Napisano 25 Kwiecień 201312 l comment_26832 Mam do was kolejne pytanie, bo widzę, że atmosfera robi się napięta. Na jakie przedmioty na kierunku medycznym kładzie się największy nacisk? Szwagier [lekarz] opowiadał, że miał nawet zajęcia z filozofii?! Macie jakieś "dziwne przedmioty?" Jakie są waszym zdaniem najtrudniejsze? Zgłoszenie
Napisano 25 Kwiecień 201312 l comment_26834 To na jakie przedmioty kładzie się największy nacisk zależy w dużej mierze od uczelni. U nas na 2 roku cisnęli nas z biochemii, a olewali fizjologię, która jest dużo dużo ważniejsza. Na 3 roku musieliśmy się dużo uczyć mikrobiologii. Na niektórych uczelniach słyszałem, że ciężko jest z biofizyką - u nas lajtowo. Na wyższych latach na zajęciach klinicznych dużo zależy od konkretnych asystentów - niektórzy pytają z materiału do specjalizacji, inni większy nacisk kładą na naukę rzeczy praktycznych, podstawowych w danej dziedzinie. Dla mnie najtrudniejsza była mikrobiologia i choroby zakaźne - ale to chyba dlatego, że poprostu tego nie lubię. Trudność anatomii polegała na tym, że była na początku - człowiek po liceum nie umiał się jeszcze uczyć. Jest parę "dziwnych przedmiotów" - u nas filozofii nie było, ale była historia medycyny, psychologia, socjologia, BIOETYKA (!). Ale to takie bardziej zapychacze czasu. Zgłoszenie
Napisano 25 Kwiecień 201312 l comment_26836 Akurat bioetyka i psychologia to nie jest bzdura dla lekarza. Tylko wiadomo jak to wygląda. Wolałbym jakiś porządny kurs 2tyg psychologii, relacji interpersonalnych itd.itp., niż kolejne nudne seminaria, na których już wypierdziałem tyle godzin, że jak myślę o tym straconym czasie to mnie krew zalewa. Dla mnie dziwne przedmioty to parazytologia, biofizyka, biologia, biostatystyka. A na medycynie trudne to nic nie jest. Pracochłonne owszem. Zgłoszenie
Napisano 25 Kwiecień 201312 l comment_26841 Kurs z filozofii jest prawie na każdych studiach i słusznie- mamy być wykształconymi ludźmi, a nie specyalystami, którzy nie wiedzą z jakiej kałuży wyleźli i że Anna Karenina to taka kniga była (nie.żartuję). Najdziwniejszy przedmiot- genetyki wszystkie i biologie molekularne. Poszatkowane niemiłosiernie odpytki z laboratoryjnych ciekawostek. Najtrudniejsze? Do tej pory anatomia, teraz farmakologia, ale przynajmniej coś kojarzę, a nie startuję od zera. Zgłoszenie
Napisano 25 Kwiecień 201312 l Autor comment_26842 Dla mnie dziwne przedmioty to parazytologia, biofizyka, biologia, biostatystyka. Cóż - jeśli o moje zdanie chodzi, to biostatystyka jest bardzo ważnym przedmiotem dla lekarza, o ile jest to przedmiot prowadzony porządnie i coś po nim w głowie zostaje... Zgłoszenie
Napisano 26 Kwiecień 201312 l comment_26844 Dla mnie dziwne przedmioty to parazytologia, biofizyka, biologia, biostatystyka. Cóż - jeśli o moje zdanie chodzi, to biostatystyka jest bardzo ważnym przedmiotem dla lekarza, o ile jest to przedmiot prowadzony porządnie i coś po nim w głowie zostaje... Szymon, myślę, że bardzo ważna jest dla lekarza, który pracuje naukowo, a tych w skali kraju zapewne jest mniejszość. Co nie zmienia faktu, że ciężko w trakcie studiów powiedzieć kto w jaką stronę pójdzie. Zgłoszenie
Napisano 26 Kwiecień 201312 l comment_26845 Tutaj nasuwa sie problem przeladowania programu. 6 lat studiów jest wypchane po brzegi różnymi przedmiotami a to i tak mało bo przecież jest tyyyyyyyyleeeee rzeczy które "każdy lekarz wiedzieć powinien". Może rozwiązaniem jest wprowadzenie absolutnej podstawy podstaw obowiązkowej dla wszystkich oraz dużego wachlarza przedmiotów dodatkowych do wyboru według osobistych preferencji? Wtedy osoby każdy mógłby sprofilowac studia pod swój charakter, wymarzona specjalizacje itp. A przecież i tak po ukończeniu tych 6 lat nie wie sie wszystkiego co sie "wiedzieć powinno" może więc skończyć z udawaniem.. Zgłoszenie
Napisano 26 Kwiecień 201312 l Autor comment_26846 Dla mnie dziwne przedmioty to parazytologia, biofizyka, biologia, biostatystyka. Cóż - jeśli o moje zdanie chodzi, to biostatystyka jest bardzo ważnym przedmiotem dla lekarza, o ile jest to przedmiot prowadzony porządnie i coś po nim w głowie zostaje... Szymon, myślę, że bardzo ważna jest dla lekarza, który pracuje naukowo, a tych w skali kraju zapewne jest mniejszość. Co nie zmienia faktu, że ciężko w trakcie studiów powiedzieć kto w jaką stronę pójdzie. W trakcie specjalizacji, ale także w trakcie studiów możesz przeczytać całą masę badań w formie artykułów naukowych - na podstawie takich artykułów kreuje się potem EBM, wytyczne. Większość z tych artykułów obfituje w przeróżne smaczki statystyczne - jasne, może też ominąć całą statystykę w czytaniu artykułu i przejść do wniosków, jednak życie nie raz pokazuje, że wnioski są koloryzowane. Znajomość podstaw statystyki właśnie wtedy się przydaje - wiesz, kiedy autor artykułu próbuje zrobić Cię w balona, a kiedy nie. I właśnie dlatego uważam biostatystykę za ważny przedmiot - niekoniecznie, by samemu używać wszystkich tych testów statystycznych, ale po to właśnie, by rozumieć te testy i móc wynieść z ich analizy coś od siebie i dla siebie. Zgłoszenie
Napisano 26 Kwiecień 201312 l comment_26847 Sorry Szymon, ale nie wierzę w te pierdoły, że 20 czy 30h biostatystyki da mi coś po kilku latach w praktyce skromnego, wiejskiego lekarza rodzinnego. Wątpię, żebym miał czas się delektować "smaczkami statystycznymi". To się przydaje pracownikom naukowym, którzy i tak mówią, że to jest bezsensu, bo oni i tak statystykę zlecają, bo im się nie chce/nie mają czasu. Coraz więcej studentów mówi, tak jak Kot, że więcej zajęć powinno być fakultatywnych. Ja również z tym się zgadzam. Co do dziwnych przedmiotów to zapomniałem jeszcze o chemii medycznej. Tak samo nie rozumiem tych tygodniowych kursów np. z kardiochirurgii czy urologii. Z kardiochirurgii to wszystko patomechanizmy, wady i tak były na kardiologii. Jedno seminarium z kardiochirurgii na kardiologii by wystarczyło. Studenci co byli na wymianie w Rajchu mówią, że tam w ogóle nie ma kardiochirurgii na studiach, a takie urologie trwają 2 dni. Oczywiście, jak ktoś się głośno odezwie, a po co, to najlepsza odpowiedź A CZEMU NIE? COŚ SIĘ OD WIEDZY STANIE? No najlepiej umieć wszystko, czyli najlepiej nic. Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.