Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kot

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kot

  1. temat odpowiedział Kot → na DAnioMedycyna Ogólna
    ale z drugiej strony nasi pacjenci to często idioci którzy nie są w stanie zrozumieć konsekwencji swoich decyzji. Dlatego wielu znawców tematu i lekarzy praktyków skłania się ku "demokracji sterowanej" - czyli w gruncie rzeczy manipulowaniem pacjentem tak aby wybrał najlepsze dla siebie wyjście. Przykład - pacjent z angina crescendo nie zgadza się na koronarografię bo gdzieś kiedyś słyszał, że promieniowanie szkodzi. No szkodzi, ale bardziej mu zaszkodzi jak umrze na zawał. I co wtedy? Jak go przekonać? Uszanować jego decyzję i patrzeć jak umiera?
  2. temat odpowiedział Kot → na DAnioMedycyna Ogólna
    haha bo leczysz papiery a nie pacjenta! I lekarzy jest o 1/3 za mało więc każdy musi przerabiać więcej pacjentów.... Musi się to odbywać kosztem czegoś. Czego? Rozmowy. Rzadko który lekarz może pozwolić sobie na półtoragodzinną rozmowę i badanie tak jak to ma miejsce na studiach. W sumie to piękny czas bo można jeszcze zaprzątać sobie głowę ideałami...
  3. Zależy czy będą Ci potrzebne. Ja mam własny otoskop i młotek neurologiczny bo w ramach "praktyk" chodzę na SOR i z nich korzystam przy badaniu pacjentów. Jeśli chcesz ich używać na uczelni na zajęciach to lepiej wydaj pieniądze na coś innego bo nie będziesz miał ku temu zbyt wielu okazji.
  4. Ja korzystałem z Goodmana&Gilmana - jest to bardzo konkretny podręcznik. Przede wszystkim jest aktualny (w porównaniu do reszty na pewno najbardziej aktualny - obecne tłumaczenie na podstawie książki wydanej w USA w 2007 r). Miłośnicy historii znajdą coś dla siebie - każda substancja ma "rys historyczny". Większość zawartej tam wiedzy jest poprata konkretnymi publikacjami naukowymi z licznymi odnośnikami do konkretnych publikacji - mamy do czynienia z prawdziwą "medycyną opartą na dowodach". Możemy znaleźć wskazówki kliniczne dotyczące dawkowania i działań niepożądanych. Całości dopełniają wzory chemiczne substancji, liczne tabele oraz wstęp fizjologiczno-patofizjologiczny w każdym rozdziale, który ułatwia zrozumienie mechanizmów działania. Wadą jest ogromna objętość (bo niestety taka jest farmakologia) oraz nazwy niektórych leków rodem z USA. O ile z furosemidem nie było problemu to acetaminofen wymagał konsultacji z wujkiem google. Podobnych przypadków było przynajmniej kilka. Brakowało także niektórych preparatów, powszechnie stosowanych w Polsce np. pochodna pirazolonu - metamizol (Pyralgina). Dowiadujemy się że w USA został wycofany już wiele lat temu z powodu licznych powikłań i opis czytelnik znajdzie w poprzednich wydaniach ksiązki.
  5. Dlaczego nie należy w pierwszej godzinie obniżać stężenia glukozy? Przecież wszystkie podręczniki mówią o tym, żeby zacząć od bolusa 0,1 j insuliny szybkodziałającej na kg i potem wlew 0,1 j/kg/h lub zacząć od wlewu 0,1 j/kg/h... I pytanie ode mnie - czy czekałbyś godzinę patrząc na zegarek mając pacjenta z cukrem 1400 mg/dl w śpiączce?
  6. Cała tajemnica tkwi w równowadze wodno-elektrolitowej pomiędzy komórkami mózgu (neuronami) a osoczem krwi. Jeśli kwasica trwa krótko, osocze jest hiperosmolarne przez krótki czas i woda ucieka z neuronów. Na tym etapie szkodliwe jest podawanie płynów hipotonicznych (np 0,45% NaCl, 5% glukoza) w dużych ilościach -> szybki napływ wody spowoduje obrzęk mózgu. Jeśli kwasica trwa długo (wiele dni) po etapie odwodnienia do wnętrza komórek napływają jony i stężenie sodu wewnątrz nich wzrasta. Wtedy podawanie płynów nawet izotonicznych może spowodować taki sam efekt (ponieważ neurony będą hipertoniczne względem osocza). W praktyce nie mamy czujnika wkładanego do głowy który nam policzy jaka jest osmolarność neuronów. Wobec tego pamiętamy, że najczęściej chory z kwasicą ketonową jest BARDZO ODWODNIONY i na HIPONATREMIĘ z powodu diurezy osmotycznej (wymuszonej przez hiperosmolarną glukozę przedostającą się w dużych ilościach do kanalików nerkowych). Najbezpieczniejszym lekiem jest 0,9% NaCl podawany 1000 ml w ciągu 1 godziny 500 ml na godzinę przez kolejne 6h 250 ml na godzinę przez kolejne godziny (łącznie 6-10l 0,9% NaCl w ciągu pierwszej doby) Pamiętamy oczywiście o jednoczesnej kontroli poziomu potasu (na początku mamy "rzekomą" hiperkaliemię ponieważ jony potasu wychodzą z komórek wymieniając jony wodorowe) która w czasie korekcji kwasicy może przeistoczyć się w zagrażającą życiu HIPOKALIEMIĘ. Dlatego podajemy jednocześnie K+ jeśli tylko ich stężenie jest mniejsze niż 6 mmol/l. Warto wiedzieć że dwuwęglany są przeciwwskazane jeśli pH jest wyższe niż 7,0. Obrzęk mózgu może wystąpić niezależnie od naszego leczenia dlatego najlepszym sposobem jest uważne monitorowanie pacjenta i leczenie ew. powikłań tak wcześnie jak to tylko możliwe. Przykładowe powikłania kwasica hiperchloremiczna - spowodowana przez nadmiar jonów Cl- (10l jonów chloru przez 24h!) hipokaliemia -> zaburzenia rytmu obrzęk płuc niewydolność nerek (przednerkowa spowodowana odwodnieniem - nasila zaburzenia wodno-elektrolitowe) demielinizacja mostu - spowodowana zbyt intensywną korekcją hiponatremii
  7. temat odpowiedział Kot → na HideNa każdy temat
    W sumie to dziwne że PiS głosi hasła "Stop aborcji", "Życie jest święte" itp a jest za karą śmierci! To chore xD A ja osobiście jestem przeciw karze śmierci. Zbyt wiele było przypadków kiedy ktoś został skazany niesłusznie. W przypadku więzienia można taką osobę uwolnić, zrehabilitować i wypłacić odszkodowanie a w przypadku kary śmierci takiej możliwości niestety nie ma. Wyobraźcie sobie że wracaliście z klubu nocą a następnego ranka ktoś znajduje blisko waszego domu ciało dziewczyny. Cały problem w tym że w czasie jej śmierci kamery na stacji benzynowej zarejestrowały was blisko miejsca w którym zginęła. Trafił się też świadek który zeznał że wyszła z klubu z chłopakiem w czarnej kurtce - zupełnie jak wasza.... A starsza pani widziała z okna jak z krzaków wybiegał wysoki brunet - ooo tu też widać podobieństwo. Do tego dochodzi kiepski obrońca i ambitny prokurator który jakimś cudem przeforsował przed sądem teorię o gwałcie którego nie było.. i motyw gotowy. Za rok dostajecie zastrzyk i idziecie do piachu. Po dwóch latach okazuje się, że prawdziwy sprawca włączył jej telefon komórkowy i został złapany przez policję. Słaba perspektywa, prawda?
  8. Może więc jest to dobra specjalizacja do małych szpitali gdzie nie można liczyć na pomoc 1000 specjalistów z oddzialów bo szpital ma tylko internę, chirurgię i położniczy a dyżurni nie chcą schodzić na konsultacje?
  9. mógłby ktoś tego spamera wywalić raz a dobrze... a jeśli chodzi o zbęd ne przedmioty to po przemyśleniu zmniejszyłbym ilość godzin poświęconych na tzw "nauki podstawowe" (anatomia, histologia, fizjologia, biochemia, immunologia) co najmniej o połowę. Zaoszczędzony czas pozwoliłby na skrócenie studiów o jeden rok oraz wprowadzenie przedmiotów praktycznych typu ALS, zabiegi medyczne (kaniulacja, nakłucie opłucnej, cewnikowanie pęcherza, pobieranie krwi na posiew itp.) oraz rozszerzyć przedmioty naprawdę ważne - bo np. 4 tygodnie kardiologii w ciągu dwóch lat to śmiech....
  10. Wiadomo, że każdy młody student na pewnym etapie chce być wypruwającym flaki chirurgiem albo mającym 100% skuteczność każdej reanimacji specjalistą medycyny ratunkowej. Ciekawi mnie jakie macie opinie na temat tej stosunkowo nowej specjalizacji. Z jednej strony pozwala na zdobycie unikatowych umiejętności i sprawdzenie swoich sił w "starciu" z tymi najciężej chorymi i rannymi. Z drugiej strony nie ma możliwości prowadzenia prywatnej praktyki i wisząca nad takim medykiem ciągła presja. Zarobki obecnie są dosyć kuszące (w pogotowiu poza dużym miastem nawet 100 zł/h, na SOR w dużym mieście 85 zł/h) - ale to efekt braku przedstawicieli tej specjalizacji - za parę lat się skończy. Do tego system dyżurowy czyli 12h w pracy... Poniżej zamieszczam cytat z innego forum. Jest to tekst napisany przez użytkownika o nicku Piotrek90 Od siebie dodam, że taki lekarz ratunkowy (pracujący na SOR lub jeżdżący w karetce) zbiera wszystkie pretensje wkurzonych ludzi, którzy "właśnie mają najgorszy dzień w życiu" lub po prostu są źli, że nie dostali się do kardiologa czy neurologa. Do tego dochodzą ofiary przemocy, ludzie pijani, agresywni, aromatyczni bezdomni, domowe zgony. Słowem - sama śmietanka i radość z bycia lekarzem. Z drugiej strony taki lekarz powinien mieć dużą wiedzę z wielu specjalizacji, umieć wykonywać najróżniejsze drobne zabiegi chirurgiczne, okulistyczne, laryngologiczne... Tylko czy obecne realia pracy w tym zawodzie na to pozwalają? Zapraszam do dyskusji!
  11. A macie coś podobnego tylko na PC, szybkie, z dobrą wyszukiwarką?
  12. Zawsze marzyłem żeby mieć Toyotę Land Cruiser 1) bo lubię terenówki 2) bo chcę bezpiecznie wozić żonę i czwórkę dzieci xD
  13. A ja posiadam Seata Toledo 95' 1.6 Ma OGROMNY bagażnik - mieszczą się 4 trupy i zostaje sporo miejsca na łopatę i siekierę xD
  14. temat odpowiedział Kot → na MattDyskusja ogólna
    hahahahaha ! dobry żart! już widzę jak pozwalają mi na zajęciach wykonać kardiowersję albo nakłucie opłucnej! "Przecież Pan nie umie tego robić! Co Pan zrobi jak będą powikłania?!"
  15. temat odpowiedział Kot → na HideMedical Doubts Corner
    Hehehe to wygląda jak pasta do zębów. No w samym filmiku jest tytuł - "abscess extraction" czyli mówiąc po polsku drenaż ropnia.
  16. Może dlatego, że wszyscy pacjenci spali? xD A teraz poważnie - jak oceniasz tamtejszych włodarzy anestezjologicznych? Można się czegoś nauczyć? Rozwinąć?
  17. temat odpowiedział Kot → na Anulka1304Piszę pracę naukową
    Taaaak. Zakłądy puszą się i obklejają ściany swoimi pracami "naukowymi" w których badano grupy 5, 7, a czasem aż 10 pacjentów. xD Niech żyje nauka w Polsce!
  18. Witam Czy jest może na forum ktoś, kto się tam specjalizuje z anestezjologii? Jakie są możliwości rozwoju? Jaka atmosfera? Czy szpital pomaga czy przeszkadza?
  19. temat odpowiedział Kot → na KotMedycyna Ogólna
    Nam na neurologii mówili, że te wszystkie nootropy to placebo i nie ma żadnych naukowych dowodów na ich skuteczność. Jeśli chodzi o indapamid to nie mam źródeł (co nie znaczy że nie istnieją) - po prostu obserwacje moje i wielu znajomych lekarzy na to wskazują. Triada nieuregulowane NT, hiponatremia i Indapamid pośród przyjmowania leków jest bardzo często spotykana. Temat na ciekawe badanie - może ktoś ma doktorat do napisania? xD
  20. Jak wiadomo firmy farmaceutyczne często robią nam wodę z mózgu oferując produkty o wątpliwej skuteczności. Najczęściej liczba prezentów wręczanych przez przedstawicieli jest odwrotnie proporcjonalna do ilości wiarygodnych badań udowadniających ich skuteczność. Jakie znacie leki z tej grupy? Moje typy Leki na poprawę krążenia mózgowego (Piracetam itp.) - wtłaczane tonami w pacjentów po udarach na niektórych oddziałach neurologicznych... Wśród leków hipotensyjnych Indapamid - mistrz nieskuteczności w obniżaniu ciśnienia za to doskonały w wypłukiwaniu elektrolitów (rekord sodu 99 mmol/l)
  21. temat odpowiedział Kot → na DAnioMedycyna Ogólna
    Słyszałem, że kształci się już nowe pokolenie prawników - specjalistów prawa medycznego. Wejdą na rynek pracy za kilka lat (czyli równo z moim rocznikiem. Podobno już chodzą po szpitalach i rozdają wizytówki. Polska zacznie upodabniać się do państw zachodnich, gdzie wyprawa do szpitala zaczyna być sposobem na wyciągnięcie pieniędzy. Jaka jest nasza najlepsza linia obrony? Trzymanie się standardów, najnowszych wytycznych i EBM oraz uczciwe diagnozowanie i dokumentowanie naszej pracy. Warto też zadbać o odpowiednie stosunki z naszymi pacjentami - dobre relacje lekarz-chory obniżają ilość pozwów o 50% (źródło- artykuł w Medycynie Praktycznej z lipca bodajże).
  22. Widzę tutaj kilka problemów 1) olewanie studentów przez asystentów. Na początku głupie cielaki przychodzą na zajęcia napalone i szczęśliwe że w końcu nauczą się badać "jak lekarz". Tymczasem poznają szarą rzeczywistość pt. asystenci mają studentów d@%$. "Nikt nie płaci mi za uczenie was" - tekst sztandarowy. Nic tak skutecznie nie zabija entuzjazmu. 2) Panująca w polskiej medycynie zasada "Nie wychylaj się, siedź cicho". Najlepiej być szarakiem i przeciętniakiem. Każdy młody, zdolny, pełen inicjatywy lekarz, który agresywnie diagnozuje pacjentów zostaje szybko zrównany z ziemią przez kolegów i szefów. Studenci uczą się jej od samego początku widząc stosunki jakie panują w klinikach i słuchając "anegdotek" opowiadanych przez asystentów. 3) Brak konsekwencji - uczy się studentów np pewnego sposobu badania brzucha. Na następnych zajęciach "Kto was tego nauczył?! Co to za głupoty?! Tak się nie robi!". 4) Za mało czasu przeznaczonego na zajęcia praktyczne. Przecież "zajęcia przy łóżku pacjenta" to też wykład - tylko że słucha się go na stojąco.Czy ktoś wierzy, że można nauczyć się badania przedmiotowego na 10 pacjentach? 100 to będzie mało... 5) Często mówi się o różnych wymyślnych technikach badania - np badanie wodobrzusza, opukiwanie serca. Tymczasem nikt nie mówi o ograniczeniach tych metod, ich czułości i swoistości. Żaden asystent nie był w stanie podać mi czułości i swoistości np osłuchiwania płuc w wykrywaniu zapalenia płuc. Ah i mam kolegów którzy nadal święcie wierzą że wypukają wodobrzusze u 150 kg pacjenta z tłuszczobrzuszem xD
  23. odpowiedź w temacie odpowiedział KotDyskusja ogólna
    Z mojego doświadczenia ratowniczego Dzień bez nura to dzień stracony.
  24. Wydaje mi się, że to system odbiera lekarzom rodzinnym inicjatywę, możliwości oraz czyni ich medycznymi przygłupami. Są wpychani do stemplowania papierów i muszą wybierać między swoją pensją a zlecaniem badań dodatkowych swoim pacjentom. Lekarz rodzinny podczas swojej praktyki cofa się w rozwoju. Muszę z przykrością stwierdzić, że nie spotkałem żadnego przyzwoitego specjalisty w tej dziedzinie. Przykazałem swojej rodzinie by przed zrealizowaniem recepty z POZ dzwoniła do mnie. Dzięki temu oszczędzamy kupę pieniędzy na lekach i jesteśmy zdrowsi. Dochodziło bowiem do takich sytuacji, że moja mama chora na zapalenie oskrzeli miała brać naraz acyklowir, flukonazol i azytromycynę. Innym razem dostała pranobeks inozyny.... Brak mi słów...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.