Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

white

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez white

  1. temat odpowiedział white → na Angelika1994Rekrutacja
    gdyby ktoś był ciekaw ile płacą cudzoziemcy studiujący po angielsku we Wrocławiu: http://www.ed.umed.wroc.pl/content/ed-payments i cudzoziemcy studiujący po polsku: http://www.rekrutacja.umed.wroc.pl/rekrutacja-oplaty
  2. Od jakiegoś czasu zauważyłem, że w sieci (ale też w życiu publicznym) jest coraz więcej nienawiści. Ludzie obrzucają się błotem na lewo i prawo w ogóle nie biorąc odpowiedzialności za swoje słowa. Sądy nic nie robią z posłami, dziennikarzami czy zwykłymi ludźmi którzy wylewają publicznie wiadra pomyj na głowy innych czym niejako dają przyzwolenie na taki stan rzeczy. Zastanawia mnie tylko gdzie jest granica, co musi zostać powiedziane by przelało to czarę i ktoś w końcu zajmie się tym na poważnie? W sieci jest jeszcze gorzej. Tysiące "lajków" zdobywają obrazki z kwejka na których są napisy w stylu "Zastanawiam się dlaczego tak wszystkich nienawidzę? A, to pewnie z powodu wszystkiego..." albo "Gdyby tylko miał kałacha to powystrzelałbym tych debili". Ludzie wyśmiewają i obrażają innych bez większego powodu i szczycą się z bycia "hejterem" czy kimś podobnym. Komentarze pod niektórymi zdjęciami to już szczyt podwórkowej łaciny, oto 2 przykłady które mnie powaliły (w sieci oczywiście były bez cenzury): "Japie**oel co za ch***wo zaśpiewana nuta i to k***a jest bezczeszczenie takiego pięknego utworu Metaliki. Niech ta p**** spi***ala k**** nawet śpiewać nie umie. Japierdziele tyle jej ludzie mówią że śpiewać nie umie a ta dalej podrabia czyjeś utwory to że swoich nie może stworzyć to niech się odpi**doli od klasyki. (...)" "ku**a jak myślę, że widziałem z*eba, któremu podoba się coś tak sp****olonego to znajduję większego, który jeszcze dowodzi, że ma rację a my mamy jad.Wypie***laj...i tak nie skumasz." Nie wiem naprawdę o co tu chodzi i czy to ja jestem jakiś dziwny i przewrażliwiony, że mnie to razi i że nie nienawidzę wszystkich i wszystkiego, czy to świat taki się zrobił? Ciekaw jestem co o tym myślicie. Tylko proszę bez "hejtów"
  3. możesz się poczuć jak Maryja z Józefem 2000 lat temu
  4. nie mogę uwierzyć w to co właśnie przeczytałem xD
  5. Oczywiście masz rację co do roli doświadczenia w zawodzie, jednak akurat z tym profesorem trafiłeś jak kulą w płot, nie wrzucaj wszystkich do jednego worka Z tym co mówisz wiąże się inny problem czyli sposób kształcenia. Na diagnostyce laboratoryjnej zamiast uczyć się rzeczy o których piszesz, czyli kiedy na czym się skupić albo co warto zlecić najpierw a co później, 10 osób wlewa bezmyślnie do probówek różne odczynniki z czego nic nie wynika. Przedmiot mający zadatki na coś przydatnego zostaje sprowadzony do najbardziej absurdalnego i niepotrzebnego, a szkoda. Ale to chyba temat na inną dyskusję, bo i tak niezłym offtopem polecieliśmy
  6. Sądzę, że Sabi nie do końca o to chodziło Oczywiście dysponujemy obecnie masą urządzeń i badań. Można pacjenta prześwietlić z każdej strony, jednak nadal wywiad i badanie fizykalne są najważniejsze. Nie można tego zaniedbać i stwierdzić "A po osłuchiwać mu serce, skoro i tak nie będę wiedział co to. Zróbmy ECHO" Prof. Witkiewicz (ten co sprowadził robota DaVinci do Polski, dyrektor Szpitala na Kamieńskiego we Wrocławiu) na jednej z odpraw powiedział, że szpital traci miesięcznie na każdym rezydencie ok. 3 000zł z powodu niepotrzebnie zleconych badań czy wykonanych procedur, bo jak to ujął, młodzi zapominają, że z pacjentem trzeba rozmawiać i słuchać co ma do powiedzenia oraz badać go fizykalnie. To wszystko o czym napisałeś Kot jest niewątpliwie prawdą, jednak to są badania DODATKOWE, a nie podstawowe i dopóki w każdym gabinecie nie będzie USG, a w każdym szpitalu TK i MRI z kontraktem na milion procedur rocznie, nie możemy o tym zapominać
  7. Tego się chyba nie da dostać tak na piękne oczy Trzeba pewnie zacząć od takiej pracowniczej by po x latach móc się ubiegać o stały pobyt. No chyba, że się ożenisz albo wygrasz, tak jak wcześniej pisałeś
  8. temat odpowiedział white → na LumenNa każdy temat
    Kto oglądał Australian Open ten kojarzy, a kto nie, może poznać
  9. z tego co wiem ludzie dobrze wykształceni i specjaliści, a do takich niewątpliwie należą lekarze, mają o wiele mniejsze problemy ze zdobyciem jakichkolwiek wiz. Przykładem może być Kanada, gdzie przed wprowadzeniem paszportu biometrycznego, medycy byli wśród niewielu uprzywilejowanych grup zwolnionych z obowiązku posiadania wizy. W USA jest podobnie. Przykładem jest mój kolega, który ubiegał się o wizę turystyczną. Poszedł na przesłuchanie do konsula z 3 kolegami, bo wybierali się razem na wycieczkę. Dostali kilka pytań po czym on i jego kumpel (obaj studenci medycyny, ojcowie lekarze) dostali wizę na 10lat a ich koledzy, "niemedyczni", na 5 mimo, że dostali dokładnie te same pytania Sądzę, że z pracą i pobytem tam jest podobnie, bo lekarzy nigdy za wiele.
  10. temat odpowiedział white → na LumenNa każdy temat
    Co jakiś czas wracam do tej piosenki. Jest tak świetna, że nie mogę przestać jej słuchać
  11. "ogromna dysproporcja w jakości specjalizacji w zależności od miejsca odbywania" Czy da się w związku z tym określić gdzie najlepiej robić taką speckę? Np w jakimś powiatowym szpitalu, w klinice czy innym szpitalu w mieście wojewódzkim? Słyszałem, że najlepszy jest jakiś dobry powiatowy, bo dużo dają zrobić i szybko wyrabia się potrzebną ilość zabiegów. Z kolei w większych szpitalach są pewnie jakieś trudniejsze przypadki i większa "szansa na rozwój". Możecie się jakoś do tego ustosunkować? takie fakty i mity
  12. Jeśli masz możliwość to pogadaj z jakimiś znajomymi lekarzami czy nie mają którejś prenumeraty z medycyny praktycznej. Jeśli mają to możesz ich poprosić by zamówili dla Ciebie Szczeklika i w ten sposób zapłacisz tylko 120zł Ja tak zrobiłem na praktykach w przychodni i lekarz, którego dopiero poznałem, nie miał z tym żadnych problemów
  13. Czyli dla Ciebie świat jednak kończy się tam gdzie napisałem. Smutne skoro uważasz, że np Legnica, Piła lub jakieś mniejsze miasta powiatowe to wsie zabite dechami, w których mieszkańcy są niepiśmienni i nie wiedzą co to elektryczność. Skoro wg Ciebie można być szczęśliwym, zarabiać i mieszkać wyłącznie w stolicy województwa albo za granicą to trochę współczuję i życzę powodzenia w łapaniu Boga za nogi.
  14. Ej ej czy Wy aby nie przeginacie? "A żyć jak królowa to będziesz, ale za pieniądze swojego gacha." co to za język w ogóle?! Wiem, że każdy mierzy swoją miarą, ale bez przesady z tymi ciętymi uwagami. Po pierwsze: nie każdy musi robić staż i potem mieszkać we Wrocławiu. Jest masa innych miast w Polsce, w których przyjmą Was z otwartymi rękami i w których 1800zł starczy na samodzielne życie. Świat naprawdę nie kończy się w promieniu 30km od stolicy Dolnego Śląska. Po drugie: płaca stażysty jest mała, to fakt, ale nie spodziewajmy się kokosów będąc ludźmi świeżo po studiach, którzy de facto jeszcze się uczą i niewiele potrafią. Mnie bardziej martwi pensja rezydencka, która powinna być o wiele wyższa. Po trzecie: uczmy się języków póki jesteśmy młodzi. Na szczęście jeszcze nikt lekarzom w Polsce nie przywiązał żelaznych kul do nóg i możemy jechać gdzie chcemy. Pytanie tylko, czy o to w tym wszystkim chodzi i czy to jest wyjście z tej, coraz bardziej beznadziejnej, sytuacji?
  15. Ja najwięcej z pierwszej pomocy nauczyłem się na... lekcjach PO w liceum Muszę przyznać, że nauczyciel, były żołnierz, bardzo cisnął z tego przedmiotu i oceny w klasie na PO były jedne z najgorszych ze wszystkich przedmiotów. Jednak dzięki niemu umiem zrobić np czepiec Hipokratesa tak, że można go ściągać i zakładać po kilka razy, a on się nie rozwali, wiem jak PRAWIDŁOWO wezwać pogotowie ratunkowe czy opatrzyć różne rany (skaleczenia, oparzenia, zmiażdżenia, urwanie członków, odmrożenia czy różnorakie złamania). Manekiny "torturowaliśmy" wielokrotnie, więc dobrze pamiętam co i jak robić i gdy na praktykach pielęgniarskich przyszło mi brać udział w reanimacji pacjenta lekarz stwierdził, że musimy mieć niezłą pierwszą pomoc na studiach, bo dobrze mi to wychodziło ( ). Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o zajęciach na uczelni -.- Jednym słowem HAŃBA (pewnie to wina Tuska, że nie uczą nas tego tak jak Pan Bóg przykazał...)
  16. temat odpowiedział white → na tubiMDDyskusja ogólna
    coś Ci się pokićkało Mateusz obecny 1. (2012-2018 bo 5 lat lekcji, a 6 rok to jakby ich "staż") będzie "walczyć" z obecnym 2. (2011-2017 + rok stażu czyli kończą 2018). Zapowiada się ciekawie, tylko pewnie nikt o tym nie pomyślał. Zapewne stwierdzili, że wtedy i tak będzie rządzić kto inny i to nie będzie ich zmartwienie -.-
  17. Marnie trochę. Swoją drogą podawanie pensji brutto to jak podawanie długości penisa razem z kręgosłupem...
  18. temat odpowiedział white → na hubercikMedycyna Ogólna
    Wygląda obiecująco jednak sądzę, że warto poczekać i wstrzymać się z oceną. Każdy nowy system (na całym świecie) wymaga okresu rozruchu by dostrzec i poprawić ewentualne błędy czy braki. W trakcie przygotowywania czegoś takiego nie da się przewidzieć w gronie kilkunastu osób wszystkich możliwych sytuacji korzystając nawet z najlepszych symulatorów. Przekreślanie czy wielbienie eWUSia zaledwie kilka dni po jego uruchomieniu to lekka przesada. Oceniać go będziemy mogli gdzieś za pół roku, bo wtedy wszystko powinno sprawnie hulać. Jeśli nie będzie-można zacząć wieszać psy
  19. temat odpowiedział white → na KotDyskusja ogólna
    Dla mnie najbardziej motywująca jest myśl, że po tych studiach na pewno będę miał pracę. Gdy pomyślę, że nie będę się uczył, nie zdam, wywalą mnie i będę musiał iść do roboty która mnie w ogóle nie pociąga to od razu chęć do nauki mi wraca Poza tym wiem, że moi rodzice starają się jak mogą bym miał za co mieszkać i jeść poza rodzinnym domem, więc jedyne co muszę robić to się uczyć. Nie mógłbym im spojrzeć w oczy gdybym wiedział, że nie zdałem z własnego lenistwa mając wszystko co do nauki jest potrzebne.
  20. A jak myślicie, co jest lepszym wyborem Niemcy czy Norwegia? Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę język. Czy lepiej zainwestować w naukę norweskiego od początku czy (jak w moim przypadku) kontynuować niemiecki (jestem na "mocnym" B1)?
  21. Sabi ale to jest właśnie to o co mi chodziło tzn rekrutujesz się na speckę jedolitą, lub "modułową", ale nie będzie już rekrutacji na speckę I czy II stopnia, bo w ogóle nie ma takiej nazwy. Ponadto: "7. Lekarz, który odbył określony moduł podstawowy i uzyskał jego zaliczenie w ramach danego szkolenia specjalizacyjnego, nie jest obowiązany do jego ponownego odbywania w przypadku zakwalifikowania się do odbywania innego szkolenia specjalizacyjnego, którego program specjalizacji przewiduje odbycie i zaliczenie tego samego modułu podstawowego." Czyli tak jakby kwalifikował się od razu na II moduł. Tylko niestety nie ma czegoś takiego, że najpierw wybierasz sobie moduł podstawowy i masz jeszcze te 2-3 lata na zastanowienie i potem przystępujesz do kolejnej rekrutacji na II moduł w zupełnie innym miejscu. Trochę szkoda, chyba, że tak jest a ja nie doczytałem
  22. z tego co ja zrozumiałem, to są specjalizacje jednolite (np anestezjologia) oraz takie które składają się z modułów tzn najpierw jest jeden, który "otwiera drogę" do pozostałych (takie drzewko decyzyjne ). Są też takie dla których trzeba mieć już skończone 2 moduły by móc ją otworzyć (np by zrobić transplantologię musisz mieć 2 moduły z chirurgii lub jeden z kardiochirurgii która jest jednolita). Ponadto lekarze którzy już teraz mają jakąś speckę np I stopnia mogą brac udział w rekrutacji na określone moduły tak jak jest w rozporządzeniu. Nie będzie już rekrutacji na specki stopnia I czy II tylko odpowiadające im moduły.
  23. z boku to wygląda jakby ratlerek skakał do bernardyna, który ma na to wy....e Poza tym touggourt nie musisz tego czytać i marnować swojego czasu śmieszą mnie ludzie dla których nauka jest powodem do wstydu i wyśmiewania innych. Sądziłem, że to już nie podstawówka i ten etap mamy za sobą.
  24. To w takim razie pozostaje łopata i kopanie rowów. Przecież nie każdy musi mieć skończone studia. Pozdrawiam świątecznie
  25. Mam wrażenie, że chcesz nas podpuścić i jesteś jakims internetowym trollem. Kilkanaście postów, w których ludzie Ci mówią, że to jest niebezpieczne/nie warto/spróbuj czegoś innego, a Ty dalej swoje. Jak grochem o ścianę normalnie. W sumie się nie dziwię, że masz problemy z zapamiętaniem słówek skoro nic do Ciebie nie trafia...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.