Zawartość dodana przez godzia
-
EURO 2012 i nasza reprezentacja - dyskusja
nazwijcie mnie pesymistką - obstawiam, że my raczej z grupy nie wyjdziemy:) być może mam małą wiarę w naszych rodaków, ale nie spodziewałam się wczoraj, żebyśmy wygrali:P w sumie to się ciesze z tego remisu, bo mogliśmy przegrać (jakby sędzia tego spalonego uznał, to nie byłoby zbyt ciekawie:P). Co do naszych dalszych meczów, no to cóż, z Rosją nie mamy specjalnych szans, z Czechami przegramy, ewentualnie uda nam się zremisować Może ja się nie znam na piłce, ale na tyle, na ile po obejrzeniu wyciągam jakieś wnioski, to mam wrażenie, że u nas się za mocno skupiają na napastnikach - szukajmy kogoś kto będzie dobrze gole strzelał! - a zupełnie zapominamy o obronie, która moim zdaniem wczoraj strasznie nawalała. Oczywiście szacun dla Tytonia za obronę tego karnego:)
-
Preferencje Muzyczne Studentów Medycyny
Poszło:)
-
Mamusia leży na podłodze - dzwoni 4-latka
brawa dla dziewuszki:) może udzielać porad innym, jak to się robi:)
-
Ostrzeżenia obrazkowe na paczkach papierosów i decyzja Ministra Zdrowia
Mateusz, ja np jestem zaskoczona, ile osób na naszym roku pali fajki (i to nie, że palili wcześniej i ciężko im teraz rzucić - co prawda tacy się zdarzają, ale to mniejszość - tylko zaczęli w którymś momencie studiów) - mimo że jestem dopiero na 3 roku to o skutkach palenia słyszałam już lekko na 10 przedmiotach (a pewnie więcej nawet). Dlatego nie rozumiem takiego pędu w stronę palenia wśród swoich znajomych - to ma być 'trendi' czy co? Myślę, że obrazki bardziej przemawiają do wyobraźni (a przynajmniej przemawiałyby na początku wprowadzenia - bo to taka "drastyczna" nowość, w końcu napis "palenie powoduje raka i choroby serca" opatrzył się już na pewno wszystkim, włącznie z niepalącymi).
-
Czego teraz słucham?
Szymon, moim zdaniem jeśli nie było nic lepszego (bo przepraszam, ale ja się nie orientuję nawet, jakie były propozycje, dzisiaj w radiu usłyszałam tą Liber ft InoRos, wg mnie dużo lepsza) to z naszą muzyką jest tak samo jak z piłką nożną...czyli dramat. Czytałam wczoraj opinię, że ta piosenka to zemsta kibiców na PZPNie i chyba to prawda:) Niestety obawiam się, że tym hitem narobimy sobie przysłowiowej wiochy (bez urazy dla wszystkich pochodzących ze wsi).
-
Czego teraz słucham?
rozważałam nawet założenie nowego tematu, ale chyba się wstrzymam:) za każdym razem jak słyszę refren to się pokładam ze śmiechu xD
- Pytanie odnośnie przygotowania na medycynę
-
Książka
Nie korzystałam, więc na jej temat się nie wypowiem. Ciężko powiedzieć teraz, z czego się uczyć, bo Wam się szef katedry zmienił ja lubiłam Skawiny, ale lubię wypunktowane, prosto i logicznie, a nie jakieś eseje w stylu Bochenka. Moim zdaniem oparcie się na Bochenku plus powtórki ze Skawiny wystarczą. Tak btw pokaźna literatura często niewiele zmienia, bo do połowy nawet się nie zdąża zajrzeć
-
Gdy słyszę o osobie z HIV/AIDS moim pierwszym skojarzeniem jest
przed nikim się nie tłumaczę, raczej rzadko to robię. Odpowiadam koleżance; której to chyba widać, bo w końcu zacytowałam odpowiedni post. Po prostu nie spodobał mi się ton jej wypowiedzi.
-
Gdy słyszę o osobie z HIV/AIDS moim pierwszym skojarzeniem jest
wiesz, ja sobie zdaję sprawę, że to jest choroba i że może dotknąć właściwie każdego (w pewnych szczególnych okolicznościach oczywiście, kasłaniem obok nikt mnie nie zarazi), ale mimo wszystko mam pewne skojarzenie - mnie akurat z HIV kojarzą się narkomani, bo jakoś najbardziej do mnie przemawia zarażenie przez zakażone igły (chociaż z którychś tam zajęć wiem, że kiedyś najwięcej zakażeń HIV było wśród homo-, a obecnie wśród heteroseksualistów). Czemu mam więc tego nie zaznaczyć w sondzie, skoro tak mi się to kojarzy? Lekarze nie mogą mieć skojarzeń? (zwłaszcza, że ja nim jeszcze nie jestem) W ten sam sposób myślę - rak piersi - kobieta (bo przecież najczęściej zdarza się u nich). Nie uważam tego za złe. Piszesz, że dla Ciebie to osoby chore, potrzebujące pomocy. Czy to, że zaznaczę którąś z opcji automatycznie pozbawia tę osobę pomocy z mojej strony? Menele z bram są dosyć odrażający, a pomoc im się nalezy, więc czy mają HIV czy nie, czy WZW czy cokolwiek innego, moim obowiązkiem jest pomóc im na miarę moich możliwości. Odnosząc się do Twojego ostatniego zdania równie dobrze mogę napisać, że "osoba która jeszcze nie zaczęła studiów też czuje się bardzo w zawodzie". Brzmi równie bez sensu (czy równie sensownie, zależnie od własnej interpretacji).
-
Ministerstwo tnie rezydentury
Nie wiem kto wymyślił, że studia trwają pięć lat - z pewnością nie przeczytał nowej wersji ustawy ;] LEK będzie zdawał student szóstego roku. no wiesz, ja rzeczywiście nie czytałam tej ustawy, ale skoro mają ścisnąć materiał do 5 lat, a na 6 roku zrobić bezpłatny staż to dla mnie jest to "skrócenie studiów do 5 lat", nawet jeśli oficjalnie nazywa się to inaczej
-
Moda na niemówienie ś i ć?
Ja również nad tym ubolewam, chociaż sama mam straszny problem z oduczeniem się mówienia "pisze" zamiast "jest napisane". Moi znajomi poprawiają mnie za każdym razem i zdarza mi się już pamiętać, ale mimo wszystko częściej "rozpędem" mówię "pisze" ciężko pozbyć się złych nawyków :/ "wziąść" i "wyłanczać" to moje ulubione:) mam też wyjątkową alergię na używanie ą/ę i om/em tam, gdzie nie trzeba. Nagminnie widoczne jest to w komentarzach na różnych portalach (widząc "kompię" zamiast "kąpię" i "dziennikarzą" zamiast "dziennikarzom" dostaję białej gorączki). Do tego mylenie słów "każe" i "karze" - jedna literka, ale zmienia wiele.
- Ministerstwo tnie rezydentury
-
Ministerstwo tnie rezydentury
nieprawda. LEK możesz poprawić 2 razy BEZPŁATNIE (czyli masz 1 podejście plus 2 poprawki, razem 3 podejścia darmowe), a za 4te i każde następne musisz zapłacić (ile - nie wiem, jak była konferencja na temat tych zmian to nawet sam prowadzący nie wiedział, ile to może być, nawet mniej więcej).
-
Ile powienien zarabiać lekarz?
"Może jak pójdziecie do pracy, będziecie liczyć pieniądze, to zobaczycie ile na co się wydaje... wtedy też możemy porozmawiać o dorosłości " wiesz, bawi mnie, jak w każdym poście podkreślasz, że już pracujesz od iluś tam lat i że jesteś zajebisty pod tym względem. Zgadzam się. Uwzględniając te studia faktycznie, mogłabym iść do pracy, ale byłoby ciężko i musiałabym z wielu rzeczy zrezygnować, nie tylko z przyjemności, ale też np z dużej ilości snu (oprócz tego że jest dla mnie przyjemnością uważam go za konieczność, chyba się zgodzimy). Szacun zatem dla Ciebie, że dajesz radę. Ja dostaję od rodziców pewną kwotę na miesiąc i mam za nią wyżyć - sama sobie gospodaruję, na co i kiedy wydaję, muszę to tak zorganizować, żeby mi starczyło do końca miesiąca. Mogłabym poprosić o więcej, wtedy to i na więcej rozrywek bym sobie mogła pozwolić, ale przyjmijmy, że resztki dumy mi nie pozwalają (od jakiegoś roku rujnuje mnie paliwo, dzięki systematycznie rosnącym cenom). W ten sam sposób żyją ludzie, których rodziców nie stać na dofinansowywanie pociech na studiach i utrzymują się tylko ze stypendiów. Przykład 1: osoba studiująca i pracująca jednocześnie, zarabia 2,5k na rękę, żyje na tyle swobodnie, że w ciągu ostatniego tygodnia kasa na koncie się kończy, a czasem brakuje i leci na pożyczkach i sępieniu od znajomych. Przykład 2: osoba studiująca, niepracująca, żyjąca ze stypendium w sumie 600zł (załóżmy, że tak jest, nie znam wysokości stypendiów), wydaje to na opłaty na akademik plus życie, gospodaruje kasą na tyle, żeby zawsze bezproblemowo na wszystko starczało, skromnie, bo skromnie, ale bez nerwów typu "mam 10zł na najbliższe 10dni!" Czy wg Ciebie osoba nr 2 jest mniej dorosła tylko dlatego, że nie pracuje? Przykłady są zupełnie wymyślone, nie odnoszę ich do nikogo. Mam nadzieję, że przekazałam to co chciałam.
-
Ile powienien zarabiać lekarz?
blademccoy, jestem dosyć zdumiona, zakupy "jedzeniowe" robię na 3 osoby i to wychodzi na pewno nie więcej niż 150-200zł/tydzień (a "żyrte" z nas osoby). Fakt, przywożę sobie z domu niektóre rzeczy, np jakiś schab czy ziemniaki, ale bez przesady. Nie widzę nic złego w obiedzie pod tytułem ziemniaki plus jajko sadzone. Wasze wydatki na jedzenie wbijają mnie w podłogę, macie obiad 4-daniowy codziennie? Na dziecko - na pewno więcej niż 1000. To nawet nie jest minimum. I to nie ważne, na jakim jest etapie. Na wstępie, jeszcze zanim się urodzi, jest kupa wydatków typu łóżeczko, wózek, fotelik samochodowy, ciuszki, wanienki, pierdółki. Ośmielę się stwierdzić, że wiem z doświadczenia, bo mieszkam z ciężarną, która będzie rodzić na dniach i widzę, ile ż mężem już wydali kasy, a ile jeszcze ich czeka. 2000 na samochód chyba troszkę przesady. No ale zależy, można jeździć byle meganem, a można mieć audi Q5 w garażu.
-
Kserujecie czy oryginalne?
swój limit "wypożyczalności" z biblioteki wykorzystuję do maximum, mam parę książek kupionych oryginalnie (głównie takich, które mogą się przydać później lub uczenie się z kserówki byłoby dosyć ciężkie - np. lubię oglądać obrazki w patomorfie i pomaga mi to zapamiętywać, no a w czarnobiałej kserówce raczej utrudnione..), jednak co do części książek (taki Sawicki np.) i dużej części (właściwie wszystkich) skryptów nie mam żadnych oporów, żeby kupić "od Pana z ksero z Hallera". Częściowo korzystam też z ebooków z różnych chomików i tego typu źródeł, bo chociaż wolę się uczyć z wersji papierowej, to czytanie z laptopa też mi specjalnie nie przeszkadza:)
-
Ministerstwo tnie rezydentury
http://wyborcza.pl/1...cjalizacje.html co Wy na to? Rozumiem, że nie mają kasy, ale dla mnie jest to paradoksalne - z jednej strony chcemy więcej lekarzy (zwiększanie od paru lat liczby przyjmowanych studentów), chcemy zatrzymywać ich w kraju (ponoć nowo wprowadzany LEK nie umożliwia już tak po prostu wyjazdu na specjalizację do innego państwa), ale z drugiej nie dajemy kasy na to, żeby porządnie ich wykształcić. Chcemy zwiększyć przyrost naturalny, ale ludziom inteligentnym (zakładam, że taka jest większość kobiet na medycynie) uniemożliwia się rodzenie dzieci, jeśli chcą skończyć specjalizację... Zaczynam się zastanawiać, czy koniec świata w grudniu nie byłby dobrym wyjściem, bo od stycznia co jeden nius to lepszy...
-
Zabawa ciągła - czy rozpoznajesz film po kadrze?
Charlie i fabryka czekolady;) też na 100% nie chce mi się szukać kadru, nie mam siły, czasu i chęci, więc zostawiam to komuś chętnemu:)
-
Ilość seksu w necie!
oglądaliście przedwczorajszy mecz? Moim zdaniem trochę niesprawiedliwie nie zaliczyli tej bramki Realowi...no ale ja się nie znam:) nie jestem za żadnym z tych klubów (wczoraj tylko widziałam jak dwóch "przeciwników" oglądało mecz na jednym kompie:P), ale rozbawił mnie ostatnio taki filmik http://www.sadistic.pl/aktorzy-z-barcelony-vt99253.htm zwłaszcza koleś ukradkiem patrzący, czy kamera jest skierowana na niego:P
-
Przywitajmy się!
przepraszam za idiotyczne skojarzenia, ale pierwsza myśl, jaka mi do głowy przychodzi, patrząc na ten wątek to "nazywam się X, nie piję od..." Aśka, III rok UM w światowej stolicy schizofrenii, plany specjalizacyjne nie są jeszcze skonkretyzowane (właściwie to nadal zabijam za pytanie o specjalizację, no ale nvm). Poza studiami lubię fantastykę, sporty zimowe i udawanie, że umiem śpiewać - karaoke to moja (nie)ukryta pasja:)
-
Co czytać?
ja w sumie czytuję tylko gazeta.pl (nie pytajcie czemu, jakoś tak samo wychodzi) i w zasadzie nie polecam. Sensacje niektóre w stylu Faktu a'la zaatakował mnie kredens, mnóstwo błędów ortograficznych, jeszcze więcej stylistycznych, niektóre artykuły mają po dwa zdania i nie wiadomo o co chodzi. Wp kiedyś czytałam, a teraz jakoś przestałam, ale bez ważnego powodu.
-
ŁACINA - Może się przydać na 1 Roku
bo to pierwszy przypadek, że prawo jest łamane? No proszę Cię...przypominam gdzie my żyjemy, w jedynym państwie, gdzie istnieje słowo "kombinować". Nie mówię, że pacjent ma nie wiedzieć co mu jest. Uważam, że powinien być jak najbardziej uświadomiony, o chorobie, o możliwościach leczenia, o ewentualnych powikłaniach, o wszystkim (utopia trochę, wiem). Ale nie widzę powodu, dla którego jego towarzysze niedoli z sali też mają wiedzieć, co mu jest. Zwłaszcza, jeśli ten pacjent sobie tego nie życzy.
-
Ilość seksu w necie!
skoro Ty, jako facet, reagujesz w ten sposób, to co my kobiety mamy powiedzieć, jak zewsząd rzucają się na nas nagie babskie ciała? ale zgadzam się, to zaczyna być jeśli nie obrzydliwe, to przynajmniej nudne...
- Porównanie uczelni medycznych - progi i wymagane przedmioty na maturze