Zawartość dodana przez SaNataANa
-
Najlepszy rok na medycynie?
no to z utęsknieniem odliczam dni do roku nr 4... ej, wygląda na to, że jesteśmy naprawdę spoko uczelnią, bo humany mieliśmy tylko na 1 roku i potem sobie odpuścili genetyka jest taka super w porównaniu np. z immunologią!
-
Najlepszy rok na medycynie?
oooooooooooo nie, 3 jest najgorszy na świecie, mam nadzieję, że nie będzie już więcej takiego koszmaru jak teraz. I nawet zajęcia kliniczne go nie uratują, bo też nic na nich nie robimy Wg mnie najlepszy był 2, mimo niektórych beznadziejnych przedmiotów, ale było dużo mniej zajęć i dużo więcej wolnego czasu. No i plan był ciekawszy niż teraz, bo Wrocław nie zna pojęcia bloków i woli robić zajęcia poranne i popołudniowe, w środek wciskając wykłady i zamieniając nasze życie w piekło. Od razu lepiej sobie rozbić namiot na Klinikach...
-
Ile zarabiają lekarze rezydenci?
to rzeczywiście bida z nędzą... na etacie da się zarobić więcej?
-
Specjalizacja 'na etacie'
wolontariat? 5 lat pracy za darmo, żeby zostać specjalistą? No chyba nie.
-
Ile zarabiają lekarze rezydenci?
a ile to wyjdzie netto? tak plus minus
-
Specjalizacja 'na etacie'
a można robić jakoś inaczej speckę poza rezydenturą niż na etacie? Zawsze myślałam, że są tylko 2 opcje.
- Gdzie można się najwięcej nauczyć?
-
Motywacja do nauki
Jak miło mi się czyta te kilka postów! Myślałam, że tylko ja mam takie problemy Ja też uważam, że sen jest dużo ważniejszy niz zarywanie nocy celem nawalania na koło, bo i tak nic to nie daje, ale w grupie bardzo duzo ludzi to robi i potem ledwo żyją na zajęciach. Dla mnie również największą motywacją jest nieposiadanie poprawki, zwłaszcza w sesji, poprawkę z kolokwium jeszcze jakoś zniosę.
-
Eutanazja
ja jestem za eutanazją, powinna być dopuszczalna CO NAJMNIEJ w kliku przypadkach określonych konkretnie prawnie, podobnie jak aborcja. Choć osobiście popieram ją w pełni.
-
Wirtualny lekarz
nie wiem na czym polega taki cewnik, ale posiadanie ciała obcego przez tak długi czas w swoim ciele nie brzmi zbyt bezpiecznie z powodu różnych mikrobów, które lubią takie środowisko, więc może jest powód, dla którego żaden lub prawie żaden lekarz tego nie proponuje. A to, że lekarze myślą, że pacjenci nic nie wiedzą... bo tak najczęściej jest. Szkoda tylko, że jest też gros lekarzy, którzy uważają się za bóg wie kogo i pogardliwie podchodzą do każdego pacjenta, ze studentami medycyny i innymi lekarzami włącznie. Da faq?!
- Wirtualny lekarz
- Specjalizacja zagranicą
- No i mamy rewolucje! Specjalizacje modułowe
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
Kaamil, ja tez mówiłam o progach końcowych, a nie pierwszych 120 pkt na niestacjonarne przy 300 pkt max? No raczej niemożliwe. EDIT: masz źródło: http://www.am.wroc.pl/content/view/4451/563/ pomyliłam sie o kilknaście punktow jesli chodzi o próg w 2010 roku...
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
Pozwolę sobie zauważyć, że w wyjątkowo mało sprawiedliwy sposób oceniasz studentów studiów niestacjonarnych - owszem, kasa kasą, ale pewne możliwości intelektualne również trzeba posiadać. Po pierwsze, progi na studia niestacjonarne są oczywiście niższe, ale nie bardzo niskie. Po drugie, kolokwia, zaliczenia i egzaminy piszą tacy studenci dokładnie takie same jak studenci studiów stacjonarnych - jeśli sobie radzą, to znaczy że są na tym samym poziomie co studenci studiów stacjonarnych. BTW - spotkałem się już z niejednym przypadkiem osoby ze studiów niestacjonarnych, która radziła sobie o niebo lepiej od studenta stacjonarnego. Może faktycznie warto byłoby wrócić do jakiś dodatkowych egzaminów przed studiami, bo jednak osoby takie, idąc tym tokiem myślenia, bardziej zasługiwały na bezpłatne studia... zapewne, niestety mi nie było dotychczas dane takowych przypadków poznać, a przeciwne a i owszem. Co do progów - "za naszych czasów" faktycznie nie było przepaści, teraz kiedy stały się jeszcze droższe przepaść jest. Kaamil, w ogóle nie masz racji. Najeżdżasz tak strasznie na studentów niestacjonarnych, bo najwyraźniej samych idiotów spotkałes na swojej drodze, a takie stereotypowe myślenie nie jest najlepsze. Zanim poszlam na studia obserwowałam różnice w progach między stacjo a niestacjo i przepaść zdecydowanie malała z roku na rok (znajoma w 2009 roku dostała się z ok.200 pkt, gdy na stacjo było 247 chyba, natomiast już w 2010 roku próg wyniósł ok.230 pkt przy progu na stacjo 249). Owszem, zawsze może zdarzyć się wyjątek i rzeczywiście ktoś będzie "tępakiem" z bogatego domu, ale generalnie rzecz biorąc rzeczywiście zdarzają się niestacjonarni z równie dobrymi lub lepszymi ocenami od stacjonarnych. Co innego, jak ktoś od razu wykłada grubą kasę i nie próbuje poprawiać matury, a co innego jak ktos pisze ją kilka razy bez wyraźnej poprawy, a nie wyobraża sobie innego zawodu, niż lekarz lub dentysta. To jest indywidualna sprawa każdego człowieka, możesz sobie ich obrabiac siedząc przy piwie ze znajomymi albo powiedzieć konkretnym osobom prosto w twarz, ale daruj sobie te posty na forum. Bo gdybyś jeszcze nie zauważył, matura to nie jest ŻADEN wyznacznik IQ ani predyspozycji do danego zawodu. Wykuć schemat, wstrzelić się w schemat, ot i cała historia.
-
wypisywanie recept
Hej, mam takie pytanie - czy to prawda, że lekarz nie może sam sobie wypisywać recept?
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
jaką robisz speckę, Messer?
-
Homeopatia i lekarze
homeopatyczny ostry dyzur nigdy się nie znudzi
-
Umiejętności praktyczne zdobywane na studiach medycznych.
u nas jest ciężko ze stypendium? Hmm, to chyba mamy różne doświadczenia. Sama nie mam stypendium naukowego, ale znam naprawdę ogrom osób, które mają i to już kolejny rok z rzędu, więc nie wiem, czy to takie nieosiągalne. Poza tym średnia ocen ze studiów jest chyba ważna, słyszałam, że podczas rekrutacji na staż biorą ją nieraz pod uwagę, a to chyba siara skończyć studia ze średnią 3,0 lub nieco wyższą...
-
Proszę o radę. :)
w niektórych miastach jest przelicznik dotyczący poziomu zdawanego przedmiotu, ale w Gdańsku chyba wszystko liczone jest 1:1, tak mi się wydaje. Wtedy bardziej opłaca się zdawać fizykę, bo musiałabyś mieć podstawę, która jest prosta i jeśli dobrze Ci idzie z fizyki, to polecam jak najbardziej to rozwiązanie. Matematykę i tak musisz napisać i w niektórych miastach też ją liczą na podstawie do puli punktów rekrutacyjnych, więc nie jest tak źle Musisz zobaczyć na stronach uczelni, ktore Cię interesują, jakie są dokładne wymagania na rok 2013 i tym się kierować.
- Złota specjalizacja 2022
- Zakup pierwszego stetoskopu
- przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
-
przyspieszenie zapamietywania - szczegolnie material "pamieciowy"
ja czegoś tutaj nie rozumiem - masz nauczyć się słówek z języka obcego - na to nie ma innej metody, niż powtarzanie. Możesz sobie co najwyżej skojarzyć z jakimś innym językiem (ja tak robiłam na przykład na łacinie). Oczywiście, jeśli nie będziesz utrwalał nowego połączenia w mózgu, to ta wiedza zaniknie, i tak jest ze wszystkim. Każdy ma jakąś indywidualną metodę wypracowaną na zapamiętywanie i sugerowanie się tym, że studenci medycyny mają najlepsze techniki jest dość naiwne. Napisz na forum prawników, oni też od czasu do czasu muszą wkuć ogromną partię materiału. Albo do filologów - na pierwszych 3 latach mają co roku potężne egzaminy ze słownictwa. Nie sądzę jednak, żeby czyjakolwiek odpowiedź Cię zadowoliła.
- Zakup pierwszego stetoskopu