Zawartość dodana przez rys
- Co po Bio-Chem? Czyli najlepszy kierunek po tym profilu oraz perspektywy młodych lekarzy w PL
-
Współpraca z przemysłem farmaceutycznym
No dobra, ale jak to w końcu jest? Lekarz faktycznie może brać garściami wszelakie fanty darowane przez koncerny farmaceutyczne? Jest to jakoś prawnie regulowane? Jak bardzo można się do nich "zbliżyć"? Ktoś kiedyś pisał że np. pracować dla takiego koncernu nie można.
-
Kontrowersyjna eWUŚ
Z tego co wiem to każde dziecko do 18 r. ż. jest ubezpieczone, czynności ratujące życie są finansowane przez nfz bez większej lub mniejszej dyskusji, ale kto płaci w takim razie za nieubezpieczoną ciężarną, rodzącą i "połogującą"? Sama zainteresowana przysłowiowym "Bóg zapłać?"
-
Choroby wewnętrzne
Też się zastanawiam nad interną, ale bardziej względem tego, że otwiera drogę dla wymarzonej przeze mnie specjalizacji. Poradni internistycznych się obecnie nie kontraktuje, więc robienie specki z interny dla samej interny nie ma chyba większego sensu. Chyba że rzeczywiście na jakiejś prowincji, gdzie na oddział internistyczny przyjmuje się pacjentów normalnie kierowanych do bardziej wyspecjalizowanych ośrodków.
-
Zakup pierwszego stetoskopu
Litmana nie mam i mieć nie chcę, głównie dlatego, że wszyscy go mają. W myśl zasady "Nigdy nie byłem modny więc nigdy z mody nie wyjdę". Mam dwa MedTechy, i chwalę sobie jednego z nich. W tym drugim z nieznanych mi przyczyn głowica nie jest zbyt dobrze osadzona i kręci się samoistnie dość znacznie. I zauważyłem że dźwięk jest jakby cichszy. Spodobał mi się Riester tristar ze względu na wymienne głowice, ostatnio narzekałem że średnica membrany w mojej słuchawce jest szerokości trzech przestrzeni m. żebrowych u dziecka. Korzystał ktoś? Pytam z ciekawości, bo na razie z siankiem na tego typu zabawki średnio ; ) Stetoskop - kartofel z ciśnieniomierzem w pakiecie też kiedyś kupiłem za psi piniądz i faktycznie brzmi głośno i wyraźnie. Tylko każde dotknięcie przewodu kończy się true norweskim black metalem w uszach. Za bardzo mi to przeszkadza.
- Anestezjologia i Intensywna Terapia
-
Kandydaci '13 !
hypersonic, wspominałeś że dostałeś się za drugim podejściem, to co, przez rok siedziałeś w domu? / I czemu Domu a nie domu? ; ) Ja tam wyznaję starą maksymę: "Masz za mało czasu? Znajdź sobie jeszcze coś do roboty". Nie potrafię się uczyć gdy mam świadomość jak wiele jest jeszcze czasu wolnego. Wolę dostać kijem niż dostać marchewkę.
-
Kwas acetylosalicylowy
Dokładnie, ASA, Mg +B6, 0,7 wody i człowiek jak nowy, sam często stosuję : ) Ale głównie używam w razie gorączki. Działa na mnie zdecydowanie lepiej niż np. paracetamol, którego działania p. gorączkowego ani ja, ani mój termometr nie odczuwają.
-
Rutinoscorbin - bierzecie?
A ja łykam tylko w razie przeziębienia. Nie mam ni krzty wiary w skuteczność tego preparatu, ale zawsze jakoś się lepiej czuję gdy nałykam się dużo różnych kolorowych tabletek.
-
Synapsy
Tak w telegraficznym skrócie: Impuls elektryczny biegnący przez neuron, wzdłuż jego błony, powoduje na końcu aksonu otwarcie kanałów napięciozależnych, przez które do komórki wnikają jony wapnia. Jony wapnia zmieniają konformację białek tworzących szkielet komórki, wypychając pęcherzyki w których znajduje się neuroprzekaźnik. Pęcherzyk łączy się z błoną synapsy i opróżnia się do szczeliny międzysynaptycznej, pobudzając receptory na kolejnym neuronie. To czy wydzielane są przekaźniki pobudzające czy hamujące zależy od typu neuronu. Jeden ma tylko "pobudzacze", drugi "hamowacze". /Lecę z pamięci, mam nadzieję że mnie nie zawiodła, jakby co to niech ktoś weryfikuje, bo nie mam czasu zaglądać teraz do książek. //No i do poznania szczegółów polecam książki do fizjologii właśnie.
- Cola czy pepsi?
-
opasujący ból brzucha - konsultacja
Dobra, nie bijcie, już będę pamiętał ; )
-
Wirtualny lekarz
Ale niektórych jednak nie stać na prywatne wizyty ; ) Ja znam mnóstwo ludzi, którzy nieco bagatelizują swoje objawy i często szukają przyczyn swoich dolegliwości w sieci, nie chcąc zawracać gitary doktórowi w przychodni. Uważają że nie są to poważne objawy, ewentualnie jeżeli internetowy artykuł coś konkretnego zasugeruje, to ruszą rzyć do POZtu.
-
opasujący ból brzucha - konsultacja
A co to jest opasujący ból? Nie spotkałem takiego określenia.
-
Jakie materiały do nauki na studia medyczne
Hypersonic, Jarosław Dymara? Przesypatyczny facet, ale jeżeli zadania w zbiorze zadań tłumaczy tak jak mi w ogólniaku to ciężko będzie z zaczajeniem ; ) Koko, jeżeli planujesz też zdawać fizykę to polecam "Fizyka wybór testów" z wydawnictwa Medyk. Pytania zamknięte, ale nie da się na nie odpowiedzieć bez rozpisania i rozwiązania zadania. Polecam gorąco, mnie osobiście świetnie przygotował do matury z fizyki.
- II Ogólnopolska Konferencja "Mężczyzna kontra Rak"
-
Medycyna na Ukrainie 2013
To i wiele innych problemów było powodem dla którego zrezygnowałem z tego pomysłu. A że Wrocław to w większości przypadków przesiedleńcy zza Buga, nie narzekam na miasto studiowania : )
-
Medycyna na Ukrainie 2013
W sumie to ja chciałem sam z siebie a nie z progów powodów studiować we Lwowie. Tam miałem najbliżej z domu na uczelnię
-
Nienawiść w sieci / w realu
Nienawiść, bluzgi, wylewanie jadu, brak dyskusji na poziomie w internecie - wg mnie jest od dawna. Sposobu na to raczej nie ma, walka z tym to walka z wiatrakami, bo anonimowość w sieci daje poczucie bezkarności. Lajkowanie memów z hasłem "wszystkichbym powyrzynał"? Sam czasami lajkuję, bo są zabawne w swojej formie, inni pewnie też to robią, a tzw. gimbaza klika, bo chcą być "fajni". Społeczność internetowa nie jest przekrojem społeczeństwa polskiego. ALE! To co mnie boli najbardziej, i co kolega White zauważył w swoim pierwszym poście to to, że owa nienawiść, bluzgi itp, itd, ma miejsce w życiu publicznym. Nie pojawiło się to nagle, narastało owe zjawisko i niestety narasta. Przyznam, że od pewnego czasu nie jestem w stanie odnaleźć środowiska, które byłoby w stanie przedstawić swoje racje, wysłuchać czyichś i nie obrazić się gdy ktoś myśli inaczej. Strona prawa sceny politycznej - nie wierzysz w zamach, jesteś przeciw nam. Środowiska nie-heteroseksualne - nie popierasz związków partnerskich? Jesteś ograniczony. Kościół - nie popierasz naszego stanowiska? Będziesz smażył się w piekle. Antifa - nie jesteś punkiem? Dostaniesz w zęby. UPR - sztandarowe hasło "pogońcie ich (lewaków) pałami"! Dlaczego gdzie głowy nie zwrócę widzę bandę oszołomów, którzy w wyrażaniu swoich poglądów są tak bardzo faszystowscy? Dlaczego nie mogę wyrazić swojego zdania, gdyż zostaję przez "rozmówcę" skazany na społeczno - polityczną banicję? Dlaczego ludzie nie potrafią zrozumieć że ktoś myśli inaczej, inne ma poglądy? Dlaczego nie ma na tym świecie środowiska, które potrafi w poprawnej polszczyźnie, z kulturą wyrazić swój pogląd i równie kulturalnie się z kimś niezgodzić? Przytoczyłem przykłady nieco polityczne, gdyż są mi bliskie. Ale również w swoim otoczeniu, wśród znajomych, rodziny, spotykam się z tym problemem. Wielu uważa że wszystkie rozumy pozjadało i że "moja racja jest najmojsza". I może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że za niezgodzenie się z ich punktem widzenia określany jestem (i hejtowany!) jako idiota, gówniarz, zaściankowiec, wieśniak, cieć. To mnie boli.
-
Stan pacjenta - praca naukowa
Pomysł, nie powiem, zainteresował mnie. Pytanie tylko czy chcesz opracować skalę oceny "stanu pacjenta", czyli stanu "na pierwsze wrażenie" (jakkolwiek by to nie brzmiało), czyli de facto to, co oceniamy przed przystąpieniem do badania przedmiotowego (kontakt, pozycja pacjenta). Bo później wspominasz właśnie o badaniu przedmiotowym.
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
Naprawdę? Udało się bez prądu? Kłamiesz, na pewno miałeś chociażby baterie AA do lizania w kieszeni! /A temat w sumie do zamknięcia, bo widzę że żadne argumenty do kolegi Pawła nie trafiają i twardo brnie on w swoje teorie, które są po prostu niebezpieczne. Jeszcze osoba z zewnątrz (w końcu jest to forum otwarte) skłonna jest pójść w jego ślady. Edita: Kot, gratulacje ; )
-
Dlaczego ja, trudne sprawy itd.
Telewizora nie mam od czasów szkoły średniej. Mam za to niestety internet i youtube'a, a tam można znaleźć praktycznie wszytko. Kiedyś kumpel znalazł nawet parodię trudnych spraw. Miała być parodia, a gra aktorska jest o niebo lepsza niż w oryginale. Czyżby byłby to argument za tym, że "paradokumenty" pokazują dno od spodu i czegoś gorszego już się nie da wymyślić? Dla ciekawskich:
-
Dlaczego ja, trudne sprawy itd.
A tam. "Pamiętniki z wakacji", to było to! Na drugim roku, gdy miałem mało zajęć, chodziłem do znajomych i po obejrzeniu jakiegoś meczyku odpalaliśmy kolejne piwo i streamowaliśmy wyżej wspomniany program ; ) A tak na poważnie, to zastanawiam się kto to tak naprawdę ogląda, że w ogóle opłaca się coś takiego produkować.
-
Status: Pacjent dobry/stabilny?
Kocie, częściowo przyznam rację, że obecny sposób oceniania stanu pacjenta powinien raczej znajdować się w podręcznikach historii medycyny a nie podstaw diagnostyki klinicznej. Sabi, zgadzam się że ocena stanu pacjenta jest "wstępnym poinformowaniem czytającego o tym, jak pacjenta widzieliśmy w chwili badania". Dlatego ja używam obecnego algorytmu, jakiego mnie nauczono/naucza się mnie. Jednakże zawsze wypisuję wszelakie nieprawidłowości jakie stwierdziłem, nie ograniczając się do sformułowania "pacjent w stanie ogólnym średnim/ciężkim". Inny lekarz owszem, zrozumiałby czego spodziewać się po takim opisie, w końcu uczył się z tych samych zakurzonych podręczników, ale mam czystsze sumienie gdy uwypuklę co nie hula w naszym pacjencie : )
-
Status: Pacjent dobry/stabilny?
Z zajęć z pediatrii, tak w telegraficznym skrócie: Stan ogólny dobry: pacjent przytomny, zorientowany w czasie i przestrzeni, w kontakcie, w pozycji swobodnej, dolegliwości nie zgłasza. Stan ogólny średni: pacjent przytomny, w kontakcie, pozycja swobodna lub wymuszona, zgłasza dolegliwości. Stan ogólny ciężki: pacjent przytomny/nieprzytomny, niezorientowany w czasie i przestrzeni, z utrudnionym kontaktem/bez kontaktu; pozycja ciała wymuszona. Co do samego sformułowania "stabilny". Nie widzę żadnego problemu żeby pacjent był w stanie ciężkim, ale stabilnym. Nie poprawia mu się ani nie pogarsza w diametralny i szybki sposób. W sumie cadaver też jest bardzo stabilny, lecz nie można o nim powiedzieć że jest w stanie dobrym ; D