Zawartość dodana przez SaNataANa
-
Najlepszy czas na dzieci?
ja też uważam, że żaden czas nie będzie dobry, dlatego też jeśli koniecznie chce się mieć dzieci, to chyba lepiej już na studiach, bo finansowo rodzice pomogą (jeszcze), a urlopy na uczelni i indywidualne plany zajęć można sobie spokojnie załatwić. No i uczyć się jako tako chyba da radę, chociaż w ogóle sobie tego nie wyobrażam. Ale przynajmniej na speckę dziecko będzie już w przedszkolu czy szkole. A jak nie teraz, to dopiero raczej po specjalizacji. Osobiście dzieci nie mam i nie planuję w ciągu najbliższej dekady, możliwe też, że nigdy.
- Chirurgia ogólna
- Chirurgia ogólna
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
przypominam, że wg pana Jarka Kaczyńskiego mniej niż 1000zł na osobę w rodzinie to BIEDA. A co do ostatniego zdania - życie jak królowa to była IRONIA, naprawdę.
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
W ogóle nie rozumiem, po co wprowadzasz taką napiętą atmosferę w tym wątku. Albo jesteś internetowym trollem i sprawia ci radość obrażanie mnie i przy okazji całej reszty dziewczyn na medycynie, albo po prostu żal ściska to i owo z powodów finansowych. Rozumiem to drugie, sama nie mam ani bogatego, jak to uroczo ująłeś, "gacha", ani bogatych rodziców, wg naszych władz jestem po prostu biedna. Ale nie czerpię satysfakcji z tych słownych utarczek z tobą, a męski szowinizm mnie zwyczajnie wkurza. Dlatego też pokaż może swoją "mądrość" i "wyższość" i przestań robić kwasy. Polecam i pozdrawiam.
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
berbelek, mój chłopak ma wykształcenie wyższe, więc your argument is invalid. Dodatkowo samochód możesz mieć na gaz (koszt instalacji wliczam w cenę samochodu, więc proszę nie wyjeżdżać mi z tym argumentem). Mieszkanie o jakim piszesz i w takiej cenie można znaleźć nawet w samym rynku, chyba że chcesz większe, no to wtedy owszem, zgodzę się, że może i na Krzykach, przy samych Bielanach. Na jedzenie miesięcznie wydaję sama na siebie nie więcej niż 300 zł, zwykle mieszczę się w 250zł. 200zł na jedną bibę? Bardzo grubo, jeszcze mi się nigdy nie zdarzyło tyle wywalić naraz, nawet za zorganizowanie 18stki w centrum Wrocławia mniej zapłaciłam. Zatem jako stażystka będę żyć jak królowa A Ty ze swoja katastroficzną wizją rzeczywiście nie masz na co liczyć. Myślę, że czas zakończyć ten offtop, bo dyskusja miała być o studiach, a nie okropnym (jeszcze gorszym?) życiu po nich.
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
Jak chcesz dalej żyć jak studentka to nawet niezła kasa, ale jak chcesz żyć jak człowiek.. wynajmiesz mieszkanie to już nie masz za co jeść, więc dalej mieszkasz na stancji... Masz 26 lat, w tym czasie Twoi znajomi po zawodówce i po mgr mają już rodziny, mieszkania.. a Ty dalej dziadujesz jako studentka. ? To nie wiem jak Ty żyjesz i jak mają żyć ludzie pracujący w biedronce (którzy notabene też zarabiają 1800 zł), ale za taką pensję wynajmiesz mieszkanie i normalnie się utrzymasz, oczywiście nie myslę o mieszkaniu samej, tylko z "rodziną" jak to ująłeś. Mieszkanie z drugą połówką, więc opłata za wynajem dzieli się na 2 (po 600-700 zł na głowę, niech będzie nawet 800), jedzenie, kosmetyki, przyjemności, telefon,, internet, samochód itp. - 1000 zł nie wystarczy na miesiąc?! W tej chwili mam duuuuuuuuuuuuużo mniej na utrzymanie się w miesiącu i spokojnie wystarcza. Tak więc - gdzie jest problem?
- Poziom pierwszej pomocy na medycynie?
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
to nie jest ekscytacja "taką kasą", tylko głupią pierwszą wypłatą. Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji materialnej, ale dla mnie 1800 zł (juz gdzieś na tym forum pisano, że netto to wychodzi raczej tyle) to jest naprawdę dobra kasa jak na początek, żeby się spokojnie utrzymać, uniezależnić się od rodziców zupełnie i nawet jeszcze zostanie, jak umiesz dobrze gospodarować pieniędzmi. A co do 48h tygodnia pracy na stażu - gdzie tak jest napisane? Słyszałam o miejscach, gdzie nie robi się praktycznie nic. offtop: nie mogę tez uwierzyć w takie zarobki nauczycieli-stazystów.
-
Ile zarabia się na stażu podyplomowym?
Moim zdaniem ma to całkiem spory sens. Wiadomo, że MZ w 2018 roku musi zapewnić troche więcej miejsc na specjalizacje, wtedy będą mogli powiedzieć: "Oskarżenia młodych lekarzy o małą liczbę miejsc specjalizacyjnych są bezpodstawne, daliśmy 2/3/4 razy więcej miejsc niż rok temu". A szpitale z gumy nie są. Żeby dać więcej jedego roku, treba dać mniej w latach poprzednich. Przynajmniej gdybym był ministrem zdrowia to bym tak zrobił. patrząc na ilość miejsc rezydenckich przyznawanych co roku wydaje mi się, że MZ już zaczęło gromadzić dla was miejsca, a nie wykorzysta akurat nasz rocznik ku temu (wtedy nie byłoby już z czego zabierać). A zresztą, jakie to ma znaczenie, skoro rezydentury dostanie 10%-20% absolwentów, a reszta i tak musi sobie radzić inaczej. Co do rezygnacji ze stażu dla aktualnego 2 roku - po co? Staż wydaje się być dobrym pomysłem na poznanie szerszego spektrum mozliwości specjalizacyjnych, których nie da się na studiach poznać z powodu beznadziejnego organizowania czasu i zajęć studentom. A, no i wypłata, może i marna, ale dla młodego człowieka po studiach 1800zł za kolejny rok de facto nauki jest chyba dobrą opcją? Każdy by się cieszył z pierwszej wypłaty jak głupi.
-
Najlepszy rok na medycynie?
To fakt. Ale ja osobiście wolałbym zrobić staż. Podejrzewam, że w roku 2017, tj. rok przed wypuszczeniem na rynek pracy dwoch pokoleń lekarzy MZ będzie bardziej niż zwykle "oszczędzało" miejsca specjalizacyjne. Nie sądzę, nie miałoby to raczej sensu IMHO. Dlaczego obecny 2 rok nie musi odbywać stażu? Co to w ogóle znaczy i skąd wiecie?
-
Najlepszy rok na medycynie?
nie no, słuchajcie, może dadzą z 2 stanowiska rezydenckie więcej na województwo, a resztę załatwiajcie sobie sami Może nagle połowa absolwentów zostanie wręcz "zmuszona" to robienia specki w ramach wolontariatu - Polska! Aż chce się tu żyć!
-
Najlepszy rok na medycynie?
powiem Ci, że po 3 latach (no, 2,5 roku), kiedy wiem jak to wygląda, to nigdy chyba nie zdecydowałabym się na ten "nowy system"... Naprawdę nie wiem, jak oni wam to zorganizują na późniejszych latach, ale wielu naszych prowadzących było dość zgodnych w tym temacie: mamy dziękować rodzicom, że się wcześniej o nas postarali, sobie, że się dostaliśmy w starym systemie, a ci, ktorzy wymyślili tę pożal się boże reformę, sami sobie kopią grób, bo w końcu będziecie ich kiedyś leczyć, a prawdopodobnie będziecie też srogo przeklinać te studia.
-
Obowiązkowe wykłady
No, Ania, przyznaj się! az takim internetowym trollem nie jestem
-
Obowiązkowe wykłady
czy Wrocław to jedyna uczelnia, na której nie ma żadnego obowiązkowego wykładu? przynajmniej do 3 roku włącznie z żadnym się nie spotkałam. Były jedynie jakieś profity za to, że się chodziło, np.dodatkowe punkty do egzaminu albo możliwość przedterminu.
-
Twój wkład w promocję MedFor.me
Dzięki, moje posty wyglądają teraz powazniej
-
No i mamy rewolucje! Specjalizacje modułowe
mi się udało z moim chłopakiem bez problemu Niestety, ze względu na to, że w UK nie chcą przyjmować absolwentów spoza UK, muszę się wykształcić tutaj i dopiero wtedy wyjechać. Nic fajnego, ale trzeba zacisnąć zęby... Patryk R - skąd masz takie szczegółowe informacje o systemie nauczania w UK?
-
No i mamy rewolucje! Specjalizacje modułowe
Kot - Deadline wyjaśnił częściowo to, co miałam na myśli. Zdanie "idziemy w kierunku zachodu teraz tylko zeby to wszystko bylo dopracowane z glowa i nie bylo zadnych problemow" w odniesieniu do naszego kraju mnie po prostu bawi, czy cokolwiek u nas było kiedykolwiek "dopracowane z głową"? Gdyby było, to mielibyśmy dużo mądrzejszy plan ramowy studiów, zreformowane podręczniki, a może nawet i wykładowców.
-
Twój wkład w promocję MedFor.me
a gdzie medal dla mnie?
-
Obowiązkowe wykłady
KTO GŁOSOWAŁ NA "TAK"?! ...
- Internetowe wykopaliska
- No i mamy rewolucje! Specjalizacje modułowe
-
Najlepszy rok na medycynie?
no to rzeczywiście programy się bardzo różnią, bo my nie mieliśmy tysiąca różnych biologii. No i genetyka tak na dobrą sprawę była tylko na biologii na 1 roku, dużo już się zapomniało, i na egzaminie nas nie obowiązywała. Dziwnie macie w tym Lublinie, jednak dobrze być we Wrocławiu (przynajmniej czasami). Mateusz Palczewski - tego mi było trzeba, dzięki! A co do nauki z zajęć na zajęcia... gdyby tylko czasu było więcej.
-
Najlepszy rok na medycynie?
u nas genetyka jest na tyle nieinwazyjna, że naprawdę jest spoko, zobaczymy co powiem po egzaminie chyba największą zaletą tego przedmiotu jest to, że zajęcia były co 2 tygodnie Kaamil - zasmucasz mnie
-
Najlepszy rok na medycynie?
u nas wszystkie humany były na 1 roku i to się ceni. Na 2 mieliśmy 2, a nawet i 3 dni wolne w tygodniu roboczym i to się nie zdarzy już nigdy więcej, a szkoda, bo było super, nawet mimo okropnej biochemii i biofizyki. Fizjo była przyjemna, higiena beznadziejna. A z 3 rokiem jest tak, jak właśnie pisze kolega powyżej. Dobrze, że chociaż farmy nam nie wprowadzają na 3 roku, uff. Zupełnie byśmy oszaleli.