Napisano 22 Luty 201214 l comment_20899 Hypersonic, a co Ty na to ze dziecko do na pewno 1 roku nie pamieta tego pozniej i nie mozna powiedziec ze zyje normalnie bo jest calkiem zalezne itd. Jaka wiec roznica dla tego dziecka, mowiac brutalnie, czy zostanie zabite w lonie czy po urodzeniu? Jesem na nie - matka nie powinna moc decydowac. To chodzi o zycie tego malego czlowieka a nie o jej zycie. Nie rozumiem za bardzo stwierdzen typu "matka powinna moc o sobie decydowac". Bo to nie chodzi o decydowanie o sobie tylko o kims! Zgłoszenie
Napisano 22 Luty 201214 l comment_20904 Wg mnie, jeżeli zagrożone jest życie matki, to powinna ona mieć możliwość dokonania aborcji. Nikt nikogo nie może zmusić do ratowania czyjegoś życia swoim kosztem. Jeżeli chodzi o dzieci z czynów nielegalnych, dzieci z wadami, to osobiście uważam, że aborcja powinna być zakazana, gdyż istnieje możliwość oddania takiego dziecka do odpowiednich instytucji z równoczesnym wyrzeczeniem się go. Rozumiem, nie każdy ma ochotę wychowywać dzieci. Takie jest zdanie moje, jako mężczyzny. Chciałem podkreślić, że nie wiem, nie rozumiem i nie czuję tego, co kobieta, gdy zajdzie (z różnych powodów) w ciążę. Szczególnie przykry jest dla mnie przypadek gwałtu. Z jednej strony uważam, że dzieci nienarodzone mają prawo do życia, z drugiej strony kobieta obciążona psychicznie gwałtem i ciążą... Zgłoszenie
Napisano 22 Luty 201214 l comment_20913 Uważam, że wolność to MOŻLIWOŚĆ dokonania wyboru, której nie można zabierać innym ludziom tylko dlatego, że ma się takie czy inne poglądy. To, że ja jestem przeciwnikiem aborcji i odradzałbym ją kobiecie, nie upoważnia mnie do decydowania za nią i potępiania jej. Są ludzie na tym świecie będący ateistami czy wyznawcami jakichś religii, które nie potępiają aborcji (jeśli takie w ogóle są) i w związku z tym nie można zabraniać im usunięcia ciąży, tylko dlatego, że jest to wbrew MOIM a nie ich przekonaniom. Dla niektórych ciąża jest "tragedią" która może zmienić życie na gorsze i takie osoby jeśli chcą się poddać aborcji to i tak to zrobią, czy to w "piwnicy" u jakiegoś "rzeźnika", czy za granicą. Nie oszukujmy się, że tak nie jest. Z dwojga złego lepiej, żeby zabieg przebiegł w warunkach szpitalnych z dostępem do podstawowych środków higienicznych czy ratujących życie, niż gdzieś "w stodole". Oczywiście jeśli kobieta zdecyduje się poddać aborcji, powinno to być poprzedzone kilkoma spotkaniami z psychologiem (wreszcie absolwenci tych kierunków mieliby pracę), czy jakimiś kobietami, które mimo przeciwności losu urodziły i mają się dobrze. Dzięki temu pewnie nierzadko osamotniona czy zdesperowana dziewczyna mogła by zmienić decyzję. Jednak to będzie JEJ decyzja, a nie urzędnika, który wrzuca wszystkich do jednego worka, a niedoszłe matki skazuje na wieczne potępienie i smażenie się w ogniu piekielnym. Zgłoszenie
Napisano 22 Luty 201214 l comment_20914 Uważam, że wolność to MOŻLIWOŚĆ dokonania wyboru, której nie można zabierać innym ludziom tylko dlatego, że ma się takie czy inne poglądy. Płodowi, człowiekowi, dziecku, jakkolwiek by go nie nazwać, odbiera się możliwość życia. Dla niektórych ciąża jest "tragedią" która może zmienić życie na gorsze i takie osoby jeśli chcą się poddać aborcji to i tak to zrobią, czy to w "piwnicy" u jakiegoś "rzeźnika", czy za granicą. (...) Z dwojga złego lepiej, żeby zabieg przebiegł w warunkach szpitalnych z dostępem do podstawowych środków higienicznych czy ratujących życie, niż gdzieś "w stodole". Jasne, mordercom, psychopatom też umożliwijmy mordowanie w warunkach, gdzie nie zrobią sobie krzywdy.. Lepiej żeby zamordowali szybko i bezboleśnie, niż mieli katować swoją ofiarę w piwnicy albo "stodole". No sorry... Oczywiście jeśli kobieta zdecyduje się poddać aborcji, powinno to być poprzedzone kilkoma spotkaniami z psychologiem (wreszcie absolwenci tych kierunków mieliby pracę), czy jakimiś kobietami, które mimo przeciwności losu urodziły i mają się dobrze. Dzięki temu pewnie nierzadko osamotniona czy zdesperowana dziewczyna mogła by zmienić decyzję. Jednak to będzie JEJ decyzja, a nie urzędnika (...). Tak, to JEJ decyzja, ale decyzja ta dotyczy nie tylko JEJ, ale również jej dziecka. Morderca zabije kogoś, kto w jego mniemaniu przeszkadza mu w życiu. To też JEGO decyzja. Ale nie dotyczy tylko JEGO. W swojej wypowiedzi zwracasz uwagę tylko na matkę, zapominając że związane jest z nią dziecko. Ale wódki polać temu, kto potrafi określić kiedy płód można nazwać dzieckiem i od jakiego momentu należy mu się ochrona przez prawo. Zgłoszenie
Napisano 22 Luty 201214 l comment_20915 Nie możesz stawiać na równi kobiety w ciąży z mordercą, to nie jest to samo, a taki zabieg to czysta demagogia, której powinno się wystrzegać w rozmowie na poziomie (jaką tutaj chcielibyśmy prowadzić). W tym przypadku dochodzi też bardzo ciężki problem natury filozoficznej tzw. problem nienarodzenia. Czy lepiej byłoby dla dziecka się urodzić czy też nie? Odpowiedź nie jest wcale taka oczywista. Dziecko dopóki jest w łonie matki jest jej nierozerwalną częścią i to ona może o nim decydować i jeśli będzie chciała usunąć ciążę, to i tak to zrobi i żaden zakaz tego nie zmieni. Legalna aborcja i cały system pomocy takiej kobiecie, jaki mógłby zostać wokół tego rozbudowany, być może przyczyniłaby się do spadku ich liczby. I tu nawet nie chodzi o to, że zakazany owoc lepiej smakuje, a gdy jest dozwolony to już nie jest tak atrakcyjny, tylko o fakt, że kobieta nie byłaby pozostawiona sama sobie. Uważam, że nie mam prawa do narzucania swoich racji innym ludziom. Dla jakiejś matki to może być "tylko" płód i problem, którego chce się pozbyć, a dla innych "dar życia", "palec boży" czy jakkolwiek. Tylko, że po porodzie matka zostaje często gęsto sama z takim "darem" bez środków do normalnej egzystencji. Gdzie wtedy są ci wszyscy obrońcy uciśnionych i nienarodzonych? Zgłoszenie
Napisano 22 Luty 201214 l comment_20918 Porówując aborcję do mordestwa, nie miałem na myśli porównywania matki do mordecy; może porównanie było rzeczywiście odrobinę na wyrost. Ale nie mogę się zgodzić z tym, że jeżeli dziecko jest w łonie matki, to tylko ona może decydować o nim. Zechce usunąć, usunie, ale to nie znaczy że powinna mieć do tego nieograniczone prawo. Dla mnie nienarodzone dziecko jednak ma prawo do życia. Oczywiście nie sprowadzam łona kobiety do inkubatora za wszelką cenę, ale w pewnych przypadkach dziecko powinno mieć prawo do życia i narodzin, i nie nam o nim decydować. Matkę należy otoczyć opieką, dziecko można zostawić w szpitalu, oddać do domu dziecka, po co od razu zabijać. Tylko dlatego że tak jest wygodniej dla matki? Zgłoszenie
Napisano 22 Luty 201214 l comment_20925 Piszecie o ośrodkach dla dzieci z wadami , o oddawaniu zdrowych dzieci celem adopcji - do mnie to nie przemawia albowiem cześć dzieci ogarnie się , trafi do fajnych rodzin zastępczych czy zostanie adoptowana ale także niestety duża cześć będzie poszkodowana życiowo bo realia w domach dziecka nie zawsze są różowe . A jak matka nie mająca środków na utrzymanie dziecka , mająca męża alkoholika co pije , bije i jeszcze gwałci swoje córki będzie rodziła kolejne dzieci bo on nie lubi w gumie , bo kalendarzyk itd to ja nie wiem czy to taka przysługa dla tych kolejnych zarodków/płodów że się urodzą. Ja nie namawiam nikogo , nie wiem co bym zrobił będąc kobietą ale wiem że każdy powinien sam decydować , każdy w sensie dorosły człowiek a nie zarodek/płód który nie żyje sam tylko żyje w kobiecie i przez nią jest przy tym życiu utrzymywany Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201214 l comment_20939 Piszecie o ośrodkach dla dzieci z wadami , o oddawaniu zdrowych dzieci celem adopcji - do mnie to nie przemawia albowiem cześć dzieci ogarnie się , trafi do fajnych rodzin zastępczych czy zostanie adoptowana ale także niestety duża cześć będzie poszkodowana życiowo bo realia w domach dziecka nie zawsze są różowe. To jest argument za zmianą warunków w takich placówkach. Odbieranie komuś życia tylko dlatego że będzie miało gorszy start w życiu? Nie godzi się. Z każdego (prawie) dna można się odbić. Tylko trzeba komuś to w pewnym stopniu umożliwić. A jak matka nie mająca środków na utrzymanie dziecka , mająca męża alkoholika co pije , bije i jeszcze gwałci swoje córki będzie rodziła kolejne dzieci bo on nie lubi w gumie , bo kalendarzyk itd to ja nie wiem czy to taka przysługa dla tych kolejnych zarodków/płodów że się urodzą. Ha, eugenicy szwedcy i niemieccy też tak myśleli; po co nam potomstwo, które na całe życie pozostanie w patologii społecznej. Skończyło to się kastracją części społeczeństwa, do 45 roku w przypadku niemców i do lat 70 w przypadku szwedów. Ja nie namawiam nikogo , nie wiem co bym zrobił będąc kobietą ale wiem że każdy powinien sam decydować , każdy w sensie dorosły człowiek a nie zarodek/płód który nie żyje sam tylko żyje w kobiecie i przez nią jest przy tym życiu utrzymywany. Właśnie, raz płód który żyje, więc nie należy mu odbierać możliwości tego życia, dwa że żyje w kobiecie, ale tylko do pewnego okresu jest przez nią utrzymywany. Potem może życ, podłączony przez pewien czas do odpowiedniej maszyny. Różnica między nami jest taka, że Ty w ciężarnej widzisz tylko kobietę i o jej prawa walczysz. Ja w niej widzę zarówno kobietę jak i dziecko (płod, etc.), a zatem walczę zarówno o prawa matki jak i jej dziecka. Zgłoszenie
Napisano 23 Luty 201214 l comment_20945 Potem może życ, podłączony przez pewien czas do odpowiedniej maszyny. hm zakiełkował właśnie we mnie pomysł tematu o eutanazji Zgłoszenie
Napisano 26 Luty 201214 l comment_20988 To jest argument za zmianą warunków w takich placówkach. Odbieranie komuś życia tylko dlatego że będzie miało gorszy start w życiu? Nie godzi się. Z każdego (prawie) dna można się odbić. No, zwłaszcza jak rodzisz bezmózgowca. Koleżance mojej mamy odmówili aborcji płodu o którym wiadomo było, że zaraz umrze. Co tam płód, to były jakieś strzępy. Oczywiście należy kobietę zmusić, żeby 9 miesięcy chodziła z czymś takim, czując jak się rusza, wiedząc, że rośnie by umrzeć. Kto zapłaci za psychiatrę, za krzywdę innych jej dzieci? Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.