Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Niewyraźne pismo lekarzy - czy może zabić pacjenta?

Featured Replies

Napisano

Tekst, który obarcza odpowiedzialnością za śmierć pacjentów niewyraźne pismo lekarzy.

http://www.time.com/time/health/article/0,8599,1578074,00.html

Ile w tym prawdy? Czy faktycznie pismo lekarza ma cokolwiek do dalszej współpracy z innymi pracownikami służby zdrowia? Czy na studiach medycznych powinniśmy odbywać ćwiczenia z kaligrafii?

Osobiście bazgrzę jak kura pazurem a w mojej grupie dziekańskiej dominuje dowcip że rys nie opisuje EKG, on je przepisuje. Zdaję sobie sprawę z tego, że piszę brzydko, ale ilekroć mam napisać coś, co przeczyta inna osoba, staram się kreślić jak najbardziej czytelne "kulfony". Chociaż sam często spotykam się z dokumentacją medyczną, której nie jestem w stanie odczytać. I to mi przeszkadza.

Jak Wy zapatrujecie się na pismo lekarzy i ogólnie słowo pisane w dokumentacji medycznej? Może powinniśmy zagłębić się w technologię cyfrową, komputerową, drukowaną i zaniechać technologii analogowej, "pisanej"?

Zapraszam do dyskusji.

Napisano

ja akurat piszę b. czytelnie i uważam, że jak ktoś piszę tak ze nie idzie odczytać to niech wszystko pisze na komputerze i wkleja do historii choroby i tyle. Sorry, ale takie coś tylko utrudnia wspólpracę, a nie każdy umie się rozczytywać, zwłaszcza gdy niekiedy nie ma na to czasu.

Napisano

A ja przyznaję, że jak muszę napisać coś w dokumentacji, z reguły "na kolanie" czy w biegu w trakcie jakiegoś obchodu itp. to sie spieszę i zaczynam pisać kulfony, I to jest chyba głowny powód lekarskich hieroglifów - pośpiech. A z czasem tak się czlowiek przyzwyczaja do tego bazgrania, że nawet zwolnienie dla dziecka do szkoły pisze "po lekarsku" i koło się zamyka;)
 

Coraz częściej pisze się dokumentację na komputerze/tablecie, więc może problem wkróce zniknie;p

Napisano

Ja właśnie spotkałam się z bardzo dziwnym podejściem osób piszących ładnie, że nie są w stanie odczytać praktycznie żadnego innego pisma niż swoje. Ja nie bazgrolę typowo "jak lekarz", ale tez nie kaligrafuję, zwłaszcza w pośpiechu. Jednak spokojnie można odczytać to pismo, jeśli nie ma się nie wiadomo jak wygórowanych wymagań odnośnie pisania. Najbardziej chyba przeszkadza tym osobom w moim piśmie to, że piszę takie "a" jak w tym tekście, a nie takie typowo szkolne, przypominające "o" lub "e" w zależności od pośpiechu danej osoby :P Tak mi się wydaje.

 

Zgadzam się z tym, że jeśli ktoś ma mega niewyraźne pismo, to powinien pisać na komputerze. Mam kolegę, który ma wszystkie "dys", jakie można sobie wymyślić (jak to mawiała moja matematyczka w gimbazie - "dysdupie") i maturę musiał pisać na komputerze (na szczęście same przedmioty humanistyczne) i studiuje też kierunek humanistyczny, niemniej jednak sam nie jest w stanie odczytać swojego pisma w pośpiechu... ;)

Napisano

Tekst, który obarcza odpowiedzialnością za śmierć pacjentów niewyraźne pismo lekarzy.

Ile w tym prawdy? Czy faktycznie pismo lekarza ma cokolwiek do dalszej współpracy z innymi pracownikami służby zdrowia? Czy na studiach medycznych powinniśmy odbywać ćwiczenia z kaligrafii?

 

 

Teoretycznie jeśli aptekarz ma wątpliwości co do tego jaki lek został zapisany na recepcie powinien skonsultować się z lekarzem, a jesli nie jest to możliwe powinien odmówić realizacji recepty. W praktyce czasami dzwonią, czasami nie, starają się odgadnąć nazwę leku po pierwszej literze, innych pozycjach na recepcie albo po prostu pytają pacjenta co mu lekarz na recepcie zapisał.

 

W takim wypadku odpowiedzialność za błąd ponosi farmaceuta, bo wydanie złego leku wynika z jego błędu. Oczywiście nie oznacza to, że lekarz może bazgrać jak jak kura pazurem, bo utrudnia to pracę nie tylko farmaceutom, ale też innym lekarzom.

 

Jak Wy zapatrujecie się na pismo lekarzy i ogólnie słowo pisane w dokumentacji medycznej? Może powinniśmy zagłebić się w technologię cyfrową, komputerową, drukowaną i zaniechać technologii analogowej, "pisanej"?

 

 

Zgodnie z ustawą o systemie informacji w ochronie zdrowia dokumentacja wytworzona po 31 lipca 2014 roku musi być elektroniczna. Do tego czasu podmioty mogą prowadzić dokumentację elektroniczną albo papierową. Zamysł jest taki, że jedynym drukowanym dokumentem będzie karta informacyjna, którą otrzymuje pacjent albo jego przedstawiciel ustawowy.

 

ja akurat piszę b. czytelnie i uważam, że jak ktoś piszę tak ze nie idzie odczytać to niech wszystko pisze na komputerze i wkleja do historii choroby i tyle.

 

 

Niektórzy sobie z tym po prostu nie radzą, zwłaszcza w sytuacji gdy mają masę pacjentów do przyjęcia. Gdy w szpitalu, w którym pracowałem wprowadzano elektroniczną dokumentację do niektórych poradni trzeba było wysłać 2 lekarzy zamiast jednego - po prostu jeden nie wyrabiał się z przyjęciem wszystkich zapisanych pacjentów.

Napisano

Ja jeszcze nie spotkałem lekarza ładnie piszącego a nawet nie spotkała studenta medycyny na wyższych latach ładnie piszącego. Studia zmieniają ludzi. I charakter pisma. 

Napisano

Ja pisałem maturę na komputerze (a wzory chemiczne rysowałem na oryginalnym arkuszu)

Dlatego raczej ku zapisom elektronicznym bym się skłaniał , chociaż na studiach jeszcze nikt nie zakwestionował mojego kolokwium czy kartkówki (co zdarzało się w niższych szkołach )

Napisano

Ja jeszcze nie spotkałem lekarza ładnie piszącego a nawet nie spotkała studenta medycyny na wyższych latach ładnie piszącego. Studia zmieniają ludzi. I charakter pisma. 

co prawda widziałam niewielu takich, ale istnieją lekarze piszący ładnie i czytelnie :D co do studentów się nie wypowiadam, bo nie znam zbyt wielu z wyższych lat, ale patrząc na to, że w kserach dostępne są ich notatki z zajęć, z których można się potem uczyć na egzamin, to chyba też można... Nie wierzę, że można zacząc bazgrać, skoro wcześniej pisało się estetycznie. Mam kilka takich znajomych osób, które zawsze będą ładnie pisać, jestem tego pewna :D

Napisano

Ja sam stwierdziłem, że moje pismo zaczyna być coraz gorsze, dlatego od kilku miesięcy staram się je poprawić i nawet nieźle mi to wychodzi ;) Uważam, że lekarz powinien poświęcić te kilkadziesiąt sekund wiecej na czytelne wypisanie recepty lub leków w karcie, bo to po prostu ułatwia wszystkim pracę i jest wyrazem szacunku do drugiego człowieka. Znam jednego medyka, który zlecenia wypisuje drukowanymi literami w takim samym czasie jak inni lekarze swoimi kulfonami. Wszystkie pielęgniarki są mu za to wdzięczne, a i farmaceuci też pewnie nie narzekają, o pacjentach już nie wspominając. Zatem jak ktoś chce to może. Niestety większości się nie chce i mają to głęboko w d... Może komputery nas uratują ;)

Napisano

W tej pracy nie za bardzo jest czas na ładne pismo. Ładne, czytelne pismo wymaga niestety czasu, a tego nigdy nie ma dość.
To z jednej strony.
Z drugiej jednak sam nieraz cholery dostaję jak wpada mi w ręce konsultacja, z której nic a nic nie jestem w stanie odczytać, a więc pożytku z tego zero i muszę tracić czas na telefony z pytaniami "co poeta miał na myśli". Sam niestety nie piszę zbyt ładnie- podobno moje pismo wygląda elegancko, ale z odczytaniem już nie jest tak fajnie. Dlatego też np. nazwy leków w zleceniach piszę zawsze drukowanymi literami. Oszczędza to problemów zarówno pielęgniarkom, jak i mi, bo nie muszę co chwila tłumaczyć co przed chwilą zleciłem.

Mój Tato (którego pismo nota bene też wygląda na coś pomiędzy zapisem migotania przedsionków a arabskim) opowiedział mi kiedyś, że dostał pewnego razu zapis konsultacji od kolegi neurologa. Nie był pewien nawet z której strony powinno się na to patrzeć, więc dogonił znajomego zanim ten wyszedł ze szpitala i zapytał "co tu jest napisane  i co robić z pacjentem". Ten popatrzył, obrocił kartką kilka razy i powiedział w końcu "ee wiesz co- weź mi go kurwa jeszcze raz przyślij"

 

 

Osobna sprawa to jest to o czym już wspomnieliście. Coraz mniej piszemy, a coraz więcej stukamy w klawisze. Ma to niewątpliwe plusy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.