Zawartość dodana przez Matt
- Jak z Polskiej uczelni medycznej dostać się do pracy w USA?
-
Ile powienien zarabiać lekarz?
Jest zawyżona Ja gnojoskoczkiem nie jeździłem ino autem z gornej półki i miesięcznie tyle mi nie wychodziło Teraz wychodzi nieco więcej, ale Norwegia to drogi kraj. Dziecko jest o wiele kosztochłonne - zwłaszcza jeśli choruje, trzeba z nim siedzieć, a to oznacza niezarabianie. Na etacie można sobie na to pozwolić, na kontrakcie zdecydowanie nie radzę
-
ubezpieczenie od błędu lekarskiego
Składka jest zależna od sumy gwarancyjnej i specjalizacji. Of kors im wyższa suma gwarancyjna tym lepiej - jeśli sąd zasądzi odszkodowanie wyższe niż suma gwarancyjna resztę lekarz musi pokryć z własnej kieszeni. http://www.oclekarza.pl/ to przykład jednego z ubezpieczycieli http://www.oclekarza.pl/oblicz/ a tutaj mozna sobie obliczyć ewentualną składkę. rocznie min. 75tys euro od jednego roszczenia i 350tys euro od kilku roszczeń
-
Czy siłownia jest zdrowa?
Odgrzeje starego kotleta wiem, bo były wykonane sekcje i uchwytnych zmian nie stwierdzono.
- Jaka jest Waszym zdaniem najciekawsza specjalizacja?
-
Opis przypadku
Może to wyglądać np. tak http://www.mp.pl/artykuly/?aid=29003 Najczęsciej we wstępie jest krótka charakterystyka rozpoznania zasadniczego, potem opis konkretnego przypadku. W dyskusji często diagnostyka róznicowa i krótki opis całego procesu diagnostycznego (jak doktory doszły, że pacjent ma właśnie to, a nie coś innego).
-
Czy siłownia jest zdrowa?
Jeździłem kilka razy stwierdzać zgon na siłownię więc coś w tym jest. Najmłodszy pacjent mial 21 lat.
- Zakup pierwszego stetoskopu
-
Od czego zacząć?
channah to i tak dużo. Z czasów gdy pisaliśmy pracę na temat czerwienicy pamiętam, że grupa miała jakieś 15 osób. Więcej po prostu nie udało nam się znaleźć. Podobnie było z pacjentami z nabytym inhibitorem VIII - kiedyś sie mowilo ze jest jakies 60 przypadkow w Pl - praca opierała się na 8 przypadkach z kliniki (i to z odstępu kilkuletniego). inne przykłady takich małych grup to badanie nosicielek hemofilii, które miały VIII na poziomie 40%v normy i niższym (zgodnie z normami ISTH były już klasyfikowane jako chore na hemofilie).
-
Jakie prace są dla Was najciekawsze?
mysmy to miedzy innymi testowali w leczeniu hemofilii powikłanej inhibitorem. A jedna z ciekawszych prac, które czytałem to przypadek kobiety, która miała oba chromosomy X z mutacją charakterystyczną dla hemofilii i pełen profil objawów. Praca ciekawa m.in.l dlatego, że takie przypadki wystepują z częstościa 3:miliard.
-
Jakie prace są dla Was najciekawsze?
Krotko mowiac szukasz artykułów na dany temat w bazach danych i robisz analize statystyczną wyników z tych badań.
- Czy kupować otoskop i oftalmoskop?
- Czy kupować otoskop i oftalmoskop?
- Zasada działania pompy insulinowej
-
Zaczynając od "początku", czyli wywiad tak jak lubię
Z czasów gdy leżałem na hematologii... Wywiad zbiera studentka, której wybitnie to nie idzie (na miejscu asystentki, która się przysłuchiwała całej sprawie już dawno bym delikwentkę oblał) Studentka: gdzie pan mieszka? Ja: w bloku na parterze. Studentka: stan techniczny bloku? Ja: nowy blok, zbudowany parę lat temu. Studentka: ma pan w domu ubikację i bieżącą wodę? Ja: kąpię się w deszczówce i załatwiam w drewutni na podwórku
-
ŁACINA - Może się przydać na 1 Roku
W większości szpitali gdzie pracowałem pisało się rozpoznania w historiach chorób po łacinie. Na kartach informacyjnych różnie - bywały po polsku, bywała łacina albo 2 w 1. Rozporządzenie z tego co pamiętam dopuszcza pisanie rozpoznań po łacinie. Owszem pacjent ma wiedzieć co mu jest. Sęk w tym, że ma się tego dowiedzieć bezpośrednio od lekarza, a nie czytając kartę informacyjną. Na to przede wszystkim skarżą się pacjenci - jeśli pacjent z rozmowy z doktorem wie co mu jest, to rozpoznanie po łacinie nie będzie mu przeszkadzac. Zresztą niektórzy życzą sobie, żeby było po łacinie. W cywilizowanych szpitalach karty gorączkowe nie wiszą na łóżkach pacjentów ;] To nie Fashion Week w Mediolanie tylko mecycyna Prof Tatoń zwykł mawiać, że wstyd, żeby lekarz miał problem z łaciną. Zresztą zagramanicą (na zgniłym zachodzie na ten przykład) piszą po łacinie . Mamy pacjentów z Niemiec czy Szwecji, którzy mają papióry z łaciną. Wygodne jest to zwłaszcza w przypadku Szwedów, bo ichniego gulgania zrozumieć czasami nie sposób.
- ŁACINA - Może się przydać na 1 Roku
-
ŁACINA - Może się przydać na 1 Roku
Zasady gramatyczne są przede wszystkim przybliżone, a niejednokrotnie wręcz błędne Gramatycy chcą ułożyć proste i jasne regułki - niestety nie zawsze się da. W dodatku tego co nie pasuje nie da się z języka usunąć. W związku z tym autorzy gramatyk muszą sporo uprościć, a czasami nawet skłamać, żeby im się wszystko zgadzało. Każdy autor ma czasami inny patent na rację (kłamie inaczej), stąd w różnych książkach są różne regułki, czasami wręcz przeczące sobie nawzajem. Jeśli wiec osoba ucząca się sięgnie do kilku podręczników będzie miała problem z ogarnięciem o co w tym wszystkim chodzi. Niektóre z regułek nie mają zbyt dużego podparcia w materiale leksykalnym. Coby daleko nie szukać - o to do której deklinacji należą takie rzeczowniki jak securis, sitis, turris można się długo spierac. Najgorszy jest jednak rzeczownik puppis - w poezji ma to abl na -e, w prozie na -i więc trudno orzec czy to IIIv czy IIIm. Studenci uczący się łaciny na poziomie podstawowym (czyli studenci medycyny na ten przykład) i tak uczą się na tekstach spreparowanych. Wszystko odmienia się tam ładnie zgodnie z gramatyką z obowiązującej książeczki - stąd studenci mają przekonanie, że łacina jest łatwa i prosta. Wystarczy jednak sięgnąć do jakiegokolwiek tekstu oryginalnego, żeby się przekonać, że często to co mówią gramatycy można jedynie wsadzić głęboko w rectum. Niektórzy w ogóle twierdzą, że łacina, której się uczą studenci to sztuczny wymysł gramatyków, a wszystkie te reguły to pic na wodę fotomontaż. Łacina to i tak pół biedy - w klasycznej grece to już w ogóle gramatycy kłamali na potęgę
-
Czy student ma w ogóle jakieś prawa?
Pamiętam czasy gdy sam byłem panem adiunktem od dydaktyki ^^ Zwłaszcza w czasie gdy pan profesor wymyślił sobie, żeby studenci najpierw pisali "taki teścik z całości dopuszczający do egzaminu". Cyrk zaczynał się w kwietniu - najpierw był ten sławetny teścik, potem ze 3 jego poprawy, potem wyjściówka dla tych co mieli coś tam niezaliczone i dopiero egzamin. Pamiętam tez jak studenci innych grup mieli wielkie pretensje o to, że studenci z którymi mam ćwiczenia najlepiej pisza kolokwia i egzamin. Miało to of kors wynikać z faktu, że moim grupom układam najprostsze pytania. Poszliśmy na rękę i pytania były dobierane losowo. po jednym kolokwium ułożonym tym systemem doszło do prób kamienowania osób losujących i wielkich awantur. W dodatku niektórzy zdawali się zapominać, że oprócz przyjmowania pielgrzymek i wysłuchiwania często pierdołowatych pomysłów od czasu do czasu musze jeszcze kogoś poleczyć ;]
- Czy kupować otoskop i oftalmoskop?
-
Czy student ma w ogóle jakieś prawa?
E tam profesor. Pamiętam jak cała chmara studentów czekała na pana profesora przed gabinetem. Skończyło się na nieśmiertelnym "będzie tak jak pani adiunkt dydaktyczna zdecyduje". Z racji tego, że z panią adiunkt studenci mieli na pieńku (poszli z nią na noże z nadzieją, że profesor ich ocali) sytuacja zrobiła się zaiste ciekawa. Owa pani adiunkt zwykła mawiać, że całą tą maszyną kręci ona i to od niej zależy kto jest na wozie, a kto pod wozem
-
Sprawy sądowe lekarzy
Ano niektórzy wybitnie leczą papiery Pamiętam jak mój brat leżał w szpitalu - mój ojciec czekał ponad 2h na korytarzu i nikt nie chciał mu nic powiedzieć. Niby wszyscy tacy zajęci - jak się potem okazało czwartkiem dla ubogich (czyli chowaniem do kieszeni żarełka, które przyniósł rep) i piciem kawy. W dodatku jak zobaczyłem karte zleceń to mi się zrobiło słabo - lekarz prowadzący chyba po prostu wpisał to co mu do głowy akurat przyszło bez głębszego przemyślenia przypadku. Co więcej działo się to w szpitalu gdzie pracowałem i lekarze z oddziału byli uświadomieni, że chodzi o mojego brata. Sprawa skończyła się tak, że pół roku po zdarzeniu niektórzy lekarze nadal się chowali gdy szedłem korytarzem. Lepsi są alkoholicy z IZW i strzępami zastawki lub zastawek, których kardiologia spycha na OIT, bo tu wybiera się najczęściej między śmiercią, a śmiercią.
- Czy kupować otoskop i oftalmoskop?
- Ile powienien zarabiać lekarz?
- Nieuleczalna gruźlica - nowość?