Napisano 21 Kwiecień 201312 l comment_26796 Co nie warto? To może od razu trzeba było nie startować na medycynę i zamiatać ulicę. Ktoś lubi być przegranym w życiu? Zgłoszenie
Napisano 21 Kwiecień 201312 l comment_26797 berbelek jesteś coś za bardzo agresywny jak na mój gust. Może to ta presja, wyścig szczurów? xD Zgłoszenie
Napisano 21 Kwiecień 201312 l comment_26799 Dlaczego żałosne? Na WUM egzaminy na 6 roku to 1/3 wszystkich egzaminów, do tego jest wiele przedmiotów z których łatwo dostać 5. Dlatego można skutecznie podnieść sobie średnią mając na uwadze porąbane zasady kwalifikacji na staż podyplomowy... za darmo i tak ich nie dają, a niektóym się wydaje że tak być powinno, bo ktoś się tyle uczył. No ale cóż. A czy zasady doboru na staż są porąbane - lepszych wymyślić chyba nie bardzo się dało, bo co innego poza średnią jak efekt p[racy na studiach miałoby się liczyć, choć w sumie liczyć na równym poziomie taki egzamin z interny i np. urologii to jest jest to jakaś niesprawiedliwość. Zgłoszenie
Napisano 21 Kwiecień 201312 l comment_26800 da się wymyślić lepsze zasady kwalifikacji na staż bo jest wiele aspektów, które mają znaczenie. Niektórzy aktywnie działają w kołach naukowych, kolejni mieszkają w danym mieście od urodzenia i mają tu rodziny, inni robili w danym szpitalu prace naukowe, następni mają upatrzony oddział w danym szpitalu jako miejsce przyszłej specjalizacji, jeszcze inni wychodzili setki godzin na dyżury i uczyli się zawodu w praktyce. Każdy ma swoje racje i dobry system brał by kilka czynników pod uwagę - tak aby na najlepsze miejsca dostawali się najlepsi a nie osoby o największych hemoroidach Średnia ocen to tylko miara umiejętności zwarcia pośladów i siedzenia godzinami nad książkami do immunologii i innych genetyk. Jedni mają szczęście bo trafiają do lajtowych asystentów którzy stawiają same 5 a inni do psychopatów u których łatwo o poprawkę. Niektórzy ściągają na testach albo zawsze wiedzą koło kogo usiąść. Jeszcze inni wyjechali na Erasmusa i zaliczyli egzaminy z 2 lat w pół roku dostając same 5. Średnia w żaden sposób nie determinuje tego jakim się będzie lekarzem w przyszłości, nie pokazuje predyspozycji, umiejętności, zainteresowań ani wiedzy. Jedynie umiejętność "dostawania dobrych ocen na studiach medycznych". Zgłoszenie
Napisano 21 Kwiecień 201312 l comment_26801 w sumie masz rację, ale przesada w drugą stronę (czyli chodzą na miliony kół i piszą setki pseudonaukowych prac, a nie wiedzą rzeczy podstawowych) też jest zła, a takich osób też niemało jest. Więc brak złotego środka, natomiast na pewno osoby mieszkające od dziecka w Wawie powinny mieć prawo tu stażować bez względu na średnie i kończone uczelnie. Zgłoszenie
Napisano 21 Kwiecień 201312 l comment_26802 Jeszcze słyszałem, że tylko w Warszawie średnią ze studiów liczy się ze wszystkich ocen (wliczając w to pierwsze, drugie i trzecie terminy) a na pozostałych uczelniach jedynie ostateczne oceny. Co roku kilkanaście-kilkadziesiąt osób studiujących na innych uczelniach przyjeżdża do Warszawy i zajmuje miejsca stażowe (a konkurencja jest zacięta). Roczny meldunek to martwy przepis bo jak ktoś bardzo chce to się zamelduje rok wcześniej np. za pieniądze. To z kolei powoduje, że osoby mieszkające lub studiujące w Warszawie, które miały nieco tylko gorszą średnią muszą jeździć do podwarszawskich szpitali - a to z kolei bardzo dezorganizuje życie. Jeśli przejrzysz krążące po internecie listy ze średnimi z przerażeniem odkryjesz, że aby załapać się na 100% do jakiegokolwiek szpitala trzeba mieć ok 4,00 Zgłoszenie
Napisano 22 Kwiecień 201312 l comment_26804 też słyszałam o takim liczeniu średniej i przyznam, że nie pogardziłabym, gdyby tak rzeczywiście było Czy tylko w Warszawie jest taki problem z miejscami stażowymi? We Wrocławiu chyba nie ma czegoś takiego. W ogóle słyszałam, że bardziej opłaca się robić staż w mniejszym szpitalu w mniejszym mieście, bo więcej się można nauczyć. Czyli chyba aż tak tragicznie nie jest? (offtopujemy, I guess) Zgłoszenie
Napisano 22 Kwiecień 201312 l comment_26805 W Warszawie jest ok 280 miejsc i co roku 450 chętnych. Miasto jest drogie, brudne a w wymarzonych klinikach do których pchaja sie ludzie z całej polski traktują młodych lekarzy jak śmieci. Zastanów sie więc czy warto tu przyjeżdżać. Nie jest to żadna ziemia obiecana. Staż faktycznie jest lepiej robić w małej miejscowości, gdzie brakuje lekarzy. Wtedy dostajesz np na internie własnych chorych do prowadzenia. W wielkomiejskiej klinice trudno sie dopchac nawet do papierów. Zgłoszenie
Napisano 22 Kwiecień 201312 l comment_26806 offtopujemy, I guess Uprzedzając takie rozmowy temat już dawno nabrał 2 członku pt. perspektywy młodych lekarzy wiec spoko Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.