Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

MedFor.me - Medycyna. AI. Obiektywnie

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kot

MD
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kot

  1. Być może uznano AF za objaw nadczynności tarczycy? Z drugiej strony trochę nie chce mi się wierzyć, że przy takich wynikach badań hormonalnych może się ujawniać AF. Nie wykonano żadnych dodatkowych badań (USG tarczycy, p-ciała antyTPO itp). Już prędzej AF można zwalić na karb nieleczonego NT. Jeśli chodzi o różnicę między amiodaronem doustnie a dożylnie - doustnie stosuje się przez wiele dni zaczynając od bardzo dużych dawek wysycających. Jest więc różnica w dawce jodu. Niby nawet 150 mg amiodaronu zawiera bardzo dużo jodu. Tu pojawia się pytanie ile z tego jodu faktycznie pozostaje w organizmie człowieka? Czy dawka jodu oddziałująca na organizm po podaniu pojedynczej dawki też powoduje zaburzenia w funkcji tarczycy? Tak szczegółowych danych dotyczących farmakokinetyki tego leku też nigdzie nie znalazłem
  2. Chyba trafiłem na "dziurę w wiedzy medycznej" Jedyną nadzieją są te badania prof Sadowskiej - mam nadzieję, że uda mi się je znaleźć. Czy taki profil badan hormonalnych uprawnia do włączenia tiamazolu bez jakichkolwiek innych badań? Czy badanie funkcji tarczycy w ostrym stanie (zaostrzenie POCHP z dusznością) jest miarodajne?
  3. Witam Ostatnio na internie rozwinęła się ciekawa dyskusja na temat stosowania amiodaronu. Mamy pacjenta, który przyszedł do szpitala z szybkim (160-180/min) AF trwającym od tygodnia oraz zaostrzeniem POCHP. Jedną z opcji było podanie amiodaronu we wstrzyknięciu i.v. celem zwolnienia rytmu serca. Lekarze doszli do wniosku, że nie można tego robić bo pacjent ma nieznacznie podwyższone fT4 przy prawidłowym TSH i fT3. I tak pacjent leży sobie od 4 dni i napiernicza 160/min.... I tutaj moje pytania kliniczne: 1) Czy nieznacznie (1,8 przy normie do 1,6) podwyższone fT4 przy TSH rzędu 3,3 (N 1,0-4,0) i prawidłowym fT3 to zaburzenie funkcji tarczycy?! Czy jest to przeciwwskazanie do stosowania amiodaronu? 2) Czy zastosowanie pojedyńczej dawki 150 mg amiodaronu i.v. rzeczywiście grozi zdestabilizowaniem funkcji tarczycy i groźnymi tego powikłaniami? W rozmowach z kardiologiem z innego szpitala dowiedziałem się, że amiodaron podawany dożylnie praktycznie nie ma działań ubocznych dotyczących tarczycy. Wszystkie artykuły do których dotarłem mówią, że stosowanie amiodaronu doustnie stwarza ryzyko powikłań tarczycowych. Nie ma wzmianki o pojedyńczych dawkach amiodaronu i.v. Podobno prof Rydlewska-Sadowska na przełomie lat 80 i 90 napisała na ten temat artykuł - niestety nie udało mi się go znaleźć. Odpowiedzi nie znalazłem ani w Szczekliku, ani w Goodmanie, ani w informacjach dotyczących amiodaronu (Chpl itp), ani w artykułach w internecie w bazie pubmed (amiodarone, thyroid, intravenous itp.). Może ktoś z Was wie gdzie mógłbym znaleźć jakieś informacje na ten temat?
  4. temat odpowiedział Kot → na NewmanLEK i LDEK
    85% pozwala na spokojne dostanie się na większość specjalizacji na mazowszu
  5. temat odpowiedział Kot → na h8paDyskusja ogólna
    wszystko się da załatwić nawet jak się chce to można trafić do takiego miejsca w którym pozwolą jedynie patrzeć na pobieranie krwi. I to też nie ze zbyt bliskiej odległości
  6. temat odpowiedział Kot → na h8paDyskusja ogólna
    po zajęciach w prosektorium bedziesz mogła wcinać kanapkę nad rozkładającymi się zwłokami. a w pl można przejść przez całe studia ze średnią 5,00 nie mając w ręce strzykawki czy venflonu
  7. to tak a propos linka w poście danmilmana?
  8. temat odpowiedział Kot → na PysiaDyskusja ogólna
    No na przykład ja oglądałem Ostry Dyżur bo za moich czasów nie było Housea
  9. temat odpowiedział Kot → na martyna.kwaczNa każdy temat
    niektórzy twierdzą, że do lekarza należy mówić "Panie Lekarzu" a nie "Panie Doktorze" bo byle lekarz nie ma doktoratu :DDDDD
  10. temat odpowiedział Kot → na martyna.kwaczNa każdy temat
    Moja mamę podczas ostatniego pobytu w szpitalu znacznie bardziej zdenerwowaly pielęgniarki niż perspektywa wielogodzinnej operacji. miały taka niezbyt miła manierę "zawarczenia" pacjenta na samym początku zeby broń Boże niczego od nich nie chciał i sie nie odzywał. Jedna warczala zeby nie wstawała z łóżka, inna ze ośmieliła sie prosić o basen. Powiedzieć siostro do pielęgniarki to jeszcze pól biedy. Niektórzy tak mówią do ratowniczek medycznych
  11. temat odpowiedział Kot → na martyna.kwaczNa każdy temat
    Ja używam tego określenia bo współpracuje rownież z pielęgniarkami, ratownikami i ratowniczkami medycznymi. Nie chce mi sie rozpisywać na lekarza a juz szczególnie młodego tez często reaguja alergiczne. Generalnie współpraca z pielęgniarkami to cała nauka z pogranicza szamanstwa i fizyki kwantowej :>
  12. temat odpowiedział Kot → na martyna.kwaczNa każdy temat
    Otóż to. Ja na przykład ponad relacje koleżeńskie przedkładam profesjonalizm i sumienne wykonywanie swoich obowiązków. Jeśli personel średni jest w porządku to ja tez jestem w porządku.
  13. Ech wspomnienia powróciły. Dzis odebrałem z uczelni swoje świadectwo maturalne
  14. dobrze że linka do strony pzwl nie zamieścił w profilu ;P btw. G&G is the best! )))
  15. Matt - o ile mi wiadomo obecnie obowiązuje rozporządzenie MZ z dnia 2 stycznia 2013 (które nota bene wprowadziło specjalizacje modułowe) i tam takiego zapisu nie ma A jeśli chodzi o znajomość prawa to zgadzam się w 100%. Wielu kolegów nie ma nawet pojęcia o istnieniu aktów prawnych dotyczących przeróżnych spraw. Pracują podejmując różne działania: "bo kolega tak robi", "bo ordynator mówił że tak trzeba". Myślę, że to kiepskie tłumaczenie w sądzie. Zawsze interesowałem się prawnymi uwarunkowaniami wykonywania zawodu. Niestety jak zobaczyłem te wszystkie ZUSowe przepisy związane ze zwolnieniami, rentami, inwalidztwami itp to trochę się przeraziłem i zraziłem. Obecny rząd wprowadził taki chaos związany z receptami, refundacją, zasadami organizacji opieki zdrowotnej, zasadami postępowania z pacjentami, że bardzo trudno się w tym połapać. Co najgorsze - prawie codziennie pojawiają się przeróżne akty prawne i jeśli ktoś naprawdę pilnie nie śledzi stron ministerstw albo portali branżowych to nie ma szans dowiedzieć się o ich istnieniu. P.S Można obecnie odbywać jedną specjalizację a rezydentura jest jedynie dla osób nie posiadających żadnej specjalizacji. Można zmienić specjalizację odbywaną w trybie rezydentury. Wystarczy rozwiązać umowę o pracę i zgłosić rezygnację z odbywania specjalizacji przed kolejnym postępowaniem konkursowym.
  16. LoL to nie wiesz co czytasz? dorywcza praca zaraz po studiach to jednak co innego niż rezydencka umowa o prace na oddziale. Zarówno pod względem finansowym, bezpieczeństwa, możliwości nauki, praw pracownika itp. Można jeździć paleciakiem, malować płoty, skręcać meble albo pracować jako sanitariusz wożąc pacjentow. Ja wole iść na inna rezydenture i przeczekać rok w miarę spokojnych warunkach. Uważam ze to jest najlepsze wyjście i wybranie właśnie jego świadczy o życiowej zaradności. Poza tym jest to wyjście awaryjne. Nie zamierzam sie przejmować tym ze mogę komuś zając miejsce z dwóch powodów: awaryjna specjalizacja jest stosunkowo mało oblegana i progi sa niskie a poza tym nikt nie miałby skrupułów zeby zając moje miejsce.
  17. Heh w którym rozporządzeniu MZ? Coś bajki opowiadasz. A dostanie sie gdzies na przeczekanie ma sens jeśli ktoś ma dziecko na utrzymaniu i perspektywę bycia bezrobotnym. Nie sądzisz?
  18. a ja nadal czekam na podstawę prawną Kaamil
  19. czy ja wiem. Nie znalazłem nigdzie takiego zapisu. Możesz podać nazwę aktu prawnego oraz numer paragrafu?
  20. jak ktoś już w to bagno wdepnie to potrzeba mu naprawdę wiele samozaparcie żeby się z niego wydostać. Bo szkoda wielu lat ciężkiej pracy
  21. Ech zawsze pozostaje załapać się na jakąś inną speckę i przezimować rok mając nadzieję, że sytuacja się zmieni w kolejnym rozdaniu. Co do miejsc etatowych - wiem, że można sobie takie załatwić. Trzeba tylko wiedzieć z kim odpowiednio zagadać.
  22. Mnie nie uratuje bo jest rezydenturowa posucha Ale może da radę etat.
  23. zostać specjalistą, mieć dr n. med., trzy specjalizację też nie jest wyczyn. U mnie niedaleko domu jeździ taki jeden w pogotowiu. Co tam robi nie wiem sam, ale już będąc stażystą jestem w stanie powiedizeć, że jest kompletnym przygłupem. Jak będę kiedyś potrzebował pomocy i on przyjedzie to żywego mnie do karetki nie weźmie.
  24. buhehehe patrząc na listy przyjętych można się zastanawiać, na czym polega racjonalne myslenie niektórych kolegów. Być może startują na rezydenturę z 60% bo wiedzą, że i tak dostaną się na etat EDIT: Miejsca szkoleniowe w tych wszystkich podspecjalizacjach interny podzielą się teraz między te dla rezydentów i te dla osób posiadających odpowiednią specjalizację. Czyli będzie ich na pewno mniej niż obecnie miejsc pozarezydenckich w tych specjalizacjach. Czyli jeśli teraz są np 4 miejsca z nefrologii dla osób posiadających specjalizację z chorób wewnętrznych to teraz będą 2 miejsca dla rezydentów i 2 miejsca dla internistów ze specką. Nie macie co liczyć na cuda. Kamil - lepiej od razu zadbaj o dobre stosunki z jakimś profesorem bo możesz mieć ciężko

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.