Zawartość dodana przez kubior
-
Obama: uzależnienie od narkotyków to problem zdrowotny, a nie przestępstwo
Bardzo się cieszę, że są w naszym kraju ludzie którym chce się samym od siebie usiąść i napisać artykuł. Ja pisać nie lubię, za to chętnie zrecenzuję. Otóż uważam następująco: 1. Obama nie jest dla mnie autorytetem w żadnej dziedzinie. Za dużo kontrowersji jak na osobę na takim stanowisku, która przyznacie powinna być krystaliczna. A to nie wiadomo gdzie się urodził, a to wojnę prowadzi na całym świecie. (oczywiście wojnę o pokój, ale jednak wojnę) Zainteresowanych odsyłam do googla. 2. Obama twierdzi: Najważniejsze jest to, by zmniejszyć popyt. A jedynym sposobem, by to osiągnąć jest zapewnienie leczenia dla uzależnionych (…) Ja uważam, że : a) sposobów zmniejszenia popytu jest wiele a nie jeden. b)Najrozsądniejszym sposobem ograniczania popytu jest profilaktyka (co każdy inteligentny człowiek wie) 3. Autor artykułu twierdzi: "Polska w tej materii wydaje się stać na drugim biegunie. Zużycie leków opioidowych jest w naszym kraju drastycznie niskie" I ma racje. My jesteśmy od nich w tej materii lepsi. Co do zużycia leków opioidowych przyznam, że nie rozumiem narzekania.(bo tak tą wypowiedź odebrałem) W USA muszą już leczyć uzależnionych od opioidów a my narzekamy, że zużycie jest za małe. Poza tym jeśli zużycie jest dramatycznie niskie to jakie jest właściwie? Obawiam się, że to tak jak z lekarzami- A: Jest za mało jest za mało! B: A ile powinno być? A: Nie wiemy, ale w Niemczech jest 4,2 a u nas 2,2! B: Ale w Niemczech też mówią, że mają mało! A: Ale maja mniej za mało niż my! itd. itd. 4. "Negatywny stosunek pacjentów do leczenia bólu." Żart? Sprawdzam, nie post jest z dzisiaj więc to nie prima aprilis. Czy autor nie zauważył, że w naszym kraju tak jak w całej europie rynek leków p.bólowych zarówno tych na receptę jak i bez rośnie z roku na rok? Byłby wstyd... 5. Ten punkt komentuje ostatnie dwa akapity. Nie wiem czy autor zachwyca się europejskimi standardami czy wręcz przeciwnie. Zacząłem się również zastanawiać czy autor piszę o Polsce. Jeśli tak to chciałem go oskarżyć o bezczelne kłamstwo, kiedy twierdził, że " Nie ma w naszym kraju pokojów wstrzyknięć, powszechnej dostępności prezerwatyw, jałowych strzykawek i igieł, itp " Owszem pokojów do wstrzykiwań dzięki Bogu nie ma. I jestem z tego bardzo dumny. Jednak z dostępem do prezerwatyw, igieł, strzykawek, wenflonów, skalpeli nie ma żadnego problemu. Wszystko leży w aptekach w szufladach. Jako obywatel RP stanowczo sprzeciwiam się również finansowaniu leczenia uzależnień wszelakich na koszt podatnika. Obowiązkiem rodziny i przyjaciół jest dopilnowanie, aby żaden z nich nie wpadł w nałóg. A jeśli już wpadnie to żeby z niego wyszedł, a przede wszystkim nie pociągnął za sobą następnych. W mojej rodzinie i w moich kręgach doskonale się to sprawdza. Pod koniec autor wprawia mnie znowu w zdumienie pisząc: " Dominuje podejście, że lepiej, by aktywny narkoman albo z nałogu wyszedł, albo „zaćpał” się na śmierć " To są jakieś inne opcje?:) Zwracam przy tym uwagę, że są osoby które biorą twarde narkotyki jak kokaina przez "całe życie" i się od nich nie uzależniają. Np Zygmunt Freud. Nie można ich więc nazywać narkomanami. Nie powtarzajmy więc nic za ustępującym Prezydentem Obamą. Zachowajmy zdrowy rozsądek. Pamiętajmy, że zrzucając odpowiedzialność za życie własne i bliskich na Państwo stajemy się jego niewolnikami. Człowiek w swojej społeczności ma być pożyteczny i odpowiedzialny. Jeżeli pozwolimy rządom mówić kto, kiedy, na co ma się leczyć. Kto, czym, jak, ma jechać? Co wolno wąchać, a co nie, Co wolno pić, a co jeść i od jakiego wieku? To nigdzie daleko nie zajdziemy, zwłaszcza, że to z czym niektórzy chcą dzisiaj walczyć moja mama 30 lat temu sprzedawała w aptece. Na koniec proszę nie czytajcie wyborczej. A dla rozrywki i wciąż w temacie narkotyków polecam kabaret polecam od 2:45 Pozdrawiam
-
Niedziela Wielkanocna. Dyżur prowincjonalnej lekarki
Dzięki za kolejny odcinek. Jak widać nawet pijak może być człowiekiem z klasą mimo, że coś w życiu przegrał.
- Dzień z życia prowincjonalnej lekarki.
-
Lekarze rezydenci szturmują media. MedFor.me w ogólnoposkiej prasie!
Chociaż GW nie czytam się brzydzę g... brać do ręki to ten artykuł im się udał i nawet jest obiektywny. Oby nie okazało się, że dlatego bo nikt na niego nie zwróci uwagi. Kibicuje porozumieniu rezydentów i trzymam kciuki. (chociaż skłaniam się ku utopii jaką jest likwidacja rezydentur-szpital potrzebuje=szpital zatrudni)
-
Polacy - Europejczycy skażeni socjalizmem
Dlatego brzydzę się socjalistyczną Skandynawią która sprowadza lekarza do poziomu sprzątaczki. Zgadzam się, że sprzątaczki są potrzebne i bez sprzątaczek byłoby ciężko. Jednak lekarz a sprzątaczka to dwa różne światy których porównywanie nie ma sensu i które na pewno nie są sobie równe. Oczywiście jeśli sprzątaczka jest starszą kobieta, a lekarz młodym mężczyzną to nasza polska kultura (ta którą wyniosłem z domu) wymaga, że to młody mężczyzna chociażby był Religą do 20 potęgi powinien pierwszy się ukłonić i powiedzieć "dzień dobry". Ale jeśli chodzi o wybory do sejmu lub senatu, to jednak lekarz powinien mieć pierwszeństwo, choćby sprzątaczka sprzątała najlepiej na świecie. ( i nie mówię tutaj o ustawowym zakazie startowania sprzątaczek w wyborach, a jedynie o zdrowym rozsądku, którym jeśli ktoś dysponuje to wie, że wybór na np. radnego osoby która całe życie sprząta nie jest wyborem rozsądnym w przeciwieństwie do emerytowanego lekarza który świat zwiedził, języki zna, umie się zachować w towarzystwie itd) W powyższej wypowiedzi zastosowałem wiele skrótów myślowych i uproszczeń które liczę, że choć część z czytających wyłapie i zrozumie. Na koniec dodam dwie rzeczy: 1. http://www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Norwegia-o-zmianie-plci-decyduje-pacjent-jest-projekt-ustawy,160308,10.html Norwegia jest tak głupia, że zastanawia się nad możliwością wprowadzenia ustawy pozwalającej zmieniać płeć...przez internet. 2. Norwegia póki co jest bogatym krajem i mam ogromne rezerwy budżetowe pozwalające jej funkcjonować przez długi czas nawet generując długi. Jednak gaz i ropa się kiedyś skończy lub prędzej sami z nich zrezygnujemy i wtedy Norwegia stanie się zaściankiem europy takim samym jakim była jeszcze 200-300 lat temu.
-
Polacy - Europejczycy skażeni socjalizmem
Nasze polskie społeczeństwo jest w zdecydowanej większość nieokrzesane. Skażenie socjalizmem w podanym kontekście nie jest zbyt trafne. Cała Skandynawia którą się w tym kontekście brzydzę jest socjalistyczna, ale nikogo nie razi tam wysoki stosunkowo zarobek lekarza. Trafniej ujął to Piłsudski mówiąc "Naród wspaniały tylko ludzie k...wy". Polacy zwyczajnie są bardzo zazdrośni. Dopóki wszyscy są biedni i jadą na tym samym wózku to się miłują. Jeśli ktoś się wybije, bo jest mądrzejszy, ładniejszy, sprytniejszy i jeszcze się z tym nie kryje i nie zachowuje politycznej poprawności i śmie powiedzieć, "ja lekarz mam większą wiedzę od glazurnika. Mam lepsze wykształcenie, bardziej odpowiedzialną pracę i domagam się większych od niego zarobków" w Polsce jest już przegrany. Dlatego że większość społeczeństwa jest generalnie ciemna. Fundamentem, sednem tego problemu jest jednak to, że glazurnik sam wyznacza cenę za usługę którą świadczy. Panuje prawie wolny rynek. Tymczasem lekarz chociaż może pracować prywatnie i dyktować ceny jakie mu się podoba tak jak dentysta to nie ma szans powodzenia ponieważ musi konkurować z NFZ-tem który grabi ludzi z ich pieniędzy, a później proponuje lekarzom/szpitalom kontrakt opłacany z zagrabionych pieniędzy. Nie wyraziłem się zbyt jasno więc spróbuję inaczej. Jak lekarz ma otworzyć swój szpital i mieć klientów/pacjentów jeśli pacjentom zostały zabrane pieniądze i przekazane do szpitala do którego NFZ chciał je przekazać? Długo by opowiadać...
-
Czechy
Czyli poziom taki jak u nas...dołączam się do pytania o szkolenie specjalizacyjne.
-
Czechy
A jaka jest średnia krajowa w czechach?
- Piątkowy dyżur lekarki z prowincji
-
Jak wygląda praca patomorfologa w Norwegii?
Możliwość nie wychodzenia z roboty jest taka fajna.
- 6 odpowiedzi
-
- lekarz
- patolog
- patomorfolog
- norwegia
-
Oznaczone tagami:
-
Kolejki do lekarza w 2016 roku – czy coś się zmieni? [mat. promocyjny]
Będę powtarzał do znudzenia, bo taką sobie obrałem misje edukacyjną. Nie ma żadnego braku specjalistów. NFZ zwyczajnie nie chce zapłacić za konsultację w poradni bo rząd woli przekupywać obywateli ich własnymi pieniędzmi. (program 500+) Ja jestem zwolennikiem absolutnej prywatyzacji medycyny na I i II stopniu referencyjności. Tym którym sie to w głowie nie mieści powtarzam po raz kolejny. Wystarczy lekarzowi zapłacić a on będzie konsultował. Tym którzy narzekają, że sa miejscowości w których nie ma nawet jednego specjalisty z danej dziedziny np. 40 tysięczny Olkusz bez reumatologa tłumaczę, że jest to normalne. Tak samo jak normalne jest to, że nie w każdym mieście jest salon Mercedesa i żeby takiego kupić czasem trzeba podjechać do większego miasta i głupotą jest oczekiwać aby specjalista wąskiej specjalizacji (tak jak marka samochodów z ceną zaczynającą się od 100kpln) była w każdym mieście bo ani takiemu specjaliście ani takiej marce samochodów sie to nie opłaca. Tym którzy nie zauważyli, że czasy w których bajka o tym że zdrowie jest najważniejsze już dawno minęły tłumaczę, albo nie póki co pogódźcie się z powyższym.
-
Problemy kadrowe polskiej ochrony zdrowia
Masz na myśli: Japonię 2.3, Luxembourg 2.8, Nową Zelandię 2.8, Anglię 2.8, Belgię 2.9, USA 2.5, Wiem, wiem. Niemcy, Skandynawia. Uważam, że u nas zwyczajnie nie ma dramatu ani histerii o jakiej się mówi, bo nas współczynnik wcale nie jest taki zły, gdy porówna się go ze światem a nie tylko europejską "elitą". Obciążenie godzinowe wynika tak jak mówisz z niskich zarobków, małej liczby pracowników, ale też niegospodarności zasobami ludzkimi. Mamy zapewne inne doświadczenia, ale na południu Polski gdzie mieszkam, wiele razy spotkałem się z końcem roboty o 12 i albo do domu, a jak nie wolno to onet.pl A w tym czasie można spędzieć 2h w poradni, i przyjąć 4 pacjentów bez pośpiechu tylko po co skoro tylko się lekarz zmęczy, a nic z tego nie ma. Oczywiście posłużyłem się znacznym uproszczeniem, ale może co druga osoba zrozumie tok myślenia. Przykładów można mnożyć, np likwidacja lekarza w karetce. I proszę jaki zasoby się uwolnią!
-
Złota specjalizacja 2022
Ja uważam tak: jest ogromna ilość lekarzy spragnionych zarobku. Rząd rzucił trochę pieniędzy w kardiologie to lekarze spragnienie zarobku (jakaś ich część) się na ten zarobek rzuciła. Czy to prawo podaży i popytu czy działania polityczne, sterowane przez odpowiednie grupy nacisku? Myślę, że trochę tego, trochę tego. Zawsze będzie grupa ludzi która pójdzie za pieniądzem, zawsze pewna część pójdzie za marzeniami, pewna część pójdzie gdzie ich wpuszczą, a reszta pożyje w spokoju;) Żal patrzeć na diagram z którego wynika, że lekarz w Polsce nie zarabia w zlotówkach połowy tego co lekarza w USA w dolarach. Ps. Trudno nie przytaknąć:
-
Problemy kadrowe polskiej ochrony zdrowia
Pisałem już o tym wcześniej, ale powtórzę się. W Polsce nie ma (na dzień dzisiejszy, ani sie nie zapowiada) problemu braku specjalistów. To, że kolejka do specjalisty, lub na zabieg operacyjny jest długa wynika głównie z niskiego kontraktu jednostek. "Nic" nie stoi na przeszkodzie, aby zamiast 5 operacji wykonywać 10. Tymczasem kontakt na dany rok wynosi 120 złotych czyli 10 złotych miesięcznie, a dana operacja jest wyceniona jest na 10 groszy więc trzeba codziennie wykonywać 3 operacje za 30 groszy żeby w miesiącu wyszło niecałe 10pln. Ot cała filozofia. (w dużym uproszczeniu) Z przytoczonych przez Ciebie linków pozwolę sobie zacytować kilka najśmieszniejszych fragmentów: " O tym, że w Polsce jest mało lekarzy specjalistów i jeszcze mniej lekarzy dentystów specjalistów słyszymy bardzo często." kilka wersów dalej: " Drugą wielką niewiadomą jest ilu specjalistów „powinno być”. Tego po prostu nie wiemy, bo zapotrzebowanie zależy od podziału kompetencji pomiędzy specjalnościami i zawodami." ,ale to nic trzeba ciągnąć dalej: " W efekcie, w połączeniu ze zmianami demografii społeczeństwa, odczuwany brak specjalistów nasili się jeszcze bardziej." Podsumowując: Lekarzy a zwłaszcza specjalistów jest za mało. O ile? Nikt nie wie. Trzeba zwiekszyć limit przyjęć na studia. O ile? Nikt nie wie. Panuje również magia specjalizacji, która również wiąże się z kontraktowaniem jednostek. Tymczasem świeży specjalista chirurgii ogólej, który jeszcze nikogo w życiu nie operował jest "lepszy"/"droższy" od lekarza który w małym powiatowym szpitaliku codziennie od kilku lat operuje na bez magicznej specjalizacji. Ostatnia kwestia. W żadnym opracowaniu nie spotkałem się z odniesieniem do spadku liczby ludności w Polsce. Tylko naiwni myślą, że w Polsce ciągle mieszka 38mln ludzi. Bardziej rozsądni podają 35mln. Co ważniejsze ta liczba ciągle będzie spadać. GUS który dzisiaj "myśli", że w Polsce mieszka prawie 39mln ludzi zakłada że w 2050 będzie ich 35mln, nie wiedząc, że 3mln wyjechało jak tylko otworzyły sie granice. W związku z tym spadek liczby lekarzy nie będzie takim dramatem jak się wielu wydaje.
-
Czekałem do lekarza 4 godziny ...
To zdanie wyjaśnia 80% problemu. Nikt* nigdzie nie szanuje tego co jest za darmo** zwłaszcza kiedy jest dostarczane regularnie. (tak jak opieka zdrowotna) Pozostałe 20% to fakt, że gość najpierw mówi jaki to był umierający, a potem jak się znudził czekaniem poszedł sobie do domu. Jakoś nie dopisał, że gdzieś indziej zajęto się nim należycie uratowano go od strasznych komplikacji w ostatniej chwilii i czym groziło to potworne opóźnienie. Jak dla mnie typowy malkontent... *95% społeczeństwa **nie jest płatne bezpośrednio z kieszeni zainteresowanego ps. polecam obejrzeć
-
Młodzi lekarze: wysoka cena zdrowia
Muszę dodawać, że stawka z 38/h spadnie na 25/h??
- 10 komentarzy
-
- umowa o pracę
- umowa cywilno prawna
- etat
- npl
-
Oznaczone tagami:
-
Młodzi lekarze: wysoka cena zdrowia
Grafik można zapełnić w mgnieniu oka, ba nawet możemy z miesiąca na miesiąc skoczyć z 2.2 lekarza na 1000 mieszkanców na 4.8 i zostać liderem europy. Wystarczy że ktoś "klepnie" temat: http://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Czy-beda-nas-leczyc-ukrainscy-lekarze-i-pielegniarki-Sa-takie-propozycje,159703,14.html
- 10 komentarzy
-
- umowa o pracę
- umowa cywilno prawna
- etat
- npl
-
Oznaczone tagami:
-
Młodzi lekarze: wysoka cena zdrowia
Wyprowadzam z błędu: 1: Przeczytaj program specjalizacji i zrozum, że realizowanie go to nie tylko chodzenie do pracy i spędzanie w niej x godzin, ale również spora ilość kursów i staży na które trzeba dojechać często z noclegiem i za to zapłacić oraz książek za które trzeba sporo zapłacić, a które dobrze jest mieć w domu pod ręką.(generalnie inwestycje) 2. Zrozum, że 2200netto za rezydenturę to nie 5000 o których mówisz. 3. Uświadom sobie, że w życiu nie chodzi o "zakręcanie się" oraz, że fuchy to domena elektryków, hydraulików i innych "ków". 4. Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "kokosy od razu" lub "kupa hajsu" ale dla mnie 5000 kupą hajsu nie jest. Tym bardziej po 6 latach studiów, 10 miesiącach praktyk, 13 miesiącach stażu. 5. Jakie znasz zawody w których jest REALNA możliwośc podjęcia pracy na 2.5 etatu i zarobienie 10 000? Weź pod uwagę pogodzenie tych etatów, ewentualny czas dojazdu z jednej pracy do drugiej, kodeks pracy itd. 6. Przyjmij do wiadomości, że przeciętny lekarz to człowiek statystycznie inteligentniejszy i bardziej wymagający niż przeciętny budowlaniec, cieśla, czy właściciel żabki. PS. Więcej czytaj, mniej pisz.
- 10 komentarzy
-
- umowa o pracę
- umowa cywilno prawna
- etat
- npl
-
Oznaczone tagami:
-
Przywrócenie stażu i bonus z nim powiązany
Czyli zgadzasz się ze mną czy nie?
-
Przywrócenie stażu i bonus z nim powiązany
Jeśli dobrze zrozumiałem, to chcą, aby studenci idący na studia np. w 2013 z perspektywą sześciu lat bez stażu musieli staż odbyć. Jeśli tak jest to uważam to za skandal. Nie dyskutuję, czy staż jest potrzebny czy nie, w jakiej formie, gdzie się powinien odbywać itd. Stwierdzam, że jest to działanie prawa wstecz które nie powinno mieć miejsca.
- Nocne rozkminy niezdecydowanego studenta politechniki
- Nocne rozkminy niezdecydowanego studenta politechniki
-
Młodzi lekarze: wysoka cena zdrowia
Również uważam, że 95% ludzi przeczyta tylko "11 000 na miesiąć!!!!" Na nic tłumaczenia, że to pół miesiąca w pracy.
- 10 komentarzy
-
- umowa o pracę
- umowa cywilno prawna
- etat
- npl
-
Oznaczone tagami:
-
Leczenie anemii żelazem
Mowa o anemi z niedoboru żelaza czy o anemii niewiadomego pochodzenia leczonej żelazem? Jeśli o wynikającej z niedoboru żelaza to: " The leading cause of iron deficiency worldwide is infestation with parasitic worms (helminths such as tapeworms, flukes, and roundworms) " wikipedia Poza tym utrata krwi, (krawienie utajone np z guzów jelita, hemoroidów itp.) wspomniane zaburzenia wchłaniania. "Every time we have iron deficiency anemia we have to take into consideration tumor on the digestive tract" (anemia to objaw a nie choroba)(co to znaczy alarmująco niski?)
-
Za dużo lekarzy
Moim zdaniem odstek się nie zmieni. Tzn. jeśli dzisiaj wyjeżdża 15% absolwentów to tak zostanie. Z tą różnicą że 85% które zostanie będziemy liczyć od 1200 absolwentów zamiast z 1000.* Oczywiście kardiochirurgów nam może z tego nie przybędzie, ale POZ-owców, internistów i wszystkich chcących realizować mniej oblegane programy specjalizacyjne owszem. Są też osoby takie jak ja które z kraju nie mają zamiaru wyjechać, choćby złote góry im obiecywano. Jak pisał Adam Mickiewicz "To jest Sopliców choroba, że im oprócz ojczyzny nic sie nie podoba".