Napisano 10 Styczeń 201313 l comment_25211 Ciekaw jestem co Was motywuje do nauki (np do egzaminu). Skąd płynie chęć zarywania nocy nad książkami czy powtarzania dzień w dzień informacji podawanych na seminariach? Z moją motywacją zawsze było słabo. Nigdy nie uczyłem się dla siebie. Perspektywa otrzymania złej oceny też zbytnio na mnie nie działała. Nigdy nie zależało mi na średniej ani dobrym wyniku jakiegoś egzaminu. Siedzenie nad książkami w moim wydaniu wygląda tak, że czytam przez jakieś 10 minut a potem ogarnia mnie znużenie, senność i znudzenie. Nauka zwykle się wtedy kończy. Nieco lepiej idzie mi robienie takich małych "skryptów" czyli opisywanie zagadnień np. na egzamin - takiej nauce jestem w stanie poświęcić nawet kilka godzin. Zauważyłem natomiast, że "niezwykle stymulująco" działają na mnie prawdziwe sytuacje, które spotykam w szpitalu. Potrafię spędzić naprawdę dużo czasu na rozmyślaniu co mogło dolegać pacjentowi z dyżuru, wertuję książki, sprawdzam artykuły, rozważam różne sytuacje kliniczne. Jak mogę zmotywować się do nauki na studiach? LEP za pasem a ja niechętnie patrzę na perspektywę siedzenia miesiącami nad książkami i wkuwania np. epidemiologii nowotworów wg 10 różnych profesorów, skal klinicznych czy działań niepożądanych leków immunosupresyjnych. Czy mogę jakoś sobie pomóc? Bo mimo wielu miejsc rezydenckich z anestezjologii próg w moim województwie sięgnął niebotycznych 79% (jak dermatologia!). Obawiam się, że w przyszłym roku też będzie oscylował wokół tego poziomu. Zgłoszenie
Napisano 10 Styczeń 201313 l comment_25213 Nie mam jakiegoś przepisu, ale muszę przyznać, że po skończeniu studiów podejście zmienia się ... na plus. Zaczyna jakoś bezpośrednio docierać do Ciebie, że ta wiedza będzie Twoją bazą, że może Ci się na prawdę przydać i taką sytuacje jak Ty masz teraz po ciekawym dyżurze, może załapiesz na 24h/7 dni w tygodniu Myślę, że jednymi z najbardziej stymulujących czynników są: chęć sprostaniu odpowiedzialności i ciekawość. Jak mogę zmotywować się do nauki na studiach? LEP za pasem a ja niechętnie patrzę na perspektywę siedzenia miesiącami nad książkami i wkuwania np. epidemiologii nowotworów wg 10 różnych profesorów, skal klinicznych czy działań niepożądanych leków immunosupresyjnych. A daj Pan, Panie Kocie spokój ... w tej sytuacji to z kolei mobilizująco może zadziałać na Ciebie myśl ..."no tak, im lepiej zdam, tym mi i mojej rodzinie będzie lepiej" Pozdrawiam serdecznie Zgłoszenie
Napisano 10 Styczeń 201313 l comment_25215 Nie mam motywacji by zarwać noc (może raz się zdarzyło ale nic i tak prawie nie zapamiętałem ) wychodzę z założenia że zarywanie jest niezdrowe -->brak zdrowia = śmierć a że życie ważniejsze niż studia to te minimum 7 z przewagą na jakieś 9 godzin dziennie spać trzeba W dzień dekoncentruję się wiec tak co 15-20 min muszę zrobić przerwę a i tak w trakcie nauki złapią mnie myśli o czymś innym albo postanowię sprawdzić forum Uczę się czytając podręcznik czasem na końcu jeszcze raz ale 0 notatek* , 0 powtarzania w myśli , zadawania sobie pytań itd * notatek nie robię też dlatego iż nie jestem wstanie rozczytać swojego pisma (potrafię przeczytać dopóki pamiętam co napisałem później już niekompletnie ) a na komputerze jest tyle rzeczy do przeczytania że robienie notatek nie doszłoby do skutku A ogólnie by te kilka godzin spędzić przed kolosem to by być dopuszczonym , a te kilka dni (po kilka godzin) to by nie zostać wyrzuconym (bądź nie płacić za powtarzanie przedmiotu ) Czasem też coś czytam bo mnie interesuje akurat Zgłoszenie
Napisano 11 Styczeń 201313 l comment_25216 Zdać bez poprawki. Jak dla mnie to najsilniejsza motywacja Zgłoszenie
Napisano 11 Styczeń 201313 l comment_25218 Jak miło mi się czyta te kilka postów! Myślałam, że tylko ja mam takie problemy Ja też uważam, że sen jest dużo ważniejszy niz zarywanie nocy celem nawalania na koło, bo i tak nic to nie daje, ale w grupie bardzo duzo ludzi to robi i potem ledwo żyją na zajęciach. Dla mnie również największą motywacją jest nieposiadanie poprawki, zwłaszcza w sesji, poprawkę z kolokwium jeszcze jakoś zniosę. Zgłoszenie
Napisano 11 Styczeń 201313 l comment_25219 Jak ja słucham kolegów i koleżanki opowiadających jak to spali przed kolosem 2 godziny albo mniej to Zgłoszenie
Napisano 11 Styczeń 201313 l Autor comment_25220 no mi nie chodzi o to żeby zarywać nocki tylko o to jak zasiąść nad książkami, kserówkami, skryptami i je "przeżuć". Jak się zmobilizować? Jak wydobyć z siebie tą wewnętrzną motywację? Bo że zewnętrzna jest skuteczna to wiem - zazwyczaj przed drugim terminem już trochę czasu na naukę poświęcam. Zgłoszenie
Napisano 11 Styczeń 201313 l comment_25223 A mi z kolei nauka najlepiej idzie właśnie w noc przed egzaminem - wszystko wtedy mi gładko wchodzi, nie jestem mega senny podczas dnia. Co innego w następną noc - niby nie ma czegoś takiego jak "odsypianie", ale chyba jestem od tego wyjątkiem, zawsze dłużej śpię po niespanej nocy Co do samej motywacji - moją motywacją po prostu jest chęć zdania, ot co. Zgłoszenie
Napisano 12 Styczeń 201313 l comment_25227 ee tam, to że nie istnieje odsypianie to musi być jakaś ściema ja zawsze jestem gotowa odsypiać motywacja do nauki? Największą mam, jak mam...dużo na głowie czyli jak w perspektywie są 3 egzaminy, 2 kolokwia, jakieś dzikie kartkówki czy odpytki i nie wiem w co mam ręce włożyć, to wtedy mam największy power (mimo że nie cierpię uczenia się naraz np 3 skrajnie różnych przedmiotów) tak to zawsze "a jeszcze zdążę...a ta godzinka nic nie zmieni, mogę sobie serial obejrzeć...a jeszcze dużo czasu przecież jest..." No i jak wiem, że coś po prostu jest ciężkie - np farma - i wiem, że będzie problem zdać w 1 terminie, nawet jak solidnie przysiądę - to mnie motywuje do roboty I paradoksalnie wcale nierzadko się zdarza, że oblewam coś lajtowego (przykład z zeszłego roku - seksuologia -.- ) zarywanie nocy może i niektórym pomaga, mi na pewno nie. Ale chyba to właśnie zależy od osobistych predyspozycji - jednym wiedza najlepiej wchodzi o 6 rano, innym o 23.00, to może są i ludzie, dla których ta godzina to 2.00-3.00 Zgłoszenie
Napisano 12 Styczeń 201313 l comment_25232 Po zarwanej nocy wchodzę w tryb zombie, więc ta opcja nie wchodzi w grę. Jak do przełknięcia mam wyjątkowo wielką i nudną żabę to powtarzam sobie, że w końcu nauka to moja robota, z której mnie rozliczą. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.