Zawartość dodana przez godzia
-
Urządzenia mobilne w użytku studenta i lekarza.
dzięki za odpowiedzi, będę kombinować
-
Urządzenia mobilne w użytku studenta i lekarza.
może to trochę mniej poważne, jeszcze studenckie, ale zadam jednak to pytanie - korzystacie z jakiejś aplikacji w stylu "plan zajęć"/"organizer" itd? Pytam, bo do tej pory jakoś tam przeszłam przez studia, ale na 6 roku mamy sporo obowiązkowych wykładów i innych pierdół, które wprowadzają pewien chaos (od biedy pewno i przez ten rok jakoś się przeczołgam, ale może komu innemu się przyda). Otóż - wszelkie aplikacje, a przeinstalowałam ich w celu wypróbowania chyba ze 20 - nie nadają się na plan w stylu "zajęcia zblokowane przez 1,5 tygodnia, następnie jakieś inne przez 4 dni, oprócz tego 2 zajęcia z medycyny ratunkowej w 3ci i 4ty czwartek listopada, obowiązkowe wykłady, gdzie jedne odbywają się we wtorki w co drugi tydzień, a inne co tydzień w środy, ale tylko w grudniu". Nie wiem jak wygląda rozkład zajęć na innych uczelniach, ale UMed w Łodzi daje w skrócie tego typu kociokwik do tej pory szło to bez większego problemu ogarnąć, ale ilość wykładów, na które muszę w tym roku swoje 4 litery przytargać jest przytłaczająco duża, no i oczywiście każdy z nich ma inny system odbywania. Wszelkie aplikacje albo mają funkcję zwykłego planu jak w szkole typu matma w każdy poniedziałek na 1ej godzinie, ewentualnie tydzień A i tydzień B. Wpisywanie każdego ćwiczenia i wykładu z osobna trwałoby chyba więcej niż ma to sens, zresztą w takiej sytuacji nie wiem, czy nie wolałabym kupić zwykłego kalendarza papierowego. A z drugiej strony nie chcę 3 lub więcej aplikacji, które w sumie dadzą mi to co chcę. Korzystacie z czegoś ciekawego, czy raczej wszystko macie w pamięci?
-
Wspinaczka a kariera chirurga
widzę, że studiujesz w Łodzi - chłopie, medycyna otwiera bardzo dużo drzwi zajęcia z medycyny sportowej (i sam zakład) do tej pory były na pl. Hallera (ten sam budynek co zakład biologii, tylko chyba 2 piętro), idź tam (chyba że się gdzieś przenieśli, wtedy się dowiedz dokąd) i poszukaj jakiegoś lekarza, który tam pracuje. Powiesz mu, że studiujesz medycynę i masz taki problem, czy Ci coś doradzi. Zapłacić nie zapłacisz nic, a poradę bankowo dostaniesz, fachową jak sobie życzysz powodzenia
-
Podstawy Immunologii - Ptak
Jak w temacie, sprzedam "Podstawy immunologii" pod redakcją Ptaka, książka (nie ksero), okładka miękka, stan bardzo dobry (tu i ówdzie podopisywane notatki ołówkiem). Cena 30zł, odbiór najchętniej Łódź i okolice, ale w razie czego postaram się jakoś dogadać.
-
Co za rok dla POLSKIEGO SPORTU!
pozwolę sobie dodać, że zapomniałeś o ME 2014 w Berlinie w pływaniu i naszych 4 medalach - brązie Pawła Korzeniowskiego, złocie Konrada Czerniaka i drugim Radosława Kawęckiego, oraz srebrze ponownie Konrada Czerniaka także to naprawdę był udany rok dla polskiego sportu (a jeszcze się nie skończył )
-
Złota specjalizacja 2022
nie wiem, może ja jestem z jakiejś innej epoki czy wszechświata, ale jak mam zarabiać superpiniążki za bycie dermatologiem i babranie się w skórnych problemach (nie chcę tu obrazić pasjonatów tej działki, mnie ona zwyczajnie obrzydza) przez całe życie to już wolę ten mniejszy zarobek za ciężką harówkę, ale przynajmniej będzie mnie to (chociaż na początku) kręcić. serio wyobrażacie sobie siebie pracujących 40 lat w danym zawodzie, który Was wręcz odrzuca tylko dlatego, że można za to mieć multum kasy?
-
STN UM w Łodzi
taaa, wspaniała konferencja, w której sam udział nie da Ci choćby jednego głupiego punktu do stypendium... nieważne, że często-gęsto urobisz się po pas, żeby stworzyć pracę, nie spodobasz się komisji - "nic nie szkodzi, proszę próbować za rok". No ale na pociechę jest potem obowiązkowy bankiet.. tylko za 100zł super, polecam każdemu! Prawdziwa zachęta do rozwoju naukowego
- Co do ginekologii?
-
Specjalizacje modułowe - Jak myślicie? Kiedy wejdą w życie?
no tak, tylko, że część specjalizacji do tej pory zaczynała gdzie indziej - jak neonatologia, którą się bezpośrednio interesuję, która robiła po prostu na neonatologii, teraz będzie dodatkowo na pediatrii. Nie patrzyłam na inne specki, ale pewnie nie jest to jedyny taki przypadek.
-
Specjalizacje modułowe - Jak myślicie? Kiedy wejdą w życie?
to akurat rozumiem, że potem będzie krócej w razie dodatkowej specki po zaliczonym już module podstawowym. ciekawe jak to będzie rozwiązane logistycznie - gdzie nagle pomieścić tych wszystkich z podstawowych modułów? Chyba że mnister A. zredukuje liczbę miejsc... w imię zwiększenia ilości lekarzy. No i niektóre co bardziej specjalistyczne oddziały przez 3 lata nie dostaną żadnego napływu świeżej krwi. Gdzieś gdzie jest więcej lekarzy w okresie przedemerytalnym mogą mieć problemy.
- Chirurgia ogólna
-
Specjalizacje modułowe - Jak myślicie? Kiedy wejdą w życie?
co jak np. jak chciałabym robić neonatologię - to najpierw moduł podstawowy 3 lata (kończy się "zaliczeniem u kierownika oddziału, na którym odbywało się moduł") i specjalistyczny 2 lata (kończy się egzaminem specjalizacyjnym). To po tych pierwszych 3 latach to kim ja właściwie będę (no bo tytułu "specjalista pediatrii" nie dostanę bez zdanego egzaminu specjalizacyjnego), jakie będę mieć uprawnienia, cokolwiek?
-
Recepty nie tylko od lekarzy
owszem, takowy projekt był, może nadal jest (słyszałam o nim rok temu na pulmonologii w maju, na oddziale naszego dziekana kiedy mieliśmy z nim przyjemność na prelekcji). Natomiast do tej pory jeszcze nie wszedł (obecny 3 rok nadal miał farmę "tradycyjną"), jak to ma wyglądać w przyszłym roku nie mam pojęcia, pewnie jak większość osób na tej uczelni tu nikt za bardzo nie ogarnia świata co do samego projektu to chyba jednak zgadzam się z berbelkiem i es. Fakt, że tacy pacjenci jak np z dobrze kontrolowanym NT zajmują po prostu miejsce w kolejce, ale wydaje mi się, że powinny być wdrażane inne - moim zdaniem lepsze - sposoby zmniejszania kolejek, aniżeli przerzucanie części obowiązków na pielęgniarki, które i tak w wielu miejscach są już zarobione po pachy.
-
Eksperymenty na zwierzętach.
moja mama też studiowała w latach '80-ych i też musiała kroić żaby. Zawsze namawiała kolegę, żeby to zrobił za nią Ale teraz tego nie ma. "student medycyny, jako osoba Z DEFINICJI wrażliwa" nie mogę się oprzeć wrażeniu, patrząc po sobie i znajomych, że ten z definicji wrażliwy student wraz z upływem studiów się odwrażliwia. Ale może to jakieś umedowskie zboczenie, albo 5 rok źle wpływa na psychikę.
-
Oddam Patologię Stachury i Domagały
3-tomowe już jest raczej nieuznawane w moim roczniku (i tym przede mną) wymagana była 2-tomowa
- CZY 31-LATKA MOZE STARTOWAC NA MEDYCYNE MAJAC STARA MATURE
-
Specjalizacje modułowe - Jak myślicie? Kiedy wejdą w życie?
no właśnie ciekawi mnie to... koleżanka chodzi z zamiłowania na oddział pulmonologii dokształcać się dodatkowo - tak się składa, że jest to oddział rektora naszej uczelni i dziekana wydziału lekarskiego - generalnie opinie na tym oddziale panują, że nie wejdą znów od września tego roku (choć jakiś czas temu słyszałam, że "na pewno wejdą"). Są to tylko famy i plociuchy (ale jednak od dziekana i rektora, wydają mi się być w takich sprawach bardziej zorientowani niż reszta świata) i żadne oficjalne info, stąd pytanie, czy komuś coś wiadomo w tym temacie?
-
Jaką uczelnię wybrać?
Łódź? Hmmm, za każdym razem jak ktoś pyta to mówię, że spoko, po czym na tej "najbardziej prostudenckiej uczelni w Polsce" (wtf, kto przyznał nam tą nagrodę?) dzieje się coś takiego, że zastanawiam się, jakim to k... prawem i co ja tu robię. Trudno mi określić, bo może na innych uczelniach jest gorzej/lepiej, ale mnie tam nie było, więc nie mam porównania. Poza tym ciężko powiedzieć, bo roczniki idące za mną mają po 1 mocno zmieniony program (serio, tak na dziko zupełnie), po 2 w mniej więcej połowie katedr pozmieniał się zarząd po naszym przejściu, więc może być inaczej niż za "moich czasów". Jako miasto - no nie jest to Kraków, wiadomka - ale ma swój urok, mnie szczególnie odpowiada projekt "Mia100 kamienic", w ramach którego odnawiają kamienice w mieście. Serio, wychodzą z tego naprawdę niezłe perełki (mijam jedną dosyć często jadąc czy to na uczelnię czy gdzie indziej i od chyba niecałego roku nie mogę się na nią napatrzeć). Na razie mamy wielkie rozkopy drogowe ewryłer, gdzie się nie ruszyć, więc też jest ciekawie ale za te 2 lata, jak skończą, to BendzieBosko gdzie by nie iść, na pewno znajdzie się coś, co nam nie będzie odpowiadać. A wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma. taki pesymistyczny post mi wyszedł chyba, to przez to, że zaczynają mnie powoli męczyć te studia, i przez dzisiejszą pediatrię w najwredniejszym szpitalu Rzeczpospolitej Polskiej. Przepraszam, jak będę w lepszym humorze to może napiszę coś przyjemniejszego
-
Krew a omdlenia (wazowagalne?)
ja tak mam (miałam) jak szłam na studia to też się zastanawiałam, jak sobie z tym dam radę, do widoku pobierania krwi u kogoś się przyzwyczaiłam, operacje też mnie nie powalają natomiast do mnie to lepiej, żeby się nikt z igłą nie zbliżał aa, no i ostatnio na zajęciach pobieranie szpiku w połączeniu z niezjedzeniem śniadania i wyjątkową duchotą w sali jednak przerosło moje możliwości ale wychodzę z założenia, że tego po prostu nie będę robić i tyle
-
Farmakologia
Kot, nieprawda G&G is the worst żwirek, a Ty jak rozumiem najpierw przeczytałeś Kostowskiego, a potem Korbuta i stwierdziłeś, że to zupełnie różne książki? Zresztą Kostowski "symbolem wszystkiego co najgorsze" - ja wiem, mnie tam się nawet nie najgorzej go czytało fakt, że może wiedza z niego nie jest najnowsza, ale ciekawe, z której książki jest (nie, nie mów, sama zgadnę - z Korbuta )
- Farmakologia
-
Zadowolenie z decyzji: Wybieram kierunek lekarski
nie za bardzo wyobrażam sobie, co innego mogłabym w życiu robić chyba że zostać motorniczą w tramwaju innego pomysłu na życie nie mam i chyba nie miałabym znowu przed studiami.
-
historia jak z horroru
Być może większość z Was już czytała, jeśli nie to podrzucam link: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14939420,_Ja_wylam__To_nie_bylo_ludzkie___Sad__Chora_po_jednej.html http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14939372,_Lekarz_dowcipkowal__ze_wpierw_wlozylam_sobie_palec.html Z jednej strony historia po prostu makabryczna, zwłaszcza, że działa się w chyba największym polskim szpitalu, do tego głównym uniwersyteckim WUMu. Z drugiej na artykuły z gazeta.pl zawsze patrzę z przymrużeniem oka, uwzględniając poziom większości ich wypocin... No i nie znam głównej bohaterki. Niemniej jeśli tak rzeczywiście sytuacja wyglądała, to uważam, że zasłużyła na te 5mln odszkodowania. A co Wy sądzicie?
-
Odpracować studia i rezydenturę...
Tak szczerze mówiąc nie wiem, z czego się bierze ta kwestia pieniężna, zawsze sądziłam, że jednak nauczyciel akademicki lepiej zarabia....z drugiej strony potrzeba więcej asystentów na zajęcia (chociażby na 4 6-osobowe podgrupy - idzie 4, gdzie na taką grupę na politechnicznych laborkach pewnie można dać jednego) niż na innych kierunkach. Uważam jednak, że ceny za niestacjo nie wzięły się z powietrza i jakąś podstawę mają. Pamiętam jednak mikrofilmy (chyba tak to się nazywało) na biochemii, których kazali nam używać na laborkach do mieszania zawartości probówek - ponoć sprowadzane z zagranicy i pieruńsko drogie... No ale najważniejsze są priorytety
- Pediatria - Kubicka, Dobrzańska czy jeszcze inna książka?