Zawartość dodana przez hypersonic
-
wf, a raczej... jego brak
Ja również jestem przeciwko . U mnie na UMLub był przez 1 semestr na 1 roku i jeden semestr na drugim . Tyle że wf był na zasadzie jak w LO , można było wybrać sekcję ale to były treningi po 2 razy w tygodniu chyba minimum , a podstawowy wf to zajęcia prowadzone przez nauczyciela , na pierwszym roku było tak ze z 1.5 godzinnej lekcji z godzina to była rozgrzewka a później albo piłka albo siłownia/tenis stołowy tyle ze po rozgrzewce nie było czasem siły by grać. Wiec WF jak najbardziej na tak chodź mój nie był idealny
-
Zabiegowo...
Całkiem fajnie piszesz a praktyki masz chyba jakieś niezwykłe . Ja po moich myślałem że fajnie trafiłem bo udało mi się przyglądać na 2 -3 przepuklinach 2 amputacjach, kilku pęcherzykach oraz w jednym laparoskopowym asystować. Oraz obserwować kilka usg i cholecystografie A tak to u nas na chirurgi ogólnej pacjenci umierali w nocy kiedy mnie już nie było , na oddział w stanach bardziej nagłych też . W dzień rutynowe przyjęcia na przepukliny/pęcherzyki itd , zastrzyki , kroplówki , zmiany opatrunków oraz nuda i roboty na sile wymyślane przez pielęgniarki - "potnij tą ligninę i poskładaj w pakiety ) jakbym już nie mógł posiedzieć sobie albo pójść wcześniej
-
Specjalizacja zagranicą
Mat napisałeś o języku a co z akredytacją dyplomu - Norwegia przecież nie jest w Uni Z UK spotkałem się z opinią że jeszcze pare lat temu spoko a teraz (po zmianie przepisów) pierwszeństwo na specki maja Brytyjczycy wiec jest cieżko . Chyba najłatwiej jest w DE , ale np ja ni w ząb po niemiecku wiec sam się zastanawiam czy by nie mieć otwartej furtki nie rozpocząć edukacji językowej
-
Specjalizacja zagranicą
Dlatego nadmieniłem że nie wiem ale się spotkałem z doniesieniami - i podałem jakimi . Na rożnej maści videoblogach (ludzi rożnych profesji ) też zdążają się niezbyt pochlebne opinie o Szwajcarii . A przy okazji jakie są wymogi dla świeżo-upieczonego absolwenta tuż po stażu by pracować w Norwegii
- Specjalizacja zagranicą
-
Skrócenie studiów - nastroje
Zdecydowanie na nie , Stłoczenie wielu przedmiotów na 1 roku , bo jak będzie wyglądał 2 rok to nie mam pojęcia i myślę że uczelnia do końca sama nie wie , będzie skutkował cięciem materiału . I jak można by coś oszczędzić na biofizyce , biochemii ( a asystenci się chwalili że nic z biochemii nie będzie ucięte ) to np ucięcie fizjologi to strzał w stopę . Zintegrowanie stażu do programu studiów to wielka oszczędność na MZ ale obciążenie dla uczelni (mniejsze niż staż dla MZ ale wciąż zauważalne )
-
studia medyczne i praca
Ale ja rozumiem , wiem że wszystko zależy od miasta , konkurencji , poziomu zadowolenia. Opisałem tylko przypadek kolego z roku który twierdzi że bierze 50 i ma po kilka osób w tygodniu , oraz pamiętam ile płacił mój kolega za korepetycje angielskiego u mojej nauczycielki - ok 70 zł za 45 minut I tyle
-
Concierge medicine - medycyna dla bogaczy?
Zjawisko może występować pod rożnymi nazwami . Wiec wyobraź sobie taką praktykę w miejscu wezwania tylko z dostępnością 24/7 w zamian za opłatę abonamentową I coś ucichłeś w sprawie moich bajońskich kwot , wiec proszę nie rób ze mnie osoby która w życiu goni tylko za pieniądzem bo mnie nie znasz a kreujesz mnie na jakiegoś cwaniaka
-
Concierge medicine - medycyna dla bogaczy?
Ale czemu od razu dyktatora , nawet w Polsce spotkałem się gdzieś w internecie z blogiem polskiego młodego lekarza robiącego już nie pamiętam jaką specjalizacje który dorabiał będąc "lekarzem na telefon " , bo "gdzie ja będe chore dziecko po lekarzach ciągać" , "bo nie będę stal w kolejkach wiec zadzwoniłem , niech pan rzuci okiem co to może być " A to miedzy innymi na tym się opiera czy na formie abonamentowej takiej usługi Tak wiem że wyczytałeś w moich postach Tylko ja się pytam gdzie te bajońskie kwoty ? Gdzie domniemana elitarność ? Bo naprawdę nie przypominam sobie niczego takiego i wcale nie mam takiego podejścia wiec jest to raczej insynuacja . Bo gdzie bym nie pisał podaje ogólne wizję , bądź przykłady oparte na doświadczeniach autora bloga medicius germanicus czy notatce na blogu naszego administratora gdzie pisał o zarobach w USA , czasem na ofertach pracy z międzynarodowych serwisów I cytując te źródła odpowiadam np na temat tego w jakim kierunku mogłyby/powinny zmierzać zarobki czy pisze ile bym "chciał" a chcieć to nie zawsze móc chodź chęci mogą kierować nas na odpowiednie tory - specjalizacja , kraj docelowy itd
-
Zbędne przedmioty na studiach medycznych?
Pisałem coś w tym temacie ale dawno. Podsumowując 2 rok -fizjologia była fajna i wg mnie najbardziej przydatny przedmiot na tym roku -histologia - nie znam nikogo wśród znajomych który wyniósł jakąś wartościową wiedzę aczkolwiek przedmiot "na miejscu" -biochemia : tak jak pisali przedmówcy szczegółowość materiału nie przyda się raczej nigdy (chyba że ktoś będzie prowadził jakieś badania ) o tym co rośnie w jakich sytuacjach i o czym to świadczy dowiemy się później (na biochemii i tak nie wile o tym się mówiło ) a jak to dokładnie wykryć , jak się barwi itd to bardziej laborant się będzie przejmował a nie ja zlecając badanie -biofizyka : o tym jak działa USG/TK/MRI/lecznicza elektroforeza/prądy interferencyjne to się można dowiedzieć przy okazji , a pisać sprawdziany z obliczania rożnych wartości to przesada . Ale nawet fajnie było sobie po testować przenikalność rożnych materiałów , poszukać ukrytego radioizotopu czy postrzelać z działka mikrofalowego -socjologia : nudne , jedyny + to to że tematy skłaniały do zaciętych dyskusji -statystyka/informatyka - chyba naprawdę można było z tego zrezygnować , nie było to obciążenie i przyda się może w pisaniu prac ale czy potrzebne jako oddzielny przedmiot na ocenę
- Concierge medicine - medycyna dla bogaczy?
-
studia medyczne i praca
U mnie w mieście(powiatowe dwadzieścia kilka tys mieszkańców ) nauczyciele brali po 60-80 zł od godziny zegarowej , koledzy w Lublinie (najbliższe duże miasto ) płacili nawet ponad 100
-
Concierge medicine - medycyna dla bogaczy?
Tego typu tematy poruszyłem może z 2 razy. Nie pisałem o bajońskich kwotach tylko o kwotach możliwych do osiągnięcia a nawet przeciętnych w wielu krajach . Poza tym warto mieć aspiracje-prawda ? O mojej wielkości czy elitarności nie pisałem nigdzie bo nie mam aspiracji by być Legendą. Mam bardzo przyziemne cele, chce być dobrym , lubianym lekarzem który daje z siebie wszystko ( tyle ile sam by od innych oczekiwał oraz oczywiście nie kosztem rodziny) a przy tym jest odpowiednio do wysilku wynagradzany. Wiec może podaj mi te bajońskie kwoty i tą moją elitarność ? Temat ten powstał na podstawie spotkania się z tematem w literaturze jak i telewizji Wiec może wyraziłbyś jakaś opinię na temat a nie mnie tylko atakował.
-
studia medyczne i praca
Kolega udziela tylko licealistom , to i tak 2-3x taniej niż nauczyciel normalny a wiec spora różnica
- Zakup pierwszego stetoskopu
-
studia medyczne i praca
Każdy ma swoje doświadczenia ... Możecie nie wierzyć przecież ja wyrażam tylko moje zdanie i obserwację
-
studia medyczne i praca
Mam kolegę który udziela , znam tez osoby które chodziły będąc w liceum i płaciły tyle...
- Zakup pierwszego stetoskopu
-
Podręcznik do patofizjologii
Od października idę na 3 rok , a wiec muszę zakupić podręcznik do tegoż przedmiotu zmierzając do meritum : w Lublinie obowiązuje Guzek badź Guzek w połaczeniu z Zahorską Maśliński w wiekszości grup to przerost ambicji - aczkolwiek nie wiem jak poziom egzaminu końcowego , opieram się na kolokwiach i zdaniach asytentów
-
Rezydentura
Tak już jest , na umowie bywa mniej lub więcej tu już szpital ma wolną rękę . Ale do tych 2275,20 groszy (netto od wspomnianych 3170 ) możesz dorobić dyżurując
-
Rezydentura
Rozporządzenie stanowi, że rezydenci szkolący się w specjalizacjach podstawowych otrzymywać będą w dwóch pierwszych latach rezydentury 3170 złotych, a w kolejnych 3458 złotych z tytułu miesięcznego wynagrodzenia. Natomiast lekarze i lekarze dentyści odbywający specjalistyczne szkolenie zawodowe w zakresie dziedzin priorytetowych odpowiednio 3602 złote i 3890 złotych.
- Concierge medicine - medycyna dla bogaczy?
-
Concierge medicine - medycyna dla bogaczy?
Co sądzicie o medycynie concierge (premium direct care medicine)? Jakiś czas temu czytając jedną z książek Robina Cooka spotkałem się właśnie z takim typem medycyny który podzielił środowiska medyczne w USA. Polega to na tym, że prowadząc przychodnię medyczną (internista, GP) zamiast przyjmować setki pacjentów za "niewielkie" opłaty, pobiera się wysokie (np kilkadziesiąt tys $) od np. 10-15 pacjentów, którzy w zamian mają u takiego lekarza natychmiastowe wizyty w gabinecie albo w wybranym przez siebie miejscu (np w domu). Lekarz jest 24/7 pod telefonem i jest na każde zawołanie pacjenta . Sprzeciw części środowiska medycznego opera się na tym iż obywatele powinni mieć równy dostęp do opieki medycznej, a system ten zapewnia bogatym o wiele wyższy standard i posiadanie lekarza prawie że na własność w zamian za umożliwienie lekarzom uzyskania bardzo wysokich zarobków...
-
plany po studiach
Macie rację że warto popracować w szpitalu bo i ;ludzie nas poznają , można kontynuować bądź rozpoczynać leczenie państwowe poprzez kontakty prywatne (czyli leczymy prywatnie i "kładziemy "do szpitala , leczymy prywatnie kogoś kogo leczyliśmy państwowo) , nie trzeba się bawić w ZUS bo ten mamy odprowadzany przez szpital
-
plany po studiach
Bez specki trudno przyjmować prywatnie , niektórzy próbują w czasie robienia ale to dużo trudniej o klienta . Dla mnie główny plus prywatnego gabinetu to to iż sam wybieram ile godzin i w jakich godzinach pracuje , wyższa stawka co w połączeniu daje godziwe życie oraz czas dla rodziny