Napisano 18 Październik 201312 l comment_28122 Ja uczyłam się z Pituchowej doprawionej Skawinami, ew. doczytywałam coś z Bochenka (gł. brzuch i klatkę), a jako atlas wystarczył mi Sobotta. Z tym że w Gdańsku pojawiły się teraz nowe podręczniki z naszej katedry. Nie wiem, czy nie warto na to popatrzeć. Zgłoszenie
Napisano 24 Październik 201312 l comment_28173 mnie kilka osób polecało Bochenka, więc pewnie skorzystam Zgłoszenie
Napisano 29 Grudzień 201312 l comment_28647 [...] Z tym że w Gdańsku pojawiły się teraz nowe podręczniki z naszej katedry. Nie wiem, czy nie warto na to popatrzeć. Chodzi o podręcznik autorstwa Narkiewicza i Morysia? Takie 4 nieduże (jak na anatomię) książeczki? Moim zdaniem dość dobre opracowanie, ale to rzecz gustu. Nie wszystkim się podoba. Ja nie byłem jakimś anatomicznym geniuszem (nie leży mi nauka na pamięć), a korzystałem z różnych rzeczy: a) Gray - porażka. Dobre rysunki, ale nic więcej. Zupełnie bez sensu, kiedy jeden koniec kości jest opisany na stronie x, a drugi na stronie x+20. Żeby się u nas z niego nauczyć, trzeba było mieć sporo determinacji i naskakać się po całej książce.Sporo błędów i rozbieżności z Bochenkiem (a asystenci, zwłaszcza starsi, wychowani są na Bochenkach i jest to dla nich świętość - co tam jakieś amerykańskie g...o ) b ) Pituchowa - całkiem niezła książka, dość zwięźle i wszystko, co istotne w jednym miejscu, aczkolwiek korzystałem z niej głównie przy brzuchu i kończynie dolnej, więc nie wypowiem się odnośnie tego, jak zrobione są inne preparaty. A, jeszcze OUN zacząłem zeń robić, ale coś mi nie leżało. c) Narkiewicz & Moryś - niezłe, korzystałem dość długo, często do kompletu z Pituchową. Opis przyjazny, wiedza skondensowana, ale nie aż tak, jak w Skawinie. d) Skawina - tomy dość nierówne, np. OUN to imo jakieś nieporozumienie, ale już czaszka czy głowa i szyja - miodzio. Z tych dwóch tomów korzystałem i mogę polecić, chyba, że ktoś nie lubi aż takiego stopnia kondensacji wiedzy e) Bochenek - ostateczność, kiedy wszystko inne zawiodło. Mimo wszystko, wiele osób się z Bochenka uczyło, co podziwiam szczerze. f) Krechowiecki & Czerwiński - próbowałem się kiedyś uczyć z tej książki, ale wiedza wydawała mi się jakaś niekompletna, nawet jak na moje własne, niewysokie standardy. h) Wójtowicz - książeczka napisana na naszej uczelni z myślą o przyszłych paniach pielęgniarkach, położnych, itd. Nie jest wyczerpująca i na samej niej nie da się przebrnąć przez anatomię, ale kiedy brak nam sił, to lepiej coś już przeczytać z Wójtowicza i potem to uzupełnić czymś innym, niż nie przeczytać nic i zrobić sobie plecy. Zwłaszcza w Lublinie. Chociaż niektóre rzeczy opisane całkiem, całkiem. A jeśli chodzi o atlas, to miałem dwa: a) Gilroy - miałem niestety polskie wydanie (wszystko po polsku, nawet podpisy na rycinach), było w nim parę błędów, ale ogólnie dość dobry. Fajne rysunki, jakieś tabelki odnośnie mięśni tam były itd. Godny polecenia tym bardziej, że jednotomowy. Podobno to taka skrócona wersja Prometeusza (chociaż tego drugiego nie widziałem, więc nie jestem pewien). b ) Sinelnikow - bomba, stary ruski atlas, ale za to z genialnymi imo rycinami. Niestety, nie ma go po polsku - a szkoda, są tam też opisy, które mogłyby coś wnieść do naszej wiedzy anatomicznej Na szczęście jest wersja anglojęzyczna. Ryciny wszędzie te same, opisane zawsze po łacinie. Zgłoszenie
Napisano 12 Luty 201511 l comment_30796 Polecam atlasy anatomii po angielsku, dostępne online legalnie i za darmo (!). Na swoim blogu zamieściłem linki: 1. Słynny atlas Grey's Anatomy: http://www.rehabilitacjawarszawa.org/2015/01/22/grey-s-anatomy-free/ 2. Atlas anatomii radiologicznej: http://www.rehabilitacjawarszawa.org/2015/02/12/dla-pasjonat%C3%B3w-rehabilitacji-i-medycyny-darmowy-atlas-anatomii-radiologicznej-online Zgłoszenie
Napisano 18 Luty 201511 l comment_30820 Anatomia Kliniczna MOORE (Keith L. Moore, Arthur F. Dalley, Anna M. R. Agur) - jest polskie wydanie - ktoś już korzysta? Zgłoszenie
Napisano 12 Kwiecień 201510 l comment_31111 najlepszy to chyba Atlas anatomii 2 tomy - Sobotta Zgłoszenie
Napisano 8 Maj 201510 l comment_31447 Z atlasów to najlepsza jest chyba klasyka - Sinielnikov. Ale bardzo chwaliłem sobie też Nettera. Za to Sobotta absolutnie mi nie podchodził :S Zgłoszenie
Napisano 21 Maj 201510 l comment_31560 Ja uczyłem się głównie z dwóch atlasów: Atlas anatomii 2 tomy - Sobotta -> dla tych co mają choć trochę wyobraźni w pełni wystarcza. Jest tam wszystko co wystarczy na zajęcia i praktyczne zaliczenia ("szpilki"). Dobre rysunki, solidnie opisane. Jedynie co do mózgu i czaszki można się wesprzeć: Atlas anatomii 4 tomy- Worobiew Sinielnikow -> można wybrać wydanie w jakimkolwiek języku - tu chodzi tylko o opis obrazków które są i tak po łacinie w każdym wydaniu (ja miałem przez pół roku hiszpański a drugie pół czeski). Atlas bardzo dobry ale już prawie niedostępny na sprzedaż, a szkoda. Dobrze że jest w bibliotekach! Rysunki wprawdzie stare, ale bardzo jare - przeglądając kilka różnych atlasów pod kątem mózgu i czaszki nie znalazłem lepszego. Co do podręcznika to wybór na rynku jest mega duży. To zależy w głównej mierze od wymagań asystenta oraz od tego jak się lubisz uczyć. Czy wolisz dużo czytać, czy też mieć same konkrety wypisane linijka pod linijką. Ja się uczyłem z: Anatomia człowieka - Pituchowa - Bardzo fajna książka, nie za gruba nie za chuda. Typ bardziej opisowy. Po przeczytaniu 2 razy danego działu praktycznie większość rzeczy się kojarzyło. Dobra do układu kostno-mięsnego, zmysłów i ukł.hormonalnego, ukł.krwionośnego. Anatomia prawidłowa człowieka - Skawina - kilka tomów w których informacje sa bardziej wypunktowane niż opisane. Dobra do powtórki i poszerzenia wiedzy książki z pkt.1. Neuroanatomia czynnościowa - Narkiewicz - książka do nauki ukł. nerwowego - fajnie i prosto przedstawiony ten skomplikowany temat. Do tego jest w niej pierwiastek zagadnień klinicznych np. chorób wynikłych z uszkodzenia poszczególnych części ukł. nerw. co bardzo sie przydaje aby dobrze sobie wszystko wyobrazić, a później ułatwia naukę fizjologii i neurologii. Anatomia czynnościowa ośrodkowego układu nerwowego - Gołąb - książka stosunkowo stara, ale świetnie i treściwie opisane w niej są drogi układu nerwowego i budowa mózgu. Również bardzo polecam do ukł. nerwowego Kiedyś dostałem, jeszcze przed studiami dostałem 5 tomów Anatomii Człowieka Bochenka i... generalnie jest tam mnóstwo wiedzy, wszystko w cholerę szczegółowo. Jak dla mnie bardziej dla pasjonatów anatomii, bądź osób uczestniczących w kołach anatomicznych. Mi książki praktycznie przeleżały na półce. Zwykłem czasem do nich zaglądać, ale skończyło się to na przeczytaniu "streszczenia" na końcu działu który był wyłącznie powtórką z w/w książek. Jedynym działem jaki przeczytałem w całości był ukł. krwionośny i fakt że po jednokrotnym przeczytaniu już dużo wiedziałem, ale czy warto było tyle czytać zamiast mniej i tyle samo umieć? jak kto woli. Uff ale się rozpisałem. Mam nadzieję że sie przyda Przyda się, przyda Sobotta - moja ulubiona ! Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.