Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Matt

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Matt

  1. Sama praca dla firmy farmaceutycznej stwarza poważne podejrzenie braku obiektywności. Prawda jest taka, że lekarz reklamujący leki firmy X nie jest obiektywny - nie powie, że firma Y jest pod tym względem lepsza, bo po prostu nie zarobi. Wystarczy, że wypiszesz lek firmy X i pacjent ten lek kupi, a Rzecznik będzie czepliwy -->postępowanie wyjaśniające masz jak w banku To zalezy co rozumiesz przez godne życie To, że na stażu mało płacą (bo i mało się robi tak naprawdę) nie oznacza, że można przehandlować godność zawodu na papierki z królami polskimi ;] Wszak zawód lekarza to nie to samo co pani w sklepie. Widzisz, są jeszcze w samorządzie osoby dla których "godność zawodu" to coś więcej niż pusty frazes. Prawda jest taka, że tego typu postępowanie godzi w wizerunek całego samorządu i zawodu jako takiego, a nie tylko lekarza, który dopuszcza się złamania KELu. To, że przepis czegoś nie zabrania wprost jeszcze o niczym nie świadczy - zgodnie z polską doktryną prawną (wyłożoną m.in. w kpk 7) ocena dowodów przez odpowiednie organa postępowania jest swobodna. Ustawa o izbach lekarskich tez zawiera taki zapis: " Organy prowadzące postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy kształtują swoje przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego." Krótko mówiąc sąd lekarski po rozpoznaniu sprawy może spokojnie uznać, że łamiesz KEL i dobrać Ci się do tyłka. Wystarczy, że na podstawie doświadczenia życiowego wysnują wniosek, że pracując w firmie możesz nie być obiektywny w kwestii ordynacji leków, żeby nabić sobie sprzedaż i załatwić premię. Cóż, z tego co mówią znajomi przedstawiciele raczej nie dogadasz - chyba, że masz zamiar robić staż na papierze i wychodzić ze szpitala najpóźniej o godzinie 10 Z racji wykształcenia siedziałem w OSL więc wiem jak interpretowane są przepisy i jak się orzeka w tego typu sprawach. Teoretycznie tak - praktycznie, na permanentne pozbawienie PWZ raczej bym w takim przypadku nie liczył. Najlepsze są oczywiście kary finansowe - nie są wygórowane, ale konieczność oddania OIL kilkunastu tysięcy złotych może nieźle zaboleć kieszeń.
  2. Podejrzewam, że nikt ich o to jeszcze nie pytał. Pracę lekarza z pracą przedstawiciela pogodzić jest logistycznie ciężko (godziny pracy się pokrywają), zresztą nie wiem po co to robić. Prawo nie zabrania wprost takiej praktyki - zabrania jedynie sprzedawania przez lekarza produktów leczniczych, wyrobów medycznych etc. "Art. 51a. 1. Lekarz nie powinien przyjmować korzyści od przedstawicieli przemysłu medycznego, jeżeli może to ograniczyć obiektywizm jego opinii zawodowych lub podważyć zaufanie do zawodu lekarza." "Art. 51b. Lekarzowi mającemu związki finansowe z przemysłem medycznym nie wolno w żaden sposób odstąpić od podejmowania w pełni obiektywnych decyzji klinicznych lub działania w najlepszym interesie pacjentów i osób biorących udział w badaniach." Art 57.3. "Lekarz nie powinien dokonywać wyboru i rekomendacji ośrodka leczniczego oraz metody diagnostyki ze względu na własne korzyści." Wszystko rozbija się tutaj o "godność zawodu lekarskiego", która w tym wypadku może być (i zapewne będzie) naruszona. Naruszenie owej godności może się skończyć postępowaniem przed sądem lekarskim. Gdyby taka sprawa trafiła do mnie nie miałbym wątpliwości, że takie postępowanie ową godność narusza.
  3. Jest łatwiej i za darmo ;]
  4. Nie są. Nie trzeba mieć napisanej pracy, żeby otworzyć przewód, wystarczy jedynie konspekt.
  5. Najlepiej jeśli masz zgodę na piśmie, że dany szpital chce Cie wziąć na specjalizację. Na wniosku papierowym jest specjalne miejsce na wpisanie szpitala i pieczęć kierownika. Jest lista rankingowa z wynikami i osoby z najwyższymi wynikami dostają się na specjalizację. Potem następuje przydzielanie miejsc. Oczywiście jeśli ktoś ma zgodę na specjalizację w danym szpitalu to najprawdopodobniej tam właśnie trafi. Tak. Wojewódzkie Centrum Zdrowia Publicznego decyduje ostatecznie o tym kto gdzie robi specjalizację. Za moich czasów w WODKaMie siedziała pani, która zajmowała się przydzielaniem miejsc. Jeśli ktoś chciał mieć pewność, że trafi tam gdzie chce przynosił owej pani czekoladę/kawę/bombonierę/wódkę/etc. Pani wpisywała w kajecik co kto przyniósł, a potem następowało rozdzielanie miejsc
  6. W przypadku miejsc pozarezydenckich trzeba było mieć na wniosku podbitą zgodę ordynatora, że chcą Cie do siebie na speckę. W przypadku rezydentury można wskazać preferowany szpital, ale nie jest to obowiązkowe.
  7. Nic. No może ewentualnie uczyć pierwszej pomocy ;] Nie widzę nic złego w tym, że studenci sobie dorabiali jako pielęgniarka kolonijna. Szpital i oddział to zupełnie inna bajka.
  8. A to studenci pracowali na oddziałach jako pielęgniarki? Pracuję już w zawodzie jakiś czas i w życiu się z tym nie spotkałem. Zresztą nie wiem jakie przepisy miałyby taką sytuację dopuszczać. Na oddziale ma być pielęgniarka czyli osoba spełniająca wymagania stawiane przez ustawę o zawodach pielęgniarki i położnej. Wyjazd na kolonie to inna sprawa - studenci mogli sobie spokojnie jeździć w charakterze pielęgniarki, ale oddział to zupełnie inna sprawa.
  9. Kurs jest potrzebny tzw. pielęgniarkom stomijnym, które edukują pacjenta i jego rodzinę w zakresie pielęgnacji i postępowania ze stomią. Doradzają jaki sprzęt wybrać itp. Natomiast jeśli na oddział trafia pacjent ze stomią to ktoś go musi pielęgnować, zwłaszcza jeszcze w czasie pobytu w szpitalu coś się z tą stomią zadzieje. Analogicznie jest np. z odleżynami. Na paliatywie czy OIT jakaś pielęgniarka z kursem zapewne się znajdzie, ale na internie czy chirurgii może byc z tym ciężko. Tymczasem pacjenta pielęgnować trzeba - owa pielęgnacja nie ogranicza się jedynie do nacierania skóry różnymi specyfikami (i to bynajmniej nie spirytusem co nagminnie zleca wielu lekarzy). Nie mówię już o takich oddziałach jak OIT gdzie potrzeba sporej pielęgniarskiej wiedzy, żeby dać sobie radę w pracy. W końcu postępowanie z rurką tracheostomijną czy cewnikiem zop nie jest tak proste jak wielu się wydaje.
  10. Jak rozumiem z rzeczami takimi jak profilaktyka i leczenie odleżyn, pielęgnacja stomii czy wkłucia centralnego nie miałbyś żadnych problemów ?
  11. Możliwe, sam kiedyś 6tygodni przesiedziałem w Chinach.
  12. temat odpowiedział Matt → na cynkaDyskusja ogólna
    Zdecydowanie nie wiesz ;]
  13. SOR jeszcze od biedy tak. Karetka - nie, bo to marnowanie potencjału lekarza.
  14. Nie będzie, bo wydział informatyki nie ma uprawnień do nadawania stopnia doktora w dziedzinie nauk medycznych.
  15. Nic. Wynosi zero. Wygląda to tak, że na wybranej uczelni składasz podanie o otwarcie przewodu doktorskiego ze stosownymi papierami. Trzeba podać tytuł pracy, wskazać osobę, która podejmie się być Twoim promotorem. Oczywiście trzeba mieć też tzw. dorobek naukowy czyli określoną ilość publikacji w czasopismie o zasięgu krajowym (zgodnie z prawem wystarczy jedna). Rada glosuje i dostajesz zgodę albo nie. Potem tylko egzaminy, obrona i po robocie.
  16. Na której uczelni? Na tych, które znam nie da się. Ot chociażby na ŚUMie przepisy są takie: "Na studia doktoranckie w Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach może zostać przyjęta osoba, która spełnia łącznie następujące kryteria: [...] 4. ukończyła staż podyplomowy lub ukończy go najdalej do końca pierwszego miesiąca studiów doktoranckich, za wyjątkiem sytuacji, w której kandydat złoży pisemne oświadczenie, iż w czasie trwania studiów nie podejmie stażu podyplomowego (dotyczy lekarzy )." Prawda
  17. temat odpowiedział Matt → na BlacknredWieści zza granicy
    Tarnopolanin a co z nostryfikacją dyplomu i LEPem?
  18. Jak deobiję to sobie kupię... kolejny do kolekcji ;]
  19. Nie starczy nawet na porządny zegarek^^
  20. Nie jest samodzielny, dlatego na dyżurze musi być lekarz z nieograniczonym prawem wykonywania zawodu. Stażysta jest wtedy dodatkowym członkiem zespołu. Po zmianie ustawy przy zachowaniu 48h tygodnia pracy stażysta dyżuruje 10h i 5 minut tygodniowo. Ma więc do odrobienia 40h i 20 minut dyżurowych na miesiąc. Jeśli chce dyżurować więcej musi podpisać klauzulę opt-out. To jak się te 40h wydyżuruje narzuca albo odgórnie szpital, albo każdy dogaduje na oddziale jak mu wygodnie.
  21. temat odpowiedział Matt → na cynkaDyskusja ogólna
    Mój rekord to około 40 osób, które przeszły przez moje ręce w czasie przedsesyjnym. Musiałem brać po kilka osób na raz, bo nie wyrabialem się czasowo. Po takim rajdzie rzucilem to w cholerę. Plusem niewątpliwie były stawki, ale stwierdziłem, że wolę jednak mniej stresu w życiu, Zwłaszcza przed sesją.
  22. temat odpowiedział Matt → na cynkaDyskusja ogólna
    Na początku raczej nie da rady Zresztą podstawowym wymaganiem jest dyspozycyjnośc i prawo jazdy kategorii B. Zresztą czasy kiedy bylo to proste i dochodowe zajęcie już chyba mineły. Sam pracowałem najpierw udzielając korepetycji (całkiem nieźle wychodziło finansowo, ale trzeba się było trochę poużerać), potem w biurze tłumaczeń, a na końcu wylądowałem w kancelarii adwokackiej.
  23. Co pół roku ministerstwo publikuje listę z ilością miejsc dostępnych w danej rekrutacji na specjalizację. Ministerstwo wyznacza limity na miejsca rezydenckie i pozarezydenckie (etat, kontrakt, wolontariat etc). Oczywiście jeśli w danej rekrutacji nie dostaniesz się na rezydenturę nie masz szans na specjalizację w trybie pozarezydenckim i trzeba pół roku poczekać. Nie można rozpocząć specjalizacji na własną rękę - musisz wystartowac w rektuacji i dostać miejsce (rezydenckie lub pozarezydenckie). Często bywa tak, że szpital przyjmuje kogoś na etat, taka osoba startuje w najbliższej rekrutacji na specjalizacje i dostaje miejsce. Wtedy normalnie już zaczyna specjalizację. Nie ma. Sporządza się listę rankingową osób, które zlożyły podania - w kolejności od najwyższego wyniku w dół. Jesli w danej rekrutacji jest np. 6 miejsc to dostaje się pierwsze sześć osób z listy. W jednej rekrutacji może to być 70%, a w następnej 50% - zależy od tego ile jest miejsc i jakie wyniki mają osoby aplikujące.
  24. Niestety nie wygląda Patrząc na to jak niektorzy wykonują badania lab (nie tylko analitykę ogólną, ale też np. hematologię czy sero) i jak wygląda praca w niektórych labach w ogóle mnie taka afera nie dziwi.
  25. temat odpowiedział Matt → na HideDyskusja ogólna
    A jak mają to robić? Dokonać szturmu na budynek ministerstwa, zabarykadować drzwi i zagrozić, że nie wypuszczą Arłukowicza do momentu gdy będą leki? Firma poinformowała o tym, że zamyka linię i będzie niedobór leków. Inne kraje jakoś potrafiły sobie z tym poradzić, a u nas jak zwykle wielkie zaskoczenie i wielkie płacze. Jeśli ktoś jest głupi to nawet tłuczenie jego głową o ścianę nie pomoże - dalej będzie głupi, bo na to leku nie ma.

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.