Napisano 3 Marzec 201313 l Autor comment_26264 Teraz jest jakiś nowy podręcznik wydany przez PZWL pod intrygującym tytułem "Patofizjologia człowieka" Badowskiej. Jestem ciekaw, czy to jakaś nowa nadzieja dla studentów na dobry podręcznik z patofizjologii czy kolejny syf polskiego piśmiennictwa. Zgłoszenie
Napisano 26 Grudzień 201312 l comment_28628 Polecam(w sumie to złe słowo - korzystam z): -Maśliński -Tchórzewski(wykłady - można znleżć w pdfie, starsza książka ale napisana bardzo przystępnym językiem) -Guzek -Szczeklik Zgłoszenie
Napisano 29 Grudzień 201312 l comment_28644 Zanim zacząłem patofizjologię słyszałem, że na 1 semestr Guzek, a na 2 - Zahorska. Z tych dwóch sam korzystam + ewentualnie jakieś inne materiały (prezentacje z zajęć i inne kwiatki). A prawda jest taka, że wszystko zależy od asystenta. U nas na ostatnim kolokwium były jakieś pierdółki wyjęte ze Szczeklika (w sumie jest podany w literaturze...), podczas gdy u innych grup wystarczyły prezentacje i notatki z ćwiczeń. Maśliński owszem, przewija się gdzieś w tle, ale nie jest szczególnie popularny wśród studentów. Nie ma się co dziwić, wg mnie jest napisany koszmarnie i strasznie "rozwlekle". Zgłoszenie
Napisano 29 Grudzień 201312 l comment_28646 Za to Zahorska jest napisana tak, że często w ogóle nie wiadomo co się skąd wzięło, bo patomechanizm jest albo wymieniony w myślnikach albo wcale. Zgłoszenie
Napisano 30 Grudzień 201312 l comment_28650 Maśliński jak Sienkiewicz - lanie wody i nie da się tego czytać. Zahorska - tu przychylam się do zdania Szatany. Ja patofizju uczyłem się z Robbinsa, fajnie ma poopisywane wszelakie patomechanizmy. Szczeklik też byłby w porządku do nauki, ale zbyt denerwowało mnie skakanie po całym tomiszczu. Prawie połowę kartek podarłem. Zgłoszenie
Napisano 2 Styczeń 201412 l comment_28669 W Bdg do tej pory mieliśmy 2 działy: -endokrynologia Zahorska (chociaż ja się uczyłem ze skryptu uczelnianego Rość) -krwionośny (Zahorska i Lilly) + oddechówka (Damjanov) Zgłoszenie
Napisano 6 Styczeń 201412 l comment_28682 Ja, podobnie jak rys, jestem wielką fanką Robbinsa, ale niestety paru ważnych rzeczy tam nie ma: od elektrofizjologii serca, przez zaburzenia wodno-elektrolitowe, po informacje do zastosowania czysto klinicznego (różne skale, choćby NYHA, badania diagnostyczne itp.), więc trzeba było tak czy inaczej czegoś innego poszukać. Jak dla mnie do takich informacji pozostawał Szczeklik, bo u nas obowiązywała Zahorska, a w niej rozdziały albo żywcem ze Szczekla przepisane (kardio), albo koszmarnie byle jakie (nerki) więc sobie odpuściłam Maśliński to jakaś mordęga (przynajmniej dla mnie). Zgłoszenie
Napisano 4 Listopad 201411 l comment_30400 A jak to jest z tą patofizjologią w Szczekliku? Są dla niej specjalnie wydzielone rozdziały? Warto znaleźć pdf, zebrać odpowiednie strony i wydrukować? Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.