Napisano 14 Listopad 201213 l comment_24457 Czyli wydaje się, że raczej "panuje" Mutschler. Jednakże ma on zbyt długie wstępy do każdego rozdziału, podaje za dużo dawek leków, a część wiedzy (np. leczenie choroby wieńcowej) jest już nieaktualna. Nie podaje tez najnowszych leków. Niedogodnością jest, że jest to farmakologia niemiecka - np. głównym doustnym lekiem p-krzepliwym jest tu fenprokumon (bo tak jest w Niemczech). Generalnie zatem, mimo że bije Kostowskiego na głowę, jest to jednak dość ciężka w strawieniu "cegła", z pewnymi zaległościami. Zgłoszenie
Napisano 17 Listopad 201213 l comment_24474 Widzę że żwirek dalej uporczywie reklamuję nową Farmakologię Korbuta Czy oprócz niego na forum ktoś widział tę książkę i podziela entuzjazm? Zgłoszenie
Napisano 17 Listopad 201213 l comment_24478 U nas obowiązują: Kostowski i Goodman + najważniejsze: seminaria i wykłady, które są najaktualniejsze. Krakowski podręcznik raczej nie przejdzie, przy obecnym kierownictwie. Sam jestem ciekaw, czy jest taki super - po fragmencie w pdf ze strony PZWL mnie nie zachwyca. Oby był lepszy niż te a'la "skawiny" - farmakologicznie tyleż ubogie, co w błędy bardzo bogate, tego samego autora zresztą, co go tu się zachwala tak bardzo. Zgłoszenie
Napisano 17 Listopad 201213 l comment_24479 A gdzie Ty widzisz na stronie PZWL fragmet tego podręcznika? Bo aj tylko spis treści. Zgłoszenie
Napisano 18 Listopad 201213 l comment_24480 Właśnie Przecież nie ma w pdf fragmentów książki, więc skąd ta ocena? Ze spisu treści? A skrypty miały wielką zaletę, nieznaną do tej pory w Polsce, że były "megaskrótem", bez lęku usuwającym rzeczy zbędne. To była nowa jakość. Radzę podejść do księgarni i przekartkować nową książkę. Zgłoszenie
Napisano 18 Listopad 201213 l comment_24481 A gdzie Ty widzisz na stronie PZWL fragmet tego podręcznika? Bo aj tylko spis treści. był fragment o histaminie na samym początku jak reklamowali książkę, jak widać usunęli - wybacz nie śledzę tego, bo mnie to raczej mało obchodzi. A skrypty miały wielką zaletę, nieznaną do tej pory w Polsce, że były "megaskrótem", bez lęku usuwającym rzeczy zbędne. To była nowa jakość. tylko żeby jeszcze megaskót był w miarę wolny od błędów, a nie pisany "na kolanie". Zgłoszenie
Napisano 18 Listopad 201213 l comment_24493 Rozdział o histaminie nie pokazuje w pełni wysokiej jakości książki Co do skryptu, całkowicie się nie zgadzam. Jak możesz mówić, że był "pisany ma kolanie"? Skąd bierzesz takie informacje? Żeby napisać duży i zwarty skrót, często trzeba większego wysiłku, niż dopisać coś do istniejącego podręcznika (vide Kostowski, który "wypączkował" do 2 tomów). A w całym skrypcie są może w sumie 2-3 błędy - nie więcej. NATOMIAST opracowanie w tym skrypcie przykładowo takich tematów jak: oś renina-angiotensyna-aldosteron, eikozanoidy, tlenek azotu - nie ma sobie równych w całym piśmiennictwie polskojęzycznym (łącznie z tłumaczeniami zachodnich książek). Zgłoszenie
Napisano 14 Wrzesień 201312 l comment_27812 Przez przypadek trafiłem na to forum i przeglądając ten wątek, doszedłem do wniosku, że osobom tu zaglądającym z czystym sumieniem mogę polecić: http://allegro.pl/fiszki-brenner-kostowski-farmakologia-i3541283312.html zapewne większość uzna to jako reklamę, ale moim zdaniem warto pokazać nowe pomysły na farmakologię, a to jeden z nich Zgłoszenie
Napisano 7 Październik 201312 l comment_28062 Wydaje się być dobrym pomysłem, ale wątpię żeby wszystkim się to podobało niestety Raczej nie przejdzie Zgłoszenie
Napisano 8 Październik 201312 l comment_28073 U nas standoardowo obowiązuje Mutschler, ale i Katzung w tłumaczeniu katedry. Mutschlera mam nadal i bardzo sobie cenię. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.