Zawartość dodana przez Newman
-
Motocykliści na drogach niosą śmierć...
Apel społeczny: Należy OSOBY ODPOWIEDZIALNE za ostatnią legalizację jazdy niektórymi MOTORAMI przy posiadaniu zwykłego prawa jazdy obciążyć KOSZTAMI LECZENIA I/LUB POCHÓWKU motocyklistów i innych osób poszkodowanych w wypadkach przez nich spowodowanych, do których dochodzić będzie w wyniku tej zmiany prawa. Moim zdaniem to karygodne. Ponadto powinno się zakazać używania na drogach motorów wyścigowych, czyli tzw. ścigaczy. Jakoś nikogo nie dziwi, że po ulicach nikt nie jeździ bolidem F1... Darzę szacunkiem odpowiedzialnych kierowców i motocyklistów, ale nie da się ukryć, że stereotypowy obraz motocyklisty poruszającego się po drogach w społecznym odbiorze jest dość negatywny nie bez przyczyny z tego powodu: A co do noweli, to chodzi o rzecz następującą: Od lipca wolno decyzją polityków jeździć motorem o pojemności silnika do 125cm3 mając prawo jazdy kategorii B. Powiem krótko i brutalnie - moim zdaniem taka zachęta i zwiększenie dostępności do legalnych motocykli to narażanie na śmierć setek ludzi. I trochę jak omen brzmi to, że 125-tka może wyciągnąć do ok. 160 km/h czyli właśnie ok. 100 mph, jak powyżej. I na koniec sympatyczna kampania społeczna (reklamowa na marginesie) zachęcająca do odpowiedzialności po spożyciu alkoholu: http://magdalenakrzysztofik.natemat.pl/119261,tak-sie-powinno-robic-kampanie-spoleczne-friends-are-waiting-budweiser
- Co za rok dla POLSKIEGO SPORTU!
-
Co za rok dla POLSKIEGO SPORTU!
Z dumą w sercu i z łezką w oku oglądałem finisz Michała Kwiatkowskiego na Mistrzostwach Świata! I zdałem sobie sprawę z tego deja vu - w tym roku takie wzruszenie przychodzi mi przeżywać nie po raz pierwszy... Taka moja refleksja na dwa A4: ----------------------------------------------------------------------------- Mamy dopiero październik, a dotychczas nigdy w jednym roku kalendarzowym nie zdarzył się w naszej historii taki wysyp złota, mistrzów i mistrzyń. Zima upłynęła pod znakiem znakomitej passy naszych skoczków narciarskich. Po świetnie rozpoczętym sezonie (jeszcze w 2013 pierwsze zwycięstwa debiutantów w Pucharze Świata Krzysztofa Bieguna i Jana Ziobry) i dwóch indywidualnych zwycięstwach Kamila Stocha w Willingen nadszedł czas niespotykanych olimpijskich triumfów. Na zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi historię polskiego sportu złotymi zgłoskami napisali: Kamil Stoch – absolutny dominator indywidualnych konkursów w skokach narciarskich - zdobywca dwóch złotych medali. Justyna Kowalczyk – bezkompromisowa zwyciężczyni biegu narciarskiego na 10km stylem dowolnym. Zbigniew Bródka – panczenista, mistrz olimpijski w prestiżowym wyścigu na 1500m, pierwszy w historii polski mistrz w łyżwiarstwie szybkim. Polacy przywieźli z Igrzysk w sumie 6 medali, w tym najwięcej złotych w historii. Kamil Stoch na laurach nie spoczął i kontynuował znakomitą passę (wygrane w konkursach w Lahti i Kuopio), a sezon uwieńczył pierwszą w karierze Kryształową Kulą i zwycięstwem w Pucharze Świata. Mimo nieobecności polskich piłkarzy na Mundialu w Brazylii dla polskiego futbolu dwa tysiące czternasty to rok: - Największego w historii transferu polskiego piłkarza. 1 lipca Robert Lewandowski podpisał 5-letni kontrakt z niemieckim klubem Bayern Monachium. - Świetnych występów Legii Warszawa w eliminacjach Ligi Mistrzów zatrzymanych nie przez silnych przeciwników, ale biurokratyczny błąd. Wstydu nie ma. - A z przymrużeniem oka: nasz rodak został rekordzistą pod względem liczby bramek strzelonych w historii Finałów Piłkarskich Mistrzostw Świata: 16. Dokonał tego Miroslav Klose - Polak… w barwach reprezentacji Niemiec. Bardzo udane Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce, które odbywały się w Zurychu. Złoto Adama Kszczota i srebro Artura Kuciapskiego, a brąz Joanny Jóźwik w biegu na 800m. Srebro Krystiana Zalewskiego w biegu na 3000m z przeszkodami. Brąz męskiej sztafety biegowej 4x400m. Srebro sympatycznego Yareda Shegumo w maratonie. W konkurencjach technicznych: srebro Pawła Wojciechowskiego w skoku o tyczce, brąz Tomasza Majewskiego w pchnięciu kulą, brąz Roberta Urbanka w rzucie dyskiem, a w rzucie młotem srebro Pawła Fajdka i dwa medale dla pań: złoto Anity Włodarczyk i brąz Joanny Fiodorow. Miło patrzeć jak Polacy na międzynarodowych imprezach mogą nawet konkurować ze sobą. Anita Włodarczyk swój występ z 15 sierpnia przypieczętowała ustanowionym na mityngu w Berlinie 31 sierpnia fantastycznym rekordem świata w rzucie młotem kobiet: 79,58m. Także w sierpniu, 15-ego Agnieszka Radwańska wygrywając prestiżowy Rogers Cup rozgrywany w Montrealu zdobyła kolejny w tenisowej karierze indywidualny tytuł WTA. 18. Mistrzostwa Świata FIVB (pierwszy w historii siatkarski turniej mistrzostw świata rozgrywany Polsce) chwalone przez komentatorów za bardzo dobrą organizację i zakończone spektakularnym zwycięstwem Reprezentacji Polski nad Brazylią, od dawna niepokonaną w tej rangi imprezie. No i wreszcie dwa kółka: Istny festiwal polskiego kolarstwa rozpoczął jeszcze wiosną Michał Kwiatkowski w wygrywając kolejno wyścigi: etapowy Volta ao Algarve, jednodniowy Strade Bianche i prolog-czasówkę Tour de Romandie. Potem z najlepszej strony dał się poznać Rafał Majka (wcześniej aktywny z Giro di Italia) odnosząc swoje dwa pierwsze etapowe zwycięstwa. I to nie byle gdzie, bo na 101. Tour de France. Mało tego - w Wielkiej Pętli został liderem klasyfikacji górskiej i aż do końca wyścigu nie dał sobie odebrać koszulki w grochy. A skoro tak się rozpędził, to wygrał jeszcze dwa kolejne etapy i cały wyścig Tour de Pologne. Polacy w siebie uwierzyli – we wrześniu Przemysław Niemiec wygrał górski etap na Vuelta Espana. I wreszcie ukoronowanie: 28.09.2014: w pełni zasłużone i nieprzypadkowe Mistrzostwo Świata w wyścigu ze startu wspólnego i tęczowa koszulka dla Michała Kwiatkowskiego! Mądra osoba powiedziała: dziś dla Polski wygrywa pokolenie młodych ludzi urodzonych po 1989 roku w wolnym kraju; Europejczyków, którzy nie wiedzą już co to kompleksy. Ponadto zbieramy plony poczynionych inwestycji – szkółek narciarskich Adama Małysza, szkółek siatkarskich, powstają nowe, jak choćby prywatna szkółka kolarska „Flowermana”. Czego życzę polskiemu sportowi na ostatnie miesiące roku? Oby Polacy wciąż mieli tyle powodów do dumy. Skoczkom – dalszych zwycięstw, Krzysztofowi Kasprzakowi tytułu indywidualnego mistrza świata na żużlu, Robertowi Kubicy – powrotu do F1, a chłopcom z polskiej reprezentacji – nie bójmy się tego powiedzieć – zwycięstwa nad Niemcami!
- Rezydentury - jesień 2014
-
LEK wrzesień 2014
WYNIKI JUŻ ZNAMY. Tradycyjnie, 6 unieważnionych pytań. Czekamy już tylko na statsy...
-
Cudowne leki na raka...
Słyszałem o Flavonie, to takie galaretki owocowe stówa za słoiczek. Moja mama z żelfiksem takie robi...
- 11 odpowiedzi
-
- amigdalina
- mumio
- test buraka
- vilcacora
-
Oznaczone tagami:
-
Świetny wynik LEK pierwszych absolwentów medycyny UWM Olsztyn - szukamy źródeł sukcesu
Jak donosi regionalna gazeta, absolwenci Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, którzy zdawali Lekarski Egzamin Końcowy w tym roku po raz pierwszy w historii (wydział powstał 7 lat temu) osiągnęli znakomity wynik. Wysoki poziom zdawalności (drugie miejsce w kraju z Gdańskiem) i faktyczne wyniki punktowe (na czwartym miejscu, tuż za prestiżowym podium 1.Warszawa/2.Poznań/3.Kraków) to ogromny sukces samych absolwentów, jak i "debiutującej" uczelni, ale też wielkie zaskoczenie. Nie jest tajemnicą, że LEK, jako test rządzi się swoimi prawami i nie odzwierciedla rzeczywistej wartości i jakości wykształcenia medycznego, ale ma swój prestiż i przede wszystkim daje przepustkę do lekarskiej kariery. W czym tkwi sekret dobrych wyników edukacji? Czy to jedynie suma zdolności poszczególnych młodych lekarzy z Warmii i Mazur (było ich tylko 49-cioro) czy jakość i sposób kształcenia, którą zaproponował nowo utworzony Wydział po prostu jest lepszy? Wartość dodana za świeżość i nowatorstwo czy przypadek? Jesteśmy ciekawi opinii zarówno samych absolwentów, jak i całego medycznego grona... A tu: cały artykuł >>>
-
Punkty
A oto jak lekarz zdobywa punkty edukacyjne (trochę się trzeba za nimi nachodzić). Osobiście uważam samokształcenie za rodzaj lekarskiego samorozwoju - to się powinno robić z przyjemnością, jeśli poważnie podchodzi się do zawodu... Lp. Forma doskonalenia zawodowego Liczba punktów możliwych do zdobycia Zdobyta ilość punktów grupa 1 – aktywności podstawowe 1. realizowanie programu specjalizacji lub umiejętności 50 pkt na 1 rok 2. udział w kursie medycznym, nieobjętym programem odbywanej specjalizacji lub nabywanej umiejętności 1 pkt za 1 h, maks. 40 pkt za 1 kurs 3. odbycie praktyki klinicznej w krajowym lub zagranicznym ośrodku specjalistycznym 3 pkt za 1 dzień, maks. 50 pkt 4. udział w krajowym lub zagranicznym kongresie, zjeździe, konferencji lub sympozjum naukowym 1 pkt za 1 h, maks. 40 pkt 5. udział w posiedzeniu oddziału towarzystwa naukowego lub kolegium specjalistów 3 pkt za posiedzenie, maks. 60 pkt 6. udział w szkoleniu wewnętrznym organizowanym przez zakład opieki zdrowotnej, w którym lekarz udziela świadczeń zdrowotnych lub przez grupę lekarzy 2 pkt za posiedzenie, maks. 60 pkt 7. wykład lub doniesienie w formie ustnej lub plakatowej na kongresie, zjeździe, konferencji lub sympozjum naukowym 10 pkt maks. 40 pkt 8. udział w programie edukacyjnym opartym o zadania testowe akredytowanym przez towarzystwo naukowe lub kolegium specjalistów maks. 0,2 pkt za jedno pytanie, maks. 100 pkt 9. uzyskanie stopnia naukowego dr n. med., dr hab. lub tytułu profesora – w zakresie nauk medycznych 200 pkt grupa 2 – łącznie maks. 100 pkt w okresie rozliczeniowym 10. napisanie i opublikowanie fachowej książki medycznej, rozdziału w książce lub edukacyjnego programu multimedialnego 50 pkt, wznowienie – 30 pkt 11. napisanie i opublikowanie książki, rozdziału w książce lub edukacyjnego programu multimedialnego o charakterze popularnonaukowym 10 pkt 12. przetłumaczenie i opublikowanie fachowej książki medycznej, rozdziału w książce lub edukacyjnego programu multimedialnego 15 pkt, wznowienie – 10 pkt 13. napisanie i opublikowanie artykułu w fachowym czasopiśmie medycznym indeksowanym przez filadejfilski Instytut Informacji Naukowej, Medline lub Index Copernicus 20 pkt 14. napisanie i opublikowanie artykułu w innym recenzowanym, fachowym czasopiśmie medycznym 10 pkt 15. przetłumaczenie i opublikowanie artykułu w fachowym czasopiśmie medycznym 5 pkt, maks. 20 pkt 16. kierowanie stażem podyplomowym, specjalizacją lub nabywaniem umiejętności lekarzy lub lekarzy dentystów 5 pkt za rok za 1 lekarza maks. 40 pkt 16a kierowanie specjalizacją lekarza lub lekarza dentysty, w przypadku którego proces szkolenia został zakończony uzyskaniem tytułu specjalisty 50 pkt. W roku uzyskania tyt. spec., maks. 100 pkt. 17. indywidualna prenumerata fachowego czasopisma medycznego indeksowanego przez filadejfilski Instytut Informacji Naukowej lub Index Copernicus 5 pkt za tytuł maks. 10 pkt 18. Przynależność do kolegium specjalistów lub towarzystwa naukowego 5 pkt
- Odzież medyczna
-
Cudowne leki na raka...
Niejednokrotnie w pracy spotykam się z pacjentami, którzy oprócz podstawowego leczenia nowotworów złośliwych "na wszelki wypadek" przyjmują kilka innych różnych specyfików o wspólnym działaniu: LECZĄ RAKA. Nie ma tu reguły - zazwyczaj nie gra roli rodzaj nowotworu, jego zaawansowanie, wykształcenie pacjenta ani charakter "terapii". Liczy się głównie to, że leczenie nie jest uznane przez oficjalną naukę, a najlepiej jeśli dodatkowo jest zwalczane potajemnie przez koncerny farmaceutyczne. Faktem jest, że nie da się a priori wykluczyć pewnych pozytywnych działań niektórych substancji, a na świecie są koncerny, które notorycznie okłamują ludzi (patrz homeopatia). Ale większości rzeczy o których słucham i czytam po prostu nie da się obronić. Oto moja TOP-FIVE: AMIGDALINA - tak zwana Witamina B17 czyli namiętne wcinanie (zarówno przez chorych, jak i zdrowych) pestek moreli, jabłek, śliwek i wielu innych naturalnych źródeł... cyjanowodoru (HCN). Niejaki Ernst T. Krebs na początku XX wieku stworzył preparat Laetrile który dzięki zawartości pochodnych cyjanowodoru miał leczyć nowotwory. Nikt nigdy nie wytłumaczył mechanizmu działania antynowotworowego, a przede wszystkim żadne poważne badanie naukowe nie potwierdziło skuteczności amigdaliny w żadnym typie nowotworu... Ale są nawet chętni, by jeść pestki, gdy są zdrowi (jak rozumiem rodzaj profilaktycznej, domowej chemioterapii...). Żal. MUMIO - cóż, nie chodzi o kabaret, ale tzw. "górską smołę" albo "łzy gór", czarną substancję, mieszaninę organiczno-nieorganiczną "wydobywaną" gdzieś w górach i sprzedawaną jako suplement diety wspomagający leczenie raka. Chętnie sprowadza się ją z Rosji. Metoda działania - nawet nikt nie sili się, by ją rozkminić. Ważne, że działa METODA GERSONA - niezwykle złożona terapia: m. in. lewatywy z kawy, picie płynu Lugola, wyciągu z tarczycy i jedzenie zupy Hipokratesa... Jedyną wartością całej tej bujdy jest kwestia zdrowego odżywiania (autor i jego naśladowcy polecają produkty świeże, różne warzywka i cytrusy), co akurat jest godne polecenia. Ale cała pseudonaukowa otoczka mocno buja w obłokach. ODKWASZANIE ORGANIZMU - według miłośników picia sody oczyszczonej jesteśmy niezwykle zakwaszeni, co sprzyja różnym chorobom - na przykład skleja nasze krwinki . Oczywiście można zbadać pH krwi, ale po co - przecież istnieje zakwaszenie utajone? Najlepiej się na wszelki wypadek odkwasić, na co jest wiele substancji, przepisów i metod, ale najbardziej rozwaliła mnie następująca- cytat: "(...) Cytryny są uważane za jeden z najbardziej alkalizujących produktów żywnościowych jaki istnieje. Może to się wydawać trochę dziwne, bo cytryny są kwaśne, ale w ciele człowieka, kwas cytrynowy nie zakwasza organizmu. Sok zawarty w cytrynach jest zasadotwórczy i odkwasza organizm" Hmm... TEST BURAKA - na koniec zostawiłem taki sympatyczny sposób na sprawdzenie "szczelności" jelit... Tak! To nie ściema! Jeśli po zjedzeniu dużej ilości buraków / wypiciu soku nasz mocz jest zabarwiony na czerwono / różowo, to nasze jelito (ktróre?) jest nieszczelne, czyli chore - przepuszcza do organizmu także szkodliwe substancje... I stąd te raki - no cóż. Można by tu jeszcze długo wymieniać - metoda NIA dra? Ashkara, przecenianie mozliwości kapsaicyny czy wreszcie swojska (no bo odkryta przez Polaka) Vilcacora... A Wy z czym się spotkaliście?
- 11 odpowiedzi
-
- amigdalina
- mumio
- test buraka
- vilcacora
-
Oznaczone tagami:
- CZY 31-LATKA MOZE STARTOWAC NA MEDYCYNE MAJAC STARA MATURE
-
ZIP - Zintegrowany Informator Pacjenta
Ja jestem generalnie entuzjastą transparentności w naszej ochronie zdrowia. Im więcej będzie wiedział pacjent, tym według mnie lepiej dla lekarza i systemu. Dla mnie jako przyszłego onkologa najcenniejszym aspektem jest uświadamianie pacjentów, że ich leczenie to nie jakieś "tanie polskie leki", ale grube tysiące złotych za leki. Sam się zarejestrowałem i w moim przypadku się wszystko zgadza Ale najfajniej będą miały małe dzieci, które teraz są małe, a za kilkanaście lat będą mogły sprawdzić sobie co to im ich rodzice do kaszki za medykamenty wsypywali
-
Chrapanie - jak się pozbyć?
Powyższy post brutalnie ocenzurowałem - coż - temat ciekawy, ale reklama wali po oczach... Sorry. Ja słyszałem coś o chirurgicznym wypalaniu gardła...
-
LEKendium - przygotuj się do LEKu i sprawdź ile pytań przewidzieliśmy...
- LEKendium - przygotuj się do LEKu i sprawdź ile pytań przewidzieliśmy...
Studenci! Absolwenci! Choć sezon wakacyjny w pełni, niewielu z tych, którzy wkrótce podejdą do Lekarskiego Egzaminu Końcowego ma możliwość korzystania ze sprzyjającej pogody i odpoczynku. Redakcja Przypadków Medycznych wychodzi naprzeciw trudom zagadnień testowych i na etapie licznych powtórek przed LEK-iem udostępnia Wam kolejny, 8. zbiór niezastąpionego LEK-endium. Do pracy! LEKendium ZBIÓR NR 8- "Nie damy zabić Kamila!" czyli o polskiej transplantologii słów kilka...
Sprawa już ucicha (i dobrze), ale nie da się przejść obojętnie wobec kwestii świadomości naszego społeczeństwa na temat tego, czym jest śmierć mózgu, dlaczego nie jest tym samym co śpiączka, kto "decyduje" o możliwości pobierania narządów do przeszczepu i że w Polsce nie ma handlu narządami... Przedstawiam sprawę po kolei: 17-latek jest pasażerem samochodu i zostaje ciężko ranny w wypadku. W Szpitalu przy ul. Traugutta we Wrocławiu lekarze na intensywnej terapii stwierdzają politraumę i walczą o jego życie. Na trzeci dzień wysunięte zostaje podejrzenie śmierci mózgu. Stwierdziwszy śmierć mózgu lekarze pytają się opiekuna prawnego chłopca, którym jest jego ojciec o zgodę na pobranie narządów do przeszczepu, uzyskując jego akceptację. I tu do akcji wkracza matka chłopca, która przekonana o pomyłce/złej woli lekarzy i o tym, że chłopiec wciąż żyje sprzeciwia się procedurze pobrania i znajduje wsparcie w grupie rówieśników chłopca (koleżanek i kolegów ze szkoły i podwórka). I na tym sprawa powinna się zakończyć - odpowiednie wyjaśnienie istoty sprawy matce i pogrążonym w bólu kolegom prawdopodobnie załagodziłoby sprawę i być może nawet pozwoliło na nadaniu tej przedwczesnej, tragicznej śmierci jakiegoś sensu poprzez pomoc oczekującym na przeszczep chorym, ALE - pozbawiona praw rodzicielskich matka zawiadomiła ograny ścigania oraz media, które sprawę rozdmuchały - działa przecież klinka "Budzik", która jest w stanie wybudzić każdego ze śmierci czy śpiączki - co za różnica? (Niestety fundacja Ewy Błaszczyk, przy całym pozytywnym aspekcie swojej działalności wprowadza duży zamęt, tworząc społeczne wrażenie, że każdego człowieka podłączonego do dużej ilości rurek i kabelków da się "wybudzić". Łatwo tu o zatarcie w świadomości ludzi granicy pomiędzy śmiercią mózgu a śpiączką. Oliwy do ognia dolewa fakt, że sama założycielka fundacji wypowiada się na ten temat w relatywny sposób ) - na miejsce przybył zaproszony lekarz, pan profesor, specjalista rehabilitacji Jan Talar, który w kłamliwy sposób zachęcał nieświadomą młodzież do dalszej "walki o życie" Kamila. - po kontrowersyjnym profesorze do młodzieży trafił kolejny oszołom - dominikanin, lekarz, homeopata o. Norkowski, uczeń nadmienionego profesora, wprowadzając dodatkowy zamęt w sercach i umysłach młodych ludzi i tworząc wrażenie, że Kościół katolicki sprzeciwia się transplantologii, choć jest wręcz przeciwnie - w Polsce trwa od dłuższego już czasu progresywna nagonka na lekarzy, budowanie społecznego odium wobec całego środowiska - dzieje się to poprzez podkopywanie znanych autorytetów, wzajemne oskarżenia o niekompetencję bądź pazerność, tworzenie w mediach atmosfery braku zaufania - brak w Polsce elementarnej edukacji na temat transplantologii, a sprawa dotyczy przecież potencjalnie każdego obywatela Polecam według mnie kontrowersyjny, ale dający całkiem szeroki pogląd na sprawę artykuł: "Zwłoki z bijącym sercem" z Tygodnika Powszechnego Jakie jeszcze są Waszym zdaniem, drodzy Medycy, przyczyny tego, że wielu ludzi chciałoby "wybudzić" martwego człowieka?- Zwiedzanie, wyjazdy stopem w świat? Chętni?
Polecam na studenckie czasy wyprawę pociągiem po Europie z Inerrrail!- Czynniki wzrostu neutrofili a propaganda koncernów farmaceutycznych
W ostatnich dniach na nowych listach refundacyjnych doszło do istotnych zmian w cenach dla pacjenta czynników wzrostu neutrofili. Leki mają zastosowanie w onkologii i hematologii. Czynniki umożliwiają odbudowę liczby poziomu granulocytów obojętnochłonnych, która zawsze dołuje po cyklu chemioterapii u pacjentów, którzy maja słabą spontaniczną odpowiedź układu krwiotwórczego. Zdarza się to dość często i wiąże się, jak łatwo się domyślić z opóźnieniem podawania kolejnych cykli. Mamy czynnik krótkodziałający (filgrastym) - częściej stosowany, używany głównie w schematach chemioterapii dwutygodniowych. Są też czynniki długodziałające (lipefilgrastym, peglipefilgrastym), które stosuje się dużo rzadziej i tylko w schematach ponadtrzytygodniowych. Czynniki wzrostu to jednocześnie gigabiznes dla firm je produkujących. Ostatnio płatnik refundował je w olbrzymim stopniu, ryczałtowo (cena dla pacjenta ok. 3,20 za każdy z nich). Pełna cena - kilka tysięcy za ampułkę. Na marginesie - w onkologii czynniki są mocno nadużywane, mimo, że nikt nie wykluczył jeszcze ich potencjalnego wpływu na rozwój wtórnych nowotworów hematologicznych... I tak płatnik stwierdził, że czas na obniżkę wygórowanych cen podstawowych oferowanych przez firmy i zastosował wybieg następujący: zmniejszenie refundacji, co odbija się na cenach dla pacjentów. Zmniejszy to sprzedaż firmom, co zmusi je do dostosowania ceny do możliwości pacjentów. Biznes. Ale biznes to także lobby i odpowiedni PR. Któraś z firm (stosunkowo łatwo domyślić się która) rozpuściła w przestrzeni publicznej (gazety, telewizja) informację: "Niedobry NFZ podniósł pacjentom chorym na raka cenę leków wspomagających leczenie onkologiczne z 3,20 zł do 122,80 zł". Zobaczcie sami jak to wygląda: De facto ceny najczęściej używanych czynników zmieniły się niewiele (bo przeważnie używane są krótkodziałające 1x1 ampułkostrzykawka przez 5 dni). Podoba mi się polityka lekowa NFZ w ostatnich latach. Jest bardziej transparentnie, a oszczędności pozwalają na dostęp do nowych leków - kolejne ważne substancje pojawiają się jako refundowane i w programach lekowych praktycznie co kilka miesięcy... Pomału odrabiamy dystans do zachodu.- Deklaracja Wiary Lekarzy - czy zasługuje na tak szeroką dyskusję?
Nowość - kara finansowa dla Szpitala św. Rodziny. Popieram, ale jednocześnie żądam nowych ram prawnych - w przypadku wątpliwych moralnie sytuacji lekarz ma mieć obowiązek odesłać pacjentkę/pacjenta do np dyrektora medycznego, który kieruje sprawę do innego szpitala. Plus ma być obowiązkowo w każdym województwie możliwość wykonania każdej procedury medycznej, także przerywania ciąży w dopuszczalnych prawem sytuacjach. I jeszcze uwaga prywatna. Gdy słyszę wypowiedzi polityków - mężczyzn, którzy mają śmiałość wygłaszać swoje tezy o szeroko pojętym zdrowiu reprodukcyjnym kobiet, to nóż się w kieszeni otwiera. Zrobić tym ch*jom in vitro - niech poczują na sobie.- Składki (na razie) bez zmian
Jeśli wraz z podwyższaniem składek rozwijać będzie się na przykład specjalny dział prawny naszej (lekarskiej) korporacji, który będzie w ramach zwykłej składki bronić lekarzy w przypadku indywidualnych pozwów, to jestem za. Ale jeśli będzie to dalej kombatancko-narodowo-zabawowa szopka, to nie daję na Izby ani grosza więcej...- Mundial 2014 - typowanie!
- Mundial 2014 - typowanie!
Hej Kibice! Obstawiamy! Jesteśmy już na półmetku rozgrywek. Wszyscy już po trochu pokazali na co ich stać. Czy wytrawni obserwatorzy znają już przyszłych czempionów? Zadam pytanie nietypowe - KTO ZAGRA W FINALE MISTRZOSTW ŚWIATA 2014? Jak ktoś trafi to bomba, a kto nie gra ten trąba ;===) Dla niewtajemniczonych - lista uczestników rozgrywek:- Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) - KIEDY?
- Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) - KIEDY?
SYSTEM INFORMACJI MEDYCZNEJ to projekt medyczno-informatyczny wdrażany przez komórkę Ministerstwa Zdrowia o nazwie Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia głównie za pieniądze unijne. Trwa to już dosyć długo, choć rozpoczęło się za kadencji obecnego rządu. Planowany termin startu wersji testowej to koniec czerwca 2014 - czyli niemal zaraz... Oficjalnie wszystko powinno ruszyć od początku 2015. Jak informuje strona informacyjna e-Zdrowie, stworzenie zintegrowanego Systemu Informacji Medycznej: A.) UMOŻLIWI PACJENTOM: dostęp do informacji o swoich świadczeniach medycznych finansowanych ze środków publicznych jak i prywatnych - w ramach IKP (Internetowe Konto Pacjenta), także w ramach aplikacji na smartfona, tablet realizację czytelnych i dokładnych e-Recept składanie on-line deklaracji POZ wyszukiwanie lekarzy i placówek na specjalnej mapie sprawdzenie w jednym miejscu jakie są aktualne wiadomości medyczne, raporty, statystyki i akty prawne z zakresu ochrony zdrowia przypominajka o wizytach u lekarza na komórkę/maila B.) UMOŻLIWI LEKARZOM: dostęp do pełnej historii choroby pacjenta łatwe wystawianie recept oficjalny (nie BartoszMówi ) wygodny dostęp do bazy leków stworzenie podwalin telemedycyny C.) A ZMUSI ZOZ-y i APTEKI DO: wdrożenia podłączonego do internetu systemu informatycznego spójnego i kompatybilnego w całym kraju prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej (historie chorób, ordynacja leków, laboratorium, radiologiczny) Jak to wyjdzie w praktyce - okaż się. Wiadomo już teraz, że niektóre placówki medyczne słyszały coś tam o internecie i komputerach, ale jeszcze nie wiedzą jak te cuda wyglądają... Tym niemniej placówki dobrze zinformatyzowane prawdopodobnie przyjmą te zmiany z upodobaniem. Ze strony Ministerstwa i NFZ umożliwi to już totalną kontrolę każdej złotóweczki, ale też miejmy nadzieję, że stworzenie koszyka świadczeń - czyli sensownej wyceny każdej procedury... Gotowi na spotkanie z przygodą?- staż w Olsztynie
Zależy od oddziału, na przykład Kardiologia to wolna amerykanka, ale już kardiochirurgia dla wtajemniczonych może być niezłą gratką. Ginekologia dość ciekawa. Nie ma psychiatrii. No i izba lekarska jest tuż obok Szpitala. - LEKendium - przygotuj się do LEKu i sprawdź ile pytań przewidzieliśmy...
Powiadomienie o plikach cookie
By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.