Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Matt

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Matt

  1. Z tym stwierdzeniem raczej bym się nie zgodził. Jak to mówią: im dalej w las tym więcej drzew.
  2. Przy czym w wielu wypadkach aptekarz nie jest w stanie okreslić jaką refundacje powinien dostać ten konkretny pacjent.
  3. Leki jak leki, sprawa rozbija się o paski do glukometrów. Okazuje się, że nawet 70% cukrzyków będzie zmuszona zmienić glukometry, żeby dostać paski po niskiej cenie. A lista się jeszcze kilka razy zmieni - Arłukowicz zapowiada poprawki, między innymi w kwestii pasków, insulin i leków immunosupresyjnych (poszło głównie o CellCept).
  4. temat odpowiedział Matt → na KotMedycyna Ogólna
    Jest jak najbardziej. To, że zawiera niskie potencje nie zmienia faktu, że to homeopatia.
  5. To obecnie główny problem. Dochodziło do sytuacji gdzie do jednego pacjenta rezydentka z kardio zażyczyła sobie nefrologa i pulmonologa Specjalizacja modułowa (przed którą się kardiologiczne tuzy mocno wzbraniają) byłaby najlepszym wyjściem,. Zwłaszcza jeśli moduł internistyczny będzie mógł być realizowany w mniejszych szpitalach - tam przekrój przypadkow jest większy. Co do specjalizacji z hipertensjologii to uważam, że ma ona jak najbardziej sens. Ów sens widzę patrząc zwłaszcza na niektóre zestawy lekowe ułożone chyba drogą losowania ;] Zresztą coraz więcej mamy przypadków różnej maści oporności i konsultacja specjalisty bywa rzeczywiście przydatna.
  6. Biorąc pod uwage to jak wygląda u nas 6 letnia kardio lepiej jednak zacząć od interny.
  7. W programach specjalizacji na stronie cmkp jest napisane ile jaka specka trwa.
  8. temat odpowiedział Matt → na HideWieści zza granicy
    To zależy m.in. od kraju, do którego się jedzie. Norwegowie podobnie jak np. Szwedzi są ogólnie bardzo mili, ale raczej trzymają dystans wobec obcych osób. Sytuacja zmienia się gdy outsider mówi w ich rodzimym języku, a nie używa angielskiego. Gdy pojechałem na konferencję do Oslo pierwszy raz ludzie byli mili ale raczej mało rozmowni i konczyło się na "jak się masz?" i "jak podoba Ci sie w naszym kraju?" mimo,ze w Norwegii z biegłą znajomością angielskiego raczej problemow nie ma. Gdy po roku pojechałem na staż z komunikatywną znajomością norweskiego zauważyłem zmiane podejścia. Ludzie byli o wiele bardziej rozmowni i przyjaźnie nastawieni. Wiem, że niektórzy mieli problem z sąsiadami - znam przypadek gdzie po prowadzeniu się polskiej rodziny na osiedle norwescy sąsiedzi zaczęli zamykać drzwi i auta na klucz z obawy przed kradzieżą. Sam nic takiego na szczęscie nie odczułem.
  9. Zdecydowanie mało kuszące jak dla mnie. Poza tym lekarz w karetce to jednak przeżytek i marnowanie zasobow. my nie chodziliśmy do reanimacji na SOR, jedynie do znieczuleń i trudnych intubacji. A biegle intubującego ratownika jeszcze nie widziałem, podobnie jak ratunkowego biorącego się za trudną intubację mimo, że na SORze sprzęt (z bronchofiberoskopem) do takich intubacji był. W Polsce generalnie nie. Zagramanica jak najbardziej tak, dlatego polscy medycy ratunkowi często są poszukiwani np do pracy w UK (z tym, że tam odpada jazda w pogotowiu).
  10. Nie sądzę, żeby było to jakieś zaburzenie logopedyczne. Bardziej denerwujące jest jednak u dziewcząt z tap madl niewymawianie nosówek na końcu wyrazu. Jeśli człowiek ciągle słyszy, że ta czy tamta chce być sławnOM modelkOM to ma chęć się pochlastać.
  11. taka: http://otomoto.pl/bmw-750-long-krajowy-full-opcja-igla-C21197308.html Póki co, zanim coś sobie do jeżdzenia kupie, czeka mnie podróżowanie T-banen.
  12. W tej chwili żadną, bo autko zostało w Pl. Brat będzie miał uciechę.
  13. ja mam siódemkę i póki co jeździ się całkiem nieźle
  14. Różnie. W szpitalach gdzie pracowałem wyglądało to tak: -lekarz sprawdzał preparat makroskopowo, potem sprawdzał czy kody na workach zgadzają się z tymi na formularzu próby zgodności, -razem z pielęgniarką sprawdzali czy krew dostaje ten pacjent, który powinien - lekarz i pielęgniarka tocząca (czyli taka ze stosownym kursem) składali podpisy na formularzu, -pielęgniarka podłączala worek, lekarz była na sali na czas wykonywania próby biologicznej. Potem, lekarz się zmywał a pielęgniarki mierzyły temperaturę, ciśnienie i tętno. Czasami bywa tak, że siedze cały czas przy pacjencie albo wpadam co parę minut, żeby zobaczyć jak to przebiega - zwłaszcza u pacjentów, którzy juz wczesniej mieli jakies odczyny poprzetoczeniowe i doktory z oddziału boją się, że pacjent zejdzie. Natomiast z kontroli znam przypadki gdzie pielęgniarka sama wypisywała zlecenie na krew, stemplowała pieczątką doktora i wykonywała zabieg przetoczenia. Doktor w tym czasie smacznie spał w dyżurce. Teraz już śpi mniej smacznie, bo izba i smutny pan prokurator dobrali mu się do tylka.
  15. Cytat z odpowiedniego rozporządzenia ministra zdrowia: "§ 12. 1. Lekarz odpowiedzialny za przetoczenie powinien być obecny podczas rozpoczęcia przetoczenia zawartości każdego pojemnika z krwią lub jej składnikiem."
  16. Owszem każdy ma swoje obowiązki. Niektóre z nich są zarezerwowane jedynie dla lekarza i to on powinien je wykonywać. Tymczasem część z owych obowiązków jest zrzucana na pielęgniarki. Dla przykładu.... Obecnie mamy na oddziale pacjenta z powikłaniem poprzetoczeniowym. Jak się okazalo krew toczyła sama pielęgniarka bez żadnego nadzoru lekarskiego, bo "doktorowi nie chciało się wyjść z dyżurki". Niestety tym razem będzie musiał ruszyć tyłek i pojawić się w biurze OIL, a być może tez i w sądzie. Nie są to odosobnione przypadki - po prostu nie każdy z nich wychodzi na jaw. Swego czasu po kontroli okazało się, że tego typu proceder dotyczy nawet 1/3 szpitali na danym terenie.
  17. My tu narzekamy, narzekamy, a Polacy są zadowoleni. "Zdecydowana większość Polaków (76%) jest zadowolona z usług lekarzy rodzinnych, którzy są głównym źródłem informacji w kwestiach zdrowotnych. Niemal połowa Polaków przyznaje, że najczęściej w kwestiach zdrowotnych radzi się farmaceutów. Jednocześnie, bardzo często poszukujemy porad zdrowotnych w Internecie - wynika z badania "Global Health Survey 2011" ARC Rynek i Opinia/ IRIS." http://www.mp.pl/kurier/index.php?aid=64135&PHPSESSID=3EABC98D10D54B3298C22BB4B469DDB4&_tc=031795800156413FBDFADAB4F45D86E9
  18. A potem się okazuje, że o to, o to i tamto sie nie zapytało. Ostatnio studentom umknęło np., że jeden pacjent nie ma lewego płuca, a drugi 3 miesiące temu miał złamaną kończynę dolną. W przypadku tego drugiego pacjenta zaważyło to na rozpoznaniu - studenci chcieli go wrobić w zakrzepicę, której nie miał. My na oddziale robimy to zazwyczaj w pokoju zabiegowym. Kwestia książki ;)Schematu, który wrzuciłem wyżej nauczyłem się na studiach (było to jak widać jakiś czas temu) i potem nikt nie zwracał mi uwagi (nawet asystenci na zajęciach), że używam jakiegoś dziwacznego schematu innego niż kanon nakazuje.
  19. MZ opublikowało właśnie projekt rozporządzenia, który mówi o tym jak dokładnie ma wyglądać praktyka na 6 roku studiów i czego studenci mają się na niej nauczyć. http://prawo.mp.pl/wiadomosci/show.html?id=64008
  20. Meomartino po prostu dziwi mnie, że statystyczny student medycyny ma problem z nauczeniem się absolutnych podstaw języka łacińskiego. Zwłaszcza, że w ostatnich latach ucięto liczbę godzin przez co automatycznie wymagania też się zmniejszyły. Już księża znają łacinę lepiej - przynajmniej potrafią powiedzieć kilka złożonych zdań, które im wbili w głowę w seminarium. Z błędami to z błędami - lud i tak się nie kapnie, że kapłan z gramatyką na bakier.
  21. Aż dziw, że z takimi zadaniami można mieć problem...
  22. temat odpowiedział Matt → na HideDoktorat
    W przypadku doktoratu z wolnej stopy (czy eksternistycznego jak kto woli) w ogóle się na żadne zajęcia nie jeździ.
  23. Teoretycznie tak - praktycznie: u nas na hematologii są rezydenci z interny (to ich podstawowe miejsce specjalizacji) i bardzo się zdziwimy wszyscy jeśli zdadzą PES w miarę przyzwoicie.
  24. temat odpowiedział Matt → na HideDoktorat
    Mateuszu w przypadku doktoratu z tzw. wolnej stopy rzeczywiście badania finansujesz sobie sam (jeśli dostaniesz grant sprawa jest załatwiona). Żądanie przez uczelnię opłaty za przewod jest ponoć niezgodne z prawem, ale i tak wszyscy płacą Trzeba opłacić wynagrodzenia promotorom i recenzentom (mój jeden był z daleka więc doszły koszty podróży), poza tym po obronie wypadałoby zorganizować bibkę i zaprosić panów profesorów. nie wygasa, jest nadal ważny.
  25. i często niestety brak umiejętności leczenia najprostszych chorób wykraczających poza profil kliniki, w której się siedziało.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.