Zawartość dodana przez Oka
-
Ile powienien zarabiać lekarz?
Tysiąc na osobę na jedzenie? Chyba trufle na złotych talerzach albo przy codziennym jadaniu na mieście. Duch mojej prababci straszyłby mnie po nocach. To ponad 30 PLN dziennie, a jak się jest we dwoje to gotowanie wychodzi taniej i obowiązki łatwiej rozplanować. 1000 PLN na rachunki wydaje mi się mało, zwłaszcza jak samemu płaci się za ogrzewanie.
- Czy warto wyjechać do pracy do USA?
- Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
- Ministerstwo tnie rezydentury
-
Jaka jest Waszym zdaniem najciekawsza specjalizacja?
Patromorfolog z ludźmi nie gada. Obecnie lekarze piją piwo nawarzone przez pokolenia. Latami lekarze czuli się jak święte krowy, nie odpowiadając przed nikim i nikomu się z niczego nie tłumacząc. Pewnie, bywały wyjątki, ale zwłaszcza w mniejszych miejscowościach lekarz to był ktoś obojętnie co umiał. To nie sprzyjało szacunkowi do zawodu i dobrym stosunkom. Nawet gdyby powyższe nie miało miejsca to nie ma się na co skarżyć- z takimi wypadkami styka się każdy, kto pracuje z ludźmi i przywalanie sobie z tego powodu na pogardliwe opinie jest co najmniej brakiem profesjonalizmu.
- Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
- Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
-
Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
Oj, Zabrze to już nic dobrego z Ciebie nie będzie, wstyd lda rodziny, że nic tylko zrobić operację plastyczną i uciec nocą z kraju. To się mówiło, kiedy każdy oczywiście planował iść na ujot. Więcej takich opinii pewnie w temacie "Jak ludzie wyobrażają sobie studia". Żarty na bok, ja często słyszałam, że liczą się trzy wymienione uczelnie do tego stopnia, że koleżanka która dostała się do Lublina i Katowic miała w domu piekiełko pt. "skończysz na ulicy, nikt cię nie zatrudni" podczas w normalnych rodzinach w takiej sytuacji mszę dziękczynną Kolejna sprawa- w LEPie jest dość duża przepaść między łódzkim cywilnym i woj-lekiem. Ma ktoś pomysły skąd to się bierze? Łatwiej raczej nie mają, rzeź gorsza niż u nas.
-
Aborcja - tak czy nie?
No, zwłaszcza jak rodzisz bezmózgowca. Koleżance mojej mamy odmówili aborcji płodu o którym wiadomo było, że zaraz umrze. Co tam płód, to były jakieś strzępy. Oczywiście należy kobietę zmusić, żeby 9 miesięcy chodziła z czymś takim, czując jak się rusza, wiedząc, że rośnie by umrzeć. Kto zapłaci za psychiatrę, za krzywdę innych jej dzieci?
- Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
- Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze
-
Gdzie przygotować się do matury na medycynę?
Dużo zależy szkoły. W sprawie chemii wiedziałam, że mogę się zdać na nauczyciela i fakultety. Z biologii rok chodziłam na korki do nauczycielki z mojego liceum, bo naszej więcej nie było niż była. Fizykę opanowała sama ze starych książek (te nowe kolorowe nic mi nie wyjaśniały) ale wiem, że byłam pod tym względem wyjątkiem.
-
Co dla kobiet, co dla facetów - podział specjalizacji.
Kurka, jestem facetem, pani na porodówce i wszyscy dookoła musieli się mylić. Dzieci wiedzą, że należy mnie unikać, nigdy nie bałam się krwi. Tak na serio znajomi chirurdzy mówią o ciężkiej fizycznej pracy- muszę sprawdzić jak to wygląda, ale to może być powód. Jeśli chodzi o dermatologów to miałam smutną konieczność poznać ich sporo i proporcje były mniej więcej fifty-fifty, natomiast w życiu nie byłam u faceta okulisty czy laryngologa.
-
Grafiki i animacje związane z medycyną
Poza tym pamiętajcie, że kulturyści maja wielkie mięśnie i mały mózg. A tak w ogóle to anaboliki niszczą jądra. By Stachura & Domagała
-
Przywitajmy się!
A.M, XX, III rok Udzkiego Umedu. Z medycyny do tej pory najbardziej interesowała mnie historia. Poszłam na konferencję onkologiczną zobaczyć jak to wygląda i bardzo mi się spodobało. Na ten moment większość klinik przede mną, ale nowotwory wydają mi się coraz bardziej fascynujące.
- Sprawy sądowe lekarzy
- Nieuleczalna gruźlica - nowość?
-
Zbędne przedmioty na studiach medycznych?
Patrząc na to jak niektórzy bawili się palnikiem w lateksowych rękawiczkach- chemia jest potrzebna. Filozofia- fakt, nie było niczego, co wykształcony człowiek już wiedzieć nie powinien. Medycyna katastrof była jednym z sensownych przedmiotów, przynajmniej u nas
-
Rekord Guinessa w mierzeniu ciśnienia- Łódź 14 I 2012
14 stycznia Manufaktura 12.00-20.00 Zapraszam wszystkich chętnych do sprawdzenia ciśnienia. Zadbajcie o zdrowie, pomagając promować kontrolę ciśnienia w Polsce. Cel- 5000 pomiarów. Dla wszystkich ciekawych swojego ciśnienia przewidziano termometr i pamiątkowy dyplom. Satysfakcję z bycia częścią rekordu dodaję gratis:) Więcej: http://podwincierekawy.pl/
-
Leki, które nie działają
Dobra, mea culpa:) Parafrazując Petroniusza: pomoże, nie pomoże, byleby nie zaszkodziło. Czasem zadziała efekt placebo, czasem samo ustąpi (co mi pomogło już się nie dowiem). Nie zaszkodzi uzupełnienie terapii medycyną niekonwencjonalną, ale niestety wielu ludzi nie ufając lekarzom stosuje jakieś dziwaczne porady zamiast sprawdzonych środków.
-
Leki, które nie działają
Stodal nie jest lekiem homeopatycznym. Mnie wyjątkowo wstrętna i uciążliwa choroba, której siedmiu lekarzy nie mogło zdiagnozować przeszła po nalewce z lilii. Albo raczej- przeszło bo przejść miało. Efekt placebo jest wszystkim tu znany, ale nie znaczy to, że mamy przepisywać pacjentom garść cukru za kilkanaście PLN.
-
Szczepionka na HIV
Ja rozumiem, że chodzi o złe korporacje, które bogacą się kosztem chorych na AIDS i uniemożliwiają rozpowszechnienie szczepionki. Co IMHO niewielki ma sens- chory na AIDS umiera szybko i dużo się tych leków nie nabierze w porównaniu z chętnymi, którzy z radością zapłacą, żeby wróciły czasy "bez AIDS ale już z pigułką".
-
Kserujecie czy oryginalne?
Cóż, widocznie jestem tą mniejszością, bo dla mnie 250PLN za Stachurę było problemem. Na jedną taką książkę było mnie stać z trudem- a ile takich książek trzeba by kupić? Skoro kserowanie to "złodziejstwo" to może zamknijmy biblioteki i zakażmy sprzedaży książek używanych, bo autor przecież nic z tego nie ma. Zresztą na dobrą sprawę różnie bywa z tymi podręcznikami- niektórzy profesorowie sami nie wiedzą co w nich jest, z innych wymaga się kilku rozdziałów, czasem chcą koniecznie nowego wydania a starsze roczniki i tak radzą uczyć się z wykładów. O ile mi wiadomo po chichotku zmieniono nam teraz podręcznik do farmakologii i ci, co zainwestowali wcześniej zostali na lodzie. Gdyby nie takie cyrki, można by wszystko lepiej rozplanować i ogarnąć co trzeba a co nie. Na pewno do kserowania zachęca wiecznie niedopieszczona biblioteka, gdzie Bochenek jest jedyną książką do dostania od ręki.
- Zaczynając od "początku", czyli wywiad tak jak lubię
- Akademik vs pokój w mieszkaniu :)