienią. Nie wiem czy taka postawa przystoi dorosłemu i wykształconemu człowiekowi i to jeszcze w kwestiach, które go bezpośrednio dotyczą.
- TO JEST TEMAT! Wielkie zmiany w polskiej medycynie 2014
-
Wada wzroku a wykonywanie specjalizacji zabiegowej
Tylko gorzej jeśli ktoś straci wzrok w trakcie studiów, bo przez te 6 lat to różne rzeczy się mogą zdarzyć. Koleżanka z grupy mi opowiadała, że jej koleżanka ma ojca, który zaczął poważnie tracić wzrok na 5 czy 6 roku i staż kończył praktycznie niewidomy. Mimo to pracuje w zawodzie i ma swój gabinet, w którym nastawia zwichnięcia, kręgi, robi jakieś rękoczyny, a do papierkowej roboty zatrudnia pielęgniarkę. Także chyba zawsze jest jakieś wyjście
-
Psychiatria
Dzisiaj miałem wykład z farmakologii z psychiatrą, który bardzo polecał swoją specjalizację Mówił, że jest 5 rodzajów schorzeń do nauczenia i 5 rodzajów leczenia, możesz mieć prywatny gabinet, w którym nie trzeba mieć umywalki i 165cm kafelek (taki wymóg w innych gabinetach lekarskich) xD Pacjenci przychodzą, rozmawiasz przez 45minut i inkasujesz 100zł, nie musisz nosić fartucha tylko chodzisz sobie w koszuli, zakres wiedzy do opanowania jest mniejszy niż np z interny, gdzie Szczeklik jest ogromny, egzamin do zdania trudny, a potem i tak trzeba zrobić co najmniej jedną speckę bardziej szczegółową, bo sama interna to bieda Nie polecał także leczyć się z innych schorzeń u psychiatrów, bo wspominał, jak na 1 roku rezydentury widział 2 profesorów oglądających EKG, początkowo do góry nogami, po czym po obróceniu go w poprawną pozycję ujrzeli 1 pobudzenie komorowe i zastanawiali się czy to jest wskazanie do włączenia leczenia antyarytmicznego xd Sam lekarz wyglądał na bardzo wyluzowanego i zadowolonego, więc raczej nie był obciążony psychicznie, a miał ok. 40 lat. Szacunek innych lekarzy? Jeśli będziesz dobry w tym co robisz oraz fair wobec innych to każdy będzie Cię szanował niezależnie od specki jaką posiadasz
-
Monitoring w szpitalu
A mi dzisiaj lekarz powiedział, że kamery są też na salach operacyjnych i personel się zastanawia, czy ktoś kręci coś a'la House'a na żywo Mówił, też że gadał z informatykami którzy powiedzieli, że tych kamer jest tyle, że serwery i systemy operacyjne szpitala nie dają rady i dlatego duża część z nich w ogóle nie działa xD Także kasa poszła, a w toaletach nie ma nawet wylewek w kranach i klamek w kabinach, że o mydle nie wspomnę...
- Monitoring w szpitalu
-
CZY 31-LATKA MOZE STARTOWAC NA MEDYCYNE MAJAC STARA MATURE
3 - 4h snu? To życzę powodzenia dla Twojego organizmu, kiedyś to się na Tobie niestety odbije. Ciekaw jestem też co to za praca na pełny etat (~40h w tygodniu) i jak wygląda Twój plan zajęć na uczelni, bo niektóre ćwiczenia są tylko popołudniami, a rano też jest całe zapchane więc ten pełny etat to chyba w weekendy. Pamiętaj, że medycyna to nie jednoroczny sprint tylko 6 letni maraton i siły trzeba mieć na 12 semestrów a nie 2