Zawartość dodana przez Kawa
-
27 latek chciałby studiować medycynę - POMOCY !
Bodajże do 7.02 można było deklarację złożyć. Następna matura za rok
-
27 latek chciałby studiować medycynę - POMOCY !
Zdać maturę z potrzebnych przedmiotów (musisz sprawdzić na stronie interesujących Cię uczelni, co jest potrzebne) i jak będziesz miał wynik po średnio 85%, to złożyć papiery i iść na studia.
- Chirurgia ogólna
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
U nas piekłem mogły być dla kogoś pierwsze dwa lata. Duzo mega pierdół do wkucia, nie wiadomo po co, głupie przedmioty, czasem późne godziny zajęć. No i człowiek jeszcze nie umie się uczyć. Trzeci i czwarty rok były lepsze, przedmioty ciekawsze nieco, bardziej przydatne, tylko były wykłady (za moich czasów zresztą nieobowiązkowe ), przez które czasem trzeba było siedzieć aż do 16. Piąty i szósty rok to siedzenie do południa, czasem jedenasta - czas do miasta, a czasem niestety np. do czternastej, co ciężko było wytrzymać xD Koszmarem było czasem siedzenie cztery bite godziny na seminarce, ale niektórzy sobie spali i nic im nie było. Za to na ćwiczeniach z reguły traktowano nas już jak ludzi. Dla mnie piekłem byłaby jakaś socjologia czy psychologia, gdzie z relacji znajomych uczysz się totalnych pierdół i musisz czytać jakieś tomiszcza filozofii zycia. Albo kierunki na polibudzie, gdzie dostać się to pyszcz, ale kończy to niewielki procent zaczynających.
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
Może gdybym tak miała, to bym uważała to za piekło. Ale miałam na szczęście dużo lepiej
- Odpowiedzialność lekarzy za błędy medyczne - ankieta
- Postęp techniczny. Plusy i minusy
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
Ech, wiem, że studia ciężkie i czasem nie wiadomo, w co ręce włożyć, jak się ma kilka większych tomisk do przejrzenia, ale nie demonizujmy. Przez większość czasu jest czas na wyjścia, imprezy, zainteresowania. Z tego, co tu widzę, inne uczelnie są nieco pojebane, ale na mojej od trzeciego-czwartego roku nie miałam żadnych zajęć późno. Po południu głównie nieobowiązkowe wykłady (teraz są obowiązkowe niestety, wiem). Nie mówiąc już o zajęciach do 20... Imprezowałam razem z wieloma osobami z roku, które nie spinały się, jak to im źle, tylko bawiły się i iły czasem więcej niż polibuda. I żadnych nieprzyjemności, poprawek czy nieprzespanych nocy nie miałam przez to. Ba, ostatnią nieprzespaną noc miałam na drugim roku, bo zaczęłam się uczyć do koła wieczór przed. Wiadomo, że te studia to nie ciągła biba, że sporo trzeba siedzieć i się przykładać, a często są to po prostu niewdzięczne dupogodziny na seminarkach. Ale kończą je ludzie, geniuszy jest naprawdę mało
-
Zatroskany chłopak
Dyżury na studiach Made my day!
-
Medycyna - i co dalej?
W rodzinnej walki z bomisiami i innymi takimi potrafią obciążyć nerwy Bardziej już medycyna pracy. Albo rób doktorat i załap się na uczelni, jak będziesz profesorem, to i z pacjentami masz mało do czynienia, i pouczysz, i pojeździsz na konferencje i sobie pogadasz o tym, jak lek zmniejsza ciśnienie o 2mmHg xD
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
Nikt nie mówił, że będzie łatwo ;D O 5:30 nigdy na szczęście wstać nie musiałam. Ale co do umierania na godzinach seminarek się zgadzam.
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
To zależy od uczelni U nas niby uczyć się trzeba było przed niektórymi egzaminami itp., ale bez przesady, poimprezować się dało mocno
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
Ee tam, u nas od czwartego roku były bloki i kończyło się szybko. Chyba ze ktoś (np. ja xD) chodził na wykłady, to były popołudniami na czwartym roku. Potem już i tego nie było.
-
Czy studia medyczne są piekłem ?
Jak ktoś sobie zrobi z nich piekło, to nim będą ^^ Grunt to się nie spinać, nie zawsze musi być piąteczka, nawet "bez spiny, są drugie terminy" itp. Ja imprezowałam, opierdalałam się godzinami w internecie, a żadnej poprawki nie było Studia wspominam całkiem nieźle. Chociaż nie idealnie, czasem coś irytowało ;p
-
Które licea w Polsce to kuźnie dla przyszłych lekarzy?
Z mojego 4 LO w Toruniu i konkurencyjnego 5 LO było po kilkanaście osób na medycynie, farmacji, stomie i tym podobnych. Ale nie wiem, czy można to nazwać "kuźnią" ;p
- Macierzynstwo-instynkt macierzynski- pomocy!
- Badania genetyczne
-
Mam ponad 30 lat a marzę o medycynie
Zdajesz egzamin wstępny. Z biologii i chemii.
- Matematyka
-
Lekarze TVN
Greysi fajniejsi
-
Matura a medycyna
Właściwie poza komórką na histologię, to nic mi się nie przydało. Nawet człowiek był w tak okrojonej i uproszczonej wersji, że większość rzeczy na studiach to była "no ale to nie tak, jak was uczyli w liceum..."
-
Baza dydaktyczna na uczelniach medyczych
Albo ludzie spierdolą do Warszafki w poszukiwaniu lepszego życia
-
Baza dydaktyczna na uczelniach medyczych
Pewnie, że LEK nie jest idealny. Ale jest chociaż jakimś wyznacznikiem przygotowania. Na razie lepszego nie ma. Jak olsztyńscy lekarze trochę popracują, to będzie można oceniać.
-
Baza dydaktyczna na uczelniach medyczych
Jak ściągną kadrę z doświadczeniem, to czemu nie. Sporo asystentów na klinikach starych uczelni nie ma doświadczenia dydaktycznego, a to przecież oni uczą najważniejszego. Poza tym Olsztyn pokazuje, że chociażby na LEKu sobie poradzili.
- Złota specjalizacja 2022