Zawartość dodana przez white
- Dobry medyczny dowcip
-
Iron Man
sorry, ale nie wierzę, że ktoś się może tak nazywać, to jakiś fake xD
-
Przywitajmy się!
Siema. Piotrek, II rok, AM Wrocław (na I roku SUM Zabrze ) Coraz bardziej zaczynam się wkręcać w chirurgię, o której od dawna myślałem. Zainteresowała mnie też onkologia i masa niewiadomych w tej dziedzinie. Kto wie, może kiedyś coś z tego się urodzi? Na razie pozostawiam sobie duży margines na zmianę decyzji, bo nigdy nie wiadomo jak zycie się potoczy
-
Zbędne przedmioty na studiach medycznych?
No właśnie czy to nie jest czasem tak, że ucząc się niektórych zagadnień na wyższych latach czujecie, że już gdzieś o tym czytaliście np. na biologii, na I roku była wspomniana jakaś choroba i jej mechanizm, albo było to zawarte w "uwagach klinicznych" na cytosyfie, albo coś w tym stylu? A wiadomo, że jeśli czyta się coś po raz któryś to prościej to przyswoić Więc może nie jest tak do końca, że te wszystkie ww. przedmioty są bezsensu w całości, bo zawsze coś z nich może się przydać. Nawet tak znienawidzona przeze mnie biofizyka ułatwia mi teraz naukę fizjologii, bo "już gdzieś o tym czytałem" i się tego w mniejszym zakresie uczyłem Może jesteśmy zbyt krótkowzroczni w swoich ocenach? to tylko taka dygresja
-
Zarobki i ciekawy zabieg
wielkie dzięki za info! Może się odważę na taki krok w przyszłości pozdrawiam
-
Zarobki i ciekawy zabieg
No dobra, ale przecież nikt z uczelni czy kliniki nie wysyła e-maili pod przypadkowe adresy z ofertą praktyki xD Tym bardziej studentom z Polski Zapisywałeś się na jakiejś stronie czy brałeś udział w jakimś konkursie czy coś w ten deseń? ;> Ciekawi mnie gdzie można taką ofertę znaleźć
-
Zarobki i ciekawy zabieg
czytając pierwszy fragment i poprzednią notatkę aż się rozmarzyłem ale jelito skutecznie ściągnęło mnie na ziemię. W jaki sposób udało Ci się wyjechać do USA? Sam załatwiałeś, czy przez jakąś organizację, erazmus albo "ciotkę" ze stanów?
-
Mycie zębów
Poświęcę się i przepiszę Wam (skrócony) artykuł z Przekroju nr 27/2011 autorstwa pani Agaty Jankowskiej. Myślę, że warto to przeczytać ku przestrodze ale też po to by być jeszcze bardziej świadomym jak bardzo ludzie w Polsce są nieświadomi higieny. Zatem miłej lektury POLAKÓW ZAPACH WŁASNY. Ania ma 16 lat i od początku maja myje się w rzece. W Krutyni na Mazurach, tuż obok domu. Jak co roku będzie zażywać kąpieli rzecznych do końca września: - Bez mydła naturalnie, bo rzeka to rezerwat, ale za to często. Zawsze w piątek i w niedzielę. - Wtedy też myję zęby - mówi dumnie dziewczyna i tłumaczy, że w piątek idzie na dyskotekę do wsi obok, a w niedzielę z ojcem do kościoła. Pan Henryk, ojciec Ani - jak sam mówi - za stary jest na takie wygłupy. Dlatego myje się tylko raz w tygodniu, w niedzielę przed mszą. Za to w ciepłej wodzie, z mydłem (...). - To wystarczy, bo zbyt częste mycie skraca życie - kwituje. Po chwili jednak przyznaje, że chyba powinien myć zęby częściej niz tylko w niedzielę, bo od miesiąca bolą go niemiłosiernie. Bolą też 46-ltenią Krystynę, sprzedawczynię w sklepie spozywczym w Nieporęcie. Trudno się temu dziwić, bo gdy się uśmiecha, prezentuje tylko sześć czarnych i spróchniałych pieńków w ustach. - Mnie to i tak już nie pomoże - tłumaczy (...). - Czasem przepłuczę usta, wezmę pastę na palec i przetrę zęby. Szczoteczki nie lubię, bo boli, kiedy włosie szoruje po dziąsłach. Pani Krystyna nie jest osamotniona. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez portal Dentysta.eu blisko cztery miliony Polaków w ogóle nie myje zębów (...). Rzadko sięgamy również po mydło (...). Aż 17% dorosłych Polek nie widzi potrzeby w codziennej kąpieli (...). To rzesza około dwóch milionów kobiet! Zapytana o najważniejsze kosmetyki statystyczna Polka wymienia szampon, dezodorant, i krem do twarzy (...). Co czwarty Polak kąpie się nie częściej niż raz w tygodniu. Tylko 40% panów zadeklarowało też, że porządnie myje ręce po wyjściu z toalety (...). Statystyczny Polak nie przepada także za czystym ubraniem. Bieliznę zmienia raz na dwa dni, a jedną parę skarpet nosi nawet przez pięć dni. Najlepszą metodą oceny świeżości skarpetek dzieli się 23-letni Wojtek, student (...). - Ja je po prostu wącham. Tak jak koszulki i własne pachy (...). Ania z mazurskiej wsi i jej ojciec nie rozumieją tej histerii związanej z higieną. Warzywa i owoce mają z własnego ogródka, więc nie myją ich nawet w rzece. - U nas nie ma bakterii, warzywa zdrowe, niepryskane. - przekonuje pan Henryk. A ręce? Ręce myją. - Ale po co przed jedzeniem? - dziwi się. Wystarczy przecież, że myję przed dojeniem krów i po nim.
-
Kserujecie czy oryginalne?
Przyznam się bez bicia, że nawet nie wiem jak niektóre książki wyglądają w oryginale Większość moich podręczników to odkupione na kiermaszu ksera książek czy uczelnianych skryptów. Ich główną zaletą jest to, że są baaaardzo tanie (do 20zł każdy, nawet jeśli ma 300s) i mają wiele zakreśleń i dopisków. Ja gdy kupuję nową książkę traktuję ją jak niemowlę i nie mam sumienia by coś zakreślić, a w takich kserówkach nie mam wyrzutów Oprócz tego poluję na poszczególne pozycje w bibliotece, ale jak to na każdej uczelni, niektóre znikają na 3 czy 4 miesiące przed tym jak są potrzebne Oczywiście, uważam, że należy mieć niektóre książki na własność, ale doskonale wiecie, że zdecydowana większość raczej się nie przyda w przyszłości, więc gromadzenie ich to strata miejsca i pieniędzy.
-
filmiki, skecze, kabarety - all 4fun :)
polecam wszystkim skecze Dave'a Allena mimo, że nie związane z medycyną to warto obejrzeć. Tutaj 2 próbki: http://www.youtube.com/watch?v=pZp2A2Gy0aI&feature=related
-
AIDS - mniej umiera, ale więcej nosicieli HIV
http://facet.wp.pl/kat,1007857,wid,14040336,wiadomosc.html w załączonym linku statystyki dotyczące zachorowalności na AIDS i zarażeń HIV. Wiem, że strona nie jest zbyt "naukowa" ale przedstawione dane nie są wyssane z palca. Wynika z nich jasno, że to na dolnym śląsku jest najwięcej zakażeń i zachorowań. Ciekaw jestem czy wynika to z "hulaszczego" trybu życia i tego braku obaw przed chorobą o którym wspomniałeś czy paradoksalnie z większej świadomości ludzi co skutkuje częstszymi badaniami i w efekcie większą wykrywalnością.
-
Stypendia rektora 2011/2012
w SUMie są dwa progi 655 i 460zł/msc na każdym wydziale
-
staz
To zależy o jaki meldunek Ci chodzi. Jeśli zameldowanie na pobyt czasowy (powyżej 3msc) np w wynajętym mieszkaniu to idziesz do Urzędu Miasta, wydział ewidencji ludności, czy meldunkowy (jakkolwiek, bo w każdym urzędzie to się inaczej nazywa) i bierzesz druczek. Wypełniasz go, dajesz też do podpisu osobie u której mieszkasz (właścicielowi mieszkania) i z tym wracasz. Od ręki urzędnik wystawia zaświadczenie o zameldowaniu na pobyt czasowy do np 30.06.2012. (to Ty ustalasz do kiedy chcesz). Jeśli chodzi o zameldowanie na pobyt stały to sprawa jest bardziej skomplikowana, ale to już na miejscu Ci powiedzą.
-
Nerwy?
Ja w sytuacjach stresowych myślę "Skoro Ewa Kopacz skończyła te studia, to ja tym bardziej skończę" i od razu jakoś weselej się robi i mniej stresująco
- Ulubiony/najgorszy przedmiot na studiach
-
Aspartam = Trucizna !
a co powiecie o syropie glukozowo-fruktozowym, który jest dodawany do coraz większej ilości produktów i sądzi się, że to właśnie on jest jednym z głównych powodów amerykańskiej otyłości? W USA można go znaleźć prawie we wszystkim. Norwegia natomiast i jeszcze kilka innych krajów już zabroniła jego stosowania.
- Mycie zębów
-
Mycie zębów
hahaha! jak to przed jedzeniem czy po? to znacie takich którzy myją przed zamiast po obiadku? to to już w ogóle sensu nie ma a co do tej statystyki to ja myję po każdym dużym posiłku (3x dzień), a po mniejszych (jakieś jabłko, czy jogurt) to zawsze płuczę zęby i staram się żuć gumę. Muszę sobie wyrobić nawyk używania nici, na początek wieczorem gdy jest więcej czasu. W przypadku zębów zapobieganie jest ZNACZNIE mniej kosztowne (i mniej bolesne) od leczenia
-
Anatomia - jaki atlas? jaki podręcznik?
Obrazki zdecydowanie Sinielnikov i Bochenek (czasem Sobotta). Lepszych nie widziałem, a z kilku atlasów miałem okazję skorzystać. Do nauki to zależy jak jest ułożony plan nauki np, Pituchowa do Zabrza jest męcząca, bo trzeba bardzo skakać po książce, ale sam tekst jest ok. Ja lubiłem poczytać Bochenka ze względu na tę poetyckość Do nerwowego zdecydowanie , zarówno ośrodkowy jak i obwodowy. 2 książeczki, w których jest wszystko i nawet więcej niż potrzeba
- Akademik vs pokój w mieszkaniu :)
-
Filmy, które warto obejrzeć
Polecam film "Chłopiec w pasiastej piżamie". Świetna historia o holokauście opowiedziana z perspektywy ośmioletniego chłopca, na której uroniłem kilka łez. Naprawdę świetne kino. http://www.filmweb.pl/film/Ch%C5%82opiec+w+pasiastej+pi%C5%BCamie-2008-420136 podzielony na części do obejrzenia na youtube
-
Akademik vs pokój w mieszkaniu :)
Xavier może trochę za późno na moją odpowiedź, ale podzielę się nią dla potomnych Ja mieszkałem 4 lata w takim przybytku (3 lata w internacie w LO i rok w akademiku w Zabrzu-Rokitnicy) teraz mieszkam na stancji, więc jako jeden z niewielu mam porównanie Akademik jest miejscem świetnym, bez dwóch zdań. Czuje się tam prawdziwą, studencką atmosferę. Zawsze kiedy masz już dośc patrzenia na książki wystarczy, że zrobisz 3 kroki i możesz porozmawiać ze wspaniałymi ludźmi, którzy nierzadko Cię nakarmią i napoją za to, że oderwałeś ich od tego samego z czym Ty się męczyłeś Ponadto obieg informacji jest rzeczywiście świetny, nie musisz się też martwić, że nie masz wszystkich książek z biblioteki, a kupować nie masz zamiaru. Ja dzięki temu widziałem i korzystałem np. z większości atlasów anatomicznych dostępnych na rynku i wiem, że niektóre to gówno, a w inne sam bym zainwestował. Ponadto w Twoim przypadku dochodzi tu specyfika miasta ZABRZE. Jest to chyba najmniej studenckie miasto z uczelnią medyczną. W związku z tym, jeśli chcesz trochę pożyć jak student to nie ma lepszego wyboru od akademika. W mieszkaniu to będzie mało przyjemne, tym bardziej, że zajęcia są w ciągłych rozjazdach i lepiej mieć znajomego z autem jeśli nie masz swojego. W innych miastach mieszkanie na stancji nie jest tak "uciążliwe", bo te miasta po prostu żyją. Dlatego ja cenię sobie, że mam swój pokój i nie dzielę go z nikim Jednak jeśli ktoś zaproponowałby mi akademik pewnie długo bym się zastanawiał zanim podjął bym decyzję o tym gdzie mieszkać. Jedyne co wiem na pewno to to, że nie polecam trójek. Dwójki są ok, ale trójki to zło ;D I tak jak ktoś wspomniał, na mieszkanie przyjdzie czas, ale na akademik w pewnym momencie jest już za późno
-
Dobry medyczny dowcip
Co robi dentysta pedofil? Wyrywa ósemki I przypomniała mi się też taka anegdota opowiedziana przez asystenta z anatomii. Ten asystent, już dosyć wiekowy (specjalizacja z ginekologii) dawno temu miał zajęcia z anatomii. Na tych zajęciach, wraz ze swoim kolegą bardzo uważnie przyglądali się preparatowi pochwy. Obracali go na wszystkie strony, opisywali, dyskutowali. Trwało to dobre kilkanaście minut. W końcu, w pewnym momencie podszedł do nich asystent i powiedział: - Panowie! Zostawcie w końcu tę odbytnicę!
-
Jak sobie ludzie wyobrażają medycynę
Sposób na preparat do osteologii: -gdy potrzebujesz czaszki to idziesz do grabarza, dajesz flaszkę i on wykopuje świeżą głowę (oczywiście po uprzednim odrąbaniu szpadlem). Potem wsadzasz ją do kotła, wlewasz kilka litrów domestosu i stawiasz na ogniu. Tak gotujesz przez kilka godzin, najlepiej w pełnię księżyca, bo duch zmarłego może spokojnie odejść i nie będzie cię lękał po nocach (w sumie co za różnica, przecież i tak wtedy nie śpimy tylko się uczymy). Następnie wywar wylewasz do sedesu, a czaszkę opłukujesz wodą i gotowe! xD To rada mojego kolegi, gdy się dowiedział co studiuję. Przez chwilę poczułem się jak na kursie czarnej magii dla początkujących ;P
-
Ogólnie - czy praktyki za granicą są ciekawsze od tych w Polsce?
Mój kolega i koleżanka byli na praktyce po I roku w Niemczech. Oboje świetnie znają ten język (mieszkali tam kilka lat) więc problemów z dogadaniem nie mieli, jednak lekarze nie pozwalali im niemal na nic. Kolega wenflon założył chyba raz, koleżanka też niewiele więcej. Ogólnie nie byli zadowoleni i stwierdzili, że u nas znacznie więcej by się nauczyli. Pewnie to dlatego, że za granicą lekarze robią o wiele więcej niż u nas, a pielęgniarki głównie podają leki i wypełniają papiery, bo nie mają odpowiednich kwalifikacji. (np w Wlk Bryt. tylko wybrane pielęgniarki mogą zrobić zastrzyk czy założyć wkłucie obwodowe) W Polsce jest nieco luźniej i pozwala się studentom na więcej