Zawartość dodana przez hypersonic
-
Dlaczego ta a nie inna specjalizacja ?
Witam, Proponuje temat pełen szczerości aż do bólu. Co was skłoniło do wyboru tej a nie innej specjalizacji, predyspozycje, sytuacja rynkowa czy może jednak polityka w przydzielaniu miejsc rezydenckich-pt. "W 2 dni odkryłem że całe życie marzyłem o X" Zapraszam do dyskusji.
-
Porozumienie Lekarzy Kontraktowych. Mały krok, a ogromny przełom!
Bardzo dobrze że zawiązała się taka grupa, wspólnota daje lepsza pozycję do negocjacji. Kontrakty w moim odczuciu mogą być całkiem dobrą formą zatrudnienia przy świadomości zarówno wad i zalet takiego rozwiązania. Mieliśmy chyba nawet na forum wątek o tym ale jakoś go nie mogę odnaleźć.
-
Kto ma lepiej? Lekarze czy prawnicy?
Rezydentura to tryb odbywania specjalizacji Stawki ze szmatławców to stawki netto choć bywaja zarówno niższe jak wy wyższe (jeśli chodzi o specjalistów). Prawnicy maja co prawda ciężki start (darmowe staże, aplikacja) ale okres ten jest dość krótki w stosunku do ścieżki medycznej. Ja bym się nie fiksował na aplikacjach prokuratorskich czy sędziowskich a na np. radcowskiej- pracy w korpo dla radców pod dostatkiem a stawki bardzo przyjemne.
-
Związki lekarzy czyli miłość i medycyna
Sam mam żonę lekarkę, co wiecej jesteśmy razem juz dość długo więc z własnego doświadczenia wiem jak wyglada związek również nastolatków dopiero aspirujacych do bycia medykiem oraz studentów medycyny. Wśród morza zalet dostrzegam tylko jedna wadę a mianowcie tą natury ekonomicznej. Do nie wątpliwych zalet zaliczyłbym zrozumienie jakiego nie można w moim odczuciu osiągnąć w parze "miesznej". Nikt kto nie ukończył studów medycznych nie zrozumie ich specyfiki, tego jak duże poswiecenie im towarzyszy. Nikt nie zrozumie frustracji lekarza z powodu warunków pracy tak jak inny lekarz. Kto inny tak jak drugi medyk zrozumie ekscytacje z pierwszej udanej intubacji czy założenia szwów ? Medycyna jest bardzo szeroką dziedziną, od adrenaline junkie typu lekarz systemu do statecznej Pani endokrynolog za pięknym debowym biurkiem. Jednak jedno jest pewne, medycyna to nie tylko rodzaj pracy to rodzaj życia. Bycie lekarzem nie kończy się o 15, od studiów aż po kres życia tematyka medyczna przemyca się w większym lub mniejszym stopniu do codzienności. Zdrowie, choroby, problemy systemu, triumfy i niepowodzenia to wszystko wplata się w śniadaniowa rozmowę nad kubkiem kawy. Lekarze maja często problem by przekwalifikować się ponieważ specyfika edukacji i pracy utrwala pewien schemat myślenia. Ten schemat może budować poczucie wybcowania i nie pełnego zrozumienia a partner ktory nas rozumie i podziela ten schemat jest swoista gwarancja że tak się nie stanie. Medyczne pary to nie wyraz elitarności, to owoc specyfiki pracy.
- Atlas anatomii - szukam
-
Medyczny prepping
Newman- tak termin ważności jest ograniczeniem i czynnikiem kosztogennym w tym wypadku. Pandemie , wojny, klęski żywiołowe - można nie mieć okazji do szybkiego uzupełnienia/zdobycia leków, w takich warunkach leki nabierają też wartości wyższej niż złoto. Dziś fiolka streptomycyny kosztuje 19zł jak cenna będzie wtedy ? Kot- wozisz ambu w bagażniku ?
-
Medycyna niekonwencjonalna - co o tym myślicie?
Tu możecie pogadać o homeopatii, aczkolwiek twierdzenie iż są jakieś wiarygodne badania które mogłoby potwierdzić działanie dynamizacji wody... jestem bardzo ciekaw.
-
Medycyna niekonwencjonalna - co o tym myślicie?
To nie jest zaścianek - homeopatia nie ma żadnych naukowych podwalin. Medycyna jaka jest obecnie praktykowana to medycyna oparta na faktach, tylko bezsprzecznie skuteczne metody mogą być stosowane. Wszelkie podejrzenia o szkodliwość powinny być weryfikowane przez odpowiednie organy, proszę wiec udać się z dowodami do najbliższej OIL oraz prokuratury. Forum internetowe nie jest odpowiednim miejscem do zajmowania się takimi sprawami. Widzę że próbuje wypowiadać się Pan na tematu o których nie wie za wiele (powyższe uwagi, optometrysta to zupełnie niezależny zawód). Szacowanie zarobków na podstawie obrotu meblami jest z natury dużo mniej precyzyjne od twardych danych typu raporty GUS które są przytłaczające, proszę dodać do tego olbrzymie koszty samokształcenia i zdarzymy się z rzeczywistością. Poza tym mam bardzo silne wrażenie że dosyć mocno zdryfowaliśmy od tematu dyskusji.
-
Zadowolenie z życia ?
luciad- Taka pseudomedycyna jest nieetyczna i może prowadzić nie tylko do utracenia prawa wykonywania zawodu ale również konsekwencji karnych. Mam kolegę automatyka, praca w fajnym biurowcu, miło urządzony pokój "relaksacyjny" z konsolą do gier, regularne wyjazdy motywacyjne typu strzelnica, ścianka wspinaczkowa itd W edukacje i rozwój intelektualny włożył sporo a teraz odcina kupony.
- Blaski i cienie interny - według prowincjonalnej lekarki
-
Medyczny prepping
Witam, Świat bywa nieprzewidywalny, jeszcze niespełna 3 dekady temu każdy z uwagi na gospodarcze niedobory był przyzwyczajony do konieczności gromadzenia zapasów na "czarną godzinę". Dziś często ulegamy przeświadczeniu o posiadaniu łatwego dostępu do wszystkiego w każdej chwili jednak w sezonie grypowym, zwłaszcza gdy media prognozują złowieszczą pandemie grypy w aptekach zaczyna brakować oseltamiwiru. Nie sposób pominąć popularny popkulturowo w ostatnich latach motyw apokalipsy zoombie. Jak wygląda wasza domowa apteczka, czy oprócz środków użytkowanych na co dzień` utrzymujecie zapasy jakiś innych leków ? Czy w was też wzbudza niepokój brak dostępności na polskim rynku reaktywatorów acetylocholinesterazy albo utrudniony dostęp do cysteamina ? Zapraszam do dyskusji.
- Blaski i cienie interny - według prowincjonalnej lekarki
-
Skomentuj artykuł:Świro-lotek: "Ostatni dyżur"
Tak się od dłuższego czasu zastanawiam,czy wasze podejście do bezzasadnych wizyt oraz impertynencji pacjentów ewoluowało z czasem czy od pierwszego zderzenia z tego typu medycyną wywoływała ona w was pewnego stopnia złość i rozdrażnienie ? Zastanawiam się nad tym bo ja na obecnym etapie ( a wiec dość wczesnym: studia + staż w POZ) patrzę na to trochę inaczej i zastanawiam się czy to kwestia mojego charakteru i może jestem stworzony do tego typu pracy czy każdy tak miał i bardzo szybko spada cierpliwość.
-
Mamo nie chcę na facebooka!
Ja uważam że ważny jest po prostu umiar. Można cieszyć się piękną chwilą/pięknym miejscem a zarazem zadbać o to by zachować je na wieczność(zarchiwizować). Sam lubię przeglądać zdjęcia/filmiki sprzed X lat, na YT często przeglądam filmiki z pewnego kanału rodzicielskiego(matka +2 córeczki) i uważam że za kilka lat będą miały świetną pamiątkę, wyższy poziom pewności siebie oraz pewnego rodzaju satysfakcję iż są gwiazdami YT. Dostrzegam też pewnego rodzaju bodziec do samokontroli, myśląc o tym że za jakiś czas może zobaczyć to nasz pracodawca możemy unikać kompromitujących zachowań.
-
Zadowolenie z życia ?
Patryk ale ja przeniosłem zarobek z FP na stawkę rezydenta, równie dobrze mogę napisać porównanie do osoby w trakcie szkolenia specjalizacyjnego ale wtedy będę musiał jeszcze wyższą kwotę wpisać.
- Świro-lotek: "Ostatni dyżur"
- Wątek tłumaczki
-
Tatuaże a praca lekarza
Myślę że wiele zależy od : -wielkości i charakteru tatuażu - specjalności -osobistego podejścia pracodawcy Osobiście znam lekarzy z tatuażami którzy z biegiem czasu zyskują nowe a nie likwidują stare, ale słyszałem też o ośrodkach gdzie makijaż/kolor włosów/stopień uprasowania fartucha ma duże znaczenie.
-
Blaski i cienie interny - według prowincjonalnej lekarki
Kaamil cóż za comeback, dawno cię tu nie było. Co wybrałeś w miejsce interny ? inkalekarka- zdaje sobie sprawę o tym iż pisałaś o bezpośrednich speckach szczegółowych. Gdybym miał zostać internistą to też bym pewnie na taką poszedł bo wychodzi to korzystniej pod względem finansowym tylko że raz nie chce zostać internistą , dwa ilość dostępnych miejsc (zarówno w wymiarze udostępnionych rezydentur jak i ogólnie miejsc szkoleniowych) jest często skrajnie niska.
-
Lekarska Mitologia
A przecież taką własnie postawę nakazuje KEL Na szczęście w małych ośrodkach nie do końca odeszła ona w zapomnienie. Dodałbym lekko pochodny mit: jeden lekarz nie da zginać drugiemu z głodu. Poziom wyzysku kolegów po fachu(szczególnie młodszych) bywa zatrważający- solidarność zawodowa powinna mieć pływ na godne dzielenie zysków.
-
Blaski i cienie interny - według prowincjonalnej lekarki
Z mojej obserwacji wynika że popyt na spec modułowe nie jest wynikiem marzeń o klinice a bardziej marzeń o szerszych możliwościach zarobkowania i przeniesienia balansu pracy z oddziału w stronie poradni. W tej interpretacji życie i praca w dużym ośrodku jest niekiedy smutną koniecznością. Z perspektywy stażysty w szpitalu powiatowym całość załogi na internie miała internę + coś lub byli w trakcie zdobywania specjalizacji szczegółowej. Kiedy rozmawiam z rówieśnikami ci również wybierają moduł (jeśli jest dostępny) lub "gołą" internę ale z zamiarem dorobienia czegoś później.
-
Zarobki - dlaczego to taka tajemnica?
Jestem stażystą zarabiam ok 1465zł + dyżury (40-50h) wiec łącznie ok 1900zł
-
Zarobki - dlaczego to taka tajemnica?
Maciek na twoje pytania odpowiedzi padły, przeczytaj wszystko uważnie nic więcej dodać nie można.
-
Zarobki - dlaczego to taka tajemnica?
Kto dobrze znam tą grupę Oczywiście że można uzyskać normalne stawki ale jest też sporą ilość lekarzy którzy zarabiają skandalicznie mało -skoro są chętni po co podwyższać. Np. regulamin płac w moim szpitalu przewiduje dla specjalisty 3200 brutto
-
Zarobki - dlaczego to taka tajemnica?
Michał z moich obserwacji część się wstydzi a część nie zdaje sobie sprawy jak wygląda świat dookoła. Ci drudzy to często lekarze średnio i mocno zaawansowani wiekiem których cechuje: - oderwanie od warunków rynku -lokalne przywiązanie -zmniejszenie potrzeb(nie oszukujmy się największe wydatki ma się na początku a nie na końcu dorosłego życia). Ich pensje stoją od lat w miejscu i nie mają pojęcia jak wyglądają pensje innych, nie można też pomijać wpływu polskiej mentalności- pytanie o zarobki uchodzi za znaczny nietakt. maciekk21 - Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie ponieważ jest to bardzo ale to bardzo zróżnicowane. Wg GUS lekarze średnio około dwudziestu kilku złotych netto. Dominanta wynosiła chyba koło 4tys brutto - wygoogluj "Struktura wynagrodzeń wg zawodów" Z tych wymienionych to najsłabsze perspektywy mają neurochirurdzy.