Zawartość dodana przez Matt
-
Rozpoczęcie specjalizacji
Można.
- Specjalizacja zagranicą
-
Rozpoczęcie specjalizacji
Dla specjalizacji jest, ale chyba nie o to chodziło autorce skoro pyta o SOR i POZ. Dla całej Polski lista jest tu: http://cmkp.edu.pl/aktualna_lista_ministra_zdrowia.htm
-
Specjalizacja zagranicą
Najlepiej jest znać język i mieć Bergenstest w kieszeni. Wtedy możliwości są największe. Co prawda są w Pl firmy rekrutujące lekarzy bez znajomości języka, ale dotyczy to przede wszystkim specjalistów deficytowych. Obecnie coraz więcej osób decyduje się na zrobienie w Norwegii stażu, bo można sporo się nauczyć i łatwiej potem o pracę.
-
Rozpoczęcie specjalizacji
Najlepiej do dyrektora szpitala albo właściciela POZu Oczywiście w przypadku SORu wypadałoby jeszcze zahaczyć o ordynatora oddziału. nie, nie ma. Trzeba szukać pracy na własną rękę ;]
-
Specjalizacja zagranicą
Na podstawie przeżyć jednej osoby raczej trudno coś takiego stwierdzić - ja dla odmiany mam 2 kolegów tam pracujących i są zadowoleni mimo, że na początku pytano ich czy w Polsce mieli prąd i czy nie musieli nosić wody ze studni. Swoją drogą obaj twierdzą, że Szwajcarzy mogą się wydawać nieco ksenofobiczni, ale zyskują przy bliższym poznaniu. Na mobbing możesz się naciąć wszędzie - wystarczy mieć pecha i źle trafić. Jeśli ktoś pracuje w małym mieście to trzeba się przygotować na to, że samotność czy nuda może jednak trochę doskwierac. Z takich miejsc jest najwięcej ogłoszeń, bo braki lekarzy są tam największe. W Norwegii wygląda to dość podobnie - jednemu pasuje praca w małym mieście i robienie niewiele za niezłą kasę, inny będzie potrzebował czegoś więcej, bo będzie się chciał rozwijać. Gdybym moją opinię o Norwegach przed wyjazdem czerpał jedynie z tego co pisza w necie to w życiu bym tam nie pojechał ^^
-
Rozpoczęcie specjalizacji
Na SORze w powiecie chociażby.
-
Konflikt serologiczny - kiedy?
Jak jest teraz - nie wiem z prostego względu Niemniej jednak jeszcze rok temu pacjentka dostawała receptę i musiała sobie sama lek kupić. Z racji tego, że ciężko było dostać immuno i tanie to nie jest (ponad 400zł) więc nie wszystkie kupowały, a myśmy robili masę badań tatusiom - jeśli tatuś miał Rh- nie trzeba było drenować kieszeni, żeby kupić lek. Paru znajomych się na mnie obraziło po tym jak nie wyraziłem chęci wyniesienia ich żonom paru ampułek z oddziału (bo skoro mają znajomego to po co mają płacić). Kiedyś było za free - był taki program pilotowany przez IHiT i PTG bodajże, ale kasa się skończyła i nastał polski realizm. Swoją drogą w Pl marne są szanse na taką profilaktykę - immunoglobuliny brakuje nawet dla tych co już urodziły - Biomed nie ma jej z czego produkować, bo liczba immunizowanych dawców wysoka nie jest. Trzeba sprowadzać z zagranicy - ministerstwo robi to najczęściej w momencie gdy wszystkie gazety i telewizje krzyczą, że tragedia się dzieje. Poza tym profilaktyka wyłącznie poporodowa i poporonieniowa daje zabezpieczenie rzędu 96-98%. Podanie immuno w 28tc zwiększa skuteczność do 99%.
-
Rozpoczęcie specjalizacji
Trzeba czekać. W danej rekrutacji możesz startować tylko na jedną specjalizację i tylko w jednym województwie.
-
Konflikt serologiczny - kiedy?
Abstrahując od sensowności profilaktyki śródciążowej: Dajemy wszystkim Rh-ujemnym jeśli nie mają przeciwciał w teście PTA LISS, a istnieje ryzyko, że dziecko może być Rh-dodatnie. Mówiąc krótko jeśli ojciec jest Rh-ujemny to immunoglobuliny się nie daje. Co do kordocentezy - obecnie jeśli sytuacja tego wymaga szukamy w krwi matki DNA płodu i określamy czy posiada on gen RHD czy nie. Robi się to nawet w Polsce - wystarczy wysłać krew do IHiT.
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
Za moich czasów: kardiowersja, cewnikowanie, szycie chirurgiczne, badanie ginekologiczne, odebranie porodu. Pointubować sobie było można jak ktoś chciał, ale ja spasowałem (nauczyli mnie wcześniej na kole naukowym). Założyłem też tamponadę przednią ze dwa razy, podobnie zgłębnik i ze dwa razy nakłułem tętnicę.
-
Konflikt serologiczny - kiedy?
Mateusz pytasz o profilaktykę śródciążową czy podawanie immunoglobuliny po porodzie?
-
Konflikt serologiczny - kiedy?
Postępowanie bez sensu, potem są tylko jęki i stęki, że brakuje immunoglobuliny. Podstawą do podania immunoglobuliny powinny być zawsze wyniki badań kobiety i dziecka.
-
Konflikt serologiczny - kiedy?
Jeżeli oboje rodzice są RhD dodatni mogą mieć RhD ujemne dziecko. W rodziców RhD ujemnych dziecko będzie RhD ujemne (pomijam tu możliwość mutacji). A konflikt serologiczny możliwy jest także gdy matka jest RhD+, a ojciec RhD-, oboje mają RhD+ albo oboje są RhD ujemni. Co do Pschyrembla to rzeczywiscie w mojej wersji książki też tak jest, możliwe, że to błąd w tłumaczeniu albo autor miał coś innego na myśli tylko miał problem z przelaniem tego na papier.
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
Przeklinanie na pielęgniarki też się liczy?
-
Lekarze TVN
Noszą, noszą. W szpitalu gdzie pracowałem chirurdzy i ortopedzi takie nosili - dostali od repcia reklamującego Clexane. Niebieskie z niewielką reklamą "klaksona" na kieszonce. Biorąc pod uwagę, że w drugim odcinku był zespół Dunbara, w trzecim będzie jakaś operacja w stylu NOTES, a w czwartym przeszczepią komuś mózg ;]
-
Skrócenie studiów - nastroje
W sytuacji kiedy lekarz musi leczyć, pilnować rezydentów, stażystów i studentów sprawia, że ktoś będzie pokrzywdzony. Oczywiście problemu nie ma, wq dodatku trzeba jeszcze robić papiery i chodzić do dyrekcji na dywaniki, bo NFZ się czepia o wycenę. Nie można. Zwłaszcza jeśli blok wypada w okolicach listopada czy grudnia ;]
-
Skrócenie studiów - nastroje
Zdecydowanie na nie.
-
Statyny na TG?
Mnie też ona nie dziwi ;] U tego pacjenta lekiem z wyboru będzie prawastatyna albo fluwastatyna. Nad włączeniem fibratów moglibyśmy się zastanawiać przy TG powyżej 500mg/dl, ale podejrzewam, że nie spotkałoby się to z miłym przyjęciem ze strony nefrologa, który pacjenta leczy.
-
Rezydentura
W związku z czym można specjalizacji nie skończyć albo się ona nieco przedluży.
-
plany po studiach
Zależy od specki - np. bywa, że specjalizanci w dziedzinie okulistyki dobierają szkła w zakładach optycznych. Praca na swoim jest fajna, ale dobrze mimo wszystko pracować też w szpitalu. Po pierwsze o wiele łatwiej o pacjenta - wielu pacjentów, których przyjmowałem na NFZ w szpitalu przychodziło potem do mnie zupełnie prywatnie, bo znali mnie trochę i wiedzieli czego się spodziewać. Po drugie - pracując tylko na prywacie człowiek się niestety trochę uwstecznia, w szpitalu przekrój chorych jest jednak nieco większy i jest ciekawiej. Poza tym da się zauważyć, że pacjenci są coraz bardziej swiadomi (zwłaszcza Ci z większych miast) i oczekują od doktora czegoś więcej niż tylko gołej specjalizacji. Mój znajomy myślał, że sama specjalizacja z AiIT zapewni mu kupę ludzi w gabinecie - przeliczył się i gabinet musiał zamknąć.
- rehabilitacja medyczna a fizjoterapia
-
Egzaminy komputerowe z ogólną bazą pytań na wszystkich uczelniach medycznych w Polsce?
Za 100 lat jak obecni włodarze medycyny dawno będą legendą, a ci nowi będą umieli ułożyć porządne pytania testowe będzie to miało sens.
-
Uprawnienia pielęgniarskie studenta medycyny
Obecnie jest tak, że przepisy nie precyzują jakie wymagania musi spełniać osoba, która będzie odpowiadała za opiekę medyczną w czasie kolonii (w przypadku obozów wędrownych jest stosowna instrukcja sanepidu). Teoretycznie, żeby sanepid i kuratorium zaklepały papiery trzeba znaleźć lekarza z PWZ, pielęgniarkę z PWZ albo ratownika po egzaminie państwowym. W praktyce bywało i bywa nadal bardzo różnie - zdarzało się np., zatrudnianie osób mających jedynie kurs KPP. Prawda jest taka, że taka osoba ma przede wszystkim udzielać pierwszej pomocy w nagłych przypadkach. W przypadku zachorowania i tak chory trafia albo na SOR albo do miejscowego lekarza, z którym ośrodek kolonijny ma podpisaną umowę. Jeśli dziecko ma ranę to się z nim jedzie na SOR i tam już robią wszystko jak trzeba. Podanie Tetabulinu wymaga zlecenia lekarskiego, osoby, która to zlecenie zrealizuje, lodówki ze stałym pomiarem temperatury i samego leku.
- Praktyki płatne?!