Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

SaNataANa

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SaNataANa

  1. Ależ oczywiście, że miałam na myśli czas sesji i przed sesją, w ciągu roku czytam książki normalnie (wspominałam chociażby o ostatnio czytanym "Hobbicie", nie będę tu wymieniać wszystkich tytułów, które przeczytałam na 3 roku). Również mam czas na przyjemności, imprezy, wyjazdy, rekreacyjny sport niemal codziennie, dodatkową pracę, koło naukowe. A poprawkę miałam na razie tylko 1, z biochemii, jak 1/3 roku, i to nie z powodu braku nauki i marnotrawienia czasu. Także berbelku, cut the crap. Znów.
  2. no tak, ale miałam na myśli, że jednak w LO ma się tyyyyyyle czasu, że szkoda marnować go na naukę do matury w 1 klasie albo ciągłe biby. Ja zawsze sobie obiecywałam, że przeczytam "Władcę Pierścieni" w następne wakacje, bo mam jeszcze czas... 3 rok studiów się kończy, a tu tylko męczę "Hobbita" od jakiegoś czasu. Po prostu nie wiem jak Ty, ale ja nie mogę wieczorem poczytać sobie luźnej książki do snu, jeśli cały dzień się uczyłam. Męczy mnie to bardzo, a szkoda, bo zawsze dużo czytałam i bardzo to lubiłam (przed studiami).
  3. No ale po co mu łacina, skoro już chyba na żadnej uczelni jej nie ma jako przedmiotu obowiązkowego? U nas jest fakultet na 1 roku i nie mam pojęcia, jakie ma obłożenie, pewnie niewielkie Każdy ma inne zainteresowania, dla jednego medycyna jest ciekawa, dla innego liczenie całek. Nie ma w ogóle dyskusji na ten temat. Co do potężnych książek z klasyki literatury, to rzeczywiście liceum jest najlepszym czasem na czytanie ich. Matura - wszystko zależy od tego, do jakiego miasta chcesz aplikować na studia i jakie będą wymagania danych uczelni na dany rok akademicki. W tej chwili trudno wyrokować o 2016 roku
  4. Łacina - nie, bo już jej nie ma w nowym programie, jest tylko angielski i niby miała być angielska nomenklatura wszędzie, wiadomo jednak, że starych drzew się nie przesadza i cięzko jest przestawić się asystentom. Nauka łaciny moim zdaniem niewiele pomoże przy wkuwaniu jakichś tam nazw z patomorfy (hehe) na pamięć. Mówię to po kursie łaciny na studiach, który był dość upierdliwy. Angielski - nie musisz go znać dobrze. Byłoby fajnie, gdybyś znał, ale nie oszukujmy się, medycznego nie nauczą Cię w szkole ani na kursach, chyba że specjalnych. U nas nie było orłów gramatycznych. Ale że lepiej język znać niż nie znać, to się ucz ładnie pięknie. Tak na FCE chociaż. Moim zdaniem nic tak do studiowania nie przyzwyczaja, jak inne studia To jest kompletnie co innego niż liceum, tu nie pomoże Ci czytanie żadnych książek, żeby się "wdrożyć", zwłaszcza przy tym głupim nowym programie. Jeśli bardzo chcesz, to sie poucz anatomii w wakacje przed samymi studiami, jak już się dostaniesz (znam takie przypadki), to może łatwiej się będzie oswoić. Generalnie dobrze jest mieć kogoś znajomego na medycynie, kto pomoże, doradzi, pożyczy jakieś książki, żebyś nie musiał wydawać kasy. Ot, i cała historyja.
  5. co prawda widziałam niewielu takich, ale istnieją lekarze piszący ładnie i czytelnie co do studentów się nie wypowiadam, bo nie znam zbyt wielu z wyższych lat, ale patrząc na to, że w kserach dostępne są ich notatki z zajęć, z których można się potem uczyć na egzamin, to chyba też można... Nie wierzę, że można zacząc bazgrać, skoro wcześniej pisało się estetycznie. Mam kilka takich znajomych osób, które zawsze będą ładnie pisać, jestem tego pewna
  6. Ja właśnie spotkałam się z bardzo dziwnym podejściem osób piszących ładnie, że nie są w stanie odczytać praktycznie żadnego innego pisma niż swoje. Ja nie bazgrolę typowo "jak lekarz", ale tez nie kaligrafuję, zwłaszcza w pośpiechu. Jednak spokojnie można odczytać to pismo, jeśli nie ma się nie wiadomo jak wygórowanych wymagań odnośnie pisania. Najbardziej chyba przeszkadza tym osobom w moim piśmie to, że piszę takie "a" jak w tym tekście, a nie takie typowo szkolne, przypominające "o" lub "e" w zależności od pośpiechu danej osoby Tak mi się wydaje. Zgadzam się z tym, że jeśli ktoś ma mega niewyraźne pismo, to powinien pisać na komputerze. Mam kolegę, który ma wszystkie "dys", jakie można sobie wymyślić (jak to mawiała moja matematyczka w gimbazie - "dysdupie") i maturę musiał pisać na komputerze (na szczęście same przedmioty humanistyczne) i studiuje też kierunek humanistyczny, niemniej jednak sam nie jest w stanie odczytać swojego pisma w pośpiechu...
  7. wiesz co, każdy powie Ci co innego, jeden chodzi na wykłady, inny nie, jeden się uczy ciągle i codziennie, a inny tylko od koła do koła, a jeszcze inny tylko do sesji (nie wiem jak to możliwe, ale bywa). Także uczysz się tyle, ile chcesz albo ile dasz radę. Ale na nowym programie może być z tym rzeczywiście ciężko.
  8. coś się zmieniło w programie? Z tego co pamiętam, to praktyki na SORze są po 4 roku Nie zmienia to faktu, że ja miałam tam praktyki po 1 roku i już nigdy więcej nie chcę mieć do czynienia z tym szpitalem pod względem nauczania. Niektórzy mówią, że niby są tam jakieś sensowne oddziały, ale to chyba jednostki, a w sprawie stażu to nie o to chodzi. Gdzie warto robić staż we Wrocławiu? W ogóle gdzieś warto?
  9. Wydaje mi się, że największym problemem Katowic i Zabrza jest to, że zajęcia odbywają się w całej waszej pięknej aglomeracji, juz tam powyżej 3 roku. Chyba warto o tym wspomnieć, rekomendując uczelnię.
  10. temat odpowiedział SaNataANa → na BlacknredRekrutacja
    i jak masz wystarczająco dużo kasiory
  11. na propedeutykę interny kupujesz sobie taką knigę wielką?
  12. mówi to osoba w trakcie stażu, a nie po 10-letniej praktyce. Chyba trochę za wcześnie na takie stawianie sprawy.
  13. temat odpowiedział SaNataANa → na BlacknredRekrutacja
    chyba już wiemy jaka jest podstawowa zaleta - może tam pójść każdy, jak się okazuje. W sumie fajnie, że nie trzeba cisnąć do matury, no nie?
  14. temat odpowiedział SaNataANa → na BlacknredRekrutacja
    a przepraszam, niby dlaczego, skoro dostają dyplom tej samej uczelni co my, i zwykle są gorzej wykształceni? Nie wiem tylko jak mają rozwiązaną sprawę ze stażem i LEKiem.
  15. temat odpowiedział SaNataANa → na BlacknredRekrutacja
    Nie słyszałam o żadnym Polaku studiującym na ED i szczerze, zupełnie nie widzę zasadności takiego pomysłu, nawet jak ktoś jest po IB.
  16. Chcialabym tylko odniesc sie do tych kilku osob, ktore caly czas odwoluja soe do mojego postu o rzucaniu sportu - odnosilo sie to TYLKO DO TEGO, JAK SIE JUZ DZIEWCZYNA NA STUDIA DOSTANIE, a nie juz w tej chwili. Nie oszukujmy sie, gdzie ona znajdzie czas na 5 treningow w tygodniu, skoro w nowym programie na 1 roku jest zapierdol do kwadratu dla osob w ogole do tego nieprzystosowanych po liceum?! Nagle beda zajecia od 8 do 17, moze 1 dzien wykladowy/wolny (chociaz u nas od przyszlego roku beda obowiazkowe wyklady, hehe), ale wtedy i tak trzeba nakurwiac anatomie z histologia, a jak dobrze pojdzie to i z biofizyka, no albo marzysz o wyspaniu sie. W sesji - zapomnij. Zostaja wakacje i ferie. Kiepsko jak na sport "na powaznie"... natomiast co do postow Kota - bardzo podoba mi sie Twoj styl wypowiedzi Jak ja szlam na studia, tez nie mialam pojecia ani o studiowaniu, ani o pracy lekarza. Przez te wszystkie cholerne seriale medyczne czlowiek nabiera durnego przekonania, ze zycie lekarza jest super ekscytujace, robisz spektakularne operacje, masz rzadkie przypadki, otwierasz program leczenie nieuleczalnej choroby i na pewno masz na to pieniadze. Spisz w szpitalu, ale to lubisz, bo masz tam rodzine i przyjaciol (tak teraz mysle, ze to chyba jedyna rzecz zgodna z rzeczywistoscia, chociaz moj partner jest spoza swiata medycznego). No i idziesz na te studia i myslisz sobie, ze zlapalas pana boga za nogi, ale pozniej odkrywasz powoli wszystkie karty, ktore nie sa zbyt mocne... Nikt nie pokazuje, ze trzeba uzerac sie z systemem, NFZ, szefem skurwysynem itp. Ale nadal uwazam, ze nie moze byc AZ TAK przesrane jak pisze Kot, raczej podzielam zdanie hypersonic, zalezy gdzie trafisz i czy masz jakas sile przebicia. Tez juz sie wiele razy zastanawialam czy by nie zmienic kierunku i nie rzucic tego w cholere, ale zawsze dochodzilam do wniosku, ze ja chce byc lekarzem i jak juz ktos tu pisal, nie widze siebie gdzie indziej za bardzo. Mi wystarczyla zmiana podejscia, przestalam sie tak denerwowac na bezzasadne egzaminy i przedmioty, wyscig szczurow itp. Pomoglo. Staram sie pozytywnie patrzec w przyszlosc. Mysle tez, ze bardzo wazne jest miec kogos bliskiego, kto Cie wspiera w trudnych chwilach i ze wszystkim mozna sobie poradzic.
  17. jest tu jakiś admin? Trzeba ten wątek przekleić do innego działu, bo tu pasuje jak pięść do nosa. Mikser, nie wchodź w dyskusję z berbelkiem, wiele osób na tym forum już mu proponowało rzucenie tych studiów, jak widzisz z marnym skutkiem. Co do czasu poświęcanego nauce - nie trzeba się uczyć codziennie po 5 ani nawet 10 h. No, przynajmniej my nie musimy, bo sądząc po reformie programu ci na 1 roku jednak trochę muszą posiedzieć nad anatomią, histologią, biochemią i fizjologią jednocześnie
  18. na pewno będziesz musiała wybrać pomiędzy sportem a medycyną, jeśli chcesz rzeczywiście na nią iść. Do matury nie ma się co uczyć od 1 LO, bez przesady. Szczerze, to od zera można przysiąść w klasie maturalnej i spokojnie dostać się na lekarski. Trzeba tylko chcieć i mieć dobrego korepetytora albo jakąkolwiek inną pomoc. A berbelka nie słuchaj, on Ci od razu podetnie skrzydła.
  19. też słyszałam o takim liczeniu średniej i przyznam, że nie pogardziłabym, gdyby tak rzeczywiście było Czy tylko w Warszawie jest taki problem z miejscami stażowymi? We Wrocławiu chyba nie ma czegoś takiego. W ogóle słyszałam, że bardziej opłaca się robić staż w mniejszym szpitalu w mniejszym mieście, bo więcej się można nauczyć. Czyli chyba aż tak tragicznie nie jest? (offtopujemy, I guess)
  20. to mnie właśnie przeraża, ale cóż, taki już jest "dorosły świat". Branie udziału w takim wyścigu, podrzucanie sobie świń itp.nie daje nic oprócz właśnie wymienionych wyżej problemów zdrowotnych. Nie warto zatem. No chyba że ktoś jest skończonym ch*jem, to mu wszystko jedno i jeszcze czerpie z tego radość. Zawsze się znajdą takie osoby, niestety.
  21. nie ma żadnej reguły na jakich ludzi trafisz. Możesz mieć szczęście i mieć fajną, raczej zgraną grupę, a możesz mieć pecha, co jest bardziej prawdopodobne, i trafisz na kiepskich ludzi i wyścig szczurów, ale wszystko jest zgodne z krzywą Gaussa. Ogólnie trzeba mieć twardą dupę i dbać o siebie, nie oglądając się na innych. Studia to zupełnie inny świat niż życie w klasie w LO. Niestety. A wg mnie to, że macie materiały na chomiku albo na mailu, to jeszcze nie oznacza, że jesteście zgraną grupą lub rokiem. Liczą się jeszcze relacje między ludźmi, takie poza zajęciami.
  22. moze dlatego, że jest ich mniej i bardziej się to koncernowi opłaca
  23. Nie słyszałam nic ani o tym, żeby dbali o studentów lekarskiego, ani o studentów stomy, ale nie mam tez zbyt wielu znajomych tamże, więc może po prostu nie wiem. Ale darmowym stetoskopem bym nie pogardziła...
  24. patrząc na to, że bardzo dużo osób studiujących we Wrocławiu jednak z Wrocławia nie jest - to może rzeczywiście się załapiesz. Ale czy staż w jakimkolwiek szpitalu we Wrocławiu będzie dla Ciebie zadowalający - tego nie wiem, zależy czy chcesz się czegoś nauczyć naprawdę, czy raczej obijać się przez rok. Bazując oczywiście na wieściach z tego forum.
  25. powiedzcie lepiej, jak studenci mogą sie załapać na taką współpracę ankieta bardzo fajna, dzięki niej okazało się, że nic praktycznie nie wiem o stosunkach lekarz-koncern farmaceutyczny...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.