Napisano 27 Luty 201313 l Autor comment_26209 Czyli już wiem Coś więcej, bo zawsze myślałem, że ten pierwszy kontakt z pacjentem i "szpitalem" jest dopiero na stażu już po studiach. Powiedzcie mi jeszcze, skoro już ta kwestia została poruszona ile tak na prawdę lekarz po studiach zarabia, a ile lekarz na kontrakcie? Duża róznica jest pomiędzy specjalizacjami? Zgłoszenie
Napisano 27 Luty 201313 l comment_26211 Zapraszam do tematu o stażu oraz o zarobkach lekarzy Tam możesz odnaleźć informację oraz zadać pytania na ten temat http://medfor.me/index.php?/topic/2656-ile-zarabia-si%C4%99-na-sta%C5%BCu-podyplomowym/ http://medfor.me/index.php?/topic/3045-ile-zarabiaj-lekarze-rezydenci/ http://medfor.me/index.php?/topic/438-ile-powienien-zarabiac-lekarz/ Nasze forum jest bogata skarbnicą wiedzy, warto je przeszukać Zgłoszenie
Napisano 28 Luty 201313 l comment_26217 Czyli już wiem Coś więcej, bo zawsze myślałem, że ten pierwszy kontakt z pacjentem i "szpitalem" jest dopiero na stażu już po studiach. logicznie rzecz biorąc w takiej sytuacji nie miały by te studia najmniejszego sensu, choć wielu wróży że z czasem wraz ze wzrostem "troski" o prawa pacjenta do tego dojdzie, a studenci będą się uczyć na manekinach. Wydaje się to tym bardziej prawdopodobne, biorąc uwagę fakt, iż do jeszcze nie tak dawna pacjent w szpitalu klinicznym nie mógł odmówić udziału czy badania przez studenta, teraz może, choć szczęśliwie robią to (przynajmniej z moich doświadczeń) ekstremalnie rzadko. I kontakt z chorym, który w moim odczuciu winien też niektórym pokazać miejsce w szeregu (wielu po 1 roku i zdanej anatomii ma się za niewiadomo jak wybitne jednostki) i uczyć pokory wobec i zawodu i pacjenta - praktyki pielęgniarskie takie też mają założenia. Na studiach właściwy kontakt z pacjentem jest na 3 roku (teraz po reformie może już wcześniej nie wiem) i nie mówimy o jakiś pseudo-super manekinach do np. badania p.r. czy osłuchiwania, które de facto nic nie oddają w rzeczywistości. Zgłoszenie
Napisano 1 Marzec 201313 l comment_26226 Czyli już wiem Coś więcej, bo zawsze myślałem, że ten pierwszy kontakt z pacjentem i "szpitalem" jest dopiero na stażu już po studiach. no i nie pokrywa się to z ogólnie przyjętym stereotypem, że specjalizację wybieramy w połowie studiów Zgłoszenie
Napisano 3 Marzec 201313 l comment_26259 Perspektywa chyba zawsze jest co? ważne by być najlepszym w tym co się robi i jak leczy Zgłoszenie
Napisano 20 Kwiecień 201312 l Autor comment_26780 No proszę Tak się złożyło, że przez ostatni tydzień leżałem sobie w szpitalu [wycinali mi wyrostek] teraz pozostaje mi odpoczywać. Będąc w szpitalu dopiero uświadomiłem sobie z czym mają do czynienia lekarze, od grypy po rozkruszone kości przez... tysiące innych przypadków. Pytanie do was, czy osoba młoda, wrażliwa może pokonać swoje słabości? Chodzi mi o słabości np. widoku krwi, czy po prostu "otwartego pacjenta". Wy jako studenci na pewno macie zajęcia na których was uczą całej anatomii, nie było wśród was osób które nie wytrzymywały i musiały "zmieniać swój fach" czy raczej to kwestia przyzwyczajenia a może nastawienia? Trochę pytanie z innej beczki, ale tak mnie naszło Zgłoszenie
Napisano 20 Kwiecień 201312 l comment_26781 Na medycynie nie ma czasu się rozczulać nad jakimiś widokiem krwi czy otwartym brzuchem, bardziej rozczulasz się nad sobą, dlaczego jesteś ciągle głodny i niewyspany, ile jeszcze stracisz życia na nudnych zajęciach i kiedy to wszystko zdążysz wkuć. Naprawdę "groza" widoku krwi czy zwłok w prosektorium, to nic ze zgrozą, jaką zafundują ci asystenci, którzy będą chcieli Cię zniszczyć (im mniej ważny przedmiot tym bardziej), to nic ze strachem jaki odczuwasz, kiedy patrzysz na ogrom materiału, który musisz opanować.... twój największy problem to jak przetrwać do piątku. A co do widoków i zapachów to mnie o wiele bardziej, niż otwarty brzuch przeraża niska higiena narządów płciowych u osób starszych (delikatnie mówiąc), a bardziej niż krew w strzykawce wymiociny bezdomnego pacjenta na moim fartuchu. Pozdrawiam Cię więc bardzo ciepło i trzymam za Ciebie kciuki w rekrutacji na medycynę. Życzę Ci szczęścia w życiu. Zgłoszenie
Napisano 20 Kwiecień 201312 l Autor comment_26784 a jak to jest z tą rywalizacją na studiach? Grupa "studentów" jest raczej zgrana i pomaga sobie nawzajem, czy raczej każdy idzie swoją drogą i jedynym celem jest bycie lepszym od każdego [to nawet dobra cecha, zależy jak się patrzy] Zgłoszenie
Napisano 20 Kwiecień 201312 l comment_26785 U mnie w grupie atmosfera jest bardzo pozytywna w perspektywie całego roku też ale oczywiście zdarzają się wyjątki Zgłoszenie
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.