Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kawa

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kawa

  1. temat odpowiedział Kawa → na SaNataANaDyskusja ogólna
    Berbelek, no ale nie wiesz, że pracowac na klinice to lans, a w ogóle jaki chirurg!!!!!!oneoneeleven
  2. Każdy Ci napisze, że u niego najfajniej ^^ No może poza berbelkiem ;D
  3. Trzeba po prostu sprawdzić kryteria na danej uczelni przed rekrutacją na dany rok.
  4. Jak n razie tylko Łódź zmieniła na tyle znacząco, że nie trzeba zdawać biologii i chemii, ale co roku coś tam przemieniają, raz trzeba matematykę rozszerzoną, raz podstawową, raz jakiś przelicznik, a raz fizyka.
  5. W każdym zawodzie można być humanistą, w każdym można mieć pasje. Są lekarze, co mają, są tacy, co poza medycyną swiata nie widzą. Lekarze nie są jacyś uprzywilejowani umysłowo, żeby być wielkimi mądrymi tego świata, więc dlaczego od nich wymagać wszystkich, żeby błyszczeli elokwencją na każdy temat?
  6. Tu się z berbelkiem zgodzę, ale sama w swojej studenckiej karierze spotkałam panią, co chciała konkrety i wystarczyły jej rzucone hasła, a była od osławionej dermatologii, gdzie bywał np. pan, który uwalał 3/4 pytających, bo nie znali historii kiły po łacinie ;] Tak co do ustnych.
  7. Zależy, gdzie chcesz składać, np. do Krakowa z podstawową matematyka nawet nie ma co myśleć Ale większość uczelni nie chce. A na maturę dasz radę się nauczyć sama. Kwestia ogarnięcia teorii trochę (wzory masz na karcie) i zrobienia zadań. Arkuszy i jakiegoś zbiorku pod maturę. Nie potrzeba do tego dziesięciu godzin tygodniowo.
  8. Lekarze przyzwyczajają się do narzekania, najpierw, że zarabiają dwa tysiące i po cichutku chcieliby trzy, co akurat uważam za słuszne, bo młodzi najwięcej robią w szpitalach, potem, że zarabiają dwanaście tysięcy i chcieliby zarabiać dwadzieścia cztery xD Tylko w szpitalu, bo pewnie żaden z nich bez gabineciku sie nie obędzie. No ale ponoć nie tylko o kasę chodzilo. Jesli warunki pracy mieli złe, to niech protestują. Ale chyba sami zrozumieli, że przesadzają z tymi kwotami.
  9. Ja dopiero na szóstym roku miałam na zaliczenie napisać esej - luźne rozważania. Wiecie, jak się zajebiście pisało? Nie trzeba było zaglądac do żadnej książki
  10. Pewnie jeden egzamin łatwiej zdać niż dwa... Tak na logikę. Ale czy na pewno? Człowiek przez lata trenowany do zakuwania szczegółów i bezmyślnego odtwarzania wiedzy na szczegółowych testach może sobie paradoksalnie łatwiej poradzić na teście i odpytce niż na "luźnej rozprawie na temat..." ^^
  11. Warunek to jak idziesz na następny rok z niezaliczonym przedmiotem, a repeta to jak powtarzasz rok.
  12. Jakbym wzięła biol-chem zwykły. Jak w trzeciej klasie stwierdzisz, że koniecznie chcesz iść na taki kierunek i taką uczelnię, że matma rozszerzona będzie niezbędna, to sobie kupisz książkę, zbiór zadań i je przerobisz. Bez szkoły i korków. W miesiąc.
  13. Może we Wrocławiu tak jest. U nas płaciło się za warunki.
  14. Robotę gdzieś i tak znajdą. Kwestia, czy dostaną tam swoje 24tys.
  15. temat odpowiedział Kawa → na medixDoktorat
    Słyszałam od rezydenta-doktoranta, że płacą i stypendium i pensję rezydenta, bo jakiś czas temu zmieniło się prawo. Kiedyś rzeczywiście nie płacili. Ale podstaw prawnych nie znam.
  16. Nie ma już opłaty za drugi kierunek. Nie, bo nie. Jeśli zrekrutowała się do Wrocławia i zaczęła tam studia w trybie stacjonarnym - płaci za warunki i repety. Nie wiem, która to uczelnia w jakichś rankingach jest gorzej od Wrocławia, ale nie radzę sugerować się rankingami może poza statystyką LEKu, a i to różnie bywa, bo rotacje są, a róznice są minimalne. Za granicą też ich to gówno obchodzi. Oni nie wiedzą nawet, że w Europie Wschodniej robią sobie jakieś rankingi. No ale jak macie bliżej to jest argument. No i Wrocek ponoć ładny. Nie wiem, nie byłam.
  17. temat odpowiedział Kawa → na pWlbbbKoła naukowe
    Na internistyczne imo nie warto na drugim, lepiej jak ktos chce uderzać w zabiegowe, to na takie rzeczy jak nauka szycia na przykład można. Ale co kto lubi. Pewnie nikomu nie zabronią.
  18. Jak ktoś uważa, że to wszystko jest piekłem, to polecam nie męczyc sie, tylko zmienic kierunek na lajtowy i zarabiać miljony na fajniejszej pracy.
  19. O prawie się nie wypowiadam, bo nie znam nikogo stamtąd, może rzeczywiście mają 2x w tygodniu zajęcia, ale co do polibudy to sie mylisz No chyba że na jakichś gównokierunkach, to pewnie tak.
  20. Berbelek, nie nie są imo aż tak ciężkie ;D Nauki jest dużo, ale to może być czyste kucie, średnio ogarnięta małpa potrafi wyryć podręcznik czy seminaria (a często, bardzo często - giełdę) po przećwiczeniu na anatomii czy innym gównie. Są nudne - nie przeczę. Ale na jakim kierunku można połowę studiów opękać na seminariach, na których się śpi albo czyta książki, które kończą się o 13, 12 albo i czasem jedenasta - czas do miasta? Gdzie masz system blokowy, czyli przez dwa tygodnie się opierdalasz, a dwa dni przed zasiadasz do materiałów, wykuwasz i zdajesz? Nie przeczę, że są bardziej lajtowe kierunki. Ale uważam, że np. na polibudzie są cięższe kierunki. Kierunki, na których trzeba myśleć, coś tworzyć. Na których uwalają 1/3 studentów co najmniej (i to nie tak, że biorą sobie repetkę za kilka tysiaczków i jadą dalej, a wylatują). Na których zdanie zależy od widzimisię profesora, co mi się nigdy nie zdarzyło. Zresztą na medycynie rzadko kiedy są egzaminy inne niż testy. Gdzie żeby zaliczyć przedmiot nie wystarczy obecność, a trzeba zdać kolokwium. Wiem, że medycyna ma mnóstwo wad, zwłaszcza dla osób z "powołaniem", no ale inne studia to nie same zalety. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jak już, to zawód gorszy niż studia. Ale... mało kto zna bezrobotnego albo biednego lekarza ;p Może specka w stylu idziesz do gabinetu i kosisz sto pięćdziesiąt za dziesięć minut to z reguły zero miejsc, no ale w końcu każdy speckę zrobi i pracuje. A gabinecik otworzyć mozna prawie zawsze.
  21. Eee tam prosektorium. W prosektorium nic nie ma fajnego. Jak sobie zachorujesz w piątek czy sobotę wieczór i posiedzisz cztery godzinki na SORze, to wtedy wszystko zobaczysz
  22. Same studia nie są jakieś szalenie ciężkie. Jest dużo nauki, czasem bardzo dużo, ale człowiek uczy się szybciej uczyć, uczy się, że nie ze wszystkiego będzie pięć i można i się wyspać, i na imprezę iść, i książkę poczytać, i zdać Za to są cholernie nudne. Dwa lata kucia pierdół na pamięć, a potem upragnione kliniki i... godziny siedzenia na seminarkach. Jedyna motywacja to to, że kiedyś tam zostaniesz lekarzem. Ja jednak ogólnie czas studencki wspominam nie tak źle, bo robiłam sporo rzeczy naokoło, miałam fajnych znajomych i jakoś szło ;D A tak w ogóle za moich czasów rozszerzenia zaczynały się w pierwszej klasie, a ja przeniosłam się na biolchem w połowie drugiej I dało radę.
  23. Nie wiem, nigdy mnie ta specka nie interesowała

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.