Zawartość dodana przez rys
-
pielęgniarstwo
Nie. Pan/Pani jest formą grzecznościową, którą zwracamy się do tych, z którymi nie wiążą nas relacje emocjonalne.. Niektórzy mogą nie życzyć sobie żeby zwracano się do niego po imieniu gdyż jest to spoufalanie się. Kiedyś żeby przejść na "Ty" należało napić się z nim bruderszafta. Chociaż czasami faktycznie jest to wygodniejsze, np kiedyś gdy "asystowałem" do operacji krócej brzmiało "daj kocher" niż "Pani doktor, czy mógłbym Panią poprosić o podanie mi kochera?" ; )
-
pielęgniarstwo
W Polsce w stosunku do osób obcych, nieznanych używamy formy grzecznościowej "Pan/Pani".
- Pytania z USA
-
pielęgniarstwo
Nie wiem o co drą się piguły za nazywanie ich "siostrami". Taki to zwyczaj, że do lekarza mówi się "doktorze", sprzedawcy w aptece "panie magistrze" a do biskupa "ekscelencjo". Też mi powód do focha. Pielęgniarka ma wykonywać swoje obowiązki a współpraca z lekarzem ma się układać dobrze. Co do podejścia do innych ludzi to w każdym środowisku znajdzie się postać, która będzie towarzyska i miła dla innych, jak i postać która będzie wredna i opryskliwa. Ludzie są różni i tyle. To że zarabiają grosze to inna bajka. I rozumiem że są z tego powodu sfrustrowane. Może to wynik tego że zarabiały lepiej (?) za komuny? Sam jestem ciekaw jak to wtedy wyglądało.
-
Podręcznik do patofizjologii
Maśliński jak Sienkiewicz - lanie wody i nie da się tego czytać. Zahorska - tu przychylam się do zdania Szatany. Ja patofizju uczyłem się z Robbinsa, fajnie ma poopisywane wszelakie patomechanizmy. Szczeklik też byłby w porządku do nauki, ale zbyt denerwowało mnie skakanie po całym tomiszczu. Prawie połowę kartek podarłem.
-
pielęgniarstwo
Mówią że są trzy instytucje Władzy Absolutnej: Pan Bóg Pani z Dziekanatu Siostra Oddziałowa
-
Orkan Ksawery Polska
Łe, kiedyś to się mówiło po prostu że "wieje jak ch*j" a teraz to byle wiaterek i trzeba go orkanem, szkwałem, sztormem nazywać...
- Co po Bio-Chem? Czyli najlepszy kierunek po tym profilu oraz perspektywy młodych lekarzy w PL
- Zakup pierwszego stetoskopu
-
Chcę zostać chirurgiem
Albo zaakceptować takowy stan rzeczy i brnąć dalej. Ja tam się zawsze pocieszam że za okupacji mieli gorzej ; )
-
Chcę zostać chirurgiem
W wieku piętnastu lat jest się gówniarzem i nie ma się żadnej pewności co do swojego planu. A żeby nabrać pewności co do tego, czy chce się być lekarzem, to trzeba wdepnąć w to bagno i dopiero potem stwierdzić czy to był dobry wybór. W gimnazjum to człowiek powinien się uczyć żeby zdać swoje egzaminy końcowe i dostać się do dobrego liceum. Na wybieranie studiów przyjdzie jeszcze czas. Więc ja proponuje po prostu uczyć się zawzięcie, bo niezależnie od tego co koleżanka później wybierze, wiedza zawsze się przydaje.
-
Chcę zostać chirurgiem
Ja w gimnazjum zacząłem palić papierosy i pić sikacze. Skończyłem na medycynie. Może tędy droga? Messer - z ust mi to wyjąłeś ; )
-
Przywitajmy się!
22 lata? Stara? Witamy na forum ; )
-
Zadowolenie z decyzji: Wybieram kierunek lekarski
Toć napisałem, że mimo tego że coraz bardziej czuję jak śmierdzi ta kupa, w którą wdepłem, jeszcze raz wdepnąłbym w nią. Po pierwsze szkoda tych trzech przebolałych lat, po drugie mimo wszystko mi się to podoba. Informatycy zakładający własne firmy też mają dużo problemów. Jeżeli miałbym męczyć się na studiach z informatyki, dodatkowo męczyć się z własną firmą i jeszcze nie czerpać przyjemności z tego co robię, to dziękuję.
-
Zadowolenie z decyzji: Wybieram kierunek lekarski
Faktycznie, studiowanie medycyny wygląda zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażałem. Może to wina wszystkich seriali w stylu dr Housa, na dobre i na złe; może to kwestia tego że mimo wielu znajomych na kierunku lekarskim, nikt nie powiedział mi jaka jest prawda. A może człowiek młody był i głupi, żył w wyidealizowanym świecie i nie słuchał starszych kolegów? Tymczasem im dalej w las tym więcej drzew. Problemy, trudności, momenty zwątpienia, coraz gorsze perspektywy na przyszłość. Mimo wszystko jeszcze raz wybrałbym medycynę. A to ze względu na to, że po prostu mnie to interesuje i lubię to robić.
-
Progi 2013 - lekarski i lekarsko-dentystyczny
To że jest zbyt banalna to inna para kaloszy. Ale matematyka sama w sobie uczy analitycznego myślenia, które jest po prostu potrzebne w życiu.
-
Progi 2013 - lekarski i lekarsko-dentystyczny
ciekawe do czego... może zaraz mi powiesz, że odsiewa idiotów startujących na medycynę, podobnie jak to mówili o fizyce, co okazało się kompletną bzdurą. Tak, odsiewa idiotów, przynajmniej częściowo. Po za tym uczy analitycznego myślenia.
-
Humanistyczne książki o praktykowaniu medycyny
Osobiście polecam "Pamiętniki chirurgów", fajnie się czyta, a prawi o pracy różnych lekarzy za okupacji, na górnym śląsku, w Afryce. Dobre do poduszki : ) Kiedyś próbowałem czytać "Pacjenci" Thorwalda Jurgena, niby interesująca, ale napisana zbyt rozwlekłym, "sienkiewiczowskim" stylem.
- Zakup pierwszego stetoskopu
-
Zakup pierwszego stetoskopu
Kocie, u nas parę razy asystentka na internie kazała użyć lejka, bo podobno lepiej słychać. Ja osłuchiwałem, i lejkiem, i membraną i różnicy specjalnej nie wysłuchałem. Może mam gumowe ucho. Z drugiej strony, jakoś nie mam większych problemów z użytkowaniem słuchawek od ciśnieniomierza. Słychać w miarę wyraźnie i głośno, tylko trzeba go nieruchomo trzymać, bo nawet spacer muchy po przewodzie wywołuje mnóstwo "fenomenów". Ja też spotkałem się z sytuacją, gdy prowadzący sugerował kupno innego stetoskopu, ale nie pamiętam do czego się konkretnie przyczepiła. Kot, ten Twój "noname" to stetoskop lekarski czy do ciśnieniomierza? Osobiście nie spotkałem żadnego internistycznego poniżej 60 złotych.
-
[UMWro] Gdzie warto zjeść?
No, orient nawet ostatnio remontowali, nie wiem czy już skończyli. Z tego co zajrzałem przez okno trochę zmienili feng shui i będzie więcej miejsca dla klientów, bo faktycznie w godzinach szczytu żarło się na stojąco. Z menu polecam jeszcze filet z kurczaka z ryżem lub ziemniakami i suróweczką ; )
- Zakup pierwszego stetoskopu
- Interna - tylko Szczeklika?
-
Diagnostyka ogólna chorób wewnętrznych - E. Szczeklik, A. Szczeklik
Osobiście polecam tę książkę. Dobrze uczy badania przedmiotowego, a to na propedeutyce interny jest najważniejszą umiejętnością do zdobycia. A że pisze o przestarzałych technikach badania? Zazwyczaj właśnie takiej średniowiecznej wiedzy wymagają asystenci, typu opukiwanie serca czy zmiany nasilenia i umiejscowienia punctum maximum szmerów zastawkowych przy pochyleniu pacjenta w pozycji półleżącej na lewą stronę. Abstrahując od sensowności ww. metod, książkę osobiście polecam : )
-
Kultura a studia medyczne
Ja tam zawsze chciałem byc lekarzem, więc nic ani nikt mnie na to namawiać nie musiał. Wszelakie media o tematyce medycznej, książki, artykuły w gazetach, filmy (niezapomniane "Było sobie życie"!) pogłębiały moją ciekawość na temat zdrowia i choroby. Zaś co do samych seriali pseudomedycznych typu na dobre i na złe, czy przedstawianie ciekawych zdarzeń ze służby zdrowia w telewizji śniadaniowej utworzyło we mnie zdecydowanie błędny obraz rzeczywistości szpitalnej. Nie jest tak różowo jak to sobie wyobrażałem. Całe szczęście szybko się zorientowałem jak to wygląda. Ale mimo wszystko dr house zawsze podsycał moją fascynację zdrowiem i chorobą